Dodaj do ulubionych

Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego

27.09.05, 21:47
Klub grecki Olimpos,prowadzony przez tłumacza przysięgłego,pana Lefterisa
Cirmirakisa (autora rozmówek nowogreckich i kilku słowników),działający w
Warszawie od ponad 40 lat,co roku organizuje kursy języka nowogreckiego w
grupach dla początkujących i zaawansowanych.
Obecnie mieści się przy ul.Poznańskiej 38/2,w ścisłym centrum Warszawy,tuż
obok hotelu Polonia(podawany w jednym z postów adres ul.Mokotowskiej jest już
nieaktualny).Zajęcia każdej z grup odbywają się raz w tygodniu, w wymiarze 90
minut i trwają od listopada do czerwca włącznie.Szczegółowych informacji
udziela oraz przyjmuje zapisy (w październiku) pan Lefteris Cirmirakis, tel.
(22) 835 29 84.
Obserwuj wątek
      • tomaszkozlowski1 Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 12.10.05, 20:36
        Żadnych korków wprowadzających w Olimposie nie ma!
        Jeśli np.komuś nie odpowiada termin grupy,istnieje możliwość indywidualnych
        korepetycji.Wpisowe jest jednocześnie wpisowym do klubu Olimpos w ogóle-czyli
        daje możliwość uczestnictwa w spotkaniach tam organizowanych(także z udziałem
        Greków mieszkających w Warszawie)-np.pogadankach o greckich zwyczajach
        bożonarodzeniowych czy wielkanocnych,greckich przysłowiach czy spotkankach przy
        winku;).Członkowie Olimposa spotykają się też co kilka miesięcy poza własną
        siedzibą,np.w jednej z warszawskich tawern(po bardzo promocyjnej cenie!)a na
        przykład na początku tego roku zostali zaproszeni do Ambasady Grecji na "kopi
        tis protochroniatikis pitas" czyli uroczyste krojenie ciasta noworocznego
        (vasilopita) z ukrytą w środku monetą (kto ją znajdzie w swoim kawałku
        ciasta,czeka go szczęśliwy rok)-to rytuał bardzo popularny w Grecji.W Olimposie
        sporo się więc dzieje.Wśród jego członków są, m.in.instruktorzy tańca greckiego
        (i nie tylko)i pasjonaci greckiej muzyki,podróżnicy (silna jest np."sekcja"
        kreteńska),archeolog,miłośnicy greckiej kuchni,żeglarze i wiele innych
        ciekawych osobowości.
        Zapisy już trwają!Pozdrawiam!
    • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 15.01.06, 18:23
      Kiedys w latach 80-tych greckiego uczyl w tym ognisku niejaki Lefteris, ktory
      nie mial pojecia o metodyce nauczania, bo zwyklym prostym kretenskim chlopem.
      Zajecia polegaly na tym,ze Lefteris kokietowal ludzi swoim pochodzeniem i
      mowil,ze grecki to trudny jezyk. Nie traccie pieniedzy!!!!
      • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 15.01.06, 22:45
        Nie żebym kogoś zniechęcał lub zachęcał, ale...
        Od lat 80-tych minęło jednak trochę czasu i nawet kreteński chłop mógł od tego
        czasu zapoznać się z tą "metodyką nauczania".
        Ciekawe też, bo w końcu lat 90, gdy ja kręciłem się po Warszawie, był tam
        również niejaki p. Lefteris, chyba ten sam co dziś - bo po nazwisku mu było
        Cirmirakis. Ale ten urodził się w Salonikach, to parę kilometrów od Krety
        jednak jest ;)
        Kłopot w tym, że pan ten urodził się dość dawno, a mianowicie (wg noty
        biograficznej) w roku 1922, jak łatwo policzyć, liczy sobie dziś ni mniej ni
        więcej tylko 84 wiosny. Trudno chyba wymagać wielkiego zaangażowania od osoby
        tak wiekowej. Z tym, że już wtedy (tj. w 90')w zasadzie działał za niego syn,
        zarówno przy tłumaczeniach jak i kursach. Właściwie to sam jestem ciekaw jak to
        tam teraz wygląda, bo ceny ciut słonawe...
        Pzdr
        M.
        • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 15.01.06, 23:58
          Teraz sobie przypominam, ze mial na nazwisko Tsirmirakis wiec to ten sam. Gdzie
          sie urodzil nie wiem, mowil ze pochodzi z Krety, jezdzil czesto na Krete i
          nazwisko ma typowe dla ludzi z Krety to jest zakonczone na "kis" typowe dla
          Kretenczykow. A mozliwosci naukowe ma bardzo, bardzo nikle. Moze ktos
          skorzystal. Ja chodzilem do tego klubu lata cale i to bez rezultatu. Poza tym
          jak pamietam ten pan raz mowi prawde a raz nie, zalezy od sytuacji i
          dogodnosci. W polowie lat osiemdziesiatych wyjechalem do Grecji, gdzie
          skonczylem na Uniwersytecie Atenskim filozofie, troche pomieszkalem w Atenach i
          w koncu wyjechalem na druga polkule. Jezyk grecki wcale nie jest trudny. Mozna
          go traktowac jak przygode ale nie mozna traktowac jako sposobu na nudne zycie.
          Chyba, ze sie jest niedorozwinieta panienka, ktorej podobaja sie Grecy. Wtedy
          co innego, jezyk grecki staje sie wezwaniem na cale zycie.
          Ateny juz dawno nie sa stolica intelektualna swiata, wrecz przeciwnie, ludzie
          tam nastawieni sa jedynie na korzystanie z zycia tj. jedzenie spanie i
          chodzeniem na buzuki. Nawet ci, ktorzy uwazaja sie za intelektualistow nie maja
          specjalnych zainteresowan. Jesli sa intelektualistami czystej wody wyjezdzaja z
          Grecji i rozwijaja sie w Ameryce. Pamietam, kiedys wedrowalem jedna ulica obok
          Likavitosu i uslyszlaem kogos grajacego Bacha na fortepianie (a moze to byla
          plyta???),w kazdym razie w ciagu pieciu lat zycia w tym kraju byla to jedyna
          okazja, kiedy uslyszalem klasyczna muzyke plynaca z okien jakiegos prywatnego
          domu. Wbrew pozorom, Ateny to pustynia intelektualna. Cale szczescie, ze Grecy
          potrafia ludzi czarowac. Inaczej po dwoch latach umarlbym tam z nudow a tak
          zawsze cos sie dzialo.
          • eridan Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 16.01.06, 18:09
            Wesoły dziadek, minimalne możliwości (zdolności?) dydaktyczne, ale dobrze sobie
            liczy za lekcję. Poza tym komuszek zatwardziały, wymądrzający się bez uprawnień
            na polskie tematy. 150 zł/mc to w tym przypadku strata hajsu. Lepiej wydać je
            na cd, których pełno na rynku i to na każdym poziomie zaawansowania.
            • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 16.01.06, 20:16
              Zdaje sie o to wlasnie chodzi... im mniej nauczy tym dluzej ludzie beda chodzic
              na jego lekcje i pieniadze beda plynely....Po jakims czasie mozna sie uzaleznic
              chodzi sie do tego ogniska i chodzi, placi pieniadze i placi i nic... bo grecki
              to TRUDNY jezyk. Kiedys w tym ognisku uczyla takze greckiego Malgorzata
              Borowska, teraz profesor literatury klasycznej na UW w tamtych czasach nie byla
              jeszcze profesorem. I ona takze nie ma niestety talentu do uczenia jezykow i
              watpie, czy z czasem jej sie polepszylo.
              • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 16.01.06, 21:21
                Wszystko fajnie, ale jest też druga strona medalu. Jak ktoś jest głąb lub/i leń
                to mu 10 profesorów nie pomoże. A tu można by odnieść wrażenie, że skoro ktoś
                płaci, to nic już nie musi robić, tylko czekać az go nauczą.
                Borowska jest dziś szefową OBTA na UW i autorką najlepszego w Polsce, bo
                jedynego :-) podręcznika do nauki nowogreckiego.
                Ile ja już widziałem słomianych zapaleńców, którzy będą wszystkich naokoło
                obwiniać, tylko nie siebie...
                Pzdr
                m.
                • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 01:14
                  Ja nikogo nie obwiniam ale poniewaz sprobowalem tego owocu wiem jak smakuje i
                  mam na tem temat opinie. Tak sie sklada,ze jestem osoba o rzadkim sluchu...
                  jezykowym. Jestem w stanie nauczyc sie kazdego jezyka w dosc krotkim czasie i
                  korzystam dosc chetnie z tego daru natury.... Jezyka greckiego nauczylem sie
                  biernie w ciagu 3 miesiecy na uniwersytecie atenskima a po roku nauki bylem w
                  stanie wyjasnic nawet najbardziej skomplikowane sprawy w tym jezyku. Po trzech
                  latach mowilem po grecku bez obcego akcentu...Widzisz ja nie wierzylem
                  Lefterisowi i tak bylem ciekawy, czy grecki jest jezykiem trudnym, ze
                  pojechalem do Grecji i zapisalem sie na miejscowy uniwersytet. Warto to zrobic,
                  zeby tylko zobaczyc jacy potrafia byc nauczyciele tego jezyka. A sa wspaniali,
                  jedni z najlepszych nauczycieli jezykow jakich widzialem (a widzilem wielu, bo
                  znam nawet arabski). Moja grecka profersorka, ktora biegle znala 3 jezyki, nie
                  odezwala sie ani razu przez caly rok(!!!!) inaczej jak po grecku. Co ona
                  potrafila zrobic, zeby uczen zrozumial, co mowi duzo by opowiadac....A miala w
                  klasie gromadke z calego swiata z Brazylia, Nowa Zelandia i Pld. Afryka
                  wlacznie. Wszystkich nauczyla greckiego nie uzywajac jednego obcego slowa!
                  Nauczylaby zreszta nawet umarlego, gdyby byla taka potrzeba. Wiec nie musisz mi
                  mowic o tym, jak sie uczyc jezykow ani jak powinien wyglada nauczyciel jezyka i
                  co powinien umiec. Ja mowie biegle 6 jezykami mialem do czynienia z wieloma
                  nauczycielami jezykow.
                  Faktem jest ze Lefteris nie potrafi uczyc greckiego i nie ma do tego
                  kwalifikacji. Ale za to kokietuje wszystkich, ze moze sie naucza. Na pewno
                  tez nie chce ludzi nauczyc, bo on sobie z tego zrobil dobry business, wystawil
                  cennik i osoby, ktore moglyby sie na nieszczescie jakims przedziwnym trafem
                  nauczyc nie przynosilyby zadnego dochodu....
                  Co zas do Malgorzaty Borowskiej, to na pewno ma jakies osiagniecia naukowe,
                  skoro jest profesorem. W koncu cos w zyciu trzeba robic i kazdy jak pracuje do
                  czegos dochodzi. Ona takze nie potrafi uczyc greckiego i to takze fakt, poza
                  tym jest dretwa i nie jest w stanie nawiazac zadnego kontaktu ze studentem. Tak
                  bylo kiedys, teraz pewnie jest jeszcze gorzej. Jest typowym profesorem, ktory
                  zajmuje sie praca naukowa dla samej idei pracy naukowej i przyjemnosci.
                  Podrecznik do nauki jezyka moze i napisala ale zapomniala dolaczyc klucz z
                  rozwiazaniami dzieki czemu ludzie, ktorzy go uzywaja sa kompletnie
                  sfrustrowani. Jakei to typowo polskie...Ale jak mowia na bezrybiu i rak
                  ryba.....
                  • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 08:19
                    Urzekła mnie Twoja historia...
                    Nie jestem ani nie zamierzam być adwokatem pp. Cirmirakisa i Borowskiej.
                    Chciałbym tylko, byś uwzględnił taką możliwość, że jako osoba wybitnie zdolna,
                    możesz mieć ogląd skażony własnym geniuszem, a mianowicie, iż w realizacji
                    Twoich predyspozycji językowych nie zaszkodzi zanadto ani słaby nauczyciel, ani
                    nie pomoże wiele wybitny. I że może właśnie ta łatwość przyswajania nowych
                    języków nie pozwala Ci zdobyć się na mniej protekcjonalną, za to bardziej
                    obiektywną ocenę. Innymi słowy, nie rób siebie miary.
                    Śmiech ogarnia, gdy się czyta, że język grecki nie jest trudny, gdyż ci co tak
                    twierdzą to naciągacze, wręcz przeciwnie - jest łatwy, gdyż JA się go szybko
                    nauczyłem. JA, JA, JA...
                    Pzdr
                    m.
                      • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 14:56
                        To nie jest forum moderowane, zatem każdy może sobie pisać o czym chce. Pan
                        Kozłowski poleca kursy w Olimposie, Ty odradzasz, a ja sobie komentuje...
                        Zdziwiło mnie tylko, że czynisz to na podstawie doświadczeń sprzed 20 lat, za
                        to bardzo autorytatywnie. Ja nie mogłem przez kilka lat nauczyć się greckiego -
                        wina p. Cirmirakisa, pojechałem do Grecji i nauczyłem się szybko, miałem
                        dobrego nauczyciela - ergo Cirmirakis jest be. Być może tak jest, nie przeczę.
                        Ale przyczyny mogły być zupełnie inne, a Ty jakbyś w ogóle nie przyjmował tego
                        do wiadomości.
                        Przecież nie od dziś wiadomo, że miesięczny pobyt za granicą może dać więcej
                        niż rok nauki w kraju. Poza tym nigdy nie wiadomo, czy gdybyś zaczynał z
                        greckim w Grecji od zera, to tak szybko by to poszło, prawda?
                        Może jednak nie studnia za głęboka, tylko sznurek za krótki?

                        Pzdr
                        m.
                        • mrsrobinson Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 01:46
                          Ja tez mieszkalam w Atenach w latach osiemdziesiatych a scislej 1986-1990
                          Chodzilam na kursy greckiego na Massalias do Instytutu Amerykanskiego. Gdzie
                          mieszkales i co robiles? Ja mieszkalam na Thissio, zaraz obok Monastiraki,na
                          Platia Christokopidou. Kiedys byla to bardzo niewybredna dzielnica teraz robi
                          sie w modzie, ludzie kupuja tam mieszkania!!! Teraz mieszkam w troche w USA
                          (Virginia). Gdzie mieszkasz i co robisz????Pozdrawiam i odezwij sie.
                          • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 03:51
                            Ja mieszkalem w Kalithei, we wspolnym mieszkaniu. Ja i jeszcze jeden Polak
                            jeden Niemiec i jeden Francuz. Wspolnie gotowalismy i prowadzilismy dom
                            smieszne to bylo ... lekcja demokracji medzynarodowej. W Atenach mieszkalem w
                            latach 1985-1990. Zapisalem sie na uniwersytet i tam najpierw bylem w szkole
                            jezykowej a pozniej studiowalem filozofie. W sumie chodzilem na ten uniw.4
                            lata. Przez wszystkie 5 lat pracowalem na budowie jako robotnik, narzekalo sie
                            ale przez ta wlasnie prace do dnia dzisiejszego mam muskuly i cialo jakiego
                            pozazdroscil by 25-latek. A niedlugo bede mial 46 lat!. Co to znaczy, ze
                            mieszkasz troche w Virginii? To gdzie wlasciwie mieszkasz? Jesli mieszkasz w
                            Virginii, to jestesmy sasiadami. Ja mieszkam w Maryland od 15 lat! Tu
                            skonczylem inzynierie, ozenilem sie z Wloszka i zyje cicho i spokojnie. Mam
                            dwoje dzieci. Posluchaj, nie pisz juz na tym forum, napisz na moja skrzynke
                            pocztowa to podamy sobie nr telefonow.
                            Pozd.
                              • mrsrobinson Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 12:25
                                Chlopcow nie musze szukac, mam meza, ktoremu ty do kostek nie dorastasz,
                                zwlaszcza kultura i grzecznoscia. A juz na pewno nie szukalabym nikogo na
                                polskim forum. Ale wy macie o sobie wyobrazenie, buraczki polskie ha ha ha ha
                                ha ha ha. Ja swoim nickiem nikogo nie obrazam czego nie mozna powiedziec o
                                twoim, jest po prostu chamski i za zalozenia obraza ludzi.
                                • mrsrobinson Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 12:37
                                  Smutne bywaja mieszanki polsko-greckie. Nie sa w stanie nic osiagnac w zyciu,
                                  maja ambicje bez pokrycia, zdolnosci zadnych i siedza w Polsce i medza. Nigdzie
                                  indziej mieszkac nie moga, maja polskie przyzwyczajenie, zwlaszcza lenistwo.
                                  Zycie mocno by im dalo w dupe gdzie indziej wiec siedza w Polsce w aureloli
                                  Grekow Polkich i kwasno pisza na necie.Amen
                                  • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 13:43
                                    No ręce opdają po prostu. Nie wiem, o kim Ty mówisz, bo ja nawet w 1/100 nie
                                    jestem Grekiem. Natomiast gdybym był, poczułbym się dotkniety takimi pochopnymi
                                    generalizacjami. Zresztą po co ja to piszę, nie wyglądasz na osobe potrafiącą
                                    skonsumować za wiele. Gdybym był złośliwy, powiedziałbym: idź wylewć swe żale
                                    na soc.culture.polish, tam pełno takich frustratów, 5 minut w USA z dojazdem i
                                    już "polskie buraki", no, no...A po prawdzie wielu z nich chętnie wróciłoby do
                                    Polski, tylko zwyczajnie nie mają na bilet. No, ale ja złośliwy nie jestem, w
                                    związku z tym mówię Ci to z życzliwością i współczuciem. Jako, że ani nie
                                    uczysz się greckiego, ani chyba nie zamierzasz nikomu w tej nauce pomóc,
                                    przemyśl sobie jeszcze to odwiedzanie i pouczanie "polaczków".
                                    Pzdr
                                    m.
                                    • mrsrobinson Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 14:10
                                      Mieszkam w Polnocnej Ameryce 16 lat: 4 lata mieszkalam w Kanadzie a teraz 12
                                      lat w USA. To nie jest 5 minut. A na bilet do Polski mam (i na duzo wiecej niz
                                      bilet tez) ale nie chce mi sie tam jechac z powodu wlasnie takich nastrojow jak
                                      ty prezentujesz na tym forum, kwasny panie w pretensjach. Polakom, wydaje sie,
                                      ze Polska to pepek swiata a Polacy za granica nic nie robia tylko marza o tym,
                                      zeby przyjechac do Polski. Gdyby tak bylo nie emigrowalabym z tego kraju. Jak
                                      myslisz dlaczego ludzie wyjezdzaja i narazaja sie na tulaczke? Z powodu takich
                                      facetow jak ty, ktorych nie da sie stawic.
                                      • terra-nova do Mrs.Robinson 18.01.06, 14:42
                                        Mrs Robinson, nie ma co sie denerwowac, zreszta mylisz sie. Ten facet jak
                                        mniemam jest pracownikiem naukowym UW. I wlasnie przykleil sie do wydzialu
                                        gdzie ucza greckiego, bo ma zdaje sie tatusia Greka i zna grecki. Krzatal sie
                                        po wydziale socjologii I po roznych instytutach plodzac tam prace o Grecji. W
                                        Grecji wywolywaly by one pewnie usmiech na twarzy ale w Polsce, poniewaz malo
                                        sie o Grecji wie wiec sa to prace naukowe. Tak to jest jak sie nie ma
                                        zdolnosci do matematyki, laduje sie na podobnych wydzialach I pisuje sie
                                        podobne rzeczy. Pan ten zajmuje sie takze strona komputerowa jezyka
                                        nowogreckiego na UW wiec cos tam wie o technice...Jak mowi notka biograficzna
                                        wlasnie pisze doktorat a szczegolnie zainteresowany jest komboloi (tak, tak,
                                        wlasnie takie ma zainteresowania). Powstanie wiec powazna praca naukowa o
                                        komboloi. O nie, przepraszam o podroznikach polskich w Grecji. Stary
                                        Papandreou (ojciec ostatniego premiera o tym nazwisku, tez zreszta premier)
                                        ozenil sie z Zofia Mineyko, ktorej ojciec byl Polakiem. Wystarczy opisac zycie
                                        starego Mineyko I doktorat gotowy. Mrs. Robinson nie ma co sie smiac. Teraz
                                        wiec juz sama rozumiesz dlaczego mysmy sobie wyjechali z Polski I skonczyli
                                        powazne studia gdzies tam w swiecie I co jest juz zupelna profanacja nie chce
                                        nam sie wracac do kraju, bo zostalismy obywatelami innych krajow i to wylacznie
                                        z wlasnego wyboru. Na wakacje wolimy jezdzic do krajow innych niz Polska ..o
                                        zgrozo. Od czasu do czasu wpadamy na polskie forum i tyle naszej polskosci aby
                                        tylko jak najdalej od tych polskich przemadrzalkow, ktore wszystko wiedza tylko
                                        rady sobie w niczym dac nie moga.... Radze opuscic to forum, bo pania
                                        zadziobia.....
                                        • malakas Re: do Mrs.Robinson 18.01.06, 15:35
                                          Trafiłeś kulą w płot, panie Columbo. He, he - to by się pan Kordos uśmiał...
                                          Spodziewałem się więcej po absolwencie poważnej uczelni i poliglocie. Wszystko
                                          to co tutaj napisałeś, mogłeś wysłać prywatną pocztą do Pani Robinson, ale nie,
                                          Ty musiałeś tutaj. Oczywiście Ci nie zależy, zależy Ci tylko na tym żeby
                                          wszyscy się dowiedzieli jak bardzo Ci nie zależy.
                                          Najlepiej będzie, jeśli dostosujesz się do swojej rady, dupa w troki i jazda z
                                          panią blondynką na amerykańskie fora, na pewno będziecie cenieni jako
                                          opowiadacze "polish jokes". Dość tych impertynencji, to jest grupa o nauce
                                          nowogreckiego, a nie o dupie Maryni. EOT.
                                          • terra-nova Re: do Mrs.Robinson 18.01.06, 16:03
                                            wlasnie, wlasnie... skoro to forum o jezykach to poprawnie po polsku pisze
                                            sie:"Oczywiscie Tobie nie zalezy" a nie "Oczywiscie ci nie zalezy".... panie
                                            jak tam panu na imie. A pan Kordos powinien sie smiac i to duzo, to wszak
                                            zdrowie.... no moze bylyby i inne powody do smiechu. Smiech to zdrowie, to moze
                                            panu powiedziec pani Robinson, zrobila wlasnie specjalizacje w Laryngologii na
                                            G.Washington University. Poniewaz ani ja ani pani Robinson nie posiadamy
                                            polskich nazwisk ale niemieckie nie narazeni jestesmy na polish jokes. Nie ma
                                            tez ku temu powodow daltego, ze oprocz nazwisk posiadamy dosc powazne
                                            osiagniecia zawodowe i raczej nie zartuje sie z nas. Rzeczywiscie, to forum o
                                            jezyku wiec dalej panie... pouczaj iteligentne polskie panienki, ktore wlasnie
                                            wrocily z Grecji. Wszak w Polsce mieszka smietanka intelektualna( co widac!)nie
                                            bedziemy zaklocac tych powaznych rozpraw o jezyku greckim. Jakze bysmy smieli
                                            my ty trafilismy tylko przez przypadek tylko dlatego,ze jestesmy
                                            niedorozwinieci.
                          • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 07:14
                            Tobie proponowałbym przede wszystkim kurs czytania ze zrozumieniem. To kolega
                            WszystkoLepiejWiedzący właśnie usiłował mi zamknąć buzie, cytuję "nie musisz mi
                            mowic o tym, jak sie uczyc jezykow ani jak powinien wyglada nauczyciel jezyka i
                            co powinien umiec".
                            I w przeciwieństwie do Ciebie nie zamierzam pisać, co mnie się wydaję że Ty
                            jesteś, gdyż po pierwsze to w ogóle nie ma nic do rzeczy, a po drugie bardzo
                            łatwo to wywnioskować z Twoich wypowiedzi.
                            Pzdr
                            m.
                        • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 04:14
                          Posluchaj czlowieku, nie wiem jakie masz zwiazki z Lefterisem, nie moja to
                          sprawa. Ja wcale nie pisalem, ze to ze nie nauczylem sie greckiego bylo wina
                          Lefterisa. Pisalem tylko, ze chodzilem do tego ogniska lata cale i probowalem
                          nauczyc sie greckiego bez rezultatu. Co jest tym dziwniejsze, ze mam naturalne
                          predyspozycje do nauki jezykow. Lefteris byl w tym ognisku od zarania i w
                          latach osiemdziesiatych takze tam tkwil. Zrobil sobie business z tego,ze jest
                          Grekiem i ciagnal z tego niezle pieniadze. Niem mial zadnych kwalifikacji do
                          uczenia jezyka, jego lekcje byly strata czasu, bo tez niespecjalnie chcialo mu
                          sie kogokolwiek nauczyc czegokolwiek. Co jest zreszta zrozumiale, pieniadze by
                          odeszly z portfela.
                          Jestem przekonany, ze pan ten nie posiada nawet matury. I zadziwia mnie,ze
                          ludzie chca chodzic na jego lekcje, chociaz daje glowe, ze nic sie nie naucza.
