Gość: gmg
IP: *.stk.vectranet.pl
27.12.07, 22:29
To, że Najskuteczniejsza w 85-leciu Prezydent Miasta nie potrafi
doprowadzić do tego aby przynajmniej jeden dzień w roku było
posrzątane, to już wiem. Stąd też pisanie o tym jest chyba bez sensu.
Przysłowiowe walenie grochem o ścianę. Ale trochę o czym innym.
Mam w domu zagranicznych gości. Wczoraj korzystaliśmy ze słonecznej
pogody i ruszyliśmy na spacer. W pewnym momencie siostrzenica / 1
raz w kraju od 20 lat/ zaczyna mówić o terroryźmie związków
zawodowych wymuszajacych realizację swoich żądań poprzez
podejmowanie dotkliwych dla społeczeństwa strajków. W pierwszej
chwili nie zaskoczyłem o co chodzi. Siostra znając realia parsknęła
śmiechem i już wiedziałem o co chodzi. Władze tak nas przyzwyczajają
do "syfu", że traci się poczucie estetyki. Chodziło o sterty śmieci
wylewające się ze śmietników. Szczęśliwie menele nie rozwalili
worków a wiatr nie dopełnił reszty. Bąkając coś pod nosem szybko
zmieniłem temat. Podczas ostatniej sesji dowiedziałem się, że Zabrze
jest bogatym miastem /p.K.Lewandowski/ a Pani Prezydent udało się
obudzić miasto. Dosłownie ręce opadają. Dlaczego chce Pani zrobić z
Zabrza Liban. Kobieto obudź się sama, przejdź od czasu do czasu
ulicami naszego miasta i popatrz jak ono wygląda. Chyba, że jest
Pani wyznawcą zasady iż wstyd ma przykryty. Bo my musimy się
wstydzić za nasze Zabrze.