Gość: SIWY
IP: *.one.pl / 192.168.1.*
23.10.02, 06:48
Patrząc na sposób kampani pana R.U. zastanawiam się czy to nie wstyd że ja
osobiście podaję się za chrześcijanina.
Bo jak człowiek wierzący może nie znać bibli. Nie mówię już o starym
testamencie, ale o w nowym w którym to Jezus wyrzuca kupców z światyni.
A jak można nazwać polityków którzy w kościołach prowadzą swą kampanię
polityczną. Wstyd mi za tych ludzi że należą i chełpią się tym iż są
katolikami - chrześcijanami. Wstyd też mi za księży którzy się pod tym
podpisują i którzy w imię mamony na to wszystko pozwalają.
WSTYD WSTYD WSTYD WSTYD WSTYD
A na marginesie wszystkim którzy czują się katolikami przypominam
Ewangelię ŚW Mateusza 6,5-6
"Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić sie,
stojąc w synagogachi na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby sie ludziom
pokazać..."
I jak można nazwac naszego pana R.U. - poprostu OBŁUDNIKIEM - smutne że
podpierając się wiarą ktoś robi karierę polityczną.