Dodaj do ulubionych

jak chory na sm ma zyc za 360 zl miesiecznie

IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.11, 09:12
znam pania z mediow i podziwiam, jest pani dla mnie ostatnia ,,deska ratunku'' bo nikt mi nie chce pomoc lub boi sie zajac ,,tym problemem'' a wszyscy go znaja. tak w skrocie bo nie wiem czy pani zechce; choruje na sm od 2005, mam rente z tytulu calkowitej niezdolnosci do pracy i samodzielnej egzystencji 860 zl oraz orzeczenie o niepelnospr. st. znaczny na stale. wstyczniu 2010 sad zasadzil mi alimenty na dziecko wys. 49o zl , matka dziecka oddala ten wyrok z klauzula natychmiastowej wykonalnosci w tym samym dniu do komornika ktory egzekwuja z renty pozostawiajac360 zl.nadmienie ze w gliwicachgdzie byl wyrok nawet zdrowi meszczyzni placa nizsze alimenty np ojciec starszego dziecka tej pani ma zasadzone przez ta sama sedzie 400 zl a jest zdrowy i pracuje. oczywiscie w sierpniu2010 wnioslem o obnizenie i do dzisiaj nie zostal to rozpatrzone a matka dziecka przechwala sie wcale sie z tym nie kryjac cytuje;,,panisedzia obiecala, nie bedzie mial na leczenie, szybko sie wykonczy corka dostanie renre po ojcu i bedzie sprawa zalatwiona''. dodam ze matka dziecka ma 40 lat, jest zdrowa , ma dobry zawod, , nigdy nie pracowala a zyje z alimentow i wszelakich zasilkow z pomocy spolecznej. wiecej nie moge pisac bo nie mam sily.
Obserwuj wątek
      • Gość: kaspian48 Re: jak chory na sm ma zyc za 360 zl miesiecznie IP: *.adsl.inetia.pl 27.07.11, 11:06
        do mecenasa Maslinskiego nie bede pisal bo kontaktowalem sie juz rok temu i tak w skrocie mi odpowiedzial ze taka jest ,,linia orzecznicza'' i skierowal mnie do mecenas Obara. nic z tego nie wyniklo, jestem odsylany od jednego prawnika do drugiego, droge do sadu najwyzszego mam zablokowana bo jest przymus adwokacki . na adwokata z wyboru nie mam pieniedzy, adwokat z urzedu w gliwicach boi sie narazic sedzi I.G. napisal absurdalna opinie ze ,,tak to juz musi byc'' a ja jestem w stanie agonalnym bo nie mam srodkow nie tylko na leczenie, rehabilitacje . wykupienie recept z przepisanymi przez specjaliste lekami ale nawet na podstawowe jedzenie ,opal i srodki przeciwbolowe. ta sedzia o tym doskonale o tym wie bo do sprawy o obnizke alimentow zlozylem UDOKUMENTOWANE wnioski dowodowe. poniewaz sad okregowy do ktorego sie odwolalem pouczyl ja ze musi na nowo rozpatrzyc sprawe, omija prawo w ten sposob ze przewleka rozpatrzenie.uwazam ze po to aby ,,sprawa sie sama rozwiazala'' no bo ile jeszcze mozna tak wytrzymac ponizej minimum biologiczne?
        • iza_czarnecka Re: jak chory na sm ma zyc za 360 zl miesiecznie 27.07.11, 13:52
          Proszę Pana,
          Ja nie jestem prawnikiem, a sama mam złe doświadczenia z sądami. To co mogę zaproponować to
          - złożenie zażalenia do sądu okręgowego na opieszałość sądu rejoinowego. O ile pamiętam były takie sprawy dotyczące Polski nawet w Strasburgu, można się do tego odwołać
          - zwrócić się o wsparcie do OPS. Kiedyś sama byłam zmuszona do korzystania z ich pomocy. Niewielkie to wsparcie, ale zawsze.
          - zwrócenia się do prasy....
          I.
    • Gość: AGNIESZKA I EWA Re: jak chory na sm ma zyc za 360 zl miesiecznie IP: *.uznam.net.pl 30.07.12, 18:13
      JAK MY CHORE OBIE Z CORKA MAMY ZYC ZA 1100 ZL ! OPIEKA SPOŁECZNA NIE CHCE NAM POMOC BO MAMY POWYZEJ 300 ZL NA GŁOWĘ! NAWET ŻYWNOŚC NAM SIĘ NIE NALEZY BO NA ŻARCIE MAMY , NIE MAMY NA OPLATY CZYNSZU , MIESZKAJAC W WYNAJETYM MIESZKANIU MAMY DO WYBORU CZY JEŚC CZY PŁACIĆ RACHUNKI 700 ZŁ WYNAJEM + PRĄD WODA I GAZ! APELOWAŁYŚMY DO WSZYSTKICH ORGANIZACJI CHARAYTATYWNYCH , DO PRZEZYDENTA I DO PREMIERA , WSZYSCY ODSYLAJA NAS DO MOPIS ! KOŁO ŚMIERCI SIE ZAMYKA! JA MAM 700 ZŁ EMERYTURZYNY CORKA 400 ZŁ RENTY SOCJALNEJ KTO NAM POMOŻE Z TEGO WYJŚĆ. MIESZKANIE SOCJALNE NAM SIE NIE NALEZY BO NIE MAMY MELDUNKU! DODATEK DO NAJMU TEZ BO WŁAŚCICIEL MIESZKA ZAGRANICA I MUSIALBY SPECJLNIE PRZYJECHAC ABY ZŁOZYC WŁASNORĘCZNY PODPIS W OBECNOŚCI PRACOWNIKA OPIEKI !! KTO URATUJE NAM ZYCIE PRZECIEZ LUDZMI JESTESMY ...POMAGAJA BEZDOMYM ZWIERZAKOM , LUDZIOM NIE POMAGAJA, NIE MIEŚCIMY SIE W ZADNYCH PRZEPISACH ANI PARAGRAFACH ! NIE NASZA WINA , ZE NAS LOS CHOROBĄ DOSWIADCZYŁ ! 29 CZERERWCA ZMARŁ MOJ MAŁZONEK, ŚMIERTELNIE POBITY PRZEZ WANDALI , BO NIE MIAŁ ABY IM DAC NA PIWO! ZAROBIŁ SOBIE TYLKO NA JEGO POCHOWKU ZAKŁAD POGRZEBOWY I KSIACDZ KTORY NAWET NIE ODPRAWIŁ MSZY ZA KILKA M DO GROBU POLICZYŁ SOBIE 800 ZŁ...GDZIE JEST SPRAWIEDLIWOŚC? CZY DLA RZADU DOBRY EMERYT I RENCISTA TO MARTWY EMERYT? TO JAK MOZNA NAZWAĆ RZĄDZĄCYCH ...MORDERCAMI CHYBA ...NIC INNEGO MI NIE PRZYCHODZI W TEJ CHWILI DO GŁOWY ! MOZE TU KTOS USŁYSZY O NASZYM DRAMACIE I POMOZE NAM FINANSOWO? ZSTAŁYŚMY WŁAŚCIWIE BEZ ŚRODKÓW DO ZYCIA!NIEZDOLNE DO SAMODZIELNEJ EGZYSTENCJI ! AGNIESZKA RYTELEWSKA PKO BP 55 1020 2847 0000 13 02 0104 3132
      • iza_czarnecka Re: jak chory na sm ma zyc za 360 zl miesiecznie 31.07.12, 10:02
        Witam,

        Wiem, że są Panie w bardzo trudnej sytuacji życiowej, mam jednak parę uwag:

        1. Apel anonimowy na forum z podaniem prywatnego numeru konta i bez możliwości kontaktu w tym sprawdzenia informacji (brak danych kontaktowych) jest mało wiarygodny. Właściwie powinnam poprosić adminów o skasowanie takiego postu. Ale - nie zrobiłam tego nigdy od poczętku forum i tym razem nie uczynię, ufam, że forma wpisu wynika z braku doświadczenia a nhie złej woli.

        2. Lepiej byłoby założyć subkonto w jakiejś organizacji i zbierać tą droga pieniązki na leczenie, rehabilitację, czyli to, z czego powinniśmy korzystać jako chorzy. Dzięki temu sponsor będzie czuł, że wspiera coś, co jest wiarygodne, a nawet może skorzystać z odliczęń podatkowych (zarówno 1 proc. jak i 6 proc - działalność charytatywna)

        3. Proszę podawać zawsze prawdziwe dane. Jakikolwiek błąd podważa pozostałe informacje. i tak np. renta socjalna wynosi obecnie 682,67 zł brutto, co daje około 600 zł netto, a nie 400... Niby nic, różnica 200 zł, ale w takiej sytuacji całość wyliczeń zaczyna budzić nieufność.

        4. Prawda jest taka, że każdy z nas rencistów, emerytów ma niskie dochody i musi sobie z tym jakoś radzić. Ja z lękiem myślę o sytuacji, w której nie bede mogła w żaden sposób pracować :(. Muszę jakoś dorabiać, żeby żyć. Oczywiście mam zawód, ktory w jakiś sposób mi to umożliwia, jestem dziennikarką, ale już na wózku etc kończyłam dwa kierunki studiów podyplomowych, by miec inne możliwości utrzymania. Jako szefowa PTSR nie dostaję bowiem ani złotówki.

        Niestety, trzeba szukać nowych dróg, takie jest życie i zdrowych i chorych w obecnych czasach.

        POzdrawiam i trzymam kciuki
        I.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka