Dodaj do ulubionych

Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soliści?

04.09.14, 12:16
Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soliści? Był na jakiejś wycieczce czy coś? Planuje urlop i szukam informacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wojtek Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.14, 12:28
      Byliśmy z Solistami w Gruzji. Był to jeden z moich najlepszych wyjazdów od kiedy pamiętam. Kilkanaście/może ponad 20 pięknych miejsc, świetna organizacja i logistyka, pyszne jedzenie, mnóstwo przygód, bajeczne krajobrazy. Maja z Łukaszem zadbali o to aby była to jedna wielka fantastyczna zabawa. Było rewelacyjnie!!! Zapisaliśmy się od razu na Maroko, Iran i Islandię :)
      • jolkajakubowska Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 11.09.14, 17:11
        A dla mnie z kolei wypas. Lubię takie aktywne zwiedzanie. Ale to chyba kwestia charakteru. Ja byłam z Solistami w Maroko, był to wspaniały tydzień :) Zwiedziłam ogrom nieznanych mi miejsc, fakt - było szybko, ale dzięki temu zobaczyłam więcej :) a co do samego wyjazdu to świetnie zorganizowany, noclegi zapewnione, samochody również, jedynie jedzonko w swoim zakresie, ale sklepów nie brak :) W tym roku z nimi już nigdzie nie pojadę, bo kaski brak, ale na przyszły rok już odkładam :)
      • Gość: Rafal Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: 109.95.30.* 10.08.15, 16:51
        UWAZAJCIE NA KLUB SOLISTÓW
        BRAK KOMPETENCJI, WIEDZY I DOBRYCH CHECI.
        Oferuja ciekawe wyprawy ale tylko na papierze. W rzeczywistosci biora od uczestników nie male kwoty na wyprawe a organizuja je jak nanizszym kosztem zeby jak najwiecej zaoszczedzic. Nie realizuja wielu punktów ze swojej oferty. Wyprawa w ich wydaniu to jedna wielka improwizacja bez ladu. Przedstawiaja siebie jako pasjonatów, ale nimi nie sa. Swiadczy o tym brak wiedzy na temat kraju docelowego. Byli w Gruzji jeden raz i zorganizowali wyprawe, na której nie bylo nikogo, kto wiedzialby cokolwiek o tym kraju i jego atrakcjach. Uczestnicy we wlasnym zakresie zdobywali wiedze z przewodnika aby miec jakiekolwiek pojecie co zwiedzaja i gdzie sa. NIE POLECAM!!!
    • magorza Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 01.07.16, 23:58
      Ja właśnie zrezygnowałam z wyjazdu z solistami. W regulaminie są określone warunki rezygnacji. W moim przypadku nie został jeszcze zakupiony bilet, na poczet którego wpłaciłam gotówkę, a do tego jest ponad 30 dni do wyjazdu. Dlatego jestem zdziwiona reakcją organizatorów. Będę wdzięczna za kontakt osób, które były w podobnej sytuacji.
    • Gość: isl Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.play-internet.pl 15.07.16, 21:52
      Wyjazd lipiec 2016 roku na Islandię fatalnie zorganizowany. Domek zlokalizowany daleko na północy podczas gdy większość atrakcji leży na południu. Stąd zrobiliśmy w sześć dni 4.000 km na dwóch kierowców-uczestników na każdy z samochodów, w tym w jeden dzień dużo ponad 1.000 km. Atrakcje niezarezerwowane dlatego nie weszli m.in. do Błękitnej Laguny. Spacer po lodowcu to parodia. Nie mówiąc o innych rzeczach. Zero przeprosin czy reakcji na zgłaszane przez nas błędy przy organizacji.
    • Gość: Maryśka Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.146.7.121.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.08.16, 17:12
      Soliści to nie biuro podróży, a ekipa mega pozytywnych ludzi z którymi można zwiedzić cały świat w przystępnej cenie. Byłam z nimi na dwóch wyprawach i wybieram się na kolejne :) wyprawy w egzotyczne strony często bywają nieprzewidywalne i wymagają reagowania i organizowania spraw na miejscu - trzeba to poprostu uwzględnić przy podróżach w nowe dla solistów kierunki. Z mojego doświadczenia na wszystkie zaskakujące i trudne sytuacje liderzy starają się reagować i nie pozostawiają problemów bez odpowiedzi. Jak dla mnie wyprawy życia, z których przywiozłam nie tylko głowę pełna wyjątkowych wspomnień ale też poznałam pozytywnych i otwartych ludzi :)
    • jem.papier Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 30.08.16, 16:32
      Byłem na kilku wycieczkach i kiedyś faktycznie to było super; zgrana ekipa i prawdziwe przygody. Niestety teraz poszli w masówę, interesuje ich tylko zarobek. Idea solistowych wyjazdów umarła, jest wożenie turystów autokarem, dopłaty na miejscu, brak kompetencji przewodników. Lepiej zorganizować wyjazd na własną rękę albo jechać z biurem podróży, bo przynajmniej ono ponosi odpowiedzialność za ewentualne szkody, Soliści się wyprą wszystkiego jak tylko zarzuci się im jakikolwiek błąd. NIE POLECAM
      • Gość: luiza Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.tvk.torun.pl 30.10.17, 17:39
        Nie polecam rownież "Solistów"
        Moje własne doświadczenie z wyjazdem do Wietnamu 30.10.2017.-15.10,2017. Na szczęście zrezygnowałam.
        Potwierdzam że " łapią na cenę i szybkość decyzji - 'podejmij decyzję już dziś bo tylko teraz są tanie bilety'. Później już nie można dowiedzieć się niczego.
        Dałam się na to złapać zapłaciłam za bilet najpierw 2100, chociaż mialo być juz z zapasem bo oferta na stronie cudowna 1999zł.Potem była dopłata 200zł /przesiadka w Istanbule 7 godzin czekania/ Naprawde świetna oferta....
        Biletu nie mam do dnia dzisiejszego, chociaz wylot był dziś , ani faktury za niego./czerwiec 2017/ani tez jakiegokolwiek kontaktu z ich strony.

        W sierpniu 2017 znowu ta sama akcja w ciągu 3 dni zdecyduj się na Zatokę Halong za 80 dolarów.Decyzja wiążąca i nieodwołalna.
        Mam podjąć decyzję bez planu wyjazdu teraz już do 23.55.Jeżeli nie skorzystasz sama musisz sobie zorganizowac 2 dni w Hanoi./to odpowiedz liderki Solistów/No pięknie...Ninh Binh wypada z planu ramowego bo nie ma na to czasu-odpowiedz na maila od liderki Solistów.Cudo.
        Jeżeli do tego dodamy, że nie posiadaja żadnych gwarancji turystycznych , ubezpieczeniowych to już w ogóle nie jest wesoło.Nie są biurem podrózy!!!.Nic nie muszą, opierają się na własnym regulaminie, który mówi ze bilet za którego zapłaciłam jest ich własnością.

        Jeżeli nie wierzycie, zapraszam do kontaktu mailowego.Potwierdzę wszystkie informację mailami.

        Mogłabym pisać jeszcze wiele o doświadczeniach znajomych, którzy wrócili z podrózy z Solistami.Normalnie Azja eXpress...brak dostatecznej liczby łożek, szukanie noclegów, dopłaty na miejscu, i liderka

    • elololol123 Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 01.09.16, 15:34
      Bylam z Solistami na kilku wyjazdach i ja ze swojej perspektywy moge zdecydowanie POLECIC wyjazdy z nimi. Jesli ktos chce poznac fajnych, mlodych, otwartych ludzi, pozwiedzac ciekawe miejsca niekoniecznie z nudna wycieczka wykupiona w hotelu all inclusive to zdecydowanie jest to opcja dla niego. Fajnie spedzony czas, super ludzie, z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt i planuje kolejne tripy :) wielki szacun za to, ze wciaz dzialaja i rozszerzaja swoja dzialalnosc o kolejne dalekie kraje. Sama sie zastanawiam, czy to wlasnie z nimi nie spelnic swojego najwiekszego marzenia i nie jechac do Nowej Zelandii... narzekajacych odsylam do profesjonalnych biur podrozy (ktore przeciez nigdy nie plajtuja i zawsze w 100% wywiazuja sie z planow), a tych pozytywnie nastawionych do swiata zachecam do przelamania sie i prawdziwego podrozowania~!
    • elololol123 Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 01.09.16, 15:35
      Bylam z Solistami na kilku wyjazdach i ja ze swojej perspektywy moge zdecydowanie POLECIC wyjazdy z nimi. Jesli ktos chce poznac fajnych, mlodych, otwartych ludzi, pozwiedzac ciekawe miejsca niekoniecznie z nudna wycieczka wykupiona w hotelu all inclusive to zdecydowanie jest to opcja dla niego. Fajnie spedzony czas, super ludzie, z ktorymi do dzisiaj utrzymuje kontakt i planuje kolejne tripy :) wielki szacun za to, ze wciaz dzialaja i rozszerzaja swoja dzialalnosc o kolejne dalekie kraje. Sama sie zastanawiam, czy to wlasnie z nimi nie spelnic swojego najwiekszego marzenia i nie jechac do Nowej Zelandii... narzekajacych odsylam do profesjonalnych biur podrozy (ktore przeciez nigdy nie plajtuja i zawsze w 100% wywiazuja sie z planow), a tych pozytywnie nastawionych do swiata zachecam do przelamania sie i prawdziwego podrozowania~!
    • Gość: magda123 Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: 195.190.24.* 05.09.16, 10:14
      Tak, spoko ekipa. W zeszłym roku ogarniałam z nimi jeden wyjazd, w tym się raczej już nie uda, ale przyszłoroczny urlop już planuje. Fajna ekipa, wyluzowani ludzie, bardzo dobrze się bawiłam. Przede wszystkim bardzo aktywnie i bez plastiku. Sporo przygód, zabawy. Super opcja dla osób, które szukają alternatywy dla biur podróży, a same nie mają czasu na planowanie ;)
    • Gość: Basia Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.static.chello.pl 07.09.16, 10:36
      Grupa Podróżników Soliści? Zmienili mój pogląd nie tylko na podróżowanie, ale i na świat :)!
      Wyjazd podczas którego zobaczyłam kawał świata, a oprócz tego poznałam grupę świetnych ludzi.
      Pozytywna energia, zero plastiku, a w zamian dużo radości, uśmiechów, smaków lokalnych kuchni! Poza utartym szlakiem w 100%. Grupa, która z dnia na dzień staje się moją " rodziną" w całej Polsce i nie tylko. Polecam wyjazdy, nie tylko te poza granicami, ale też krótkie weekendowe :)
    • Gość: erie Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.17, 15:52
      dodatkowa opinia (ktora i Solisci ode mnie dostali)
      O liderce
      dziewczyna miła i na tym zakończymy pozytywy. słabe przygotowanie, słaba znajomosc tematu, slaba znajomosc miejsc, zero orientacji w terenie, nieumiejetnosc odczytywania wskazan nawigacji, kupila amerykanski nr tel po tygodniu pobytu, a wczesniej nie chciala korzystac z prywatnego, mam wrazenie, ze sama wybrala sie na wakacje, a nie do pracy; nie umiala dyscyplinowac grupy, nie zasluzyla sobie za szacunek, pozwala swojej mlodszej siostrze na medrkowanie i sklocanie grupy. acha, i kto stoi za wypozyczeniem samochodow do prowadzenia ktorych potrzeba prawa jazdy kat. D????.

