Zabrze chociaz wieksze, nie dogoni Rybnika...

IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 09:55
Zabrze chociaz wieksze o 60 tys. mieszkancow, nie dogoni nigdy, w
przemyslanym rozwoju Rybnika...Pisze o tym, bo ostatnio mialem okazje
przyjrzec sie i przeanalizowac dzialalnosc samorzadowcow z Rybnika - coz,
tam maja wizje i zapal, a w Zabrzu wladza upaja sie taplaniem w bagnie,
ktore sama tworzy...i ma w dupie mieszkancow, a szkoda, gdyz jest tu duzy
potencjal do zagospodarowania i wykorzystania...tyle, ze
politycznym "elytom" musi najperw autentycznie zalezec na zmianie losu
mieszkancow i rozwoju miasta - a czy tak jest?...niech kazdy sobie sam
odpowie...
    • Gość: ??? Re: Zabrze chociaz wieksze, nie dogoni Rybnika... IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 15:14
      Większość małych gmin i miasteczek już dawno porobiła porządki w swoich
      pieleszach, pobudowała rynki.

      Niestety, Zabrze jest zawsze ostatnie w ogonie postępu, inicjatyw i przemian
      gospodarczych.

      To jest to co ktoś napisał - brak inteligencji w mieście.
      Zawsze to była gmina przemysłowa czyli zaplecze taniej siły roboczej
      powstającego przemysłu.

      Kiedy w Rybniku powstała filia Politechniki Śląskie? Bardzo dawno.
      Pamiętacie ten wypadek jak zginęli naukowcy jadący tam na wykłady.

      W Zabrzu na jednego co chce dobrze - przypada przeszło 1000 co kontruje.

      Nikt z inicjatywą nie ma tu żadnych szans przebicia.

      Taka jest ta zabrzańska rzeczywistość. Nie chce się nawet pisać.
      • Gość: taksobiemysle Trzeba miec wizje i ambicje, poparta pracowitoscia IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 22:24
        ...dlatego trzeba inwestowac w oswiate...sprowadzac do Zabrza wydzialy uczelni
        wyzszych - tworzyc ich zamiejscowe oddzialy, przeciez od dawna wiadomo,ze
        inwestowanie w edukacje przynosi w dlugofalowej perspektywie najwieksze zyski,
        dlatego wlasnie warto wykorzystac istniejacy wsrod zabrzanskiej mlodziezy pęd
        do wiedzy...dac temu miastu lepsza przyszlosc
        ...w krotkiej perspektywie ratunkiem dla miasta sa inwestorzy, chcacy tu
        stworzyc swoje zaklady pracy - ale tych trzeba do zainwestowania czyms
        przekonac...zachecic...a czy wladze w ogole cos takiego robia?...czy wiedza na
        czym polega kreatywne zarzadzanie podleglej im jednostce
        administreacyjnej?...czy znaja pojecie "marketingu samorzadowego"?...czy
        wykazuja w ogole jakies ambicje w powierzonych im zadaniach?...czy w ogole im
        zalezy na losie mieszkancow tego miasta?...czy moze wdrazaja tylko
        strategie "TKM'u"?
Pełna wersja