1ty
12.07.03, 10:26
przedsiębiorstwa prywatne definiują trzy warunki
1.prawo określonych właścicieli do zzysku
2.silne dażenie do zysku[podejmowanie ryzyka]
3.swoboda działania,która pozwala na realizacje prawa do zysku
jesli choc jeden z tych warunków jest niespełniony to mamy do czynienia z
innym typem przedsiebiorstwa
w przypadku naszych spółek komunalnych z przedsiebiorstwami samorzadowo-
pracowniczymi
władza pracowników silnie ogranicza dązenie do zysku bowiem w ich interesie
leży powiększanie innej wielkości ekonomicznej-dochodu przypadającego na
pracownika
samorzad [prezydent] choc ma prawo do zysku nie dazy do niego bo dążenie to
jest wypierane przez inne kryteria służace krótkookresowym interesom
rzadzacych polityków[np.utrzymywanie duzego ukrytego bezrobocia,ucieczka
przed ryzykiem rynkowym i odpowiedzialnoscia za nie,mozliwośc rozdawania
etatów,ograniczenie rotacji zatrudnienia nawet naturalnej,a takze mozliwosci
przenoszenia nieproduktywnych czesci majatku komunalnego dla doraznych i
politycznych celów ekonomicznych i ......wiele pomniejszych powodów]
analizy ekonomiczne nie pozostawiaja watpliwosci,wykazuja słaba dynamike
takich przedsiebiorstw i brak elastycznosci koniecznej w gosp.rynkowej
jesli nie dokonamy "prywatyzacji przekształceniowej" naszych spółek
[dwie z nich maja juz przygotowane memoranda-koszty poniesione i zgode w
formie uchwał RM minionej kadencji] to;
MPGiK i tak na skutek "prywatyzacji podaży" [ patrz wpis zbiga30] w dłuzszym
okresie czasu przestanie byc własnoscia komunalną
PEC jest narażony na powolny proces "prywatyzacji popytu" z podobnym koncowym
efektem
byłby to zły scenariusz i nie wolno do niego dopuscić bo poszukiwanie winnych
za kilka lat bedzie przykładem klasycznego "madry Polak po....."
a parafrazując tytuł z NowinZ "nie bedzie CO i KOMU sprzedać"