                          A moze ja jestem po prostu niedorozwiniety. Tak sie sklada, ze wladam kilkoma
                          jezykami a w Polsce nauczylem sie wylacznie angielskiego i rosyjskiego. Tego
                          pierwszego tylko dlatego, ze mialem matke anglistke a drugiego poniewaz
                          zmuszano nas w szkole i nie milelismy innego wyjscia. Cala reszte "zlapalem"
                          poza Polska.
                          • malakas Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 18.01.06, 07:43
                            terra-nova napisał:

                            > Posluchaj czlowieku, nie wiem jakie masz zwiazki z Lefterisem, nie moja to
                            > sprawa.

                            W kółko mamy to samo powtarzać? Nie mam żadnych związków z p. Cirmirakisem
                            (poza tym, że spotkaliśmy się przed laty) ani tym bardziej nie czerpię żadnych
                            zysków z jego działalności - jeśli o to Ci chodzi.

                            > Ja wcale nie pisalem, ze to ze nie nauczylem sie greckiego bylo wina
                            > Lefterisa.

                            Owszem, pisałeś i cały czas to powtarzasz. Nie wycofuj się teraz.

                            I zdecyduj się: czy on nie ma kwalifikacji i uczy (co nie jest wcale jakąś
                            rzadkością), czy też ma kwalifikacje, ale nie chce nikogo nauczyć, aby nie
                            zarzynać kur znoszących złote jaja (a to już podchodzi pod oszustwo i za takie
                            pomawianie przegrałbyś w każdym sądzie)
                            W tym wątku, o ile mamy mielić dalej pianę, mówię pas.
                            Pzdr
                            m.
                    • mrsrobinson Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 13:49
                      I w tym sie mylisz. Nauka jezyka jest o wiele, wiele latwiejsza, jesli ma
                      sie "nawiedzonego" , urodzonego do uczenia nauczyciela. Zwlaszcza jesli jezyk
                      nie jest popularny. Sytuacja w Polsce jest dosc paskudna. Z jednej strony
                      ludzie o ambicjach w nauczaniu, ktorzy nie maja do tego predyspozycji patrz:
                      UW, z drugiej studenci greccy, ktorzy chca dorobic i ucza greckiego. Nie maja
                      ani przygotowania do tego, ani specjalnej checi nauczenia. To prawda w Polsce
                      nauka greckiego skupiona jest na wyciaganiu pieniedzy. GLOWNIE.
                      • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 13:55
                        Rozczaruje cie, tu gdzie mieszkam a jest to Pln. Ameryka sytuacja wcale nie
                        jest lepsza. Znajdzie sie jakis Grek, jedyne co potrafi, to mowic w swoim
                        ojczystym jezyku i dlatego staje sie nauczycielem greki. A niektorzy bywaja tak
                        nudnymi nauczycielami, ze studenci zasypiaja na ich lekcjach.
                      • terra-nova Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 17.01.06, 14:05
                        Zreszta sytuacja uczenia jakiegokolwiek jezyka w Polsce jest chyba ciezka,
                        teraz z perspektywy czasu kiedy to analizuje uwazam, ze to prawdziwy cud, ze
                        ludzie sa w stanie nauczyc sie obcego jezyka. Nauczyciele z zasady sa gnusni,
                        nieprzystepni i malo im zalezy. I tak jest w kazdej dziedzinie. A jak juz
                        wyjazda za granice i tam ucza, to sa bardzo niepopularni jako wykladowcy i
                        studenci ciagle sie skarza, ze nie rozumieja o co im chodzi.
                        • fafik761 Re: Warszawa-Olimpos-kursy nowogreckiego 27.06.06, 10:57
                          Terra-nova cierpi na schizofrenię prawdopodobnie. To bardzo ciężka choroba. Na
                          różnych forach występuje pod co najmniej trzema różnymi nickami - mrsrobinson,
                          terranova, doctor_piotr. Rozdwojenie czy nawet roztrojenie jaźni powoduje, ze
                          jego postów nie można traktować poważnie. Frustrat (frustrat-ka?), który
                          dokopuje na ślepo Żydom, Polakom i kobietom, udowadniając jaki to on jest
                          debeściak, a wszyscy inni to dno. Najlepiej ignorować.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka