Dodaj do ulubionych

szkoły prywatne/społeczne w okolicy

01.10.14, 21:23
Macie jakieś porównanie między takimi podstawówkami jak:
- szkoła prywatna na Patriotów w Wawrze
- szkoła społeczna Bułhaka w Wesołej
- szkoła dwujęzyczna w Wesołej
- szkoła prywatna Zofii i Jędrzeja Moraczewskich w Sulejówku
- szkoła prywatna Rodziny Moraczewskich w Sulejówku
- szkoła STO na Sztandarów w Rembertowie?
A jeśli nie porównanie, to chociaż opinie o którejś z nich? Na przykład na temat poziomu nauczania (czy nauczyciele efektywnie nauczają i tłumaczą, czy ograniczają się do zadawania prac domowych i odpytywania), sposobu rozwiązywania problemów wychowawczych (metodą spychotechniki i zamiatania pod dywan, czy realnej analizy problemu i pomocy w rozwiązaniu), atmosfery w szkole (w relacjach nauczyciele-uczniowie i pomiędzy uczniami), poziomu agresji, występowania narkotyków.
Pytam, bo nie chcę potem przenosić dziecka gdzie indziej. Dzięki serdeczne za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: am Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.14, 20:59
      STO na Sztandarów - drugi raz dziecka bym tam nie posłała. Przy rekrutacji - laurka! Większość nauczycieli zdeterminowana jedynie utrzymaniem szkoły na wysokich miejscach w rankingach szkół i zdawalności egzaminów, natomiast wiele nauki należy do rodziców - niestety.
      Uczniowie mają zwiększoną liczbę godzin nauki (lekcje do godz. 16 -tej), ale niestety nie po to, by lepiej. opanować materiał tylko, by więcej i szybko go przerobić. Niepotrzebna strata nerwów i kasy, ale obawiam się, że to domena wielu szkół społecznych i prywatnych. Jeśli chodzi o odpytywanie, to go nie ma, za to testy, sprawdziany, kartkówki. O narkotykach nie słyszałem. Kontakt z niektórymi nauczycielami bardzo fajny, ale są też tacy, którym się po prostu nie chce.
      Gdzieś na tym forum wcześniej był wątek o tej szkole - zajrzyj.
        • Gość: 123 Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.14, 22:06
          Na prawdę nie dajcie się zwariować. Ten skrót STO w nazwie rembertowskiej szkoły wszystkich myli. Kiedy chcą są publiczną szkołą, kiedy chcą społeczną. Tak naprawdę większość nauczycieli w tej szkole powinna być z daleka od uczniów - nie mają pojęcia zarówno o nauczaniu, jak i wychowaniu. Tak kameralna szkoła, z małą liczbą dzieci powinna pracować pełną parą, a tu niestety niska jakość pracy, za to wymagania straszliwe. Same sprawdziany i kartkówki, co miesiąc egzaminy lub testy próbne, a gdy chcesz pomocy dostajesz w łeb i mszczą się na dzieciakach! Nie uczą jak się uczyć, nie motywują do pracy, tylko straszą egzaminami i rankingami. Ta szkoła nie jest dla ucznia, tyko uczniowie są dla niej. Przedmioty ścisłe: matematyka, fizyka, chemia - brak wykwalifkowanych i fajnych nauczycieli, języki tylko niemiecki na profesjonalnym poziomie, angielski również (choć nie wszyscy lektorzy), francuski - dno.Brak stołowki (catering za straszne pieniądze w plastikowych naczyniach), sale w których upychają coraz więcej uczniów i ciemności w starych murach. Może dla jednych to jakiś klimat, ale szkoła odeszła od pięknej tradycji STOi. Szukajcie gdzie indziej, jeśli możecie. Ja już morze łeż wściekłości w domu wylałam i zastanawiam się, co mnie podkusiło, by się tam pchać. Zmarnowałam dziecko.
    • Gość: ania Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.14, 21:09
      Mam dziecko w STO w Rembertowie. Nie polecam tej szkoły. Liczą się tylko wyniki, wyniki i jeszcze raz wyniki. Codziennie jest 8 godzin, a później cała masa pracy domowej. Na okrągło klasówki, kartkówki. Trzeba mieć silne nerwy, żeby to wytrzymać. Nie istnieje życie pozaszkolne. Zero wolontariatu, jakiś fajnych, ciekawych zajęć rozwijających zainteresowania. Matma, angielski to totalna porażka.
          • nagasm Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy 03.02.15, 22:39
            Masz rację - poziomy szkół bardzo się zróżnicowały. W STO w Rembertowie moja obserwacja po 6 latach jest taka: nauczyciele traktują tę szkołe, dzieci i rodziców jak prywatny folwark rzeczywiście ustawiony na wysokie wyniki, ale kosztem dzieci, rodziców. W klasie 3 gimnazjum jedna z nauczycielek powiedziała na zebraniu, że mamy z nimi pracować w domu, bo ona się nie wyrobi z powtórzeniem materiału. W klasie 6SP pani od polskiego prosiła nas byśmy ćwiczyli z dziećmi pisanie wypracowań, bo nic nie umieją. O czym to świadczy? Jacy nauczyciele, takie wyniki, niestety.
            Rada Rodziców próbuje o pewne rzeczy zadbać, ale w tej szkole rodzic to wróg, no chyba, że może się jakoś nauczycielom "podlizać" pomagając w jednej z wielu pokazowych akcji typu WOSP itp.
            Posyłając dziecko do tej szkoły nie warto:
            oglądać strony internetowej, bo to czysta pokazówka
            patrzeć na rankingi, bo nie mówią, jak mało w tym wyniki pracy zaangazowania nauczycieli, a jak wiele pracy domu.
            Warto natomiast dotrzeć do przeciętnego ucznia i jego rodziców i zapytać ich o opinię.
            • Gość: tt Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.15, 12:20
              Szkoła STO w Rembertowie to porażka! Przedmioty ścisłe - dramat. Jedyny nauczyciel od matematyki na trzech pracujących jest powodem zazdrości. Pozostali nauczyciele przedmiotów ścisłych każą dzieciaki za swój brak profesjonalizmu i - chyba - brak własnego powołania do zawodu. Znam rodziców w tej szkole, którzy próbując rozmawiać z nauczycielami, nieźle załatwili swoje dzieciaki - nauczyciele mszczą się na nich. Dyrekcja nieudolna, bojąca się własnego cienia. Nauczyciele z nielicznymi wyjątkami, żerują na tym, że szkoła jest "trochę społeczna" więc zawyżają wymagania dzieciakom, bo to im powinno zależeć, by utrzymać się w tej szkole.
              • karpatka79 Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy 27.05.15, 09:53
                Bardzo wszystkim dziękuję za opinie o tej szkole. Rzeczywiście dają dużo do myślenia. Faktycznie najłatwiej byłoby podejść do konkretnego ucznia czy rodzica i zapytać o opinię, ale chyba mało kto zwierzałby się obcej osobie, i to na korytarzu czy podwórku szkolnym, ze swoich prawdziwych przemyśleń. Dlatego jeszcze raz dziękuję wszystkim Państwu za uwagi, chętnie wysłucham kolejnych, jeśli ktoś zechce się podzielić. Pozdrawiam!
    • Gość: kz Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.15, 09:26
      Do Karpatki
      Jak widzisz na forum w pierwszej kolejności odzywają się ludzie niezadowoleni z danej szkoły. Nawet jeśli to podzielić przez 2, to widać, że niezadowolenie jest spore, bo w każdym poście fala krytyki. Dobra szkoła nigdy nie będzie w internecie wychwalana, bo zadowoleni rodzice są zadowoleni i nie szukają miejsca na ujście swojego gniewu.
      Niezadowolenie mało odważnych znajduje ujście w internecie. Smielsi piszą skargi do Kuratorium. 9i takie już były i będą, jeśli w tej szkol.e się coś nie zmieni)., Najlepsza szkoła to ta, o której nie usłyszysz w intermecie, zwłaszza na forum.
      Moje dziecko szczęśliwie będzie miało tę szkołe wkrótce z głowy. Cieszy się, bo będzie miało też z głowy nieprzyjaznych, a ,moim zdaniem mało udanych nauczycieli poza sobą. Przeżywa rozstanie z klasą. Ja osobiście nie wiem, kiedy złapię dystans do tej szkoły, moje dziecko potrzebowało przez wiele lat wsparcia i przyjaznego podejścia ze strony nauczycieli - nie otrzymało go, a gdy ja się do nich zwracałam z prośbą, rozmawiałam, oni udawali wsparcie, a potem robili z niego i ze mnie wroga szkoły, upierdliwą (przepraszam) matkę,
      Każda szkoła w okolicy lepsza niz ta!
      • o-la11 Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy 23.08.15, 11:50
        bardzo nastawieni na wysokie wyniki. mojej znajomej dwójka dzieci tam uczęszcza i dzieci bardzo dużo muszą pracować w domu ale to sa mądre i ambitne dzieciaki. Tak jak ich rodzice dla których edukacja jest na pierwszym miejscu. Dzieciom które nie maja samozapału do nauki nie polecam tej szkoły bo będzie ich meczyć ta rywalizacja. Odbije się to na psychice i ogólnej niechęci do systemu edukacji. Jak rozmawiałam z jedną z nauczycielek tej szkoły to powiedziła mi że swojego dziecka nigdy by tu nie posłała. I faktycznie. jej dziecko poszło do szkoły państwowej.
    • Gość: Mama Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.17, 21:25
      Dużo czasu upłynęło od chwili zadania pytania, ale ponieważ temat jest zawsze aktualny, to może ten wpis pomoże komuś w podjęciu decyzji. Opinia dotyczy szkoły Zofii i Jędrzeja Moraczewskich w Wesołej, w której są pierwsze trzy klasy szkoły podstawowej.
      1. Na przykład na temat poziomu nauczania (czy nauczyciele efektywnie nauczają i tłumaczą, czy ograniczają się do zadawania prac domowych i odpytywania)

      W kwestiach dydaktycznych jest nieźle. Być może dzięki asertywności części rodziców, są klasy, w których dzieci uczą się głównie w szkole i to akurat uważam za zaletę. W domu jest czas na odpoczynek i pasje, a nie tłuczenie tego, czym powinna zajmować się szkoła. Dzieci uczyłyby się jeszcze więcej, gdyby nie punkt nr 2.

      2. sposobu rozwiązywania problemów wychowawczych (metodą spychotechniki i zamiatania pod dywan, czy realnej analizy problemu i pomocy w rozwiązaniu)

      Problemy rozwiązywane są metodą spychotechniki i zamiatania pod dywan. Jak już coś spod tego dywanu wystaje tak, że nie da się tego nie zauważyć, dyrekcja wykonuje ruchy, które w moim odczuciu są wysoce nieprofesjonalne. Trudno się jednak dziwić, ponieważ w szkole nie ma psychologa, a funkcję pedagoga, o ile dobrze zrozumiałam, pełni pani ucząca religii, redagująca teksty o szkole i coś tam jeszcze.
      Bywają klasy, w których jest zamieszanie i hałas. Nauczyciele momentami wydają się być bezradni, okazując swoją bezradność krzykiem, a zdarza się, że i szarpaniem. Smutne trochę. Jak już nauczyciel nie może wytrzymać, to woła panią dyrektor, której połajanki skutkują tyle czasu, ile mogą skutkować, czyli do wyjścia za drzwi. Pani dyrektor najwidoczniej uważa, że ma aż taki autorytet, żeby dzieci na sam jej widok w drzwiach klasy stawały się posłuszne. Niestety to tak nie działa.
      Taki stan rzeczy raportowało mi moje dziecko, a ono zazwyczaj nie konfabuluje.

      3. atmosfery w szkole (w relacjach nauczyciele-uczniowie i pomiędzy uczniami)

      Na atmosferę w szkole moje dziecko szczególnie nie narzekało, chociaż zdarzały się zgrzyty, ale to jak wszędzie.
    • pani_kredka83 Re: szkoły prywatne/społeczne w okolicy 09.01.18, 14:32
      Podbijam temat dotyczacy szkołu STO na ul. Sztandarów w Rembertowie?
      Zastanawiam się nad wyslaniem do niej swojego Syna. Mam kontakt z jednym z rodziców, który bardzo mocno wychwala tą szkołę... opinie o niej przeczytane zbiły mnie całkowicie z tropu... ale sa one z 2014 i 2015 roku głównie...czy któryś z obecnych rodziców dzieci uczęszczających do tej szkoły zechciałby się wypowiedzieć?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka