Gość: Zdziwiony
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.08, 21:21
Nie raz już spotkałem zabrzańskich strażników miejskich w barach
typu fast food ( np. na ul. Floriańskiej )spożywających posiłki,
piszących jakieś notatki w notesikach. Wiem że każdy ma przerwę na
posiłek, ale oni nawet siedzą tam ponad godzinę zamiast pilnować
Naszego miasta. Kto właściwie jest nad straża miejską, dlaczego jest
taka sytuacja? Dlaczego strażnicy jeżdżą w służbowych samochodach
bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, palą tytoń w tych samochodach,
podwożą znajomych? Robią co chcą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!