Co myślicie o plakatowej wojnie?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 11:42
Plakaty, Plakaty i jeszcze raz plakaty. Gdzie spojrzę słupy poozdabiane dyktą
z kandydatami. Szczególnie dużo Mielcucha i Gołubowicza, ale to akurat nie
dziwi, bo Mielcuch bogacz pierwszej klasy. Stać go na reklamę wielkiego
formatu. Ciekawe czy drukarnia, która jego postać na papierze uwieczniła
wystawiła fakturę na termin? Jeśli tak to może długo czekać na pieniądze, ale
chyba nikt nie jest już w Zabrzu tak naiwny! Zaległości płatnicze firmy M są
już u nas znane. Nie przeszkadza to jednakże za pieniądze, które jest winny
dostawcom i wykonawcom organizować "rodzinne spotkania" - wiece wyborcze z
piwkiem i grochówką.
    • kasiora Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? 18.10.02, 11:45
      Jozek-a M. tez Ciebie nie zaprosil?
      • Gość: Józek Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 11:58
        Wręcz przeciwnie! Ale nie przepadam za Strzelcem, wolę Tyskie i za własną kasę.
    • voter Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? 18.10.02, 12:28
      Rzeczywiście niezły śmietnik z miasta nam zrobili! Ale to w końcu tzw
      kampania! Jakby tego było mało - przed chwilą wysiadłem z samochodu: ile
      przyczep z "giga" plakatami wyruszy jeszcze w miasto? Nie dość, że i bez tego
      Zabrze jest nieźle zakorkowane?
      A stawianie takich przyczep na chodniku (wczoraj stała taka jedna w samym rogu
      przy skrzyżowaniu 3 Maja - Monte Cassino), co na to nasi stróże prawa, nie
      przeszkadza, prawda?
      • kasiora Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? 18.10.02, 14:18
        a rece z przerobu zaciera jeden z kandydatow na radnego wystepujacy na tym
        Forum.(z Komitetu Platformy Obywatelskiej)Chyba po tej kasie sam zrezygnuje z
        kandydowania.Powodzenia.
    • samoobron Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? 18.10.02, 18:06
      Ceiekawe jednak dlaczego jest tak monotonnie ??
      Głównie SLD i Rodziny Zabrzańskie.
      • Gość: ... Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? IP: 213.216.77.* 18.10.02, 21:04
        co masz na myśli pisząc "monotonnie"????

        • samoobron Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? 19.10.02, 05:56
          To co napisąłem.
      • Gość: J.K.K. Re: Co myślicie o plakatowej wojnie? IP: router:* / 192.168.2.* 19.10.02, 08:43
        Bo reszta nie ma pieniędzy! A te dwie formacje mają ich multum!
        • Gość: student Jestem ciekaw kto to wszystko posprząta IP: *.icm.edu.pl / *.sobieskiego.trzepak.pl 19.10.02, 15:46
          Jestem ciekaw kto to wszystko posprząta
          • samoobron Re: Jestem ciekaw kto to wszystko posprząta 19.10.02, 17:54
            Teoretycznie za posprzątanie plakatów odpowiedzialni są ci którzy na nich
            widnieją.
            Z samym sprzątaniem bywa różnie.
            Dzisiejszej nocy powieciłem swój plakat na plakacie z poprzednich wyborów.

            Co do kosztów.
            Kampania kosztuje. Dużo.
            Dużo jak dla mnie. Na jej prowadzenie przeznaczyłem jedną swoją pensję, czyli
            1000 zł. Z tej kwoty udało mi się zrobić tysiąc plakatów i ulotek (kolorowych
            na dobrym papierze), duży plakat (125 x 75) który wożę na bagażniku swojego
            auta, dołożyłem także trochę do wspólnej kampani Samoobrony.
            Gdybym jednak nie miał znajomej drukarni, kosztowało by mnie to dwa razy więcej.
            Nie wiem jeszcze ile wydam na paliwo, ale też będzie to duża kwata i na pewno
            nie zmieszczę się w założonym budżecie. Nie stać mnie na wynajęcie auta z
            przyczepą, ani na opłacenie rozwieszania plakatów i rozdawania ulotek, a
            wolontariuszowi też należy się choćby ciepłe jedzenie i herbata przy takiej
            pogodzie. Dlatego wszystko robię sam z rodziną.

            Patrząc więc na kampanie pana R.U. oraz SLD, można sobie wyobrazić ile ich to
            kosztuje. I na pewno (nieoficjalnie) przekroczą budżet limitowany przez
            ordynację wyborczą (w mieście na prawach powiatu - 3 000 zł na kandydata do
            rady).
            Ja nawet nie będę musiał udawać, ile wydałem. I tak nie przekroczę tej kwoty.
Pełna wersja