TIR wjechał w mój PRZYSTANEK!!!!!

24.03.03, 06:26
Czy to jakiś znak?

W sobotę rano ciągnik siodłowy (TIR bez naczepy) zmiótł mój przystanek na
Helence!

Jeden chłopak (podobno 13-letni) został ciężko ranny.

APEL DO RADNYCH!!!

NA Ul. JORDANA NA OS. HELENKA DOCHODZI DO CZĘSTYCH WYPADKÓW. NAJCZĘŚCIEJ SĄ
TO POTRĄCENIA PIESZYCH.

POWINNO SIĘ TAM OGRANICZYĆ PRĘDKOŚĆ DO 40 KM/H.

Więcej napiszę na forum UM
    • busstop Na forum UM napisałem: 24.03.03, 09:56
      W sobotę rano (ok. 7:00) TIR bez naczepy (ciągnik siodłowy) zmiótł
      PRZYSTANEK "Helenka - Prusa" przy ul. Jordana!!!

      Kilkunastoletni chłopak został ciężko ranny! Aż niemiło napisać - że na
      szczęście tylko jeden!

      Ofiar mogło być dużo więcej. Świadkowie mówili, że na pisk opon odskoczyli i
      pouciekali - tylko dlatego udało im się uniknąć obrażeń.

      Każdy kto był na Helence - zauważył, a RADNI to na pewno powinni tam być i to
      zauważyć, iż po dwóch stronach głównej ulicy Jordana są przecznice (uliczki
      podporządkowane), sklepy, punkty usługowe, apteki, Kościół, ośrodek zdrowia,
      targowisko, parkingi itp.

      Praktycznie koncentruje się tam życie 12 tysięcznej Helenki.

      Na całej długości ulicy znajdują się tylko 4 oznakowane przejścia dla pieszych.
      Wobec tego ludzie zazwyczaj z nich nie korzystają (jest to zwykle zgodne z
      Prawem o Ruchu Drogowym, gdyż przejścia są za bardzo oddalone).

      Dozwolona prędkość to aż 60 km/h. Często na dodatek jest niestety przekraczana.

      Skutkeim tego bardzo często dochodzi tam do wypadków i kolizji. Najczęściej do
      potrąceń pieszych.

      APEL DO RADNYCH!!!

      TAM AŻ SIĘ PROSI O ZNAKI OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI, ZAKAZU WYPRZEDZANIA I ZNAKI
      INFORMUJĄCE CZĘSTYCH O WYPADKACH Z UDZIAŁEM PIESZYCH!!!

      ZMNIEJSZENIE PRĘDKOŚCI PRAWDOPODOBNIE POZWOLIŁOBY TO NA UNIKNIĘCIE WIELU
      WYPADKÓW! SZCZEGÓLNIE TYCH, POWODOWANYCH PRZEZ JADĄCYCH TAM PO RAZ PIERWSZY I
      NIE ZNAJĄCYCH ISTNIEJĄCYCH REALIÓW (WĄSKA ULICA, INTENSYWNY RUCH PIESZYCH I
      GĘSTA SIEĆ PZRZECZNIC I PARKINGÓW)!!!

      Znaki ograniczające prędkość (do 40 km/h) stoją za to na odcinku Rokitnica-
      Helenka. Dziwne, bo ukształtowanie terenu i drogi - moim zdaniem tego nie
      wymagają. Za to przydałby się tam znak ZAKAZU WYPRZEDZANIA, gdyż wyprzedzanie
      na tym odcinku jest bardzo niebezpieczne. Prawie nikt nie stosuje się do znaków
      ograniczających tam prędkość.

      PONADTO W MOMENCIE WYPADKU DYŻUROWAŁO TYLKO DWÓCH POLICJANTÓW RUCHU DROGOWEGO
      (1 RADIOWÓZ) W CAŁYM 200-TYSIĘCZNYM ZABRZU.
      W TYM MOMENCIE KAŻDE INNE ZDAŻENIE (WYPADEK DROGOWY) NA DRUGIM KOŃCU ZABRZA
      MUSIAŁOBY CZEKAĆ NA ZAKOŃCZENIE CZYNNOŚCI NA HELENCE (KILKA GODZIN + DOJAZD NP.
      20 KM).

      O KARANIU KIEROWCÓW BEZ WYOBRAŹNI (NAKŁADANIE MANDATÓW ZA PRZEKRACZANIE
      PRĘDKOŚCI I ŁAMANIE INNYCH PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO) WOGÓLE TRUDNO MÓWIĆ.

      WYNIKA Z TEGO, ŻE ZABRZE JEST IDEALNYM MIEJCEM DLA SZALEŃCÓW SAMOCHODOWYCH!!!

      SPOTKANIE POLICJANTÓW Z RADAREM W SOBOTĘ LUB NIEDZIELĘ GRANICZY Z CUDEM!!!

      Pzrystanek
      • byk5 Re: Na forum UM napisałem: 24.03.03, 10:42
        adresy; UM nacz.Wilczek,KZK GOP dyr.Urbańczyk,radna M.Krybus[choć to siostra
        miłosierdzia a nie porządkowa]
        mówiłem przestawić!
        co z tym chłopakiem? napisz
        pozdrawiam

        • busstop Re: Na forum UM napisałem: 24.03.03, 11:21
          witam byku!

          na miejscu wypadku byłem minutę po przybyciu policji, zanim jeszcze przyjechało
          pogotowie. podobno było powiadomione dużo wcześniej, a przyjechało dopiero po
          kilkunastu minutach po przybyciu policji

          miejsce wypadku wyglądało strasznie. panika, zbiegowisko gapiów dążących do
          linczu kierowcy tir-a, policjantów i potem - pracwników pogotowia. mnóstwo
          szkła, przystanek wyrwany, pogięty i odrzucony daleko do tyłu. kawałek za nim,
          na chodniku przy wejściu do sklepu motoryzacyjnego leżał ten biedny chłopak.
          był przytomy, ale był w szoku (kontakt z nim był niemozliwy). pod nim
          znajdowała sie nieduża kałuża krwi, ale twarz była bardzo zakrwawiona w
          okokicach tyłu głowy i uszu. ktoś pobiegł zawiadomić jego rodziców. chłopak
          próbował ruszać nogami i rękoma, więc pewnie (mam nadzieję) kręgosłup był o.k.
          ktoś przykrył go kocem (policjanci?, mieszkańcy? - nie wiem). było zimno (ok.
          zera st. celsjusza) i choć świeciło słońce, zaproponowałem policjantom aby
          zakryli go specjalną folią (którą na szczęście posiadali) aby nie wytracał
          ciepła. nawet pomogłem przy jej rozkładaniu.

          pogotowie reanimacyjne przyjechało po kilkunastu minutach od przybycia policji.
          sam zastanawiałem się, dlaczego tak długo, skoro autobus do centrum zabrza
          jedzie 20 minut! ale czy pogotowie musi od razu jechać szybciej niż autobus???
          ludzie za to odpowiednio ocenili pracowników pogotowie, tym bardziej ze w
          takich momentach czas sie wydaje bardzo wydłużony...

          było kilku świadkow. mówili, że tir jechał bardzo szybko (wykażą to pomiary dł.
          drogi hamowania i zamontowana w nim "czarna skrzynka"), omijał samochód stojacy
          k. kiosku, więc zjechał na lewy pas i w tym momencie podobno ktoś wyjechał na
          ten pas z parkingu przed piekarnią. chcąc uniknąć zderzenia tir ostro skręcił w
          prawo, stracił panowanie nad autem i po łuku (ciągle hamując) uderzył w
          przystanek.zatrzymał się o wiele dalej. koło sklepu bohen, za sklepem
          motoryzacyjnym.

          resztę już znasz...

          po godzinie na helence krążyły już rózne plotki. gdy ich słuchałem, to czasem
          nawet wydawało mi się to niemożliwe... ale tak to bywa - każdy coś tam doda.

          wracając do potrąconego chłopaka - mam nadzieję, że bardzo nie ucierpiał. ale
          zwykle przy takim uerzeniu łamią się żebra, pęka śledziona... człowiek nie ma
          żadnych szans w zderzeniu z samochodem. tu działa znana z fizyki zasada
          zachowania pędu, a pęd człowieka w porównaniu do pędu szybko poruszającego się
          samochodu o dużej masie jest prawie żaden...

          każdy uczestnik ruchu drogowego powinien o tym pamiętać!

          na ulicy jordana na całej długości osiedla helenka aż się prosi o ograniczenie
          prędkości. co rusz dochodzi tam do stłuczek i potrąceń pieszych.

          gdy dowiem się czegokolwiek więcej o potrąconym chłopaku - dam znać! a może
          ktoś ze szpitala coś o nim napisze...

          pozdrawiam

          przystanek
Pełna wersja