pokarzmy że w mieście są ludzie czekający na zmian

IP: *.icm.edu.pl / *.sobieskiego.trzepak.pl 06.11.02, 10:00
Ten marsz naprawde może zacząć oddychać Zabrzańskim powietrzem --
przecierz możemy pokazać nasze niezadowolenie dla ostatnich 12 lat ,a
jednocześnie przeszczec nowych radnych i nowego prezydenta że:
"Naprawdę czekamy na zmiany"-a cierpliwości coraz mniej .
    • Gość: sarin Re: pokarzmy że w mieście są ludzie czekający na IP: *.icm.edu.pl / *.sobieskiego.trzepak.pl 06.11.02, 12:41
      ciekawe nie macie czsu chęci czy tak wam dobrze?-a może sie boicie gwardi
      przybocznej ludzi rządzących miastem ?

      ps.myślałem ze macie "jaja" myliłem się -przykre:(
      • Gość: Stanisław Sidor Re: pokarzmy że w mieście są ludzie czekający na IP: 157.25.152.* 06.11.02, 13:52
        Spokojnie, jednym zrywem nie rozwiąże się całej dramaturgii. Pomysł jest dobry
        i trzeba go zrealizowac, ale czy musi to być koniecznie w ramach kampanii
        wyborczej? Nasze problemy nie skończą się 10 listopada, niezależnie od tego,
        kto zostanie wybrany na prezydenta miasta. My obywatele dalej będziemy drążyć
        tę skałę. Nie studźmy zapału.
        • Gość: sarin Re: pokarzmy że w mieście są ludzie czekający na IP: *.icm.edu.pl / *.sobieskiego.trzepak.pl 06.11.02, 14:20
          Z jednej strony ma Pan racje ale czy nie było by bardziej wymowne
          zorganizowanie marszu jeszcze przed 10 listopada -i tak nich chciał bym by
          marsz miał charakter agitacyjny -ma to być marsz wyrarzający tylko i wyłącznie
          potrzebe zmian i nie warzne kto wygra wybory-niech wie że ludzą coraz bardziej
          nie podoba się polityka UM -chcemy zmiany -a marsz ma być tylko mobilizacją dla
          przyszłych rządzących naszym miastem !!!-nie chciał bym by marsz posłużył
          jakimś lokalnym polityką jako swoista reklama -to ma być impreza bez nazwisk i
          ugrupowań ,maja iść ludzie czyt.(mieszkańcy) Zabrza a nie siły polityczne.

          ps.a to że akurat pan "U"jest prezydentem od 11 latek to nie moja wina jest mi
          naprawde obojetne czy nazywał by sie Urbańczyk czy też kowalski (robi to co
          robi)- a mnie boli to że coraz więcej moich kolegów (rówieśników)nie widzi
          rzadnych perspektyw to jest załosne że ludzie chcą uciekać do innych miast czy
          państw fakt nigdy polska nie była jkimś super państwem ale ile to może trwać?!!
Pełna wersja