busstop
05.05.03, 08:28
Zawsze zastanawiało mnie, jakimi kryteriami kierowali się projektanci
chodników i dochodzę czasem do wniosku, że bardziej skomplikować życia
pieszym już się chyba nie dało.
Jednym z często przeze mnie przytaczanych przykładów są przejścia pomiędzy
ulicami Wawrzyńską, Jaworową i Wybickiego. Wielokrotnie apelowałem do
Zabrzańskich Radnych, aby się tą sprawą zajęli, tymczasem okazuje się, że w
Zabrzu Radni nie istnieją.
Kolejnym przykładem niekompetencji projektantów terenów zielonych w Zabrzu
jest jedna z najczęściej uczęszczanych alejek w Parku Miejskim w Rokitnicy.
Często uczęszczana ścieżka łącząca przystanek Rokitnica-Pomorska z ulicą
Szafarczyka i dalej przejściem obok Zakładu Szklarskiego, w połowie Parku się
kończy! Dalej można potknąć się o krawężnik (bo na dalszą ścieżkę nie ma co
liczyć), potem czeka nas kolejny krawężnik, ale w ten sposób zyskujemy
kilkadziesiąt metrów drogi.
Społeczeństwo skraca sobie drogę nie zważając na pomylone zamysły
projektantów (co w zasadzie nie powinno nikogo dziwić - wszak ludzie już
dawno "zeszli z drzew" i dążą do ułatwiania, a nie utrudniania sobie życia).
A fakt, że przez to Park wygląda jeszcze gorzej, nikogo we władzach jak widać
nie martwi.
Przystanek