Dodaj do ulubionych

Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa

28.03.07, 20:45
Witajcie,
dwa tygodnie temu okulistka zdiagnozowała mi zapalenie błony naczyniowej oka
przedniego i tylnego odcinka. Zapalenie to spowodowało zaćmę w lewym oku,
którą bym mogła zoperować muszę wyleczyć zapalenie. Wcześniej przez 3 tyg.
leczyłam się u innej okulistki by ta wreszcie stwierdziła, że nie wie co mi jest.
Teraz usilnie poszukuję okulisty który podjąłby się leczenia tego schorzenia.
Wiem, że jest to schorzenie bardzo trudne do leczenia i równnie trudno znaleźć
specjalistę w tej dziedzinie.
Czy może ktoś z was spotkał się z tym schorzeniem i mógłby mi polecić bardzo
dobrego okulistę?
Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Obserwuj wątek
        • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 06.05.07, 14:53
          Witaj też na to cierpię juz pare lat. Tez mam straszne problemy ze znalezieniem
          lekarza-nie dość ze nie wiedzą jak leczyć, to nawet nie chca kontrolować..
          Musisz szybko znależć przychodnie z zapleczem szpitalnym, w której zrobią
          zastrzyk, podadzą leki ogólne i ZROBIĄ BADANIA KRWI NA WYPADEK CHORÓW
          OGÓLNYCH!!!a nie tylko kropelki proponuja.. Nie polecam przychodni takich bez
          zaplecza szpitalnego, ani lekarzy co nie maja praktyki klinicznej. Ja nie
          jestem z Wawy ale najlepszą pomoc uzyskalam w szpitalu akademickim. Zawsze też
          mozesz pojechac na ostry dyzur okulistyczny do jakiegos dobrego szpitala-nagłe
          zap naczyniówki musza przyjąć (tylko wtedy posciemnaj ze wczoraj Ci sie
          b.pogorszylo, widzisz bialośc, kropki i zaczelo bolec).
          Ale nie krępuj się i zawsie leć do okulisty z byle pogorszeniem widzenia.
          To jest podstępna choroba. Nawet jak niby jest ok, nie ma wysięków, obrzęków wg
          okulisty to i tak ona nadal postępuje i nieodwracalnie niszczy wzrok.

          Co do operacji-już jestem po. W okresie okołooperacyjnym otrzymyałam sterydy
          ogólne w b. dużych dawkach aby było mniejsze ryzyko niepowodzenia operacji. I
          to jest niby najsłuszniejsza droga jesli chodzi o operacje zacmy w przebiegu
          ZBN. Zawsze lepiej być przezornym i ostrożym-i juz przed operacją,
          zapobiegawczo podać leki niż reagować na powiklania pooperacyjne. Polecam i nie
          ma czego sie bać jesli chodzi o takie dawki sterydów-krotko się to bierze wiec
          niczym to nie grozi, a moze zapobiedz powaznym powiklaniom po tej operacji.
          • ewaloona Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 15.06.09, 20:19
            Witam wszystkich męczących się z tym paskudztwem. Gdy czytam Wasze
            posty nie mogę uwierzyć, że dla nas naprawdę nie ma jakiegoś
            konkretnego ratunku. To przerażające..
            Mam 28 lat, zachorowałam pierwszy raz we wrześniu 2008 w trakcie
            podrózy poślubnej. Szczęście w nieszczęściu że były to USA a nie np
            Egipt. Trafiłam tam do prywatnej kliniki okulistycznej, gdzie
            lekarze przerażeni byli tak szybko pogarszającym się stanem mojego
            oka, ostatecznie nawet utratą wzroku- widziałam tylko mleko w chorym
            oku, sami wiecie co to za ból...Gdy już doszło do tego, wysłali mnie
            do szpitala na 1 dzień, "żeby ratować mi wzrok, musieli zrobić
            podstawowe badania" m.in. tomografie komp... Z ich badań nic nie
            wyszło, za kilka dni wracałam do Polski, więc włozyli mnie na 100mg
            dziennie prednisonu (encorton),(co postawiło mnie na nogi na podróż,
            przeszedł w miarę ból, ale skutki uboczne takiej dawki sterydów były
            okropne) i dali pieknie napisany list- szczegółowo opisaną całą
            chorobę (3 tyg) z zaznaczeniem, że nigdy nie spotkali się z tak
            silnym jej przebiegiem.
            No i przygoda w Polsce- jestem obecnie podczas 5 zapalenia w ciągu
            tych 10 miesięcy, tylko w styczniu poleżałam w szpitalu, w marcu
            wróciłam do pracy, spokój na 2 miesiące i w maju znowu to samo. W
            listopadzie potwierdzono mi toksocarozę oczną, więc przeszłam 18-
            dniową, kolejną super-wyniszczającą kurację vermoxem. Miałam nadz,że
            to koniec.
            Sprawdziłam zęby, zatoki, reumatyzm, czeka mnie rezonans, zrobiłam
            usg jamy brzusznej i wciąż słyszę to samo- że może byc tak, iż
            przyczyny się nie znajdzie.
            Ja jednak się nie poddam. Jeśli faktycznie medyczne przczyny nie
            zostaną potwierdzone- skoro wiemy, że dużo zalezy od naszej
            odporności, to powinniśmy jednak obserwować swój organizm i
            wyciągnąć wnioski. U mnie wygląda to tak, że oko odzywa się gdy mam
            cięższy okres w pracy, życiu (no tu z wyjątkiem okresu ślubu:))) i
            gdy zaniedbam przyjmowanie naturalnych wspomagaczy- typu witaminy,
            aloesowe produkty wzmacniające itp...
            Uważam, że wniosek taki lepszy niz żaden- musimy bardzo o siebie
            dbać i to cały czas. Zobaczymy, jak potoczy się to dalej....
            Pozdrawiam serdecznie :))
          • lele202 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 12.01.11, 22:54
            Witam niestety ale tez mam do czynienia z tą chorobą 7 lat temu przypadkiem trafiłam do (prywatnej) okulistki która poznała się na chorobie niestety nie potrafiła zastosować odpowiedniego leczenia faszerowałam się antybiotykami które wcale nie pomogły następnie klinika w Lublinie i sterydy które tez nie pomogły dopiero Fansidar coś pomógł miałam spokoju 7 lat aż do teraz znów to samo:( lekarze szukają przyczyny robię różnego rodzaju badania i nic nie wychodzi:/ nigdy nie zwracałam uwagi na tą chorobę nie zdawałam sobie sprawy ze ta choroba będzie towarzyszyła mi całe życie nigdy nie zwracałam uwagi na swoje zdrowie żyłam w nieświadomości i normalności teraz dowiaduje się że muszę dbać o siebie musiałam zrezygnować z pracy aby się leczyć ciężko mi będzie teraz żyć ale trzeba:) jeszcze jedno leczyłam i leczę się prywatnie dużo pieniędzy mnie to kosztuje ale niestety u nas nie da się państwowo leczyć:/ poszłam raz państwowo do okulisty pamiętam jej słowa do dziś "młoda jesteś nić ci nie będzie samo przejdzie"- do dziś nie przeszło
    • anka7911 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 20.09.07, 15:28
      Witam,
      leczę się na tą przypadłość już od siedmiu lat:-(
      systematycznie co pół roku mam "rzucik" choroby.
      czerwone oko, spuchnięte, zaniewidzenie itp.itd..
      oczywiście w tym czasie dorobiłam się zaćmy polekowej (posterydowej)
      oraz jednego zrostu w szklistce którego już nic nie usunie:-(
      od samego początku prowadzi mnie jeden okulista, w międzyczasie wykluczyliśmy
      wszystkie możliwe choroby które mogą powodować takie przypadłości - i nic się
      nie znalazło - na szczęście.:-)
      moje zapalenie jest totalnie nieswoiste i powstało w skutek NIEWYLECZONEJ GRYPY!!!!
      Co do sposobów leczenia: przy ostrym rzucie, zastrzyki ze sterydem,
      dexamethason, atropina, maść na noc, a w tym ostatnim mocnym rzucie zastrzyki
      atropina-adrenalna żeby polikwidować zrosty:-)
      Na pocieszenie mogę powiedzieć że z tą przypadłością da się żyć i to bez
      większych problemów:-)
      zaćmę zoperuję sobie jak będę starsza i zacznie mi już bardzo przeszkadzać.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka:-)
      w razie pytań proszę na maila może coś pomogę:-)
      • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 22.09.07, 21:54
        Hejka, nie zgodzę się z Tobą że z tym się da normalnie żyć..Moze w
        niektorych lekkich przypadkach owszem. Ale są też ciezkie zbn.
        Biorę na to najcieższe leki, czyli cytostatyczne, do ktorych
        sterydy to tylko mały dodatek, a i tak choroba nie pozwala
        normalnie zyc.No chyba ze jedynym celem zycia kogos jest ogladanie
        klanu lub imprezowanie. Ale pracowac się nie da normalnie...W zyciu
        tez to przeszkadza-nie rozpoznaje sie ludzi na ulicy, nie
        przeczytasz smsa na ulicy, mylisz autobusy, wysiadasz nie na tych
        przystanach, nie mozna prowadzic. To b. ciezka choroba bywa. A
        zacma w tej chorobie to nie hopsiu opsiu...
        • anka7911 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 24.09.07, 09:28
          no i jak widać wszystko zależy od podejścia i nastawienia do choroby.
          ja mam zbn+zaćmę w jednym oku a w drugim -2,5.
          no ale nie o tym chciałam.
          pracuje normalnie!!! chociaż inny lekarz nie chciał mi pozwolić pracować...ale
          dla chcącego nic trudnego:-)
          co prawda nie prowadzę samochodu (za często), ale po 20latach jeżdżenia
          tramwajami nawet po omacku wiem gdzie wysiąść:-)
          to że nie rozpoznaje ludzi.... no trudno to mi akurat w życiu za bardzo nie
          przeszkadza...
          zastanawiam się po co się straszyć i stosować negatywne podejście do tematu?
          Ja w każdym bądź razie życzę Ci bardziej optymistycznego podejścia do swojej
          choroby i może lepszego lekarza przede wszystkim bardzo dużo zdrowia!!!!
          i jeszcze jedno jak sama wiesz zbn jest albo chorobą samą w sobie albo objawem
          innych przypadłości i co pewne każdy z nas "cierpi" na inną odmianę tego
          dziadostwa ale mimo wszystko to nie powód do "straszenia" sie nawzajem tylko do
          udzielenia sobie pozytywnego wsparcia.

          • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 24.09.07, 18:37
            witaj:)

            Nie strasze nikogo, opisuję tylko skutki tej choroby, ktore ja
            zaobserwowalam, a moze Ty nie. A najgorsze są te w psychice, bo
            przez chorobą czlowiek staje się niepewny i traci wiarę w siebie.
            Wolniej sie tez uczy, a wiec boi sie też, ze wspolpracownicy tego
            nie zrozumieją, ze trudnosci wynikaja ze zlego wzroku a nie z tego
            ze ktos jest tępy np:) Oczywiscie w przyjaznym i tolerancyjnym
            srodowisku te problemy moze nie wystąpią. Nie bede pisać, ze ta
            choroba to jest nic, wiec nie ma się czym przejmować, bo ktoś by
            mógł pokierować się sugestią i olać leczenie.

            Lekarza mam najwspanialszego pod słońcem, i też żyje w miarę
            normalnie. Pracuję także w miare normalnie, ale musze mieć
            ułatwienia dostepu na komputerze i odpowiednie stanowisko pracy, bo
            inaczej ani rusz...
            Oczywiscie choroba chorobie nie równa, nawet jesli się tak samo
            nazywa.

            pozdro!!!!!!!1
            • anka7911 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 25.09.07, 09:46
              :-)
              wiadomo najgorsza psychika - totalnie:-)
              przy pierwszym rzucie choroby podejrzewali stwardnienie rozsiane:-(
              no ale teraz już wiadomo co to za cholera:-)
              życzę Ci dużo zdrówka i w ogóle wszystkiego najlepszego:-)
              a tak z ciekawości czy po ostrym stanie zapalnym jak Ci się troszkę zaleczy nie
              widzisz lepiej? I czy twoje zmiany w oku są już duże że nic nie widzisz? Jedno
              oko czy oba? I jakie u Ciebie jest podłoże zbn?
              Pozdrawiam serdecznie!
              • agiatami zrobic porzadki w papierach 25.09.07, 10:18
                zapalenie blony naczyniowej u mnie to czarna plama centralnie w lewym oku i gorsze widzenie dookola , na prawym sie zaczyna. mozg rozumie litery gdy widzi je centralnie i tak gdy patrze katem oka to wiem ze to jest litera tylko jaka? czasami jak sa wielkie litery to przeczytam wyraz od konca. choroba roznie przebiega i trzeba pogodzic sie z kalectwem(a to trwa dlugo i boli) i uporzadkowac papiery ,pamiatki, zdjecia zeby nie miec do siebie pretensji i zalu i chyba kazdy ma jakies pamietniki, listy i tajemnice. to sa realia
              • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 25.11.07, 16:19
                W czasie zaostrzenia nie rozrózniam krawężnika od ulicy. Widzę
                przez mglę oraz pełno ciemnych kształtow. Po zaleczeniu stanu
                zapalnego widzę lepiej. Ale nawet jak nie ma śladu zapalenia to na
                1 oko i tak nic nie przeczytam (bo jest po operacji zaćmy), a na
                drugie kiepsko z powodu zaćmy. Podłoże u mnie jest
                autoimmunologiczne.
                pozdr
      • agiatami a moze sarkoidoza 22.12.07, 21:19
        imunologiczne i sarkoidoza sa leczone sterydami.musialabym sprawdzic co mi zapisali w klinice uniwersyteckiej w tubingen w niemczech. wydalam kupe szmalu .proponuje sterydy nowszej generacji po nich sie tak nie tyje. sa drogie ale wymiana garderoby kosztuje 3 x tyle i dla 46 rozmiar nie ma ubran.
        • aga-83 Re: a moze sarkoidoza 07.01.08, 16:33
          Hej!
          Nie zgodzę się z Tobą. Immunologiczne sa leczone różnie-nie tylko
          sterydami. Cięzkie przypadki są leczone agresywnie np chemią albo
          cyklosporyną, którą zresztą bardzo sobie chwalę na ZBN. Fakt-
          bardzo cięzki lek -ale mi bardzo pomaga na oczy. I nie musze brać
          sterydów więc nie tyje.
      • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 07.01.08, 16:16
        Hejka! Ja jestem leczona tym lekiem. Tyle, że u mnie nie ma
        wątpliwości, że przyczyna jest immunologoczna. Próbowałam róznych
        leków cytostatycznych (tych toksycznych) i ten działa na mnie
        najlepiej. Bardzo mi pomaga. Nie ma w ogole opcji zebym to
        odstawiła-zaraz z powrotem choroba mi zaostrza. Biore już wiele lat
        cyklo i póki mam się dobrze. Tyle tylko, że muszę chodzić na
        badanie krwi i moczu często oraz mierzyć ciśnienie i co jakiś czas
        robić zbiórkę moczu do badania. No i oczywscie chodzę do internisty
        do kontroli z tymi wynikami badań.
        Myśle, że warto spróbować tego leczenia. Najwyżej nie pomoże. Ale
        wzrok jest najważniejszy więc chyba trzeba próbować. Lek jest
        cięzki, ale myślę, że nie ma czego się bać jeśli regularnie
        będziesz robic badania i znajdziesz się pod stała opieką jednego
        internisty, który w razie czego zleci inne badania czy szybko
        odstawi lek.
        • inkaa5 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 07.01.08, 23:45
          dzięki Aga za odpowiedź :)
          Ja jestem pod opieką trzech lekarzy (reumatologa, okulisty i endokrynologa).
          Stale u reumatologa i okulisty. To oni mi przepisali ten lek. Mam mierzyć
          ciśnienie i zrobić badanie krwi i moczu po 2,4,6 tyg od rozpoczęcia leczenia.
          Jeśli w tym czasie nic się złego nie zadzieje (chodzi o uszkodzenia nerek) to wg
          nich już dalej jest mniejsza szansa na to, że coś się potem zadzieje a i ponoć u
          mnie jest niski poziom kreatyniny, więc uznali że można spróbować. Hmmm trochę
          się obawiałam tego leku ale wreszcie go zaczęlam brac. Aaaa i u mnie planują
          operację na wiosnę (a nawet dwie operacje), jak mi powiedział okulista
          cyklosporyna osiąga max. w organiźmie po 12 tyg stosowania.
          Czy ty masz podobne informacje?
          • aga-83 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 08.01.08, 14:28
            Heja!

            NIe pamietam już dokładnie. Biorę to już chyba ok 7 lat więc nie
            pamiętam poczatków. Myśle , że szybciej zadziała. Ja odczuwam, że
            już po parunastu dniach od zwiekszenia dawki tego leku - widze
            lepiej (i odwrotnie).
            Nie martw się. Jak będziesz dbac o regularne kontrole to będzie ok
            i nic się nie stanie:)Nie jesteś jedyna na tych lekach- w
            reumatologii to stadard. Na dzien dobry niemal każdy dostaje takie
            cięzkie leki a czasem niektore przypadki kombinację 2 tak cięzkich
            leków:)Tak więc reumatolog ma doświadczenie i nie da Cie
            skrzywdzić:) Jak lek nie zadziała po tym czasie to trudno- odstawia
            i tyle. Ale zawsze lepiej sporobowac niż potem zalowac.
    • agiatami cyklosporyna-cienka skora 25.05.08, 18:03
      prawie 3 miesiace biore cyklosporyne i cera pajaczkowata mi sie zrobila. poprawil mi sie wyglad -pajaczki znikly i obrzek mniejszy tylko cena za duza 100zl za 50ml neovadiolu vichy. a jak u was z cera i skora?
    • zafirons Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 12.06.08, 00:20
      jeżeli chodzi o tak poważne choroby najlepiej skonsultować się ze specjalistą. W
      Warszawie to prawdopodobnie największy autorytet ma prof Szaflik. Nie wiem
      niestety gdzie obecnie przyjmuje, ale słyszałam,że ma swoja klinikę korekcji
      wzroku Laser czy oko laser.Ja chodziłam do niego kilka lat temu z zaćmą.
      • paulinsien.1 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 30.07.08, 21:42
        Mam 18 lat i od 7miesiacy lecze sie na zbn. lekarze mowia ze to zaczelo sie duzo
        wczesniej, gdy lekarze stwierdzili ze mam zbn to 2 tyg spedzilam w
        szpitalu,podawali ma wiele lekow, po wyjsciu ze szpitalu pprzepisali mi kropelki
        i enkorton, oraz zlecili co tygodniowe wizyty.. juz teraz stosuje same
        kropelki.. niewiem co siedzieje bo pogorsza mi sie w lewym oku i przeszlo mi
        teraz na drugie.. boje sie ze moge pogorszyc mi sie jeszcze bardziej.. czy ktos
        moze polecic mi jakiegos lekarza???????? lub do jakiego szpitala mam sie udac
        aby uzyskac odpowiednia pomoc??????
        • agazajcyk Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 22.08.08, 13:11
          Czesc! Ja od 13. lat na to choruje 12 razy bylam w szpitalu. Zaczyna
          sie zawsze niewinnie od bolu oka przy patrzniu w lewo lub prawo a
          potem bardzo szybko postepuje i trace wzrok. Niewiele lekarzy (a
          niektorzy sie nawet do tego przyznaja) potrafi mi pomoc. Po wielu
          latach chodzenia i opowiadania swojej wieloletniej historii jest
          kilka osob ktore to rozumie i ma normalne podejscie.
          Ja moge poradzic zeby udac sie przede wszystkim do specjalisty
          chorob oczu a nie do okulisty przy zakladzie optycznym, dowiedziec
          sie kto jest ordynatorem najblizszego oddzialu okulistycznego i
          poszukac czy ta osoba przyjmuje w prywatnym gabinecie (prywatnie
          moze poswiecic ci wiecej czasu bo do przychodni przyszpitalnej
          zglasza sie zawsze za duzo pacjentow) wydaje mi sie ze takie osoby
          sa najbardziej kompetentne. w moim przypadku zapalenie "rzuca sie"
          na przemian z lewego oka na prawe i mimo wielkich nadziei na
          wyzdrowienie po kazdym przebytym ostrym zapaleniu, zapalenie znowu
          powraca. musze tylko dodac, co jest bardzo wazne, ze mialam dosyc
          dluga przerwe a to dlatego ze przez caly czas wzmacnialam moja
          odpornosc zazywajac przerozne tabletki homeopatyczne, witaminy i
          dzieki temu nie zapadalem na infekcje ktore bardzo oslabiaja
          odpornosc i ulatwiaja "rzut". warto w tym celu isc do jakiegos
          specjalisty od medycyny naturalnej ktory zna wszystkie dotepne w
          aptece srodki wzmagajace odpornosc i powie jak w takich ostrych
          schorzeniach je stosowac. Nie podniose Cie na duchu mowiac ze
          zapewne nie bedzie to Twoj ostatni raz. Po Twojej stronie lezy ze
          nauczysz sie z tym zyc. Nigdy nie bagatelizuj nawet najmniejszych
          boli. Od samego poczatku biegaj do lekarzy, kseruj karty pacjenta z
          kazdej przychodni, tworz logiczna historie i nie dopuszczaj do tego
          ze wyjdziesz zrezygnowana od lekarza bo on Ci powie ze nic Ci nie
          jest a w takich przypadkach moze byc tylko gorzej. Moi lekarze juz
          wiedza ze nawet przy malym dwudniowym bolu musza od razu zastosowac
          mi bardzo mocne niesterydowe leki przeciwzapalne zeby zapobiec
          dalszemu rozwojowi choroby a co za tym idzie utracie wzroku i
          dlugotrwalej kuracji sterydowej ktora prowadzi do zwiekszenia masy,
          slabosci, dusznosci i spadku odpornosci (i kolko sie zamyka). zycze
          ci zebys znalazla takiego lekarza ktory ma odpowiednie doswiadczenie
          i uwierzy Ci ze nie panikujesz i zastosuje takie leki ktore zniszcza
          zapalenie w zarodku. Pogadaj z nim o lekach typu majamil, naclofen w
          zastrzykach, dicloduo (oparte na diclofenaku). mi one bardzo czesto
          pomagaja. Jezeli nikt z "lokalnych" lekarzy Ci nie pomoze to dam ci
          chetnie namiar na moja "malomiasteczkowa" ale bardzo madra
          okulistke. Powodzenia!!!! Duzo zdrowia!!
    • agusia72-t Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 03.10.08, 18:36
      Witam!Dośc dawno szukałaś porady na temat zapalenia błony
      naczyniowej, a ja po powrocie od okulisty (diagnoza- zapalenie błony
      naczyniowej) postanowiłam poszukać osób, które zmagają się z tą
      chorobą.Pierwszy raz zachorowałam 20 lat temu, miałam wtedy 16 lat i
      od tamtej pory choroba co jakiś czas daje o sobie znać.Należy szukać
      przyczyny-oględnie mówiąc ta choroba najczęściej ma głębsze
      podłoże,np reumatyzm, zapalenie jelit, choroby odzwierzęce(
      toksoplazmoza czy toksocarosa)Nie zawsze udaje sie znależć
      przyczyne, a bywa i tak, że bagatelizowane przez nas przeziebienie
      powoduje, że za jakiś czas odzywa sie oko. U mnie zawsze jest to p
      [rawe oko. Kilka razy leżałam w szpitalu, wiele razy leczyłam się
      ambulatoryjnie, najwazniejsze żeby być czujnym, zawsze mieć
      dodatkowe krople(Tobradex, lotemax, tropicamid) i gdy oko zaczyna
      łzawić, szczypać od środka, gdy zauważysz, że źrenica nie jest
      okrągła to należy natychmiast zakropić oko i czym prędzej udac się
      do okulisty. Mnie w ten sposób prze z 10 lat udało sie uniknąc
      szpitala. Za każdym razem dostaję również leki ogólne, teraz mam
      przepisany medrol, wczesniej brałam encorton- to są sterydy.Mam
      nadzieję Inko, że szczęśliwie wyleczyłaś zapalenie i do tej pory
      choroba nie powtórzyła się. Ja nauczyłam sie żyć z ta chorobą. Nie
      wspomniałam jeszcze, ze okulista na samym wstępie leczenia stosuje
      iniekcje podspojówkową, dziś też miałam. Miałam również jonoforezę
      kortyzonową przy poprzednim zachorowaniu, a wiele lat temu-
      naświetlanie oka- oczywiście zasłoniętego gazą- lampą solux.Ta
      choroba nie lubi zimna, więc trzeba dmuchac i chuchac na siebie,
      ciepło sie ubierać i przebywać w ciepłych pomieszczeniach na ile to
      możliwe. Pozdrawiam!I bardzo proszę osoby, które choruja na
      zapalenie błony naczyniowej o odzew, może jest przypadek , że ktoś
      się wyleczył z tj choroby, może jest to mozliwe?
      • tolek_spy Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 08.12.08, 21:32
        ehh...Jestem pierwszy raz na tej stronie i powiem szczerze, że troche sie
        podłamałem....Zdiagnozowano u mnie zapalenie błony naczyniowej oka kilka lat
        temu lezalem w szpitalach 1/3 roku i nic....wrecz moge powiedziec, że było
        gorzej...Pewnego dnia poprostu przestałem chodzic do learza i brać leki
        poprawiło się. Ale po przeczytaniu kilku postów powiem szczerze moje plany legły
        w gruzach. Całe życie planowałem dostać się do policji i do jednostek
        antyterrorystycznych; kiedy okulista powiedziała, że "po przebytym zapaleniu nie
        wezma mnie do wojska" nie wierzyłem. Myślałem, że da się jakoś tą chorobe
        "zaleczyć" no ale widze, że jednak nie...Trudno...
          • ewa-wr1 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 14.01.09, 23:51
            Witam! Po przeczytaniu pierwszych wiadomości pomyślałam, że dobrze trafiłam, a
            po przeczytaniu reszty, byłam już tego pewna. Na ZBN choruje około 5 lat,
            zaczeło się niewinnie, od zapalenia tęczówki w lewym oku-kropelki,podstawowe
            badania(oczywiście nic nie znaleziono),mgiełka i czarne latające obiekty
            zniknęły! Ale długo się nie cieszyłam, zapalenie wróciło po miesiącu ze zdwojoną
            siłą, tydzień w szpitalu, kilka kolejnych badań(znowu nic),znowu widziałam!Ale
            znowu nie na długo! Tym razem dwa tyg. w szpitalu i przerzut do oka
            prawego.(itd,itp) Teraz, po średnio dwóch pobytach rocznie w szpitalu, nie ma
            się czym chwalic, w obu oczach nie odwracalne uszkodzenia(zrosty, zacma,osady na
            rogówce,osłabione widzenie-już nie tylko przy kolejnym rzucie choroby) przy
            kolejnej kontroli stwierdzono w lewym oku włókniaka! I tu właśnie moje
            pytanie(ponieważ doktor nie wyjaśnił mi kwestii osobiście,a w internecie nie
            mogę się do niczego do kopac)- co to jest dokładnie i co zrobi z moim okiem?????
            Znalazłam tylko informację o włókniakach skóry,itp,nic o tym, który jest w oku!
            Będę wdzięczna za informację, może ktoś też ma, takiego swojego ocznego
            włókniaka????Pozdrawiam! A jeżeli chodzi o lekarzy, to mam przykrą wiadomośc-nie
            ma super specjalisty w tej dziedzinie(niestety)! Zjechałam już Polskie wzdłuż i
            w szerz,byłam też u zachodnich sąsiadów-nie ma cudów!Wszyscy ciągle tylko
            powtarzają, że chyba zdaję sobie sprawę, że nie mogę całe życie brac sterydów,
            ale niestety nie dają innych możliwości(immunosupresyjne nie pomogły).
            Największy problem był w trakcie ciąży, ale na szczęście wszystko skończyło się
            dobrze! Ale słyszałam ostatnio, że pewna pani doktor we Wrocławiu wydała książkę
            na temat tej choroby, może ktoś wie o kim mowa i czy warto znowu zostawic
            wszystko i gnac na drugi koniec Polski?????POZDRAWIAM
            • explicite90 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 08.01.10, 01:42
              Zapraszam na forum, podzielcie sie swoimi dosw obserwacjami. Mysle ze jedno
              miejsce jakim bedzie jedna konkretna strona i adres bedzie bardziej przyjazne
              nam i innym :)

              naczyniowka.phorum.pl/
              Rowniez zjedzilem troche polski ; ) Gdansk,Poznan,Wroclaw :) i co? i kropelki
              aaa i jeszcze jonoforeza (korhydron)3x po 10x zabiegow 10minutowych pradzenia
              mnie skutek ? zerowy... nic przyjemnego.

              Jeszcze raz zapraszam na forum poswiecone konkretnie tej jednej chorobie. yO!~:)
      • danusia2013 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 27.10.09, 09:39
        to nie jest możliwe choruje 16 lat styosowałam rozne lekarstwa , w
        wyniku tej choroby dostałam jaskre wtórna , po leczeniu widze
        b.dobrze jak narazie, mam aktualnie leczenie w kierunku toxoplazmozy
        (to stara sprawa z przed 27 lat ale miałam podw, wyniki w klasie igg
        i troche podwyzszone wyniki z toxokarozy) pozdrawiam
      • Gość: Arsen Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa IP: *.play-internet.pl 16.12.18, 16:01
        Jest lekarstwo na tą chorobę..!!! Skuteczność ok. 80 %Moja znajoma też zachorowała na naczyniowe zapalenie błony. Oko było jeszcze kilka miesięcy temu w bardzo złym stanie. Leczyła się w Szczecinie w klinice. Nic nie pomogli. Pogubili się. Nie polecam. Później w Katowicach w szpitalu klinicznym na ceglanej. Opanowali degrengolady oka. Stan oka się ustabilizowal. Obecnie moja znajoma jest na terapii tym lekarstwem w Polsce nieznanym i niedostępnym. Po 3 miesięcznej kuracji opinia lekarza jest zaskakująco pozytywną. Tel. Kontaktowy zainteresowanym 602525452
    • ewawioletta76 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 17.02.09, 11:45
      Witam wszystkich!
      Wiem co to za dolegliwość też to miałam.Leczyłam się ponad 3lata. Od 5 lat mam
      spokój , ponieważ dostałam się do dobrych specjalistów i chciałabym się z Wami
      podzielić.A więc radziłabym aby jechać do Katowic na ulice Ceglaną , adresu
      dokładnie nie znam ale mogę podać tylko numer telefonu (032) 3581498
      życzę wszystkim szybkiego wyleczenia się z tej paskudnej choroby
      • agiatami a moze tak do weterynarza? 07.03.09, 11:18
        ocencie sami co znalazlam w internecie.
        konie choruja na zapalenie blony naczyniowe - slepota miesieczna koni
        Ślepota miesięczna jest jedną z najczęściej występujących przyczyn
        utraty wzroku u koni. Charakteryzuje się ciągłym lub okresowym,
        jedno- lub obustronnym zapaleniem błony naczyniowej oka (uveitis).
        Może przebiegać łagodnie lub ostro, jednak często łagodne zapalenie
        jest dla konia bardziej niebezpieczne niż ostre, ponieważ właściciel
        nieświadom katastrofalnych skutków choroby zwleka z wezwaniem
        lekarza weterynarii.

        Przyczyny:

        Ślepota miesięczna jest chorobą na podłożu immunologicznym.
        Najlepiej udokumentowano reakcję immunologiczną na mikrofilarie
        pasożyta Onchocerca cervicalis oraz bakterie z rodziny Leptospira.
        Często zapalenie błony naczyniowej oka towarzyszyło m. in. takim
        chorobom jak rodokokoza, zołzy, zakażenia herpeswirusowe (EHV-1).
        i co wyczytalam o tych Onchocerca ? ze :
        Wyślij znajomemu
        informację
        o tej wiadomości >>
        2002-03-08

        Ślepotę rzeczną wywołują bakterie



        Warszawa (PAP) - Naukowcy odkryli, że onchocerkoza, zwana potocznie
        ślepotą rzeczną, wywoływana jest przez bakterie przenoszone wraz z
        pasożytniczymi robakami - donosi najnowszy numer "Science".

        Onchocerkoza jest bardzo groźną chorobą tropikalną, powodującą
        utratę wzroku. Choroba ta występuje w Afryce, na Półwyspie Arabskim
        oraz w Ameryce Południowej.

        Wywołują ją filarie, małe robaki z gromady nicieni, które
        przenoszone są przez komary. Inwazyjne larwy wprowadzane są do
        organizmu człowieka, gdzie wytwarzają miliony mikrofilarii.
        Mikrofilarie umiejscawiają się w tkance łącznej oraz układzie
        limfatycznym i krwionośnym człowieka lub, jak w przypadku Onchocerca
        volvulus, w oku.

        Mikrofilarie w oku wywołują bardzo silny stan zapalny, który w
        konsekwencji prowadzi do zniszczenia rogówki i utraty wzroku.
        Zakażenia pasożytniczą odmianą filarii, Onchocerca volvulus, może
        powodować zaburzenia lub całkowitą utratę wzroku. Ponieważ filarie
        Onchocerca volvulus przenoszone są przez komary żyjące w pobliżu
        zbiorników wodnych, choroba nazywana jest potocznie ślepotą rzeczną.
        leczenie - doxycylina
        rozpoznanie -pobiera sie powierzchniowe warstwy skory
        niektore robale pojawiaja sie we krwi w nocy a czy my mielismy krew
        pobierana noca?
        na haslo "slepota rzeczna" to w afryce i nie ma tematu. ale konie
        choruja obok nas i ta slepota miesieczna jest jedna z chorob
        zwrotnych czyli oddajesz konia .
        w przyszlym tygodniu umawiam sie do parazytologa. nie mam nic do
        stracenia.





        • teresak78 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 22.05.10, 20:46
          witam! mam pytanko: czy bałaś już na tej wizycie w Katowicach? jeśli
          tak to proszę o info na temat lekarzy, sprzętu i podejścia do
          pacjenta... pytam, bo mój mąż ma 31 lat od 1,5 roku choruje na
          zapalenie, dodatkowo jeskrę z bardzo wysokim ciśnieniem i zamcmę...
          a 04.czerwca mamy ustaloną wizytę właśnie w szpitalu w katowicach...
          mąż jest już po trzech opracjach i nic, nasz lekarz już się poddał i
          wysłał do katowic i polecił kolejną operację wszczepienia
          zastawki... mam też pytanie do wszystkich, którzy przechodzą przez
          tę cholerną chorobę, czy ktomuś się udało z nią wygrac?... czy tak
          już będzie do końca - życia - czy ślepoty? no może jeszcze dodam, że
          2 tygodnie temu męża brat zachorował na to samo? jak to wyjaśnic???
          pozdrawiam
    • kanaweral2424 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 22.05.09, 22:03
      witam!
      Ja choruję na zbn oka lewego od 2003r.
      Dotychczas zrobiłem:
      - porządek z zębami - ósemki wyrwane, reszta wyleczona;
      - badanie zatok - miałem polipa, usunięty;
      - usunięcie migdałków;
      - wykluczenie toksoplazmozy,gruźlicy, chorób reumatycznych(zzsk), stwardnienia rozsianego
      I nic. Choroba jak była tak jest. Jestem po operacji zaćmy.
      Pół roku temu okazało się, że mam nadczynność tarczycy - choroba Gravesa-Basedowa. Na razie to jedyne choróbsko autoimmunologiczne, które mi wykryto.
      Pozdrawiam
      • ewaloona Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 15.06.09, 20:22
        Witam wszystkich męczących się z tym paskudztwem. Gdy czytam Wasze
        posty nie mogę uwierzyć, że dla nas naprawdę nie ma jakiegoś
        konkretnego ratunku. To przerażające..
        Mam 28 lat, zachorowałam pierwszy raz we wrześniu 2008 w trakcie
        podrózy poślubnej. Szczęście w nieszczęściu że były to USA a nie np
        Egipt. Trafiłam tam do prywatnej kliniki okulistycznej, gdzie
        lekarze przerażeni byli tak szybko pogarszającym się stanem mojego
        oka, ostatecznie nawet utratą wzroku- widziałam tylko mleko w chorym
        oku, sami wiecie co to za ból...Gdy już doszło do tego, wysłali mnie
        do szpitala na 1 dzień, "żeby ratować mi wzrok, musieli zrobić
        podstawowe badania" m.in. tomografie komp... Z ich badań nic nie
        wyszło, za kilka dni wracałam do Polski, więc włozyli mnie na 100mg
        dziennie prednisonu (encorton),(co postawiło mnie na nogi na podróż,
        przeszedł w miarę ból, ale skutki uboczne takiej dawki sterydów były
        okropne) i dali pieknie napisany list- szczegółowo opisaną całą
        chorobę (3 tyg) z zaznaczeniem, że nigdy nie spotkali się z tak
        silnym jej przebiegiem.
        No i przygoda w Polsce- jestem obecnie podczas 5 zapalenia w ciągu
        tych 10 miesięcy, tylko w styczniu poleżałam w szpitalu, w marcu
        wróciłam do pracy, spokój na 2 miesiące i w maju znowu to samo. W
        listopadzie potwierdzono mi toksocarozę oczną, więc przeszłam 18-
        dniową, kolejną super-wyniszczającą kurację vermoxem. Miałam nadz,że
        to koniec.
        Sprawdziłam zęby, zatoki, reumatyzm, czeka mnie rezonans, zrobiłam
        usg jamy brzusznej i wciąż słyszę to samo- że może byc tak, iż
        przyczyny się nie znajdzie.
        Ja jednak się nie poddam. Jeśli faktycznie medyczne przczyny nie
        zostaną potwierdzone- skoro wiemy, że dużo zalezy od naszej
        odporności, to powinniśmy jednak obserwować swój organizm i
        wyciągnąć wnioski. U mnie wygląda to tak, że oko odzywa się gdy mam
        cięższy okres w pracy, życiu (no tu z wyjątkiem okresu ślubu:))) i
        gdy zaniedbam przyjmowanie naturalnych wspomagaczy- typu witaminy,
        aloesowe produkty wzmacniające itp...
        Uważam, że wniosek taki lepszy niz żaden- musimy bardzo o siebie
        dbać i to cały czas. Zobaczymy, jak potoczy się to dalej....
        Pozdrawiam serdecznie :))
        • be-be13 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 07.07.09, 13:55
          Witam w klubie, choć dopiero teraz postanowiłam dołączyć parę swoich uwag na
          temat tej niestety dość przykrej i uciążliwej przypadłości, to zdaję się być
          weteranką. Choruję już 12 lat, z przerwami, ale nadal to jest. Ktoś napisał, że
          da się z tym żyć. Gdyby wykluczyć leczenie sterydami, rzeczywiście tak by było.
          Przez wiele lat szukałam przyczyny. Badałam: alergeny, zatoki, wykluczyłam zęby,
          toksokarozę, toksoplazmozę, aż w końcu zrobiłam gruntowne badania
          reumatologiczne i okazało się, że posiadam antygen HLA-B27, który odpowiada za
          tę chorobę oraz chorobę stawów (staw krzyżowo-biodrowy, stawy stóp i kolan).
          Wszystkie one są ze sobą powiązane i nic nie można na to poradzić. Będąc u
          okulistki w Ostrowcu Świętokrzyskim, dowiedziałam się, że nigdy się nie znajdzie
          przyczyny. Mam jednak radę: NIGDY NIE CZEKAJCIE AŻ CHOROBA SIĘ ROZWINIE. ZAWSZE
          NALEŻY NATYCHMIAST UDAĆ SIĘ DO LEKARZA I POPROSIĆ O ZBADANIE. ŻADEN LEKARZ NIE
          MOŻE NAM TEGO ODMÓWIĆ, A JEŻELI SIĘ TAK STANIE, MOŻEMY GO ZASKARŻYĆ. Należy
          tylko powiedzieć,że cierpimy na uporczywy i nawracający UVEITIS. Właśnie
          wymieniona pani doktor uświadomiła mi, jak poważna jest to choroba. Może ciągnąć
          się tydzień, a może się nasilić w ciągu dwóch godzin tak, że można stracić
          wzrok. Jeszcze się odezwę, kiedy otrzymam inne wyniki badań.
          P.S. Żeby się nie pognębiać, to się śmieję, że mam swój prywatny Kuwejt w
          oczach. Tylko co mi po takiej ropie z oka?
          Pozdrawiam wszystkich Uveitczyków
          • boska_29 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 04.08.09, 20:13
            Mój syn mając 4 lata miał zapalenie błony naczyniowej obu
            oczu.Trafiliśmy do kliniki okulistycznej w Katowicach kiedy był już
            w poważnym stanie.Za póżno przyszło mi do głowy żeby wybrać sie do
            okulisty.Nic go nie bolało a oczka miał cały czas
            zaczerwienione.Lekarka pediatra wysłała mnie do alergologa i po
            testach podobno miał uczulenie na trawę a był to okres właśnie
            koszenia traw.Leczyłam go na alergię a okazało się że to coś o wiele
            poważniejszego.W końcu postanowiłam iść do okulisty.Okulista jak
            zobaczył stan dziecka od razu wysłał nas do szpitala.W obu oczach
            miał już zrosty i gdyby szybko nie podjęli leczenia kto wie mógłby
            juz stracić wzrok.Dwutygodniowy pobyt w klinice,Podawanie różnych
            kropli do oczu ,atropina,zastrzyki w oczy no i sterydy Metypred.
            Gdy stan się polepszył,bo podobno jak na tak rozwinięte zapalenie
            nie było tak żle organizm dobrze to zniósł zostaliśmy wypisani do
            domu.No i oczywiście dalsze zalecenia to stała opieka okulisty i
            reumatologa.Trzy rodzaje kropli dawanych 3 razy dziennie,do tego
            acard,peletrocin, nitrendypina i steryd metypred po którym bardzo
            przytył a twarz miał opuchniętą.Trwało to pół roku raz się
            polepszało raz pogarszało a przyczyny nie mogli lekarze znależć.Co 2
            tyg.jeżdziliśmy na kontrolę do okulisty dr.Donocik(jest
            najlepsza,może czasami niemiła ale najlepsza)i reumatologa na
            badania.Dopiero gdy trafiliśmy na ukraińskiego homeopatę w
            Częstochowie dowiedzieliśmy się że nasz syn ma w organiżnie
            paciorkowca który się uaktywnił i że jego odporność wynosi zero stąd
            te nawroty choroby.Po przepisaniu dziecku specjalnie robionych
            plastrów które miał przyklejane na skroń na noc po miesiącu była juz
            poprawa.A po 2 miesiącach miał odstawione sterydy.Do dziś jest
            wszystko w porządku a ma juz 6 lat.Dwa razy do roku jeżdzimy na
            kontrolę i wszystko jest w porządku.Aha narazie nie moze być
            szczepiony bo to może mu zaszkodzić.
            • cjmg Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 17.10.09, 00:17
              witam.

              mój chłopak choruje na to już 7 miesięcy. Biega po wielu gabinetach lekarskich
              próbując ustalić co się do tego przyczyniło. niestety nikt nic nie potrafi
              jednoznacznie określić.
              Leżał w szpitalu, dostał dietę. Podejrzewano że jest to zjawisko na tle
              autoagresji, po jakiejś nie doleczonej chorobie (przed pierwszym rzutem chorował
              na szkarlatynę)... lub bez przyczyny po prostu błona zaczęła chorować. Czy ktoś
              z Was jest w stanie powiedzieć, czy to da się leczyć tak by odzyskać wzrok? W
              tej chwili ma problem z lewym, prawe jest bez zmian... ale życie bez wzroku to
              ciężka sprawa. oczywiście wizyta u specjalisty jest konieczna ale pytam ludzi
              którzy przez to przechodzą. czy zmiany które macie w oku (plamy i ich
              przybywanie) są odwracalne? czy ktoś z Was się och pozbył zwykłym leczeniem?

              CZY KTOŚ ZNA KOGOŚ W WARSZAWIE KTO SIĘ TYM ZAJMUJE?
              POTRZEBNE PILNIE!

              Pozdrawiam.
            • agertruziak321 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 11.04.15, 18:54
              Witam,
              Moja córka ma 5 lat. Można powiedzieć, że taka sama historia jak z Twoim synem. Jesteśmy po 2 tygodniowej hospitalizacji na oddziale okulistyki w centrum zdrowia dziecka. Córka ma zostać w obu oczach i włókniny. Bierze sterydy doustnie. Czy mogłabyś podzielić się jak sobie poradzili z tym schorzeniem? Pozdrawiam
              • berolina1 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 15.01.16, 10:08
                Sprawdziliście czy nie ma boreliozy? poczytaj o tym świnstwie, może potrzebne dodatkowe testy. My też leczymy błonę naczyniowa. Przez przypadek mieliśmy robione 2 razy testy elisa, pewnie w różnych laboratoriach i jeden wyszedł pozytywnie, a drugi ujemny. Jak poczytałam to niestety jego skuteczność wykrywania jest b. słaba. Teraz diagnozujemy się dalej i mam nadzieje, że się wyleczymy...
                • agertruziak321 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 20.01.16, 17:50
                  Witam, u nas też test na boleriozę wyszedł wątpliwy ale u nas nie może dziecko mieć boleriozy, bo nigdy nie miało kleszcza. Wyczytałam, że gdy w grę wchodzą choroby autoimmunologiczne to test na boleriozę może wychodzić fałszywie dodatni. zapalenie błony może mieć podłoże autoimmunologiczne. PozdrawiamWpisz swoją odpowiedź
      • mattam4 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Katowice 19.11.09, 21:43
        Witam wszystkich ,których dotkneła ta paskudna choroba

        Mam lat 20 i od 2007 roku choruje na Zapalenie Błony naczyniowej obu
        oczu z przewagą oka lewego. Na początku tej chorby nie zdawałem
        sobie sprawy powagi sprawy. W lewym oku pokazało mi się parę ,jak to
        kiedyś nazywałem , "paprochów" .Z początku gdy zaczeło mi to coraz
        bardziej przeszkadzać wybrałem sie do zwykłego okulisty, tego od
        przepisywania okularów.. Dostałem krople Vitreolent i zostałem
        wysłany do domu. Gdy w drugim oku zaczął pojawiać mi sie wysięk
        wybrałem sie do specjalisty ,który odrazu skierował mnie do
        szpitala. Był to jednak szpital bez odpowiednego sprzętu medycznego
        (Bytom szpital Żeromskiego). Dostałem sterydy ,poleżałem dwa
        tygodnie i wzrok pozornie sie poprawił. Nie minął rok i wzrok nagle
        bardzo sie pogorszył. Po opiniach jakich słyszałem udałem sie do
        Katowic na Ceglaną. Szpital uznawany jest za jednen z najlepszych
        klinik okulistycznych w Polsce. Fakt , posiada wiele
        wysocespecjalistycznego sprzętu , jednak jeśli chodzi o tą
        chorobe ... Nie potrafią sobie z nią poradzić.. Miałem
        przeprowadzone wszystkie badania .. Rentgeny jamy ustnej, klatki
        piersiowej , zatok, Badania reumatologiczne jak i wszystkie inne jak
        np HLA-B27 ,Toksoplazmoze ,Toksokaroza ,CMV,USR,Borelioze,HSV,EBV,
        oraz badanie ospy wietrznej , wszystkie w klasie IgG i IgM..
        wszystkie wyniki ujemne.. Pozostała mi teraz jedynie czesta kontrola
        OCT jak i wszystkich innych podstawowych badań . Jeśli chodzi o
        klinike w Katowicach odnośnie kontroli to nie polecam .. Tam na
        badanie OCT czeka sie bardzo długo ,a w przypadku tej choroby możemy
        uznać ,że badanie te jest potrzebne natychmiast... Tu chodzi
        przecież o nasze widzenie. Polecam każdej osobie mającej nawracający
        Uveitis znalezienie lekarza z zapleczem szpitalnym , który
        przedewszystkim zrozumie powage tej choroby a także bedzie starał
        sie pomóc.. Żyje w nadzieji ,że ktoś wkońcu bedzię potrafił nas z
        tego wyleczyć.

        Pozdrawiam
        • jkk91 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Katowice 26.11.09, 21:04
          witam,

          moja babcia w ciagu dwoch dni niemal w ogole przestala widziec. w katowicach
          mowia, ze to zapalenie blony naczyniowej oka. mam tylko jedno pytanie do was - w
          niemal wszystkich artykulach o tej chorobie pisza, ze towarzyszy jej bol oka.
          czy wszyscy go doswiadczacie?
          i czy odwracalne sa zmiany, ktore ta choroba powoduje w oku? tzn. chocby
          czesciowe polepszenie wzroku.
    • explicite90 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 06.01.10, 01:48
      Witam! Z tej strony Mateusz mam 19lat. Wykryto umnie te dziadostwo rok temu,
      pokrzyzowalo plany jakie mialem w 100 baa nawet w 300% ! no ale coz zyjemy
      dalej. Opisze swoj przypadek i cos zaproponuje. A wiec zapalenie stawu krzyzowo
      biodrowego, oczko jak wiadomo przebyte powracaje zapalenie naczyniowki, bla bla.
      Obecnie podjlem studia poza swoja miescina (Gdansk), i niby mam tutaj jakiegos
      lekarza ktory w kazdej chwili polozy mnie na oddzial, no ale co mi potym skoro z
      wzrokiem coraz gozej a skad mam wiedziec ze to juz ten moment ze nalezy sie
      zglosic doniego i oglosic triumflanie z zalem ze po prostacku powiem "lipa panie
      zrob cos pan". Odrazu mam pytanko dot. nas chorych na te wciaz slyszane przez
      nas schorzenie "nieuleczalne", czy moze nie fajniej by bylo sie zorganizowac
      (zrzeszyc) w jakies poza gazetowe forum i stowrzyc jakas spolecznosc ? ;> jak
      cos jestem pod e-mailem. Takowe wykoanie forum itp itd to juz pikus. Aaa
      wspolnymi silami w tkaim miejscu przejzystym i dostepnym dla kazdego omawiac na
      bierzaco nasze problemy i dzielic sie z osobami ktore jeszcze niewiedza oco w
      tym chodzi i jak wazna jest to sprawa dla nich i ich najblizszych. Pozdrawia
      student wydzialu pia ug yO! :) I duuuuzo usmiechu prosze :)
        • jkk91 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 15.01.10, 17:02
          witam raz jeszcze, chce napisac, ze moja babcia w ciagu niemal 2 tygodni prawie
          przestala widziec na skutek zapalenia blony naczyciowej. musze wam jednak
          powiedziec, ze po leczeniu w Katowicach po 1,5 miesiaca nastapila ogromna
          poprawa! babcia widzi juz praktycznie tak jak wczesniej, przed choroba. istnieje
          jednak pewna niedogodnosc, ktora nie znika - sa to bowiem mety. czy istnieje
          skuteczna metoda ich leczenia/usuwania i czy ktos z was rowniez cierpi z powodu
          ich istnienia w oku?

          i jeszcze raz do wszystkich chorych - nie poddawajcie sie! na przykladzie mojej
          babci zauwazam, ze trzeba do samego konca wierzyc w poprawe i walczyc o swoj wzrok!
    • dekorokien 2011 r. Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 15.07.11, 15:48
      Witam.
      Trochę z przerażeniem poczytałem o tej chorobie, trafiło mi się 3 razy w prawym oku w ciągu 2 lat, raz w lewym. Teraz właśnie jestem w trakcie leczenia, metypred i maxitrol krople i maść. Jeszcze Tropicamid, wcześniej była atropina. Trwa to już trzy tygodnie, rezultaty – oko przestało boleć ale widzę cały czas jak przez mleko. Dodatkowo źrenica nie do końca się zwęża. Dostałem też kilka zastrzyków w tym adrenalinę w rąbek. Może wiecie coś Państwo o tej nie do końca zwężającej się źrenicy, jak długo może być to mleko w oku? Jestem pod kontrolą lekarzy ze szpitala na Sierakowskiego w Warszawie. Może polecicie jakiegoś specjalistę, sposoby leczenia alternatywnego.
      Pozdrawiam
      Marek
    • bratek1970 Zapalenie błony naczyniowej oka - Zielona Góra 31.10.11, 16:44
      Witam, nie wiem jak nie trafiłam na formum wcześniej, bo szukam dla sieboe pomocy od 2003r. W 2003 po raz pierwszy zapadłam na ZBN oka prawego. Trafiłam do szpitala, po podaniu strasznej ilości sterydów w szpitalu - później po w domu oko doszło do siebie. Następny atak w 2005 roku. Oko lewe. Szpital. Wykluczone toxoplazmoza,toksokaroza. |Ciągle szukam. W 2007 roku kolejny atak. Pierwsze oko lewe, później, po miesięcznym leczeniu oka lewego doszło oko prawe. Na koniec leczenia znów oko lewe. Wzrok wraca do normy. Mam tylko śmieci pływające w oku, któe ogólnie, gdy skupiam wzrok, nieprzeszkadzają mi. Reumatolog mówił o wykonaniu badania antygen HLA-B27, które ewentualnie każe zwrócić uwagę na ZZSK
      • mags1406 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Zielona Gór 08.09.12, 04:31
        Bardzo często jest tak, że przyczyny nie da się ustalić nigdy i trzeba będzie się z tym pogodzić - jest to idiotpatyczne zapalenie błony naczyniowej.
        Też na to choruję, ale jak widać po powyższych postach jestem szczęściarą, bo zostałam dobrze zdiagnozowana w tydzień po pierwszych symptomach, od razu trafiłam do specjalistycznej kliniki, gdzie podano mi leki, po trzech dniach bez poprawy zastrzyk, a po kolejnych trzech następne dwa zastrzyki dookoł oka - i zaczęłam odzyskiwać wzrok! Teraz jestem po siedmiu tygodniach terapii i widzę niemal normalnie. Moje zapalenie było bardzo silne i jest to forma przewlekła - zrobiliśmy badania, ale nie da się znaleźć przyczyn.
        Właśnie jestem w trakcie tworzenia polskojęzycznego serwisu na temat uveitis - tymczasem założyłam też blog(zapalenieblonynaczyniowej.wordpress.com/) i powiększam wpis w wikipedii.
        Leczę się w specjalistycznej klinice w Sheffield, nigdy mnie nie hospitalizowano, choć raz wylądowałam na oddziale, bo wiedza na temat tego schorzenia jest tu pełna i metody jego leczenia są dokładnie znane. Mam to szczęście, że angielski jest moim drugim językiem, więc bez problemu odnajduję potrzebne dane i informacje na temat uveitis - moi lekarze się specjalizują w tej właśnie chorobie.
        Jednak poczytawszy polskie informacje - jestem przerażona! Przecież to może prowadzić do trwałej utraty wzroku - jak to możliwe, że w tak wielkim kraju nie ma odpowiedniej wiedzy i specjalistów?!
        Dlatego też zapraszam na stronę: zapalenieblonynaczyniowej.wordpress.com/
        Będę się starała ją rozbudowywać, zaś niezależny od wordpress serwis internetowy w języku polskim powstanie w przeciągu miesiąca. Jeśli ktoś zechciałby go współtworzyć lub skontaktować się w innej sprawie, proszę o kontakt na email: zapalenieblonynaczyniowej@gmail.com

        Życzę wszystkim zdrowia!

        Magdalena
    • mrufka55 Re: Zapalenie błony naczyniowej oka - Warszawa 20.01.16, 20:55
      niewiem skąd jestes, żona się leczyła w lublinie

      spsk1.lublin.pl/index.php/poradnie/97-poradnia-okulistyczna

      bardzo dobra poradnia, znają się na rzeczy, ludzie z całego kraju tam prezjeżdzaja, wykonują bardzo dobrze operacje na zaćme i inne, poczytaj na stronie i dzwoń nie czekaj, potrzebujesz tam skierowanie i rejestrujesz się jako nagły wypadek, zdrowia życzę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka