Dodaj do ulubionych

UWAGA - fałszywi dekarze udający Węgrów

IP: *.centertel.pl 17.05.16, 12:19
Dałam się nabrać trzem oszustom udającym dekarzy - śniada cera, czarne włosy, ubrani w eleganckie niebieskie kombinezony robocze, posługiwali się prymitywną polszczyzną, byli ciemno niebieskim busem z przyciemnianymi szybami wypełnionym rynnami, mieli nawet odpowiednią drabinę. Podawali się za Węgrów z legalnie działającej firmy, pewnie podszywają się i pod inne nacje. Ale niestety po wszystkim, wiadomo co to za nacja mogła być:)))
Akurat deszcze padały i niefortunnie w jednym miejscu zaczął dach mi przeciekać, a zamówiony wcześniej fachowiec wystawił mnie.
Nagle wściekły dzwonek do furtki i zjawili się ci "dekarze Węgrzy".
Przekonywali mocno, że rynny mam w fatalnym stanie i w sumie przez ten cieknący dach; dekarza, który nie dojechał - dałam się w końcu namówić - miało być wszystko zrobione - dach i rynny - fachowo, natychmiast i niedrogo.
Dosłownie w 15 min. zrzucili trzy stare poziome rynny i założyli nowe atrapy(bez należytych otworów do rynien pionowych, bez dekielków, tylko dziwnie pozaginana blacha, nieszczelne, zamocowane byle jak na starych zaczepach) z jakiegoś najtańszego, mięciutkiego badziewia.
Zniszczyli mi, jednak całe jeszcze i porządne rynny poziome - na szczęście tylko trzy, ok. 7m., teraz muszę to wszystko odkręcać, bo mnie zaleje:))) Nie żałuję nawet już straconych pieniędzy, tylko kłopotu jakiego sobie narobiłam.
Na koniec zażądali niebotycznej zapłaty za te 15 min., jak takowej nie uiściłam(i tak dostali zdecydowanie za dużo), to choć z początku byli grzeczni, tak nagle stali się wulgarni, agresywni, wyzywali mnie, próbowali zastraszyć i nie chcieli opuścić posesji. Uratował mnie chyba tylko mój pies, na którego widok wpadali w panikę.
Dachu oczywiście nie naprawili, rachunku nie wystawili, za to podali swój numer telefonu - odzywa się jedynie sekretarka.
Policję wezwałam (niestety jak ochłonęłam zamiast w trakcie) po ok. 0,5 godz. ale w takiej sytuacji - policja mówi, że nic nie może, bo "dekarze Węgrzy" wykonali usługę, znaczy się nie oszukali:))))
Zaczęłam przeglądać internet i okazuje się, że nie jestem pierwsza - jest to metoda na dekarza.:))
Chyba nigdy nie daruję sobie ciężkiej GŁUPOTY.
UWAGA - oni mogą być również NIEBEZPIECZNI, ponieważ jak napisałam, na koniec stali się agresywni.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka