Dodaj do ulubionych

Petycja - podpiszcie...

20.08.12, 11:06
Warto się przyłaczyć. MInisterstwo Zdrowia postanowiło ograniczyć leczenie immunomodulacyjne do 5 lat. A potem - out...
www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=8857

I.C.
Obserwuj wątek
            • Gość: Ona Re: Petycja - podpiszcie... IP: *.giga-komputer.pl 23.08.12, 15:01
              Oj sarna1,sarna1-le TY głupia jesteś!!!(przepraszam za takie słowa) ja jestem w programie (-mam ją przedłużoną,bo niby leczyłam się już 3 lata)jeszcze dłuuugo ale zrezygnowałam!,bo zepsuła mi się tarczyca i obniżyła odporność!Nie chcę zachorować na np zapalenie płuc i mieć 40stopni gorączki -której lekarze w szpitalu nie mogą "zbić" jednemu chłopakowi o którym nie tylko ja wiem-nie życzę Ci szczerze ,żebyś takie coś doświadczyła...ale to Twój wybór!!
              • Gość: sarna1 Re: Petycja - podpiszcie... IP: *.homenett.pl 23.08.12, 17:15
                Dokładnie. Tak jak napisałaś w ostatnim zdaniu mój wybór (a właściwie mojego męża :-). Ale chcemy mieć ten wybór;-). Po 5 latach leczenia też...W tym momencie MZ i osoby tj. p.Grzeczszuk i inne chcące wycofać petycję nie pozwalają nam na wybór, chcą po 5 latach zostawić nas samych sobie w walce z chorobą, bez leków, wsparcia PTSR .Na szczęście petycję popiera zdecydowana większość:-). Mamy szansę...
                Pozdrawiam
          • Gość: hadzi77 Re: Petycja - podpiszcie... IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 23.08.12, 10:58
            A skąd wiesz, że nie próbowaliśmy funkcjonować bez tego "świństwa"? Ja próbowałam, nigdy nie miałam tak ciężkiego rzutu, jak wtedy gdy odstawiłam na chwilę leki.
            Nie znasz się to nie rób zamieszania. To jest dla każdego z nas bardzo ważna decyzja - czy i jak się leczyć, podejmujemy ją na własną odpowiedzialność, w porozumieniu z osobami którym ufamy.
            Nie chcesz podpisywać to nie podpisuj, ale nie rób fermentu.
            • Gość: haptenologist Profilaktyka i leczenie SM bez lekarstw. IP: *.adsl.inetia.pl 23.08.12, 11:21
              Izo, Sarenko, Hadzi, proponuję zobaczyć trzy filmiki o możliwości profilaktyki oraz leczenia SM bez żadnych leków. Wystarczy się uspokoić i kliknąć na:

              1) niezaleznatelewizja.pl/2012/06/nauka-i-technologia-nowej-ery-19-06-2012/
              Poczatek jest w 29. minucie (dwudziestej dziewiatej minucie) na drugim
              (dolnym) ekranie.

              2) niezaleznatelewizja.pl/2012/07/otwarte-forum-tematyczne-30-07-2012-hapteny-cz-2/

              3) niezaleznatelewizja.pl/2012/08/otwarte-forum-tematyczne-13-08-2013-jerzy-grzeszczuk-hapteny-cz-3/

              Mam nadzieję, że po obejrzeniu tych filmików wszyscy zwolennicy "leków" na SM zmienią swoje poglądy, przestaną domagać się "leków" na SM, a PETYCJA zostanie wycofana.

              Jerzy Grzeszczuk
              • Gość: sarna1 Re: Profilaktyka i leczenie SM bez lekarstw. IP: *.homenett.pl 23.08.12, 16:25
                Zawsze trzeba mieć nadzieję :-). Proponuję spojrzeć w prawy górny róg petycji; tam jest ile głosów jest za, ile przeciw :-). Tak wiem te ponad 1000 osób to naiwni, lekomani, niezbyt mądrzy itp...Jak Pan sądzi czy przy tak dużej ilości głosów "za" petycja będzie wycofana?Mało prawdopodobne.I cóż znaczą te 23 głosy przeciw? Nikt, absolutnie nikt nie zmusza nikogo aby przyjmował leki spowalniające SM, ale pozwólcie chorym zdecydować dając im szansę na leczenie.Ograniczenie leczenia do 5 lat to bezsensowny zapis urzędniczy pozbawiony logiki i sensu.
      • Gość: Lukather Re: Petycja - podpiszcie... IP: *.zabrze.vectranet.pl 23.08.12, 12:26
        A czy udało się zlikwidować górną granicę wieku emerytalnego ? oprotestować społecznie NIE, umowy śmieciowe będą oprotestowane przez "S" wiecie dlaczego będzie sukces - Państwo dostanie składki ZUS - jest przyzwolenie. Jeśli chodzi o SM to kasa to walka o nią a gdzie Rehabilitacja ...Chemioterapia została uznana za nieskuteczną.
            • 4kasza Re: Petycja - podpiszcie... 24.08.12, 08:52
              Stalinowi i Hitlerowi też większość wierzyła. Na rzeź zazwyczaj tłumy się prowadzi, tylko garstka kuma co tu jest grane. I wiesz, co "Ona"? najgorsze jest to, że ludzie naprawdę ufają farmie i póki na własnej skórze nie odczują, to nie zmienią zdania. A są i tacy, którzy po skutkach ubocznych upierają się przy swoim. Zło dzisiaj nie jest sprzedawane w sposób jawny. Pod płaszczykiem pięknych słów robi się zwyczajnie szmal, brudny szmal, a ludzie wierzą święcie, że to dla ich dobra. Dlatego taka pani Iza najzwyczajniej w świecie, może być tylko narzędziem w ich łapskach, nie mając o tym pojęcia. I broni bidna chorych jak lwica, a chłopcy zacierają rączki. Mimo to jestem przekonana, że zawsze ktoś się przebudzi i zamiast ślepo gnać za tłumem zorientuje się co tu jest naprawdę grane.
              Przesyłam filmik o machlojach farmy:
              www.youtube.com/watch?v=RRucmT-IiQc
                • 4kasza Re: Petycja - podpiszcie... 25.08.12, 21:22
                  Kochani, ale czytamy tekst ze zrozumieniem.
                  Dla "hahaha" tłumaczę tekst, jak się okazuje, zbyt skomplikowany:
                  Wczesniej ktoś napisał, że większość podpisuje petycję za. Dlatego podałam przykład, że Stalinowi i Hitlerowi też na początku wiekszość wierzyła. Chodziło o przykład, że jak większość to nie znaczy, że to co się dzieje jest ok. Ze ludzi można omotać, zmanipulować. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że Pani Iza ma taką kretyńską moc jak znani całemu światu psychopaci. Osobiście wierzę, że Pani Iza chce dobrze. Co chyba nadmieniłam w swoim wcześniejszym wpisie.
                  "Hahaha" - Twoja interpretacja naprawdę była hahahahaha
                    • bejoy Re: Petycja - podpiszcie... 26.08.12, 12:17
                      to nie chodzi o udowadnianie kto ma rację
                      tylko o PRAWO WYBORU

                      to wolny kraj i ten kto chce - ma PRAWO brać leki, a nie mieć narzucone to, co komu się wydaje

                      ciekawe dlaczego chemii, która jest trutką zabijającą organizm nikt tak nie ogranicza, co?

                      dlaczego tylko chorym na SM ktoś przy żłobie ma dyktować JAK się leczyć?
                      • 4kasza Re: Petycja - podpiszcie... 26.08.12, 20:09
                        Masz rację. Tylko podaj konkret, w którym to miejscu ktoś NARZUCAŁ innym nie branie leków?
                        To jest dyskusja. A w dyskusji czasami występują różne opinie. Masz PRAWO wyboru i wybierasz. Czy ktoś tutaj swoimi wypowiedziami dokonuje przemocy?
    • Gość: sarna1 Do p.Izy :-) IP: *.homenett.pl 28.08.12, 18:23
      Gratuluję postawy nie reagowania na posty p.Wiercińskich, Grzeszczaków,Znanych itp.Jednak ciężko jest się nie wzburzć czytając tego typu 'epopeje'. O co tym ludziom chodzi,dlaczego tracą czas aby bruździć,tu na forum???
      • iza_czarnecka Re: Do p.Izy :-) 29.08.12, 10:13
        Witam,

        Przyznaję, kiedy czytam takie posty, jest mi przykro, boleśnie przykro. Niekiedy pytam sama siebie: Po co ci to? Czy nie lepiej byłoby zrezygnować? Tym bardziej, że te niekiedy bardzo agresywne teksty są kierowane personalnie pod moim adresem nie tylko wówczas, gdy mowa o leczeniu, ale - niemal w każdej sytuacji, nawet w wypadku utworzenia i wydawania nowego kwartalnika, przygotowania nowego projektu etc...
        Sama zadaję sobie wówczas pytanie, dlaczego moja osoba budzi tak silne negatywne emocje. Czy jest to rzeczywiście skierowane przeciwko mnie? A może ja jestem "obiektem zastępczym"? Internet daje taką łatwość pisania, ot klepie się w klawiaturę, naciska klawisz, nie widać odbiorcy, jego reakcji. Czy równie łatwo byłoby skierować te same słowa na żywo?...
        W buddyzmie, który jest mi bliski, istnieje praktyka obejmowania współczuciem (nie mylić z litością, to raczej rodzaj empatii), również wrogów lub osób, które sprawiają nam ból. By było to łatwiejsze, zaleca się "wejście w czyjeś buty" bodaj wyobraźnią. I kiedy spojrzę na to z tej właśnie perspektywy, widzę bezmiar negatywnych destrukcyjnych emocji niszczących również (jeśli nie głównie) osobę, która je odczuwa. To nie jest bowiem tak, że nienawiść, agresja kierowana wobec kogoś, jest obojętna dla tego, kto je czuje. Wręcz przeciwnie, te emocje najbardziej destrukcyjne są właśnie dla ich "autorów". To oni cierpią, i to nawet bardziej, niż obiekt ich agresji. :(
        To właśnie destrukcyjne emocje, które się tak kłębią, każą szukać kolejnych miejsc do wyładowania agresji. To one dają energię na wysyłanie setek maili etc. Niestety, po wysłaniu kolejnego wcale nie robi sie lepiej i łatwiej, bo agresji nie rozładuje się agresją. Wręcz przeciwnie, zachowanie agresywne podnosi poziom negatywnych emocji. Jeśli raz odpowiemy na takiego maila, włączamy mechanizm, który działa jak lawina... Dlatego nie odpowiadam. Tak skuteczniej można zmniejszyć poziom destrukcyjnych emocji.
        Pozdrawiam
        Iza
        PS. Acha - żeby było jasne, cudze cierpienie budzi we mnie smutek i to cierpienie wszystkich istot, również tych, którzy mnie tak bardzo nie lubią.

        • Gość: Ania Re: Do p.Izy :-) IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 10:35
          Pani Izo, mamy wielkie szczęście, że Pani się nie poddaje i walczy za nas i dla nas wszystkich. Chciałabym znaleźć w sobie siłę, żeby móc pomagać tak jak Pani. Mam nadzieję, że wdzięczność moja i wielu innych osób jakoś do Pani dociera przez kosmiczne rejony:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka