Gość: onet
IP: *.adsl.inetia.pl
29.04.09, 17:42
biznes.onet.pl/0,1961357,wiadomosci.html
Mo-Bruk ostrzega przed inwestowaniem w Zabrzu, władze miasta zachęcają
Zajmująca się m.in. gospodarką odpadami przemysłowymi firma Mo-Bruk zarzuca
władzom Zabrza (Śląskie) blokowanie inwestycji i publicznie ostrzega inne
firmy przed inwestowaniem w tym mieście.
Prezydent miasta Małgorzata Mańka-Szulik zapewnia, że samorząd jest otwarty na
inwestycje, a negatywną ocenę planów Mo-Bruku tłumaczy troską o dobro
mieszkańców. Jej zdaniem, teren gdzie miał powstać zakład przetwarzania
odpadów, znajduje się zbyt blisko domów i nie jest właściwie skomunikowany do
takich celów.
Swoje publiczne ostrzeżenie przed inwestowaniem w Zabrzu firma Mo- Bruk
ogłosiła po tym, gdy rada miasta, na wniosek pani prezydent, zmieniła plan
zagospodarowania przestrzennego, wykluczając tego typu inwestycję w dzielnicy
Biskupice. Według prezesa spółki Józefa Mokrzyckiego, wcześniej samorządowcy
zapewniali go o poparciu dla inwestycji, na którą firma pozyskała już 6,4 mln
zł unijnego dofinansowania.
Chodzi o zakład produkujący tzw. podsadzkę hydrauliczną (stosuje się ją w
kopalniach do wypełniania pustek po wydobyciu węgla) z produktów powstałych po
utylizacji odpadów z hut, budownictwa, motoryzacji i energetyki. Technologia
polega - według firmy - na "unieszkodliwianiu nieorganicznych odpadów
poprzemysłowych poprzez ich zestalanie w procesie cementacji". W ten sposób z
odpadów powstaje granulat cementowy.
Właśnie wątpliwości związane z używaniem do tego procesu szkodliwych odpadów
wzbudziły wątpliwości władz Zabrza, które uznały, że poprzemysłowy teren w
dzielnicy Biskupice nie nadaje się na taką inwestycję.
"Mamy do czynienia z trudną inwestycją, w związku z tym trzeba bardzo
rzetelnie zachować wszystkie procedury. Przecież mówimy o przetwarzaniu
ogromnej ilości śmieci, o transporcie, do którego nasze drogi nie są
przygotowane. To nie jest kwestia czy mi się podoba czy nie, czy chcę czy nie
chcę" - powiedziała w środę PAP prezydent Mańka-Szulik.
Dodała, że negatywnie opiniując planowaną inwestycję, oparła się na
dokumentach, zgromadzonych m.in. przez wydziały budownictwa i ekologii Urzędu
Miasta. Jak mówiła, są to m.in. negatywne opinie sanepidu i innych jednostek.
"Ja podpisuję się pod tym, co Urząd wypracował, a to niestety jest
niekorzystne dla inwestora, ale z troską o mieszkańców" - podkreśliła prezydent.
"Ta inwestycja w tym miejscu, w tym mieście jest po prostu mało spójna z
naszymi możliwościami. Możliwe, że na innym terenie, gdzie jest lepsza
komunikacja i bardziej oddalonym od mieszkańców, byłaby do zrealizowania" -
dodała Mańka-Szulik, uznając projekt Mo- Bruku za mało korzystny dla Zabrza.
Zapewniła jednocześnie, że samorząd dba o inwestorów i stara się przyciągać
ich do miasta, czego dowodem jest m.in. włączenie ok. 100 hektarów na jego
terenie do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (KSSE). Zastrzegła
jednak, że inwestycje powinny być spójne z możliwościami miasta i wizją jego
rozwoju.
Prezes Mo-bruku Józef Mokrzycki uważa jednak, że władze Zabrza nie traktują
inwestorów poważnie. Jak mówi, w sprawie planowanej inwestycji wielokrotnie
spotykał się z samorządowcami, zapewnił wgląd do dokumentacji, udzielił pełnej
informacji o prognozowanej ilości przetwarzanych w Zabrzu odpadów, planach
zatrudnienia pracowników i innych aspektach inwestycji. Podkreślał, że projekt
został dofinansowany przez UE i spełnia rygorystyczne wymogi prawa ochrony
środowiska.
"Moja firma planowała utworzyć na początku co najmniej kilkadziesiąt miejsc
pracy. Bezrobocie w Zabrzu przekroczyło już 10 proc. i wciąż rośnie, kilka
firm już przeprowadziło zwolnienia grupowe. Tymczasem władze miasta zachowały
się tak, jakby bezrobocie w Zabrzu nie istniało" - ocenił Mokrzycki, zalecając
innym przedsiębiorcom "daleko idącą ostrożność w kwestii inwestowania w
Zabrzu". Politykę władz miasta nazwał nieodpowiedzialną i nieprzewidywalną.
"Prawda obroni się sama (...). Jestem gospodarzem miasta i pracuję przede
wszystkim dla dobra mieszkańców. O dobrych inwestorów na pewno zabiegamy i
widać tego efekty" - skomentowała zarzuty Mokrzyckiego prezydent Mańka-Szulik.
Mo-Bruk podtrzymuje plany budowy zakładu produkcji podsadzki hydraulicznej,
ale już w nowej lokalizacji, również na Śląsku. "Chociaż poniosłem już wydatki
na zakup gruntów, nie planuję dalszych inwestycji w Zabrzu" - powiedział
Mokrzycki.
Mo-Bruk działa głównie na południu Polski. Zajmuje się gospodarką odpadami
przemysłowymi, produkcją paliw alternatywnych oraz budową dróg betonowych i
nawierzchni lotniskowych. Założycielem i głównym udziałowcem firmy jest Józef
Mokrzycki. Firma ma oddziały w Korzennej k. Nowego Sącza, Wałbrzychu, Ożarowie
i spółkę zależną w Jedliczu k. Krosna. Zatrudnia 144 osoby.