      Przed wyjazdem
      na pytania odpowiadają bardzo późno, na www informacje są szczątkowe, przez fb sie z nimi skontaktowac, to trzeba miec spora cierpliwosc i umiec wybaczac. chcą robic wrazenie wyluzowanych, to spoko, ale luzują się za bardzo wobec klientow.

      Noclegi/cena
      strasznie słabo - organizujac noclegi 3 miesiace przed wyjazdem mieli mozliwosc dokonania rezerwacji po niskich cenach a w dobrych obiektach. A tu wyszedl brak checi, brak organizacji, wszystko na ostatnia chwile, w mysl "jakos to bedzie". no i bylo - bardzo źle.

      Klimat
      Psuł sie z kazdym dniem, a postep psucia byl geometryczny. Nie kazdy musi sie lubiec ale duzo dano nam szans, zeby tak wlasnie sie nie stalo. Umieszczajac 15 osob, ktore sie nie zna w 6 pokojach z dwoma lazienkami? Wciskając 16 osob do dwoch samochodow? Robiąc plan wycieczki, ktorego pewne elementy okazuja sie niewykonalne? Rezerwując samoloty i miejsca noclegowe z 3-miesiecznym wyprzedzeniem, abysmy na miejscu zastali najslabsze motele i wewnetrzny lot NY-LA z przesiadka?! I co, oczekują oklaskow?! Nie robią wszak rekrutacji potulnych owieczek. Grupa nie musi sie lubic ale jak wszystko jest podopinane, a liderka w razie wpadki albo nieoczekiwanego zwrotu sytuacji, wykazuje sie sprytem, zorganizowaniem i checiami, i doda “przepraszam”, to uczestnicy wybacza i beda pozniej wspominac to z usmiechem.

      Plan wyjazdu
      Liderka chyba kierowala sie takim sposobem ukladania planu - wujek google i top 10 nowego jorku. Taki plan mozna ulozyc samemu. Biorac pod uwage wysokie koszty tej wycieczki dochodze do wniosku ze mozna za te pieniadze pojechac do USA samemu na 3 tygodnie, w lepszych warunkach, i wiecej zobaczyc. Na miejscu okazywalo sie, ze liderka nie wie gdzie co jest, ani jak tam trafic. Bladzilismy zbyt wiele razy by nazwac to przypadkiem. Sprawdzanie dokladnego adresu tez by sie przydalo przed wyruszeniem (np. ulica, przy ktorej jest muzem MOMA). A w parkach narodowych? Tam bralismy nieswiadomie w zawodach, kto pierwszy przejdzie trase w jak nakrotszym czasie i bez rozgladania sie na boki. W Grand Canyon kazala nam przeleciec 2-godzinna trase w godzine! W Arches nie wiedziala, ze pewne luki sa w okresie remontu i wobec tego niedostepne dla turystow. Nie pytala nawet lokalnych rangers co warto zobaczyc, ile to zajmie i od czego zaczac. W parku Yosemite dopiero wyjezdzajac z niego zapytala lakonicznie “chcecie zobaczyc El Capitan?” (najwazniejsza atrakcje tego parku). Oczywiscie, ze chcielismy, wiec trzeba bylo zawrocic. I 40 minut w plecy. Pod koniec wyprawy odezwaly sie glosy "co z route 66"? Jak to co, bylismy tam, powiedziala, jechaliśmy nią w drodze do Grand Canyon. Say what?? Bylo ciemno, bylismy nieprzytomni, i poza tym nic nie mowila, ze wlasnie jedziemy to trasą. Liderka na kazdym kroku udowadniala, ze da sie zepsuc wyjazd jeszcze bardziej.

      Podsumowując - sprawdzcie dokladnie czy sami nie pojedziecie podobną trasą za niewiększe pieniądze.
      Chyba że lubicie się: kłócić, obrażać (albo lubicie sfochowanych), tracić czas, tłoczyć, ściskać, uwielbiacie niepewność jutra, zobaczyć większość odwiedzanego kraju przez szybę samochodu, to wtedy gorąco polecam
    • Gość: island_extreme Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: 109.131.133.* 22.07.17, 15:27
      Ja byłam z Solistami na Islandii, na opcji Extreme, czyli część noclegów na dziko a część na campingach. Tuż po przyjeździe na Islandię okazało się, że jeden z busów, którym mieliśmy jeździć jest popsuty, więc trzeba wypożyczyć inne samochody. Ponad 3 godziny czekaliśmy na jakimś parkingu na zastępcze samochody (a wypożyczalni samochodów na Islandii nie brakuje). Przyjechało dwóch dresiarzy z pseudo wypożyczalni, którzy zamiast busa podstawili nam malutkie polo i stare volvo palące jak smok. Osoby, które zadeklarowały się, że będą prowadziły na wyjeździe miały podać swoje dane i podpisać jakiś aneks do umowy, której oczywiście nie przedstawiono, tłumacząc, że wszystko (także ubezpieczenie) jest w Internecie (ale oczywiście pokazać nie mogą). Oczywiście nigdzie nie było informacji, ze samochody wypożyczane są przez Solistów, a nie przez kierowców... Nocleg "na dziko" - zatrzymujemy się na campingu pod wodospadem i dostajemy info od liderki, że tu śpimy, ale rozkładać się mamy po 21.00, bo wtedy już zbiorą opłaty, a my płacić nie zamierzamy... No po prostu brak słów... Kolejnego dnia podobna sytuacja - idziemy do skansenu, liderka informowała nas, że wstęp jest bezpłatny, w programie też nic nie było o dodatkowych opłatach, ale wchodzimy i widzimy tabliczki "wstęp tylko z biletem". Co na to liderka? "Nie widzimy tabliczek, idziemy dalej hehe". No po prostu jakaś żenada! Na zwrócenie uwagi, że chyba jednak należy zakupić bilety, liderka powiedziała tylko, że zawsze było bezpłatne... Ogólnie organizacja kulała na każdym kroku, ale kulminacją był nocleg, kiedy w środku nocy przyjechała policja i powiedziała, że jest zakaz rozbijania się na dziko i mamy jechać na camping. Co na to liderka? To samo co zawsze: zawsze można tu było się rozbijać (bo namioty ukrywa się za małym pagórkiem, żeby policja ich nie widziała...). Kraj piękny, ludzie fajni, ale tak słaba organizacja na każdym kroku plus słabe umiejętności zarządzania ludźmi przez liderkę, brak merytorycznego przygotowania oraz bardzo słaba komunikacja popsuły mi wakacje. Islandię polecam wszystkim, ale nie z Solistami.
    • Gość: globetrotter Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.e-wro.net.pl 18.10.17, 19:28
      A ja czytając te wasze komentarze, mam wrażenie, że chyba nie rozumiecie za bardzo idei Solistów i tego kim są. Sam byłem na kilku wyjazdach z nimi i to prawda, że nie wszystko jest zorganizowane od A do Z jak w szwajcarskim zegarku, ale właśnie chyba o to w tym chodzi, bo to nie są wycieczki z biura podróży tylko wyprawy dla podróżników, tworzone przez podróżników. Jeśli ktoś jeździł całe życie tylko na zorganizowane wycieczki z itaki, rainbowa itp., to zawsze mieliście sztywny program, który realizował z wami pilot pod krawatem i klimatyzowanym autobusem zawoził do eleganckich hoteli. Osobiście uważam, że nie po to się jeździ po świecie, żeby siedzieć w komforcie jaki mam w Polsce i oglądać to wszystko trochę "przez szybę", tylko po to, żeby poznać realia danych miejsc. Super jest trafić na nocleg do dzielnicy pełnej lokalsów, zjeść na ulicy, przejechać się rozklekotanym zatłoczonym autobusem pełnym miejscowych. Więc jeśli ktoś oczekuje pakietowej wycieczki jak z biura podróży, to soliści raczej nie są dla niego. U nich dostaniecie przygodę, bo takie wyprawy organizują sami, własnymi siłami i w miarę swoich możliwości. Ma to też swoją drugą stronę - fakt, zdarzało się, że podczas wyprawy było coś nie tak, można było tego uniknąć albo lepiej zorganizować. Ale generalnie bilans za każdym moim razem z nimi wychodził na plus i wracałem z mega wspomnieniami i naładowany energią przez zajaranych ludzi, którzy byli tam razem ze mną. I dla mnie chyba to jest największa siła Solistów - atmosfera na wyjazdach, to że podchodzą do uczestników jak do kumpli. W przyszłym roku też myślę, żeby znów się gdzieś z nimi wybrać, chociaż zobaczymy na ile urlop na to pozwoli :)
        • jolanta4447 Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 16.12.17, 04:29
          No to przeczytałam świetną antyreklamę.
          Po takich recenzjach nigdy bym się z nimi nigdzie nie wybrała.

          Brak programu ?
          Nielegalne nocowanie i zwiedzanie bez opłaty ?
          Podróżowanie złomami ze szrotów prowadzonymi przez uczestników ?
          Dopłaty w czasie wyjazdu ? WTF ?

          Ciekawi mnie też, jak to ma się od strony prawnej.
          Nie są zarejestrowani, za nic nie odpowiadają, a w razie wypadku czy choroby okaże się, że uczestnik pojechał na własną rękę ?
          Chyba tylko naiwni z dużymi pieniędzmi tak ryzykują.
      • Gość: terefere Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.m247.com 19.12.17, 21:29
        Z Solistami byłam na Kubie. Reklamacje odnośnie wyjazdu złożyło ok. 13 osób (z jednej grupy). Naszym liderem była osoba nieznająca języka hiszpańskiego (wg oferty - opieka lidera z językiem hiszpańskim) i totalnie nieprzygotowana merytorycznie. Po naszych uwagach, że miała być to wyprawa "poza utartym szlakiem", a my nawet nie zobaczyliśmy tego co jest w przewodnikach, nasz lider zaczął nam czytać w autokarze przewodnik! "Przeciez widzieliscie uliczki" - taka była odpowiedz lidera na nasze uwagi iż pomijamy ciekawe miejsca. Lider wolał jeść w restauracjach z ulotki, bał się napić lokalnego piwa. Nie wiem jak można wysłać opiekuna, który nie potrafi czytać mapy (codziennie błądziliśmy ok 1h, by znaleźć miejsce noclegu) czy podstawowych zwrotów językowych. Grupa sama organizowała sobie opcje dodatkowe, bo lider nie był w stanie tego zrobić. Havane zwiedzaliśmy sami, bo gdybyśmy posłuchali rad opiekuna nigdzie byśmy nie weszli. To tylko niektóre z zarzutów. Nasza reklamacja liczyła ok. 4 str. I żeby było jasne, nie narzekaliśmy na noclegi (były spoko), autokar czy jakość jedzenia. Nie jesteśmy też osobami, które jeżdżą na all inclusive i spodziewały się 5 gwiazdkowego hotelu. W naszej grupie były osoby, które z plecakiem zjeździły Bałkany, Ukrainę, Rumunię, Meksyk czy Peru. Spały i jadły w przeróżnych warunkach, ale najważniejsza była chęć poznania otaczającego nas świata. Nasze zarzuty dotyczyły jedynie organizacji i niewywiązania się Solistów z oferty. Klub podróżników brzmiał super. I pewnie nim był dopóki kasa, jaką można zarobić, nie przesłoniła organizatorom ich głównych założeń - zwiedzania świata poza utartym szlakiem. Dopóki liderami były osoby, które naprawdę miały coś do przekazania. Niestety Jakość zastępuje ilość. o czym świadczy m.in. nagły wzrost liczby wyjazdów i nabór na nowych liderów (wystarczy weekendowe szkolenie by nim zostać). Oczywiście reklamacja nic nie dała - są doskonale zabezpieczeni swoim "klubem podrozniczym".

        PS. Solisci, daliscie pupy to teraz sie z tym męczcie a nie ze zglaszacie komentarze do usuniecia.
    • luiza-1990 Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli 30.10.17, 18:20
      Nie polecam rownież "Solistów".
      Moje własne doświadczenie z wyjazdem do Wietnamu 30.10.2017.-15.10.2017. Na szczęście zrezygnowałam.
      Jak wspaniale okresla ich opinia jednego z forumowiczów " łapią na cenę i szybkość decyzji - 'podejmij decyzję już dziś bo tylko teraz są tanie bilety'. Później już nie można dowiedzieć się niczego.
      Dałam się na to złapać zapłaciłam za bilet najpierw 2100, chociaż mialo być juz z zapasem bo oferta na stronie cudowna 1999zł.Potem była dopłata 200zł /przesiadka w Istanbule 7 godzin czekania/ Naprawde świetna oferta....
      Biletu nie mam do dnia dzisiejszego, chociaz wylot był dziś , ani faktury za niego./czerwiec 2017/ani tez jakiegokolwiek kontaktu z ich strony.

      W sierpniu 2017 znowu ta sama akcja w ciągu 3 dni zdecyduj się na Zatokę Halong za 80 dolarów.Decyzja wiążąca i nieodwołalna.
      Mam podjąć decyzję bez planu wyjazdu teraz.Jeżeli nie korzystasz sama musisz sobie zorganizowac 2 dni w Hanoi.No pięknie...Ninh Binh wypada zplanu ramowego bo nie ma na to czasu-odpowiedz na maila od liderki Solistów.Cudo.
      Jeżeli do tego dodamy, że nie posiadaja żadnych gwarancji turystycznych , ubezpieczeniowych to już w ogóle nie jest wesoło.Nie są biurem podrózy!!!.Nic nie muszą, opierają się na własnym regulaminie, który mówi ze bilet za którego zapłaciłam jest ich własnością.

      Jeżeli nie wierzycie, zapraszam do kontaktu mailowego.Potwierdzę wszystkie informację mailami.

      Mogłabym pisać jeszcze wiele o doświadczeniach znajomych, którzy wrócili z podróży z Solistami.
      Normalnie Azja eXpress...brak dostatecznej liczby łożek, szukanie noclegów, dopłaty na miejscu, i liderka -odlot.

    • Gość: Martyna Re: Miał ktoś styczność z Klubem Podróżników Soli IP: *.dynamic.chello.pl 30.10.17, 19:03
      Ja również z mojej strony mogę podzielić się opinią, chociaż mam wrażenie, że zaraz zostanę zaatakowana, że robię im reklamę. Byłam na dwóch wyjazdach z Solistami i mam super doświadczenia - może to zależy od lidera? tego nie jestem w stanie powiedzieć. Na pewno na tych wyjazdach, na których ja byłam, atmosfera była świetna i zwiedziliśmy ogrom miejsc. Poznałam też super ludzi. Było bardzo aktywnie, więc to na pewno nie są wycieczki dla każdego. Mi to odpowiadało, bo sama też tak podróżuję i chcę wycisnąć z wyjazdu jak najwięcej i mimo że wolę organizować sobie wyjazdy sama, to akurat z solistami też się świetnie bawiłam. czasem było zamieszanie ze względów organizacyjnych, ale dla mnie jest przewaga jednak dobrych stron wyjazdu z solistami, więc te niedociągnięcia mnie nie drażniły. W pamięci pozostała mi masa dobrych wspomnień, a to jest najważniejsze i też jest plus, że jedzie się z grupą i można poznać naprawdę fantastyczne osoby, albo to ja miałam po prostu szczęście :) więc ogólnie polecam - na pewno nie da się z nimi nudzić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka