michal-ochlik
19.07.04, 19:01
Zapisalem sie na obiady do stolowki (pod opieką opieki =) spolecznej). To nie
jest stolowka a jakas garkuchnia rocem z XVII wieku. Zupy nie roznia sie
smakiem jedna od drugiej i o tym co jem dowiaduje sie tylko z jadlospisu =(
Tzn ostatnio nie dowiaduje sie bo daje je psu). Na dsrugie danie jest
najczesciej jakas wstretna kielbasa lub makaron. To wszystko jest coraz mniej
jadalne i przypuszczam ze nawet szkodliwe. Surowki albo maja smak drewna albo
w ogole niczego nie przypominaja. Czy powinienem w koncu przypomniec
kucharkom ze ja za to place i (zdaje mi sie coraz czesciej) przeplacam???