Dodaj do ulubionych

telekomunikacja czy oszuści

09.03.06, 10:42
Chciałoby sie napisać; Hewston mamy problem:) Jakieś 3, 4 tygodnie temu po
bloku A8 spacerowało dwóch panów, którzy podwali sie za przestawcieli
Telekokomunikacji. Prawdopodobnie - a nawet na 99 proc. - nimi nie byli.
Niestety - o ile nigdy wczesniej nie zdarzały mi sie takie sytuacje - coś
podpisalam. A tymczasem okazuje sie, ze w TP nie ma żadnego zlecenia, a nawet
lepiej - nie może go na razie być, bo nie ma jeszcze specjalnego okablowania.
I teraz, w kontekście ostatnich wydarzeń z oszustami z Allegro - mam problem.
Zgłaszam sprawę na policje, bo chyba nie ma co czekać aż okaze sie że ktoś na
moje dane założył konto albo robi jakieś przekręty.
Czy u kogoś z Was pojawiło sie dwóch panów w średnim wieku jakieś 3, 4
tygodnie temu?
Obserwuj wątek
    • mwieclawski Re: telekomunikacja czy oszuści 09.03.06, 10:51
      U nas byli....żona mi mówiła że gadali na tyle nie do rzeczy że nie chciała
      kontynuować rozmowy. Ale rzeczywiście nalegali żeby podpisać umowę "dziś i
      teraz" a proponowali warunki pospolite - bez promocji, innymi słowy standardowy
      pakiet TP S.A.

      Michał A8/24
    • krzysiek_t Re: telekomunikacja czy oszuści 14.03.06, 14:22
      Witam,
      ja pierwsze zamówienie na TPSA zlozylem przedstaw. handlowemu pukajacemu do
      drzwi w drugiej połowie stycznia (ta osoba informowala, ze TPSA podlaczy linie
      do budynków w przeciagu najblizszego tygodnia).. po interwencjach na 9393 w
      polowie lutego otrzymalem jednoczesnie dwa pisma z roznych Biur TPSA z
      informacja, ze podlaczenie nie jest mozliwe ze wzgledu na niezbedne wysokie
      naklady inwestycyjne, ktorych wymaga polozenie linii... w pismach proszono mnie
      o biezacy kontakt z 9393, gdzie beda mi przekazywane informacje n/t
      ewentualnego terminu podlaczenia.... no comments...
      ok. 2 tyg. temu przyszedl do mnie kolejny przed. handl. TPSA, ktoremu dobitnie
      powiedzialem, co mysle o propozycji TPSA, montazu linii oraz terminowosci
      podlaczania proponowanych uslug, co przez ta osobe zostalo okreslone
      doslowie.. "w TPSA jest duzy balagan"...
      Zeszlym tyg. TPSA zadzwonila do mnie i z informacja, ze ze strony technicznej
      jest mozliwosc podlaczenia linii i zaproszono mnie na podpisanie umowy.. dniem
      podpis. um. jest dzien dzisiejszy, wiec, czy podpisalem um. i innych
      niespodziankach ze strony tej firmy bede mogl napisac jutro...

      Co do Twojej sprawy, proponuje porzadnie przycisnac 9393...

      Pozdrawiam
      K, A7/03
      Ps. W miedzyczasie do moich drzwi pukalo kilku przedst. TPSA
      • michalfront Re: telekomunikacja czy oszuści 14.03.06, 21:35
        a my po takim stanowisku TPSA (nam powiedzieli wprost że im się nie opołaca
        podłączać telefonu dla trzech bloków, że wolą poczekać aż całe osiedle zostanie
        zasiedlone) bez łaski i w dwa dni mieliśmy telefon z UPC na duuużo
        korzystniejszych warunkach finansowych niż proponuje TPSA

        w tej chwili mamy pakiet zintegrowany kabel+internet+telefon i w życiu byśmy
        się nie zamienili na stare warunki które mieliśmy na poprzednim mieszkaniu
        (neostrada+TPSA+astercity)

        pozdrawiam
    • ewa2113 Re: telekomunikacja czy oszuści 18.03.06, 12:13
      Czytając przychodzi mi do głowy pytanie: "jak ci panowie dostali się na nasze
      osiedle a tym bardziej do naszych budynków?"
      Podobno jest to osiedle strzeżone!Na jakiej podstawie Panowie ochroniarze
      wpuszczają obcych osobników na ten teren.
      Ale teraz już wiem. Ostatnio byłam świadkiem fajnej scenki.Przy bramie stał
      pewien osobnik i próbował dostać się do środka.Pan ochroniaż nie raczył podejść
      i spytać o co chodzi tylko głośno wykrzyczał cytuję:" niech pan wciśnie kluczyk
      1234" Rozbawiło mnie to do łez.Ten kod zna już chyba czała Wola!!!Jeśli tak ma
      wyglądać osiedle strzeżone to bardzo dziękuję.
      • fioletor Re: telekomunikacja czy oszuści 19.03.06, 20:43
        > cytuję: "niech pan wciśnie kluczyk xxxx" Rozbawiło mnie to do łez...

        A mnie to wcale nie rozbawiło, tylko się załamałem.
        Jeśli ktoś, kto podaje się za mieszkańca osiedla Bemowo-Park na forum
        internetowym dostępnym dla każdego złodzieja podaje kod do bramy wejściowej na
        osiedle, to nazwanie tego kogoś idiotą byłoby obrazą wszystkich idiotów na
        świecie - dlatego nie będę dalej komentował postawy osobnika "troszczącego" się
        o bezpieczeństwo osiedla Bemowo-Park.
        • skafanderek Re: telekomunikacja czy oszuści 19.03.06, 23:48
          A moze wreszcie dostaniemy obiecane indywidualne kody do bramy, tez troszke
          trudniejsze...

          A druga sprawa - moze warto zrobic zamkniete forum dla mieszkancow osiedla,
          gdzie nie bedzie problemow z takimi postami, i gdzie bedzie rzeczywista
          mozliwosc jego moderowania.
          • mariusz1973 Re: telekomunikacja czy oszuści 20.03.06, 12:50
            Zgadzam się, dopóki nie będziemy mieli indywidualnych kodów, furtka może być
            cały czas otwarta gdyż obecny kod XXXX - to farsa.
            Czas go wykasować i używać indywidualnych. Bez tego każdy wejdzie na osiedle bez
            większego problemu.
            • michalfront Re: telekomunikacja czy oszuści 20.03.06, 14:33
              ja myślę ze kody indywidualne też nie załatwią problemu - mieszkałem wczesniej
              w budynku z takimi kodami i po jakimś czasie "chłopaki z osiedla" znali
              przynamniej ejden od do kazdej klatki - w końcu jakiś dowcipniś wydrapał kod na
              ścianie i można było przestać używać domofonu...

              rozwiązaniem byłby breloczek chipowy, podobny do tego jak mamy do wind z
              garażu, wtedy:

              1. mieszkańcy wchodzą na breloczek
              2. goście muszą dzwonić i nic im teraz nie pomoże :)
              3. zapominalskim mieszkańcom otwiera ochrona

              płacenie na ochronę w obecnym kształcie to wyrzucanie pieniądzy, równie dobrze
              mogłoby tych panów nie być (w ostatecznosci w godz. 22-6 zeby się żuliki na
              terenie nie zbierały)

              a na niektórych osiedlach podobnych do naszego ochrona funkcjonuje az miło -
              wystarczy tylko chcieć i zmobilizowąc kogo trzeba (w końcu to nasze pieniądze -
              i te "włożone" w mieszkanie i te idące co miesiąc na ochronę)

              pozdrawiam!


              • mariusz1973 Re: telekomunikacja czy oszuści 20.03.06, 18:37
                Może rozwiązanie chipów byłoby bardzo dobre, mieli by je tylko właściciele.
                Takie rozwiązanie pozwoliłoby aby osoby już nas odwiedzające (np. te dość
                często) musiały za każdym razem dzwonić domofonem.
                Jestem ciekaw czy rodziny i znajomi naszych mieszkańców za każdym razem dzwonią
                czy znają kod?
                (Niby wychodząc z terenu osiedla można zadzwonić z pod furtki i poprosić o jej
                otworzenie - ale nie wiem czy ktoś kiedykolwiek wychodzący z naszego osiedla tak
                uczynił? Pozostaje jeszcze opcja odprowadzenia gości pod furkę i (tak aby nie
                widzieli kodu :) otworzenie jej.
                Można też poprosić ochronę o otwarcie furki - ale furtki są dwie - a przy jednej
                zazwyczaj tej ochrony nie ma.
                A wracając do ochrony to jeszcze nikt do mnie nie dzwonił domofonem z pod bramy,
                wszyscy dzwonią z pod bloku. Jak wchodzą ? proste - wystarczy ochronie
                powiedzieć że się idzie do syna lub córki i po wszystkim. Zawsze otwierają.
                • fioletor Re: telekomunikacja czy oszuści 20.03.06, 21:25
                  Wniosek z tego jest bardzo prosty. Trzeba z ochroną ustalić zasady wpuszczania
                  gości na osiedle (ale nie indywidualnymi kłótniami) i problem zniknie. Jeśli
                  się tego nie zrobi, to żadne biadolenie na żadnym forum nic nie pomoże.
                    • monika_i_jarek Re: telekomunikacja czy oszuści 21.03.06, 13:30
                      My do tej pory swoich odprowadzaliśmy, bo nie zawsze można liczyć na ochronę...
                      W niedzielę rano nie dość,że nie było przy niej ochrony, to furtka była tak
                      szeroko otwarta, że aby przejechać trzeba było najpierw wysiąść z samochodu i
                      ją zmknąć.

                      Nie chcę nikogo obrazić i rozpocząć takiego wątku jak kilka dni temu o
                      śmieciach, papierosach, ale uważam, że ochrona to jedno, a my jako mieszkańcy
                      powiiniśmy zacząć od siebie całe reformy. Tą otwartą furtkę ktoś przecież
                      zostawił. Nie było tam ochroniarza, który by ją zamknął, dlatego tymbardziej
                      powinniśmy zwrócić uwagę, czy furtka została zamknięta.

                      Kilka dni wtemu wracając z pracy szłam za pewną Panią, która przed nosem
                      trzasnęła mi furtką. Jeśli to miała być ochrona przed nieproszonymi gośćmi (w
                      sumie mogłam być "obca") to OK, tyle tylko, że siła z jaką furtka została
                      pchnięta była tak duża, że nie dość że niedomknęła się tylko odbiła od zamku,
                      to otworzyła się tak szeroko, że przeszłam nią bez nawet minimalnego jej
                      przesunięcia.

                      Pozdrawiam,
                      Monika
                      • michalfront Re: telekomunikacja czy oszuści 21.03.06, 15:29
                        100% racji - na nic pouczanie cy upominanie ochrony jeslisami będzimey śmiecić,
                        zostawiac otwartą furtkę, nie zamykac bramy po wyjeździe itp.

                        a swoją drogą na furtki można założyć sprężyny-samozamykacze i problem otwartej
                        furtki znika... (czemu nie zrobiono tego od razu???)

                        pozdrowienia
                      • safjanekt Re: telekomunikacja czy oszuści 22.03.06, 11:09
                        Witam, jeśli już rozpoczął się wątek o cystości na naszym osiedlu to wspomnę o
                        zdarzeniu z 18-03 na 19-03-06, kiedy to wyszłam z psem i zobaczyłam jak
                        sympatyczny gość "sika" sobie pod klatką bloku naprzeciwko A5. Oczywiście
                        zwróciłam uwagę, ale gość tłumaczył, że jest na imprezie i tak wyszło. Proszę
                        Państwa nic dodać nic ująć. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w przypadku
                        moich gości.
                        Małgorzata
                        • aneke77 Re: telekomunikacja czy oszuści 23.03.06, 21:07
                          Witam, a propos indywidualnych kodow to mozna je odbierac u pana Swidra na
                          Pieknej. Ja juz swoj mam ale co z tego skoro i tak dziala stary ogolny kod. A
                          propos ochrony to widzialam ostatnio jak chcialam wjechac do bramy, ze jakis
                          gosciu manipuluje przy zamku by wejsc na osiedle, zorientowal sie, ze otwiera
                          sie brama przez ktora chcialam wjechac i sobie normalnie wszedl. Wjezdzajac
                          zatrzymalam sie przy budce, by zapytac ochrone czy wiedza kogo wpuscili, ale
                          ochrony nie bylo. Jest ich na zmianie ze trzech, ale w budce nie bylo nikogo.
                          Ja nie jestem od tego by sie uzerac z jakimis dziwnymi ludzmi, bo to place ja
                          90 zlotych komus kto ma bramy pilnowac. Troche zal mi tej kasy.

                          Ale jeszcze lepszy numer jest z panami co sprzataja nasze klatki w piatki. Nie
                          dosc, ze robia to tak glosno, ze mnie budza, bo na moim pietrze zaczynaja o 6
                          rano, to po ich sprzataniu drodzy sasiedzi nie dotykajcie poreczy. Maja zasade,
                          ze jak zamiataja to spuszczaja z gory caly kury, piach i pyl w dol na nizsze
                          pietra. Nie wiedza co to szufelka. Ale potem nie przechodza po pietrach i nie
                          wycieraja tych poreczy. Wkurza mnie to ze zatrudniajac takich ludzi nikt nie
                          sprawdza czy potrafia sprzatac i jak to robia.
                            • beata.cressay Re: telekomunikacja czy oszuści 24.03.06, 11:15
                              Dokładnie tak jest. Mieszkam na parterze, więc jak zaczynają "sprzątać" od góry
                              to na parterze toniemy w kurzu i brudzie. No i możecie sobie chyba wyobrazić
                              jak wygląda "umyta" klatka schodowa na parterze... po "sprzątnięciu" całego
                              budynku??

                              oko77 napisała:

                              > A na dodatek cały blok jest myty tą samą wodą. Im niżej Panowie "myją" tym
                              > bardziej podłoga jest rozmazana.
                              >
                              > Pozdrawiam,
                              > O.
                              • aneke77 Re: telekomunikacja czy oszuści 24.03.06, 19:46
                                Fakt wpuscilam tego goscia, ale mialam ryczace niemowle na tylnym siedzeniu i
                                musialam wjechac do garazu, by jak najszybciej znalezc sie w domu. Przepraszam,
                                gdyby nastapil jeszcze raz taki przypadek, to z otworzeniem bramy poczekam na
                                ochrone.
                          • fioletor Re: telekomunikacja czy oszuści 23.03.06, 23:12
                            > propos ochrony to widzialam ostatnio jak chcialam wjechac do bramy, ze jakis
                            > gosciu manipuluje przy zamku by wejsc na osiedle, zorientowal sie, ze otwiera
                            > sie brama przez ktora chcialam wjechac i sobie normalnie wszedl. Wjezdzajac
                            > zatrzymalam sie przy budce, by zapytac ochrone czy wiedza kogo wpuscili

                            Hm... ale pani sama napisała, że to pani wpuściła tego kogoś

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka