Gość: Katolik
IP: *.jota.za.digi.pl
04.02.07, 18:40
Witam. Wiem, że to problem globalny, nie tylko Zabrzański, ale nie daję rady,
gdy na Mszy Świętej rodzice urządzają sobie zabawy w gonitwę z małymi
dziećmi. Dzieciaczki zaglądają do konfesjonałów, hasają przy balaskach,
wspinają się na chrzcielnicę, a rodzice za nimi - zadowoleni i uśmiechnięci.
Inna sprawa - dziecko płacze, a rodzic uparcie stara się je uspokoić i nie
wychodzi z kościoła. Nie wiem jak inni wierni, ale ja nie potrafię się
wsłuchać w czytania, kazanie i modlić się spokojnie. Sam jestem ojcem
półtorarocznej dziewczynki i staram się nie utrudniać życia innym Wiernym.
Gdy dziecko śpi w wózku, idziemy rodzinnie do kościoła. Gdy się obudzi i nie
jest w stanie wytrzymać w wózku czy na rękach, jedno z nas wychodzi i idzie
na inną mszę. Może jestem przewrażliwiony... Chciałbym poznać zdanie innych.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich Zabrzan.