Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" !!

IP: 193.194.84.* 31.03.06, 00:59
No i proszę, ten który innym zarzuca naruszenie prawa sam ma kłopoty z prawem
i to jak widac bardzo poważne skoro postawiono zarzuty panu Lazarowi z Głosu
Zabrza w postępowaniu karnym z doniesienie Prezydenta Zabrza. Pisać nieprawdę
niejeden dziennikarz potrafi, ale odmowa zamieszczenia sprostowania jest już
przestepstwem. Już widzę te artykuły prasowe o tłumieniu demokracji w
Zabrzu. No tak, ale w Polsce dziennikarz może opluć każdego z nas i to bez
odpowiedzialności. Ale czy aby na pewno może ?

Dz, Z. :
Wczoraj rano Jakubowi Lazarowi, redaktorowi naczelnemu "Głosu Zabrza i Rudy
Śląskiej" zabrzańska policja pobrała odciski palców. Zrobiła też, w pokoju
dla podejrzanych, trzy zdjęcia twarzy do policyjnej kartoteki. Dzień
wcześniej Jakubowi Lazarowi postawiono zarzuty. Jest podejrzany o popełnienie
przestępstwa... nieopublikowania w swoim tygodniku sprostowania komendanta
Straży Miejskiej. Grozi mu grzywna oraz więzienie.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Jakuba Lazara, jako naczelnego
gazety złożył do prokuratury prezydent Zabrza, Jerzy Gołubowicz. Chodziło o
tekst z 12 maja ub.r. pt. "Stracone pieniądze" autorstwa redaktora
Przemysława Jarasza, który dotyczył publicznych pieniędzy. Dokładnie 7 tys.
zł z budżetu jednostki, które komendant straży Janusz Wiaterek wydał na
obronę Artura L., jednego ze strażników oskarżonych o pobicie.

Dwustronicowe sprostowanie "informacji nieprawdziwych i nieścisłych" przyszło
do redakcji dwa dni później. Jakub Lazar, naczelny "Głosu" odmówił publikacji.

- Sprostowanie, którego opublikowania odmówiliśmy, było autorskim spojrzeniem
na sprawę i doprecyzowaniem - mówi Lazar, który zaproponował Wiaterkowi, aby
ten napisał tekst polemiczny.

Wiaterek prostował m.in. informację, że Artur L. nie "awansował na
kierownicze stanowisko", a jedynie "czasowo, przez trzy miesiące pełnił
obowiązki kierownika referatu dzielnicowych". Inny "nieprawdziwy zarzut" wg
komendanta to zdanie o "nieprawidłowym wydaniu gminnych pieniędzy", gdyż
takiej opinii "nie zawarto w protokole kontroli". - Nie pałam żądzą zemsty,
tylko bronię własnego imienia - tłumaczy Wiaterek.

Do walki o sprostowanie włączono prokuraturę i policję, która do sprawy
podeszła niezwykle sprawnie. Inspektor Bogusław Buliński, komendant policji w
Zabrzu, która postawiła zarzut Lazarowi przyznaje: - Nie wiem czy to
potrzebne. Sugerowaliśmy, żeby chociaż inna komenda, a nie zabrzańska,
prowadziła tę sprawę. Cóż, to prokuratura wydaje polecenia, my tylko
prowadzimy postępowanie.



------------------------------------------------------------------------------
--


Postępowanie w sprawie nie opublikowanego sprostowania zostało wszczęte przez
Prokuraturę Rejonową w Zabrzu 12 stycznia tego roku. Po ponad dwóch
miesiącach śledztwa Jakubowi Lazarowi przedstawiono zarzut przestępstwa z
art. 46.1 ustawy Prawo prasowe. Asp. Wojciech Ilasz, z sekcji przestępczości
gospodarczej na wniosek prokuratora Mariusza Bukowskiego zarzucił
naczelnemu "Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej", że "w okresie od 22 lipca 2005 r.
do 11 sierpnia 2005 r. wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy uchylił się od
opublikowania sprostowania do artykułu "Stracone pieniądze" dotyczącego
Straży Miejskiej w Zabrzu". Nie rozstrzygano, czy sprostowanie w ogóle było
zasadne czy też nie.

Tekst "Stracone pieniądze" dotyczył sfinansowania adwokata dla Artura L.,
kontrowersyjnego strażnika, o którym i DZ pisał wielokrotnie. Artur L. był
oskarżony o poturbowanie ochroniarza Urzędu Miasta. Krewki funkcjonariusz
przyznał się do winy i okazał skruchę, dlatego sąd drugiej instancji orzekł o
warunkowym umorzeniu postępowania. Komendant wydał na jego obrońcę 7 tys. zł.
Wydatek zakwestionował Zenon Długokęcki, inspektor wydziału audytu i kontroli
Urzędu Miasta w Zabrzu. Przemek Jarasz, wieloletni dziennikarz "Głosu" opisał
sprawę. W tekście wypowiadali się wszyscy: Długokęcki, komendant Straży
Miejskiej Janusz Wiaterek, rzeczniczka prezydenta. Doczepiono się szczegółów,
jak twierdzi Wiaterek "istotnych błędów".

Podejrzany Jakub Lazar: - Przecież nawet prezydent Gołubowicz po kontroli w
Straży Miejskiej skierował sprawę do Regionalnej Izby Obrachunkowej.
Prosiliśmy o pełny tekst po kontroli RIO w Urzędzie Miasta, odmówiono nam -
mówi rozgoryczony.

Lazar twierdzi, że podczas spotkania z Wiaterkiem ustalono, że jeśli RIO
oczyści z zarzutów komendanta, napiszemy o tym, a on te niejasności wyjaśni.
W "Głosie" ukazał się tekst zatytułowany "Nie złamał dyscypliny", w którym w
pierwszych zdaniach napisano: "Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych przy
Regionalnej Izbie Obrachunkowej w Katowicach odmówił wniesienia wniosku o
ukaranie Janusza Wiaterka - komendanta Straży Miejskiej w Zabrzu. Rzecznik
nie dopatrzył się złamania dyscypliny finansów publicznych w wydaniu prawie 7
tysięcy złotych z budżetu jednostki na obronę adwokacką strażnika (...)". To
nie zadowoliło komendanta. Upierał się przy sprostowaniu szczegółów. Nigdy
też nie napisał tekstu polemicznego, do którego zachęcał go naczelny "Głosu".

Prok. Alina Skoczyńska, kierownik działu śledczego Prokuratury Rejonowej w
Zabrzu: - Nie prowadzę tej sprawy, a jedynie ją nadzoruję. Redaktorowi
naczelnemu przedstawiono zarzut nieopublikowania sprostowania, które
zawierało istotne informacje. Był zobowiązany do uzupełnienia ich na łamach
gazety.

"Głos Zabrza i Rudy Śląskiej" jest znany z ostrych artykułów na temat
lokalnej władzy, straży miejskiej, prokuratury i policji. Opisał kłopoty z
długami prezydenta Gołubowicza. Wykazał np. że zataił przed prokuratorem, iż
miał niespłacone pożyczki od znanego kardiologa, skazanego za wyprowadzenie
pieniędzy z Grudyni. - Gdy prezydent swoją kolejną nieobecność w sądzie
tłumaczył niezapowiedzianymi konsultacjami samorządowymi w Częstochowie,
sprawdziliśmy, że w ogóle ich nie było - opowiada Przemek Jarasz.

Jakub Lazar: - Nie złamiemy się.

Powiedziała nam

Prof. Ewa Nowińska, medioznawca, specjalista prawa prasowego z Instytutu
Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Rady Instytutu
Dziennikarstwa Polskapresse

Jestem głęboką przeciwniczką karania w ten sposób za artykuły prasowe. Jest
droga cywilna, która wszelkie wątpliwości i stanowiska stron ma ocenić,
wyważyć i zdecydować. Te rutynowe czynności policji i prokuratury względem
naczelnego "Głosu" nie pasują do czynu, jaki on miał popełnić nie publikując
sprostowania. Wygląda to na nadużycie z przysługującego prawa stronie, która
czuje się pomówiona przez gazetę. Czy naprawdę trzeba było angażować
państwowe organy do takiej sprawy? Jeśli wytoczono najcięższe działa,
niech "Głos" idzie do sądu i obroni swoje racje. Proces trzeba relacjonować,
rzetelnie, ale w świetle jupiterów.

Po ponad dwóch miesiącach śledztwa Jakubowi Lazarowi przedstawiono zarzut
przestępstwa z art. 46.1 ustawy Prawo prasowe.
    • Gość: mira Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.belcomct.net / 212.49.85.* 31.03.06, 07:19
      Dziennikarzy też obowiązuje prawo w tym kraju, tak sądzę. Media w tym kraju już
      przesadzają a nasz Głos Zabrza to szczególnie. Skoro proszono red. nacz. o
      zamieszczenie sprostowania do artykułu, to powinna gazeta to sprostowanie
      zamieścić, to proste. Chyba, że chciano ukryć własną niestaranność w
      gromadzeniu materiału i nie chciano się przyznać do błędu. Moim zdaniem prawo
      zostało naruszone i pomimo darcia szat przez dziennikarzy (co jest zrozumiałe)
      wina Lazara jest bezsporna. Jedno mnie smuci - to że Lazar odpowiadać musi za
      błędy Jarasza.
      • Gość: prawnik Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 08:26
        Szef gazety z Zabrza został potraktowany jak przestępca bowiem ODMOWA
        zamieszczenia sprostowania jest PRZESTĘPSTWEM. Proste.
        • Gość: oscar Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 09:05
          Lazar nie ma racji, popełnione zostało niestety przestępstwo. Wynika to z prawa
          prasowego. Warto też zapamietać jedno zdanie panowie redaktorzy przed
          publikowaniem niesprawdzonych i nieprawdziwych artykułów - "Jest broń
          straszniejsza niż oszczerstwo, to prawda".
          • konczyce Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! 31.03.06, 09:19
            No i cóż więcej powiedziec poiza tym, że Lazar zapewne przefra sprawę. Warto
            wiedzieć że zgodnie z polskim systemem prawa wolna prasa ma służyć człowiekowi
            i obywatelowi, spełniając funkcję informacyjną i kontrolną. Dziennikarze nie
            mogą przy tym zapominać, że wolność ta nie służy tylko im (znaczna jej część
            została zresztą już dawno "zawłaszczona" przez redaktorów naczelnych i
            właścicieli pism, w praktyce wskazujących cele dziennikarskich ataków). Wolność
            prasy jest jedną z tzw. "wolności politycznych", które w praktyce muszą
            doznawać ograniczeń z uwagi na konieczność zapewnienia wolności jednostki. Tak
            więc wolność prasy nie ma i nie może mieć charakteru absolutnego ! Nie może
            mieć postaci nieskrępowanej niczym swobody działania, a tym bardziej nie sposób
            jej traktować jako samoistnego źródła wartości. Wolna prasa realizuje prawo
            obywatela do rzetelnej - czyli prawdziwej, uczciwej, jasnej, niewprowadzającej
            w błąd, odpowiedzialnej informacji. Jakkolwiek beneficjentami wolności prasy są
            w pierwszej kolejności dziennikarze, to jednak pamiętać należy, że służyć ma
            ona całemu społeczeństwu. Korzystając z wolności prasy dziennikarze nie mogą
            posługiwać się nią bez ograniczeń. Nie wolno im także stawiać barier i
            hamulców, blokujących możliwość odniesienia się zainteresowanych do treści
            opublikowanych w prasie drukowanej lub emitowanej przez radio bądź telewizję.
            Prawo sprostowania i odpowiedzi, gwarantowane w polskim systemie prawnym przez
            treść art. 31 pr. pr., stanowi jedną z gwarancji wolności prasy.
            Warunki opublikowania sprostowania lub odpowiedzi określa art. 32 pr. pr.
            W niektórych europejskich systemach prawnych prawo do sprostowania jest jedną z
            zasad konstytucyjnych. Na wagę instytucji sprostowań zwracał także uwagę
            Europejski Trybunał Praw Człowieka. Tak więc nie można mieć najmniejszej
            wątpliwości, że odmowa zamieszczenia sprostowania lub odpowiedzi godzi w dobro
            chronione, jakim jest wolność prasy, i w związku z tym powinna być ścigana. I
            tyle
            • Gość: ono Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:32
              Każdy ponosi mniejsze lub większe konsekfencje za to co robi, tendencyjne
              artykuły jakie można znaleźć w gazetach są ubarwiane i w sposób "subtelny"
              podawane nam jako jedna jedyna prawda to robienie z ludzi wariatów, brak
              obiektywizmu. piszą tak jak chcę jak czują a nie jak jest naprawdę , tylko
              dlatego że prawda może nie jest taka ciekawa i nikt by tego papierka nie kupił.
              Słowo ma większą siłę niż czyn.
    • Gość: Artur Grala Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:07
      panowie i panie tak nie moze byc ze prezydent uzywa do zalatwienia swoich spraw
      prokurature przeciez to nie jest prl tylko demokracja z tego co czytalem to
      sprawa jest bardzo dziwna i zaraz bede pisal list do prezydenta zeby sie nie
      wyglupial i nie robil z zabrza posmiewiska bo przeciez zaraz to podchwyca media
      i straci cale miasto przez prezydenta idote mam nadzieje ze pan prezydent tez
      nasle na mnie prokurature i policje za nazwanie go idiota czekam z
      niecierpliwoscia
      • Gość: Jobke Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.zabrze.net.pl 31.03.06, 12:43
        Bardzo dobrze postąpił Komendant Wiaterek. Nareszcie ktoś sie odważył i ruszył
        sprawę nietykalnych.
      • Gość: zenon Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.za.digi.pl / *.jota.digi.pl 31.03.06, 12:50
        świetnych mamy stróży porządku...
        "Artur L. był
        oskarżony o poturbowanie ochroniarza Urzędu Miasta. Krewki funkcjonariusz
        przyznał się do winy i okazał skruchę, dlatego sąd drugiej instancji orzekł o
        warunkowym umorzeniu postępowania. Komendant wydał na jego obrońcę 7 tys. zł. "

        - myśle, że jak pan strażnik miejski narozrabiał to powinien za coś takiego
        wylecieć z roboty. Zupełnie nierozumiem, dlaczego w naszym imieniu ( bo to
        pieniądze podatników) mamy finansować obronę rozrabiacza.

        co tu prostować ?
        • Gość: prawnik Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:29
          Co tu prostować ? Prosta odpowiedź - prostować nieprawdę.
          Gdyby ukazało się to sprostowanie to czytelnik wyrobiłby sobie zdanie w
          opisywanej sprawie a gdy redaktor naczelny odmawia publikacji sprostowań to
          zamyka usta osobom opisywanym, uznając tylko swoja rację, często
          nieprawdziwą.
          Przecież to zupełnie jasne. Wyobraźcie sobie że Głosie ukazuje się artykuł
          sensacyjny o WAS samych, zawiera on w swej treści nieprawdę lub
          przekłamiania. Wy piszecie sprostowanie do gazety a gazeta ma Was głęboko w
          poszanowaniu - czyli odmawia zamieszczenia sprostowania, pomimo takiego
          obowiązku który wynika przecież z przepisów prawa i pomimo monitowania w tej
          sprawie przez Was samych. Waszym zdaniem tak ma właśnie być ? Waszym zdaniem to
          jest to normalne postępowanie ?
          Nie dziwię się że Prezydent zawiadomił organa ścigania, albowiem to jest
          przestępstwo, a ściganiem przestępstw zajmuje sie w naszym kraju, no kto ? No
          właśnie : Prokuratura i Policja. Nie widzę zatem powodów do opłakiwania
          redaktorów Lazara i pana Jarasza, pomimo szacunku których ich darzę. Popełnili
          po prostu błąd.
          • Gość: zet Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.za.digi.pl 31.03.06, 13:54
            Redaktorzy gazet nie mogą być nietykalni, prawda o kimś lub o czymś jest zawsze
            subiektywna, wiadomo, że redaktorzy starają się ubarwić temat by stał się
            bardziej atrakcyjny dla czytelnika. Głos Zabrza jest znany z tanich sensacji
            niszczą opinię ludziom i kiedy nawet zapadają wyroki sądowe uniewininiające
            nigy nie piszą sprostowań. Tak być nie może. Niech też poczują smak przesłuchań
            w Prokuraturze i poczucia może niewinności? następnym razem się mocno
            zastanowią jak napisać artykuł nie wydając wyroku przed Sądem! Brawo Prezydent
            i p. Wiaterek.
          • Gość: do prawnika Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 16:15
            szkoda prawniku, że wygłaszasz takie opinie bez odniesienia sie do meritum
            sprawy. Z tego co pamiętam z publikacji Głosu, ale i z dzisiejszej DZ to
            kontrola Urzędu Miejskiego jako pierwsza wytknęła Wiaterkowi te wydatki na
            adwokata, a prezydent wysłał nawet informację o ukaranie do Regionalnej Izby
            Obrachunkowej, że komendant złamał dyscyplinę finansów publicznych. Tylko, że
            RIO po kilku tygodniach nie podzieliło stanowiska Gołubowicza. To kto jest tu
            winny - redakcja czy prezydent? Moim zdaniem to powinien dżentelmeńsko
            przeprosić i redakcje i Wiaterka i przestać wyręczać się prokuraturą. Już raz w
            sprawie tego Frydrychowskiego to zrobił, a człowieka dopiero sąd uniewinnił.
            Tak sie nie godzi postepować.
            • Gość: nieprawnik Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 17:15
              (...) Z tego co pamiętam z publikacji Głosu, ale i z dzisiejszej DZ (...)

              NO WŁASNIE, Z TEGO CO CZYTAMY (!!!!) W DZ.Z LUB W GLOSIE,

              W GLOSIE W KTORYM ODMAWIA SIE ZAMIESZCZANIA SPROSTOWAŃ DO ARTYKUŁÓW
              ZAWIARAJACYCH NP FAŁSZ. GDYBYM ZNAŁA TREŚĆ SPROSTOWANIA TO WTEDY MIAŁABYM
              JASNOŚĆ SYTUACJI A NIE POMROCZNOŚĆ JASNĄ PRZEDSTAWIONĄ JEDYNIE PRZEZ JEDNĄ
              STRONĘ CZYLI REDAKCJĘ GŁOSU.


              • Gość: lux Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.ccpit / 219.232.9.* 31.03.06, 17:40
                Mam takie wrazenie ze Wiaterek zostal w jakis sposob swiadomie wykorzystany
                przez ekipe Golubowicza w tej sprawie. Skoro rzecz dotyczyla strazy miejskiej
                to dlaczego to komendant Wiaterek nie wystapil z oskarzeniem a zrobil to
                wlasnie prezydent miasta ? Widac ze przez sprawe Wiaterka kilka osob z urzedu
                chce zrobic kuku redakcji Glosu. Co do naruszenia prawa to jest taka stara
                paremia lacinska "jakie prawo ale prawo" i jezeli nieopublikowanie sprostowania
                jest przestepstwem to Lazar dal ciala co wykorzystal sprytnie Golubowicz.
                • Gość: hej Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 18:42
                  Dura lex sed lex. Cieżkie prawo, ale prawo. Tak dokładnie brzmi łacińska
                  paremia. W tym wypadku wcale nie takie ciężki. Spokojnie. Żaden dotkliwy wyrok
                  tu nie zapadnie. Panie Jakubie, trzymamy kciuki. Ważne, ze próbujecie wykazywać
                  nieprawidłowości w mieście. Niestety gromadzenie takich informacji nie jest
                  łatwe i czasem dociera się do danych niepełnych. Tak było w tym wypadku. Co do
                  zasady Głos napisał prawdę. Tylko w kilku drobnych kwestiach, nie wpływających
                  na zawartość merytoryczną tekstu się pomylono, np. zamiast zostalo mu czasowow
                  powierzone stanowisko kierownicze, na mianowano go na stanowisko kierownicze.
                  Ryzyko dziennikarskie. Dlaczego nie opublikowano sprostowania? Bo umówiono się,
                  po dżentelmensku, że inaczej tą sprawę rozwiążą. Myślę, że Pan Wiaterek, a znam
                  go dobrze, potwierdzi tą wersję w sądzie. Zwłaszcza, że nie podlega już
                  służbowo mającemu poważne kłopoty z prawem Gołubowiczowi.
                  Ciekawe w sprawie jest coś innego. Oto władza druga - wykowawcza próbuje w ten
                  sposób zaatakować czwrtą władzę - wolne media. Dlaczego? Czego się boi? Co ma
                  na sumieniu? Znamy odpowiedzi na te pytania. Nie godzi się Panie Gołubowicz.
                  Wstydź się Pan.
                  • annaconda Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! 31.03.06, 20:28
                    Ludzie, co wy za głupoty piszecie !! Dziennikarze nie są świętymi krowami i za
                    łamanie prawa też powinni lądować w pierdlu! Obsmarowany przez media ma prawo
                    do przedstawienia w mediach swojej wersji, a przy dalszym konflikcie obie
                    strony mogą spotkać się w sądzie. Nie może być tak że dzienniarze pletą
                    bezkarnie rzeczy wyssane z palca. I jeszcze jedno: nawet jak w omawianym
                    przypadku gazeta napisała prawdę, to "bohater" artykułu I TAK MA PRAWO (!!) DO
                    ZAMIESZCZENIA SWOJEJ WERSJI I WYJAŚNIEN.
                    • Gość: obserwer Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.visp.energis.pl 31.03.06, 21:49
                      Masz rację Anaconda. Tylko czy jeśli ktos mówi o tobie nieprawde to idziesz do
                      prokuratury? A od czego są sądy cywilne? A jeśli redakcja dała komendantowi
                      możliwość swobodnego wypowiedzenia się w tekście polemicznym, to czemu z tego
                      nie skorzystał? Mógłby przecież napisac jeszcze więcej niż w klasycznym
                      sprostowaniu, które zgodnie z prawem prasowym ma prostować informacje
                      nieprawdziwe i nic ponad to. A tak na marginesie, to strażnik za którego
                      Wiaterek zapłacił, juz i tak nie pracuje. Wylał go osobiście ten sam komendant.
                      • Gość: a fe! Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.MikNET.osi.pl 31.03.06, 22:09
                        Martwi mnie co innego - to, że lazar po dżentelmensku chciał sie dogadywać z
                        komendantem, zamiast stosować prawo. A fe! Panie red., cóz to za poziom pan
                        reprezentujesz? W jakich to jeszcze sprawach dogadujesz się w cieniu gabinetu,
                        zamiast kończyć z honorem sprawe, która pan zacząłeś ze swoim nieomylnym
                        dziennikarzykiem? A fe, cała gazeta, która pan reprezentujesz! A fe! I Dziennik
                        też, a fe! Jak chcecie bronić sprawy, to słusznej, a nie takiej, co z daleka
                        śmierdzi cwaniactwem i nieudacznictwem. A fe!
                      • Gość: mloda Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 22:11
                        Obserwerze - nie może być tak aby osobie opluwanej na łamach prasy odmawiało
                        się zamieszczenia sprostowania. To jest niegodne dziennikarza i etyki
                        prasowej. A co do wyboru sądu, cywilnego, karnego - to już jest sprawa osoby
                        zainteresowanej. Jak domniemuję Wiaterek mógł założyć sprawę i z powództwa
                        cywilnego i z doniesienia w sprawie karnej, i z tego nie skorzystał. Jego
                        sprawa.
                        Natomiast zawiadomić o przestępstwie może każdy, mógł równiez Prezydent Zabrza
                        i to uczynił. Zrobił to zgodnie z prawem. Następnie postępowanie wykazało że
                        redaktor popełnił czyn zabroniony, zatem i pojawiły sie zarzuty. jestem wierną
                        czytelniczka GZIRS ale moim zdaniem wina lezy w tej sprawie po stronie
                        Lazara.
    • Gość: Piotr Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 22:38
      A kto przygotował ten donos-doniesienie do prokuratury?
    • Gość: gość Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 23:43
      Bardzo ciekawy artykuł,bardzo ciekawy. Rodzi się pytanie, czy to informacja czy
      też manipulacja. Kłopoty z prawem maja tez inni redaktorzy. Koleżanka
      readkcyjna Anna Malinowska dostała 50 tys. zł grzywny za podobną sprawę. Kto o
      tym napisał? W innej podobnej sprawie sąd, po nieskutecznych wezwaniach
      zarządzil doprowadzenie przez policję trzech redaktorów. Czy jest to
      informacja? Sądzę, ze tym tekstem pan Lazar z pomocą kolegów usiłuje zastraszyć
      organy scigania. Jeżeli ktoś podejmuje decyzje o wszczęciu dochodzenia
      przeciwko dziennikarzowi, to musi sie liczyć z atakami prasy. Musi mieć
      niezbite dowody uzasadniające decyzję. A tu chodzi o wolność prasy / piszę co
      chcę i zawsze mam rację/. W tej sprawie żal mnie Pana Jakuba - sympatycznego
      człowieka którego " na konia wsadził " super nieomylny ziejacy jadem Przemyslaw
      JARASZ. Super rzetelny dziennikarz, który zawsze ma rację.

      • de-bill Prima Aprilis ! 31.03.06, 23:50
        To wygląda na prima aprilisowy żart.
    • Gość: obserwator Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:44
      W tym mieście wiele spraw kwalifikuje się do prokuratora.
      Prezydent miasta rezygnuje z tej drogi bo nie chce robić rewolucji w Urzędzie
      Miejskim. Te doniesienie do prokuratora,aktywna praca policji i prokuratorskie
      zarzuty swiadczą że w Zabrzu potrzebne są głębokie zmiany w organach
      ścigania.Ludzie którzy wykorzystują swoje stanowiska prokuratorskie do działań
      nielogicznych i wspierających stronniczo władzę miejską powinni odejść. Panie
      Prokuratorze Okręgowy - Czas na zmiany w Zabrzu.
      • Gość: obserwatorka obserwatorze oczyść się sam ! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.06, 15:01
        jak mozna żyć z donoszenia na innych, to jest szczyt swinstwa. mowia, ze nie
        masz pan zadnych zrodel utrzymania, pelno dlugow i spraw do wyjasnienia. jest
        pan chyba pieprzniety, sam nie w porządku a dolujesz innych. daj spokoj
        ludziom duzo lepszym od pana, bo moze kogos to wnerwic.
        UWAGA! donosy tego pana sa tylko pomowieniami. dotychczas zaden nie potierdzil
        sie w postepowaniach wymiaru sprawiedliwosci. za to tez jest odpowiedzialnosc
        karna.
        • Gość: pytający Re: obserwatorze oczyść się sam ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 16:40
          Mam pytanie do tych wszystkich super znawców prawa prasowego i wolności elit
          samorządowych. Tak wiele dyskutujecie o przestępstwie red. naczelnego. To może
          ktoś w końcu wskaże, jaki to konkretnie przepis określa odmowę sprostowania
          przestępstwem i jaki stanowi, że te sprawy należy zgłaszać do prokuratury?
          Rzecz druga - w sobotnim DZ pan prokurator mówi, że skoro było sprostowanie, to
          należało je opublikować. Czy to oznacza, że każde dowolne wypociny naczelni
          gazet muszą z góry uznać za obowiązkowe do opublikowania? Jeśli tak, to tylko
          czekać aż nasze gazety zaleją pseudo-sprostowania. Mam wrażenie, że ktoś tu nie
          odróżnia prostowania informacji nieprawdziwych od innego spojrzenia na sprawę.
          To chyba jednak nie to samo.
          • Gość: ab Re: obserwatorze oczyść się sam ! IP: *.za.digi.pl 01.04.06, 18:35
            Cos mi się wydaje, ze jedynym logicznie myślącym jest w tym mieście obserwator
            juz mu nie wystarczają zmiany na najwyzszych stanowiskach w Urzedzie Miasta
            jeszcze chce zmian w Policji, Prokuraturze wszedzie gdzie maja inne zdanie niz
            on sam. Panie obserwatorze czas rozpocząc leczenie u dobrego psychiatry bo chba
            zagraza pan samemu sobie!
          • Gość: odpowiedź dla pytajacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 19:46
            Pytający pyta, wiec odpowiadam.

            USTAWA z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe. (Dziennik Ustaw z 7 lutego
            1984 r.)

            Art. 6.
            1. Prasa jest zobowiązana do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk..

            Art. 12.
            1. Dziennikarz jest obowiązany;
            1. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu
            materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych
            wiadomości lub podać ich źródło,

            Art. 31.
            Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki
            organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma
            jest obowiązany opublikować bezpłatnie:
            1. rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub
            nieścisłej,
            2. rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym.

            Art. 39.
            1. Osoba zainteresowana może dochodzić roszczenia o opublikowanie sprostowania
            lub odpowiedzi, jeżeli redaktor naczelny odmówił opublikowania sprostowania lub
            odpowiedzi albo są one niewystarczające bądź nie ukazały się w terminie
            określonym w art. 32 ust. 1-4.

            No i najwazniejszy - przepis karny zawarty w prawie prasowym :

            Art. 46.
            1. Kto wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy uchyla się od opublikowania
            sprostowania lub odpowiedzi, o których mowa w art. 31, albo publikuje takie
            sprostowanie lub odpowiedź wbrew warunkom określonym w ustawie
            o podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

            Art. 53.
            1. Sprawy o przestępstwa określone w art. 43 i 44 podlegają rozpoznaniu przez
            sąd wojewódzki, a określone w art. 45-49a oraz o przestępstwa popełnione w
            prasie - przez sąd rejonowy.


            Jak też zapewne wiesz, Prokuratura powołana jest do ścigania sprawców
            przestepstw, zatem jest organem właściwym w tej sprawie.

            Wszystko jasne ??



            • Gość: puchatek Re: dla pytajacego IP: *.crowley.pl 01.04.06, 20:41
              Uzupełniając dla pytającego.
              Policja wykonuje polecenia sądów i prokutatur, w tym również polecenie
              wszczęcia i prowadzenia postępowania przygotowawczego.Jeżeli polecenie nie
              zostanie wykonane policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną.
              Zgodnie z przepisami osoba której zostaną przedstawione zarzuty popełnienia
              przestępstwa jest podejrzanym.Obowiązkiem policjanta jest pobrać odciski palców
              od podejrzanego iwykonaćtzw.fotografię sygnalityczną.W przypadku gdy się tego
              nie zrobi to znowu odpowiedzialność dyscyplinarna.Ponadto dochodzenie prowadzi
              się jeden miesiąc a niedwa jak podał DZ. Tak więc trudno tutaj mówić sprawnym
              przeprowadzeniu postępowania gdy było one przedłużane.
              Lepiej zapytać się kogośkto sięna tym zna.
            • jogoda Re: dla pytajacego 01.04.06, 22:26
              no toś sie popisał. Najpierw podajesz art 39 mówiacy o tym, że osoba
              zainteresowana moża dochodzić roszczeń opublikowania sprostowania przed sądem
              (bo to najpierw sąd musi ropatrzyć czy nie zamieszczenie sprostowania było
              zasadne), a więc z treści tego artykułu jasno wynika, że dziennikarzowi
              prokurator nie może z automatu za niezamieszczenie - może bzdurnego
              sprostowania - zarzucić przestępstwa). To zasadnicza różnica bo w przeciwnym
              wypadku każda odmowa, każdej redakcji, byłaby przestępstwem i prokuratura i
              policja nie robiłaby nieczego innego tylko ganiała za dziennikarzami miast
              łapać prawdziwych przestępców. Nie zamieszczenie sprostowania nawet gdyby
              spełniało wszystkie wymogi nie jest w myśl prawa prasowego przestępstwem!!! W
              myśl prawa prasowego przestępstwem jest naruszenie art 43 i 44. i ty je
              cytujesz tylko (o jasności pomrocza) te artykuły złamał akurat prezydent i
              prokuratura. Art 44 brzmi; kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową podlega
              grzywnie i karze ograniczenia wolności. I ty o tym piszesz cytując art 53 i
              zróć uwagę, że tu pojawia się zdanie "sprawy o przestępstwie" a nie jak także
              cytowany przez ciebie art 39 że "osoba zainteresowana może dochodzić roszczeń"
              A jesli juz pozowliłeś sobie na wyrywkowe cytowanie prawa prasowego to dla
              przeciwwagi też podam kilka przykładów i to te dwa pierwsze najwazniejsze
              art1 Prasa zgodnie z konstytucją RP korzysta z wolności wypowiedzi i
              urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności zycia
              publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej, Art2: Oragny Państwowe zgodnie
              z Konstytucją RP stwarzaja prasie warunki niezbędne do wykonywania jej funckji
              i zadań, w tym również umozliwiające działalnośc redakcjom dzienników i
              czasopism zróznicowanych pod względem programu, zakresu tematyczengo i
              prezentowanych postaw.

              Acha. Z tego co przeczytałem w DZ to "szalone przestepstwo" naczelny popełnił
              miedzy 25 lipca a 11 sierpnia a artykuł ukazał się 12 maja. Prawo prasowe
              mówi, że wniosek o zamieszczenie sprostowania należy przysłac w miesąc po
              publikacji. To co, Wiaterek przysłał je po ponad po ponad dwóch miesiącach?! To
              do kosza z takim sprostowaniem i to bez czytania!!! Oj szkoda, że nie wiem
              jakie w nim były jeszce kwiatki oprócz tych które podaje DZ.
              A tak swoją drogą to zachęcam do zajrzenia na dzisiejszy DZ www.naszemiasto.pl

              • Gość: odpowiedż Re: dla pytajacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 22:42
                Oj jogodo, Jogodo. Zanim coś komus zarzucisz, przeczytaj co sama piszesz.

                po 1 - jak pisza w Dz. Z - Dwustronicowe sprostowanie "informacji
                nieprawdziwych i nieścisłych" przyszło do redakcji już dwa dni później po
                publikacji. Jakub Lazar, naczelny "Głosu" odmówił publikacji pomimo dalszej
                korespondencji w tej sprawie. Zatem nie mogło to sprostowanie trafić do kosza
                jak sugerujesz, ale jednak w tym koszu miejsce znalazło z winy Lazara.

                po 2 - wniesienie aktu oskarżenia przez prokuraturę nie oznacza jeszcze winy
                Lazara, o tym rozstrzygnie bowiem sąd karny a nie opinie braci dziennikarskiej,

                po 3 - dlaczego uważasz ze sprostowanie było bzdurne skoro je nie czytałaś ?
                gdyby Lazar je zamieścił i opublikował wtedy mozna by sie odnieśc do tego czy
                jest bzdurne czy nie,

                po 4 - odmowa zamieszczenia sprostowania jest niestety przestepstwem,jasno to
                wynika z przepisów prawa,

                po 5 - nikt tu nie utrudnia ani nie tłumi krytyki, osoba zainteresowana żądała
                zgodnie z prawem jedynie opublikowania sprostowania do artykułu, który zawierał
                nieprawdę i nieścisłość.

                po 6 - piszesz, i sie z tym zgadzam cyt : Prasa zgodnie z konstytucją RP
                korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich
                rzetelnego informowania . Własnie - do RZETELNEGO informowania a nie do
                zamieszczania pomówień i kłamstw.



                • Gość: puchatek Re: dla pytajacego IP: *.crowley.pl 01.04.06, 22:46
                  Dopiero było przedstawienie zarzutów Lazarowi to nie jest sporządzenie aktu
                  oskarżenia. Postępowanie moze skończyć sie np. umorzeniem z braku cech
                  przestępstwa /co jest możliwe, bo terror prasowy się juz rozpocząl i będzie się
                  nasilać / lub z kilku innych powodówjak np. niepoczytalność podejrzanego.
                  • Gość: pytajnik Re: dla pytajacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 23:03
                    Prawo prasowe było ­ i jest nadal ­ wielokrotnie łamane przez dziennikarzy m.in.
                    Głosu Zabrza. Konia z rzędem temu, którzy próbowali uzyskać sprostowanie w
                    wielkonakładowym tygodniku, miesięczniku czy gazecie. W sposób bezkarny
                    dziennikarze piszą, co chcą, jak chcą i kiedy chcą. czuja sie bezkarni.
                    I nie to jest jeszcze najgorsze. Najgorsze jest to, że te ich działania
                    kształtują opinię publiczną, na podstawie tychże enuncjacji społeczeństwo
                    wyrabia sobie pogląd ­ często w jakże krzywym zwierciadle ­ o parlamencie, o
                    rządzie, o poszczególnych ministrach itd., itd. To wszystko jest groźne dla
                    systemu demokratycznego. Czas najwyższy że ktoś temu wresazcie powiedział STOP
                    • Gość: gościu Re: dla pytajacego IP: *.visp.energis.pl 02.04.06, 00:49
                      Pytajnik, wiesz, dobrze gadasz. wszystkich dziennikarzy wsadzić za kraty, a
                      ciebie zrobić nadnaczelnym wszystkich gazet. Dobrze, że przynajmniej jeden
                      sprawiedliwy sie znalazł. A świstak siedzi i zawija te sreberka...
                      Widac nieźle się niektórym portki trzęsa ze strachu.
                    • Gość: Marek Re: dla pytajacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 01:34
                      nie muszę czytać"enuncacji"a opinię o rządzie i parlamencie,społeczeństwo czyli
                      ja mam wyrobione.Nikt nie musi mi kształtować pogladów, przecież to widac to
                      czuć co robią" bracia"
              • Gość: czytelnik Re: dla pytajacego IP: *.visp.energis.pl 02.04.06, 01:01
                DZ, 1 kwietnia 2006:
                Prokuratura Okręgowa sprawdzi zasadność postawienia zarzutów naczelnemu
                lokalnej gazety
                wczoraj
                W trybie pilnym akta sprawy Jakuba Lazara, redaktora naczelnego "Głosu Zabrza
                i Rudy Śląskiej", który nie umieścił w swoim tygodniku sprostowania komendanta
                Straży Miejskiej za co dostał prokuratorski zarzut, trafiły wczoraj do
                Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Specjalny wydział postępowania
                przygotowawczego sprawdza teraz czy zabrzańska prokuratura, która postawiła
                zarzuty szefowi gazety nie powinna się wyłączyć ze sprawy i najważniejsze: czy
                w ogóle powinna je stawiać. Oburzone jest środowisko dziennikarskie. - To
                szykanowanie małego wydawcy i próba zastraszenia go. Z czymś takim się jeszcze
                nie spotkałem - twierdzi Miłosz Marczuk, dyrektor Centrum Monitoringu i
                Wolności Prasy. Sprawa Lazara nie miała dotychczas precedensu.

                Reakcja Prokuratury Okręgowej w Gliwicach na nasz wczorajszy artykuł jest
                błyskawiczna. Wczoraj opisaliśmy kuriozalne zaangażowanie się prokuratury i
                policji w Zabrzu w sprawę sprostowania komendanta Straży Miejskiej Janusza
                Wiaterka. Sprostowanie do tekstu "Stracone pieniądze" się nie ukazało, bo jak
                stwierdził redaktor naczelny "było autorskim spojrzeniem na sprawę i
                doprecyzowaniem". Zaproponował Wiaterkowi, aby ten napisał tekst polemiczny.

                Zawiadomienie popełnienie przestępstwa przez Jakuba Lazara, jako naczelnego
                gazety do prokuratury złożył prezydent Zabrza Jerzy Gołubowicz. "Stracone
                pieniądze" autorstwa redaktora Przemysława Jarasza, dotyczyło sfinansowania
                przez komendanta straży obrońcy dla Artura L., jednego ze strażników
                oskarżonego o pobicie. Wydano na to 7 tys. zł. Artur L. przyznał się do winy,
                okazał skruchę i sąd częściowo umorzył sprawę.

                Wiaterek prostował m.in. informację, że Artur L. nie "awansował na kierownicze
                stanowisko", a jedynie "czasowo, przez trzy miesiące pełnił on obowiązki
                kierownika referatu dzielnicowych". Uważa, że to zupełnie co innego.

                Prokuratura uwinęła się ze sprawą błyskawicznie. Dwa miesiące później już była
                decyzja o postawieniu zarzutów nieopublikowania sprostowania. Choć sprawa jest
                banalna i powinien ją rozstrzygać sąd cywilny, w czwartek naczelnemu policjanci
                wzięli odciski palców, zrobili jako podejrzanemu zdjęcia z numerkiem do
                policyjnej kartoteki. Od czwartku Jakub Lazar jest też notowany.

                Sprawę naczelnego "Głosu" prowadził prok. Mariusz Bukowski. Zapytaliśmy go
                wczoraj, czy przed podjęciem decyzji o postawieniu zarzutów konsultował sprawę
                z ekspertem z zakresu Prawa prasowego, czy w ogóle jest sprostowaniem czy tylko
                polemiką, uzupełnieniem. - Nie musiałem - uciął Bukowski. - Prawo prasowe jest
                dla mnie jasne i czytelne. Sprostowanie nie zostało opublikowane w gazecie i na
                tej podstawie postawiliśmy zarzuty.

                Prokurator Bukowski tłumaczył się, że w trybie natychmiastowym wyznaczył
                wczoraj mediatora do tej sprawy. - Mam nadzieję, że strony porozumieją się na
                tym etapie - próbował się ratować.

                Godzinę później, sprawę przejęła jednak Prokuratura Okręgowa. Jakub Lazar nie
                chce iść na ugodę: - Chcę oczyszczenia z zarzutów.

                Okazuje się również, że zabrzańska prokuratura nie wystąpiła do jednostki
                nadrzędnej, czyli Prokuratury Okręgowej w Gliwicach o wyłączenie się ze sprawy.
                Powodem mogłyby być ostatnie publikacje "Głosu". Tygodnik opisywał m.in.
                osobiste zaangażowanie wiceszefa prokuratury w Zabrzu Stanisława Żaka w sprawę
                prezydenta Zabrza Jerzego Gołubowicza i jego dziwnych pożyczek od Lecha F. Trzy
                tygodnie temu akt oskarżenia przeciwko Lechowi F. w całości obalił Sąd Rejonowy
                w Zabrzu. Na sali sądowej reporterowi "Głosu", prokurator Żak zarzucił
                publicznie "pisanie na zlecenie L.".

                - Nie widziałem podstaw do wyłączenia się. Moje związki z "Głosem" są żadne.
                Komentarza w tej sprawie odmówiła nam szefowa zabrzańskiej prokuratury
                Aleksandra Franczyk - twierdzi prok. Bukowski:.

                Sprawą kłopotów zabrzańskiego tygodnika zainteresowało się Centrum Monitoringu
                i Wolności Prasy. Zaproponowano pomoc prawną gazecie. - W ten sposób niszczy
                się wszelkie ruchy obywatelskie. Uważam że prokuratura się skompromitowała -
                ocenia Miłosz Marczuk, dyrektor Centrum:

                Janusz Wiaterek, sprawca całego zamieszania od 10 kwietnia będzie pełnił
                funkcję komendanta Straży Miejskiej w Krakowie. - U nas, w Krakowie coś takiego
                nigdy się nie zdarzyło - mówi zażenowany Marcin Helbin, rzecznik prezydenta
                Krakowa. - Tak długo prowadzimy korespondencję z gazetą, aż dochodzimy do
                porozumienia.

                A jeśli nowy komendant zachowa się podobnie w Krakowie?

                - Zapewniam panią, że się nie zachowa. To nie nasze metody - mówi Helbin z
                uśmiechem. •
                • Gość: pytajnik Re: dla pytajacego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 10:18
                  Dziennikarz dziennikarzowi krzywdy nie uczyni tak jak lekarz lekarza nie
                  oskarży. Lazar szuka pomocy w mediach bo w sądzie znajdzie tylko
                  sprawiedliwośc czyli wyrok a to go raczej nie interesuje. To że Dziennik
                  Zachodni broni jak lew swoich z Głosu Zabrza to zrozumiałe. Gdyby Lazara
                  wsadzili za kratki inni dziennikarze zaczęliby trzaść portkami, albowiem
                  przekonaliby się że za pisanie nieprawdy, szkalowanie ludzi i niepublikowanie
                  sprostowań można ponieść konsekwencje. Nie jestem za wsadzaniem dziennikarzy
                  za kraty, nie chcę być też nadnaczelnym redakcji ale uważam że prasa powinna
                  pisać prawdę, a jak popełni błąd powinna się do tego przyznać, co nie nastąpiło
                  w tym przypadku. Sprawa zabrzańska jest dziecinnie prosta i sprawcą zamieszania
                  na pewno nie jest Wiaterek ale jest nim Lazar, gdyby naczelny opublikował
                  sprostowanie komendanta nie byłoby sprawy. Każda przyzwoita gazeta tak czyni,
                  bo wie że prawo prasowe dotyczy i czytelnika i dziennikarza. Dobrze sie stało
                  że prezydent Gołubowicz miał już dosyć szkalowania naszego miasta i skierował
                  sprawę do organów ścigania. Policja i Prokuratura w postepowaniu potwierdziła
                  że naczelny popełnił przestepstwo i nie wyssała sobie z palca nieprawdy ale
                  stwierdziła fakty a tym samym przedstawiono naczelnemu zarzuty. Żyjemy w kraju
                  terroru prasowego, o czym niejednokrotnie głośno mówił m.in. PIS. Czas to
                  naprawic, bo każdy z nas może wpaść w sidła nieodpowiedzialnych dzienniarzy.
                  Panowie z Głosu, miejcie trochę pokory i zachowajcie twarz nie chowając sie za
                  kolegami z Dz.Zachodniego. Niekiedy wystarczy słowo "przepraszam za
                  błędy".
          • Gość: ja Re: obserwatorze oczyść się sam ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 22:40
            prawo prasowe art 46.1
    • Gość: pytajnik Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 20:57
      > Wydatek zakwestionował Zenon Długokęcki, inspektor wydziału audytu i kontroli

      czy to ten sam Zenon D , o którym pisze sie w innym watku na tym forum ?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=120&w=39604575
      • Gość: man Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.area4.il.chicago.comcast.net 02.04.06, 10:26
        Czytam ten tekst i smieje sie od ucha do ucha. W Stanach za takie artykuly i
        nie zamieszczenie sprostowania gazeta dawno by zbankrutowala a ogromne
        odszkodowania placiliby redaktorzy. Ale co Polska to Polska
    • Gość: internauta Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: 210.87.251.* 02.04.06, 11:14
      Sensacje opisywane Głosie i innych gazetach powinny mieć swoje granice,
      poniewaz fałszywe słowo wypowiedziane publicznie (w tym przypadu wydrukowane na
      łamach gazety, którą to moglo przeczytać parę tysiecy ludzi) zrobi wiecej
      szkody niż jego nie publikacja. Tak zwane sugetie są niewiele mniej gorsze. Tak
      samo trzeba myślec o "dobrych lub wiarygodnych" źródłach informacji
      np "anonimowy pracownik powiedział..." Lepiej zachować umiar. Mam takie
      wrażenie że nasze "wolna" prasa i telewizja ciągle bezkarnie manipulują prawdą.
      Najwyższy czas żeby media publikowały prawdę, lub odpowiadały karnie za szkody.
      Dziennikarze to ostatnia kasta nietykalnych. Ich prawo nie dotyczy ? Fakt jest
      jeden - sprostowania należy publikować. Zapewnia to wolnośc prasy a sciślej
      prawo prasowe. Nie można przecież odmawiać ustosunkowania się osób pomawianych
      w prasie do kłamliwych artykułów. Gdy redaktor naczelny odmawia świadomie
      publikacji sprostowania to chce ukryc manipulację, i wie doskonale że łamie
      prawo, dziwię sie zatem że takie zdziwienie i oburzenie wywołuje postawienie
      zarzutów złamania prawa.
      • Gość: Bez ściemy Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 15:42
        Co poniektóre ludziska - przestańcie ściemę odstawiać. Myślicie, że wszyscy
        kupią te wasze zamazywanie wpadek prezydenta Gołubowicza kosztem dziennikarzy.
        Przecież z góry widać, że chodzi o odwrócenie uwagi od jego kłopotów. Sam jest
        podejrzanym o składanie fałszywych oświadczeń majątkowych w śledztwie
        katowickim, sąd już nie dał wiary jego wyjaśnieniom w sprawie rzekomych
        fałszywych umów pożyczkowych, prokurator z Gliwic głośno mówi w mediach, że nie
        daje wiary słowom prezydenta w innym toczącym się śledztwie zainicjowanym przez
        Gołubowicza (że niby Frydrychowski z jakimś tam jego własnym naczelnikiem
        chcieli go korumpować), a na dodatek teraz oskarża jeszcze dziennikarzy. Chyba
        człowiek ten nie zauważył, że czasy I sekretarza już minęły i nie da się juz
        tak łatwo społeczeństwa mamić głodnymi kawałkami. Jak są spory cywilne, to
        niech to rozstrzygają sądy cywilne, tak w sprawach różnych pożyczek, jak i
        urażonej dumy.
        • Gość: marek Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.bbtec.net 02.04.06, 17:09
          Znam troche kulisy tej sprawy i wiem ze nie chodzi tu o "urażoną dumę" ale o
          to, że Głos oszukuje swoich czytelników podając nieprawdę albo zmanipulowane
          fakty, nie dopuszczając do publikowania sprostowań. Sami oceńcie czy to
          są "uczciwe" i "praworządne" metody szczególnie pana Jarasza. To że akurat
          sprawa dotyczy straży miejskiej to przypadek, po prostu po kolejnej manipulacji
          prasowej prezydentowi jak widać puściły nerwy i postanowił skończyć z tymi
          ubeckimi metodami. Nie mam wątpliwości ze Lazar popełnił przestępstwo i
          Gołubowicz go na tym przyłapał.
          • Gość: wyborca Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 07:09
            czy istnieje w RP przymus kupowania i czytania "Głosu ZiR"?
            1. jeżeli tak to masz racje
            2. jeżeli nie to daj sobie na wstrzymanie i nie rób tej gazecie reklamy
      • Gość: iks Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.za.digi.pl 02.04.06, 15:44
        zgadzam się w 100% z internautą gratuluję trafnego ujęcia meritum sprawy a co
        do publikacji Dziennika Zachodniego to jego red. Marzena Puchała ma scisłe
        kontakty z Jaraszem, przedrukowania jej tendencyjnych artykułów sa często
        cytowane na tut. forach. Czyżby jakaś zbieżność interesów?
    • Gość: beck Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 02.04.06, 16:08
      Wydaje się, że to dopiero początek kłopotów głosu. Nie dalej jak wczoraj
      słyszałem o procesach cywilnych, które chcą wytoczyć gazecie szefowie firmy
      Debacom, za równie "uczciwe" i "rzetelne" publikacje. I jakoś mi tych
      pseudodziennikarzy nie żal...
    • Gość: JK Redaktor Naczelny " GŁOSU " - Brawo! IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 02.04.06, 18:15
      Powtarzam:
      Tak odważnego " Głosu " nie było przez 50 lat.Prawda bardzo boli !
      Pan LAZAR nie musi się bać - jeszcze prominentnych,być na usługach urzędu.
      ZMIENIŁ gazetę i chwała Mu za to. Powiało odnową
      • Gość: KJ do JK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 18:41
        JK - masz rację ! Ale tylko w częsci "odważnego" Głosu". Ale czym innym jest
        odwaga a czym innym pomawianie i oskarżanie bezpodstawne, bez prawa możliwosci
        opublikowania sprostowania. I o to w tym wszystki chodzi, że po publikacji
        swoich "odwaznych" rewelacji Głos odmawia publikacji sprostowań. Tez cenie GZ
        ale w tym przypadku dali ciała. Czy to się komuś podoba czy nie - popełnili
        przestepstwo.
        • Gość: bolo Re: do JK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 20:34
          • Gość: luna czas na zgode panowie IP: 218.78.210.* 02.04.06, 22:24
            Niech wreszcie mając chociazby na względzie I rocznice smierci papieża, pogodzą
            się i podadzą sobie ręce Lazar, Gołubowicz i jego biuro prawne no i Wiaterek.
            Nie przystoi to aby ciągle sie kłócić. Nie trzeba szukac taniej sensacji,
            można sobie wszystko wyjaśnic na spokojnie niekoniecznie przed sądem. Panie
            Lazar i reszta, może warto spróbować podejść w taki sposób do sprawy ?
        • Gość: puchatek Re: do JK IP: *.crowley.pl 02.04.06, 21:10
          Odwaga teraz staniała wporównaniu do minionych 50lat. Zamiast odwagi pojawiło
          sie przekonanie o bezkarności. Właśnie przeczytałem artykuł o byłym misnistrze
          obrony Szeremietiewie. Odważni dziennikarze "Rzeczpospolitej"ujawnili potężną
          aferę. Sprawa jest w sądzie i chyba będzie uniewinnienie.
          Kto temu człowiekowi wyrówna szkody. Autorzy zapewne cynicznie odpowiedzą - my
          dzialaliśmy w interesie społecznym.
          W tym interesie działa też niewątpliwie Przemysław Jarasz /pej/ i tak samo
          pojmuje moralność. A pan Lazar? Cóż trzeba sobie umieć dobierać kolegów.
          • Gość: pusia Re: do JK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 22:48
            przykre jest to ze Lazar szuka poklasku za swoje zarozumialstwo i niedbalstwo.
            jarasz okrecil go wokol palca i robi z nim co chce choc to dziennikarza
            szukajacy taniej sensacji
    • Gość: ktoś Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 22:51
      No i sprawiedliwości nadszedł czas. Bardzo się cieszę że wreszcie pod względem
      walki z nierzetelną i nieprawdziwą prasą zaczynamy walczyć "po europejsku".
      Przedstawiono zarzuty bo uznano że Lazar popełnił przestępstwo. Święty Lazar
      przestępstwo? Czy to możliwe? A jednak. Ciekawe czy jest mu przyjemnie kiedy
      ktoś nazwał go wreszcie po imieniu? Chroń Pan dalej tego jełopa Jarasza to
      sądzę że więcej procesów Prokuratura zainicjuje...
      • Gość: Też ktoś Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 22:57
        To fakt. Panie Lazar ponoć porządny z Pana gość, a zatem po co Pan podpisujesz
        się pod tą kreaturą Jaraszem - czy to możliwe że nie widzi Pan że on nie
        zasługuje na miano dziennikarza? Czy naprawdę tak Pan w niego wierzysz żeby dać
        się za niego wsadzić do aresztu? Skąd ta Pana do niego miłość? Śmiszne i
        zastanawiające:)
        • Gość: GOROL Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: 219.136.239.* 03.04.06, 00:38
          PLUSIK DLA PROKURATURY, POLICJI NO I PREZYDENTA ZA TO ZE WRESZCIE ODWAZYLI
          SIE POKAZAĆ PSEUDODZIENNIKARZOM ZE OBOWIAZUJE PRAWO WSZYSTKICH , CZYLI
          ROWNIEZ DZIENNIKARZY. TO CO GŁOS OSTATNIO WYPRAWIAL ZDUMIEWALO I OBURZALO.
          NIECH SAD OSADZI SPRAWIEDLIWIE I NIECH NIE UGNIE SIE TERRORU PRASOWEGO W
          ZWIAZKU Z TA SPRAWA. DZIENNIK ZACHODNI TO BYLY PRACODAWCA JARASZA, ZATEM NIE
          DZIWIA MNIE TEZ TE OBRONCZE TEKSTY. KRUK KRUKOWI OKA NIE WYKOLE
          • Gość: man Re: Oskarżony redaktor naczelny "Głosu Zabrza" ! IP: *.area4.il.chicago.comcast.net 04.04.06, 23:53
            No prosze, prosze. Mozna sie bylo tego spodziewac. Kruk krukowi oka nie wykole.
Pełna wersja