Gość: zbyszek
IP: *.pik / *.sobieskiego.trzepak.pl
09.01.03, 20:30
Przestańcie zważać na słowa!
Wszystko, ale to dosłownie WSZYSTKO, co wywalczyli sobie w polskim Sejmie,
Senacie, i innych stanowiskach z wyboru społecznego komuniści i
neoliberałowie - jest oparte na kłamstwach. Kłamstwach niekiedy tak
monstrualnych, że słyszący je uczciwy i wielbiący prawdę człowiek mówi sobie
w duchu - Nie, to nie może być kłamstwo. Ja bym sobie nigdy na takie kłamstwa
nie pozwolił, zatem i ONI też nie!
Uczciwośc i widzenie w innych jedynie dobra jest wspaniałą cechą
społeczeństwa normalnego, opartego na niewzruszonych zasadach i wartościach
sprawdzonych przez tysiąclecia. Wciąż widzimy innych ludzi, nawet tych
najgorszych, jako mających przecież swoje rodziny, dzieci, a więc
przynajmniej w jakimś stopniu podobnych do nas.
Kiedy ich widzimy w telewizji, czy w prasie, jak się ładnie i uprzejmie do
nas uśmiechają, jak obiecują nam, że już teraz, na pewno będzie lepiej, że
sami przecież też się uczą jak być dobrymi i jak służyć naszej wspólnej
Ojczyźnie - Polsce, jak proszą, abyśmy zapomnieli o ich "błędach", że teraz
już nauczeni na tych błędach, że będzie super, że .....
Wyobraźmy sobie młodego człowieka, który właśnie wylatuje ze swego rodzinnego
gniazda na otwarta przestrzeń samodzielnego życia. Przecież WIEMY, że taki
człowiek potrzebuje zrozumienia i pomocy!
Ten człowiek, (a jest takich coraz więcej wśród nas) od wielu już lat był
systematycznie pozbawiany wszelkich hamulców, które dała mu rodzina, nasze
obyczaje i nasza cywilizacja. Dokładano wszelkich starań, aby całkowicie i
bezpowrotnie zniszczyć w nim sumienie, zniszczyć w nim wszelką sympatię do
innych ludzi, zniszczyć w nim naturalne dążenie do odkrywania prawdy, do
zadawania pytań, do odkrywania w sobie CZŁOWIEKA!
Co mu dano w zamian? Nienawiść do ludzi, nienawiść do swego bliżniego za
swoje popełnione błędy, nienawiść do wszystkiego, czego nie rozumie! Nauczono
go, że nie istnieje obiektywne dobro i zło, że dobro to to, co dobre dla
niego. Nawet największa zbrodnia! Największe kłamstwo! Największe zboczenie!
Nauczono go również, czy raczej wytresowano, aby reagował na swoje otoczenia
dokładnie tak, jak się od niego wymaga. I wzmacniano tę tresurę starą metodą
bata i marchewki! Wobec swoich treserów podwijał skwapliwie ogon pod siebie,
na uderzenia batem odpowiadał poddańczym skomleniem, Az stało się to jego
naturą. Traktowany w ten sposób, jeszcze bardziej nienawidził ludzi wolnych.
Nienawidził słabszych, których mógł kopać tak, jak jego kopano! Widział w tym
odwecie przyjemność. Za kawałek marchewki od tresera, teraz był gotów zrobić
wszystko! Nawet uśmiechać się uprzejmie do tych, którymi pogardzał, których
nienawidził!
Stał się gotowym materiałem na polityka.
I teraz, ubrany w doskonały garnitur, uśmiechnięty uprzejmie, obiecuje,
naucza, przekonuje. Ale zawsze przychodzi taki moment, że publicznie musi
podwinąć ogon i zaskomleć przed swoimi treserami. I jeśli słyszymy owe
skomlenia, jeśli widzimy ten podwinięty ogon, to pomimo naszego współczucia
do takiego polityka, pamiętajmy - to tylko wytresowany niewolnik. Nie wolno
nam wybierać niewolnika do Sejmu, do Senatu, na stanowisko Prezydenta, do
gminy, rady miejskiej.
Bowiem on już zawsze będzie niewolnikiem! Zawsze będzie służył swemu
treserowi! I zawsze będzie nas nienawidził, mszcząc się na nas za swoje
upodlenia.
Nie zważajmy na słowa! Obserwujmy, ilu naszych polityków skamle i podwija pod
siebie ogon! Tacy MUSZĄ być odsunięci od władzy. W urzędach państwowych,
prezydenckich, uczelniach, radach, i Instytucie Pamięci Narodowej, bowiem oni
nie pracują dla nas. Pracują przeciwko nam!
Zbyszek
ps.skopiowane i wklejone -sarin