Polak (w teorii) kulturalny

IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 21:13

Nie czytamy, nie chodzimy do teatru ani opery, z daleka omijamy muzea.
Ale mamy o sobie dobre mniemanie.

kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1100341&KAT=238
    • minyacollo Re: Polak (w teorii) kulturalny 07.11.02, 16:15
      A kiedy przyjażdża mój znajomy z zagranicy
      ,który jest m.in. wielkim pasjonatem opery, to zostaje wyzwany od najgorszych.
      Teraz rozumiem- z takim hobby i kulturą jest w Polsce odmieńcem...
      • Gość: sarin Re: Polak (w teorii) kulturalny IP: *.icm.edu.pl / *.sobieskiego.trzepak.pl 07.11.02, 19:03
        ten problem jest owiele bardziej skomplikowany (po części wynika to z naszej
        historii)-długo można by się rozwodzić-dobry temat na prace np. mgr

        ps.pytanie czemu w dalszym stopniu szkoły tak słabo naciskają na ten problem?
        -przecierz by to zmienić wystarczy jedno dobrze wychowane pokolenie(tak
        przypuszczam)a nacisk nie ma iść na elitarne szkoły tylko na te marginalne bo
        przecierz w nich uczy sie najwięcej dzieci
        -ale jeśli nauczycielą i rodzicą to zwisa(nie powinno się zatrudniać
        nauczycieli bez pasji!!!)to nic sie nie zmieni.

        np w szkole podstawowej miałem polonistke która strasznie mnie zniechęciła do
        jezyka -nauczanie od 6-8 kl (kobieta wyciagała na podium tylko dziewczynki i
        najwiękrzych kujonów reszta była dla niej zerem"kobieta często powtarzała ze ma
        na wpół błękitną krew i strasznie nie lubiła Śląska bo musiała tu przyjechać w
        poszukiwaniu pracy -jędza straszna!(na szczęście nie złamałem sie do końca" Nie
        mały udział w tym miała moja pisownia i problemy z czytaniem na głos" .W sumie
        dzieki mojej Mamie i polonisce z liceum -Pani prof M.Gorczycy "kocham"
        literature i teatr -myślę że są zawody w których bez pasji można wyrządzić
        więcej szkód a niż porzytku.
Pełna wersja