Miasto Zabrze nie ma szczęścia

IP: *.e-zabrze.pl 08.06.07, 12:19
Miasto Zabrze jakoś nie ma szczęścia do ludzi, którzy by myśleli o nim z
troską. Troskliwe myślenie to starania aby było ładnie, estetycznie, czysto i
bezpiecznie. Żeby było wygodnie i dogodnie.
Nie ma takich ludzi już od dawna na stanowiskach gospodarzy tj. prezydenta,
architekta, plastyka, komunalnika.
Tym co są zwyczajnie się nie chce, albo wręcz nie mają o tym co wymieniłam
wyżej pojęcia.
Tumiwisizm, miernota i bylejakość - jak wyrwać to miasto z łap takich
tandeciarzy?!
Kasetony obok Platana i Teatru Nowego (po kilkuletnich bojach z urzędnikami!)
wysadzono wreszcie... bratkami - efekt obliczony na wrażenia estetyczne dla
lotników a nie dla zwykłych przechodniów!
Ludzieee, ta codzienna niemal paranoja w życiu miasta zdaje się nie mieć
końca!!!
    • Gość: Liber Re: Miasto Zabrze nie ma szczęścia IP: *.zabrze.net.pl 08.06.07, 21:27
      Mamy ładny deptak ale ciągle niszczony (ktoś nagminnie wyrywa kostkę) i nie ma komu tego naprawić!!!
    • Gość: neorom Szczęście jest w społeczeństwie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 22:06
      To od społeczeństwa zalezy jak będzie wyglądało Zabrze i cała Polska.Jeżeli
      widzimy że cos jest nie tak i tylko o tym mówimy lub wyjeżdżamy stąd to na pewno
      nic sie nie zmieni.

      Trzeba wziąść się do roboty, bo w Zabrzu i w całej Polsce istnieje ogromny
      potencjał.
    • Gość: lobo Re: Miasto Zabrze nie ma szczęścia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.07, 20:14
      Prezydent, architekt, komunalnik, plastyk to chyba kostki nie wyrywają? Po
      murach ie bazgrzą, przystanków nie demolują?
      • Gość: emigrant Re: Miasto Zabrze nie ma szczęścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 21:38
        mądrzy wyjechali a oszołomy zostali
      • Gość: alfa Re: Miasto Zabrze nie ma szczęścia IP: *.e-zabrze.pl 30.06.07, 21:51
        Na całym świecie są tacy co demolują i tacy co muszą pilnować porządku, ścigać
        i karać demolujących no i w końcu zgłaszać odpowiednim służbom co naprawić i
        posprzątać.
        Prezydent nie powinna sprzątać ale powinna panować nad służbami za to
        sprzątanie odpowiedzialnymi.
        A tak na marginesie to rzeczywiście tak jest, że nie tam jest czysto, gdzie
        dużo sprzątających, ale tam gdzie mało brudzących :))
        No, ale to już jest utopią!
Pełna wersja