moja wizyta

18.09.09, 14:47
czesc dziewczyny, dzis chcialam isc do mojego lekarza rodzinnego, bardzo sympatyczna kobieta, ktora rozumie nasze migrenowe bolaczki i pomaga jak moze. Niestety okazalo sie, ze nie przyjmuje w tym tygodniu, nie mialam innego wyjscia jak isc do innego lekarza. Zalezalo mi na recepcie na tryptany oraz na skierowanie na badania krwi, moczu itp, ktorych nie robilam bardzo dlugi czas. Po 2 godzinach czekania, lekarka stwierdzila, ze nie naleza mi sie badania, gdyz jestem mloda i moge sobie badania robic nawet raz na 15 lat(!), na temat migren wypowiedziala sie krotko, ze ona w swoim zyciu miala 3 migreny (ło matko) i powiedziala sobie, ze nie sa jej potrzebne i ze ja mam robic tak samo to wtedy przejda. Po tych slowach juz calkowicie zrozumialam, ze nie mam tam nic do szukania. Na koniec wypisala mi recepte na lek Lecetam, powiedzialam jej ze biore lecytyne... kazala ja odstawic i brac przepisany lek. ;/
Co radzicie dziewczyny? A badania to bede musiala prywatnie zrobic.
    • gabrielafrancuz Re: moja wizyta 18.09.09, 17:14
      Nawet wśród sympatycznych lekarzy też zdarzają się kretyni.
      • annt3 Re: moja wizyta 18.09.09, 18:20
        ale to nie byla moja lekarka, to byla inna.
        • eni40 Re: moja wizyta 18.09.09, 18:36
          brak słow... a swoje drogą bardzo ci sie dziwie ze nie domagalas sie
          tych badan i zapytals jej na co w takim razie beda przeznaczone
          pieniadze z twojego ubezpieczenia przez te 15 lat skoro ani razu na
          twoje badania..
          • annt3 Re: moja wizyta 18.09.09, 19:17
            domagalam sie ale ona stwierdzila ze jesli nie jestem przewlekle chora, nie choruje to mi sie to nie nalezy a migrena to tylko moj wymysl wiec sie nie liczy.
            wiele osob w poczekalni mowila, ze juz wiecej do niej nie pojdzie tak samo przychodzacy pasjenci gdy dowiedzieli sie kto przyjmuje odwrocili sie na piecie wiedzac ze ona jest.
            ta sama sytuacja gdy chodzilam do kilku neurologow, byl ten sam problem ile ja sie musialam nablagac nawet nie naprosic o badania! oczywiscie wczesniej musialam byc naszpikowana masa lekow, ktore mi szkodzily.
            teraz idac do lekarza, zeby dali skierowanie na badania bede musiala symulowac, ze mdleje, ze mam zawroty glowy moze wtedy laskawie cos przepisza, bo gdy ktos chce po prostu sie przebadac nie ma takiej opcji.
            Z utesknieniem czekam na mojego lekarza rodzinnego, kobieta od reki wypisuje skierowania na potrzebne badania.
    • smutna_kochanka Re: moja wizyta 18.09.09, 20:59
      A nie pójdziesz do tej lekarki jeszcze raz? Do tej swojej, którą lubisz?
      Niestety, jak widać więcej lekarzy uważa, że migrena to nie choroba...

      A co do badań prywatnych, czasem mam wrażenie, że lakrze sami zmuszają pacjentów
      do korzystania z płatnej służby zdrowia bo tak jest im łatwiej, wygodniej, no i
      wpadnie im coś do kieszeni przy okazji.

      co miesiąc, jak płacę składkę zdrowotną zadaję sobie pytanie, za co ten
      haracz..:/ w ciągu miesiąca wydałam równowartość półrocznych składek na prywatne
      wizyty bo państwowo to się nikt nie zainteresował:/
      • annt3 Re: moja wizyta 18.09.09, 21:26
        ja chce do niej isc, ale jak sie pozniej okazalo nie ma jej do konca miesiaca.
        ja wtedy jade za granice, wiec moze na ostatnia chwile do niej wskocze.

        najlepiej byc zdrowym i nie miec z nimi kontaktu ;/

        musimy walczyc z migrena!
        • minniemouse Re: moja wizyta 18.09.09, 22:27
          1. porwac babe, wrzucic do gardla tabletke nitrogliceryny,
          poczekac az dostanie migreny, wtedy rozebrac do naga i polewajac
          goraca woda (jak taka pomaga to zimna) jednoczesnie porazac pradem.
          dookla porozrzucac Imigran, Aviomarin, Solpadeine ale tak zeby
          babsko nie dosiegnelo ale mialo tuz tuz, jak na horrorach.

          2. porozmawiac z innymi pacjentami i napisac na babsko skarge.

          Minnie
          • annt3 Re: moja wizyta 19.09.09, 11:59
            minnie pierwszy sposob bardzo okrutny :)
            jezeli chodzi o drugi: co by to dalo i zmienilo? wlasciwie nic, ona jest
            przyjaciolka kierowniczki przychodni, wiec sobie pozwala. Najbardziej mnie
            zszokowalo gdy uslyszalam gdy kiedys odwiedzila ta lekarke kolezanka i przez
            godzine rozmawialy o solarium, lampach, kurortach...a ludzie z chorymi dziecmi
            musialy w tym czasie czekac.
            Z reszta ona zawsze moze powiedziec, ze miala wtedy, czy kiedykolwiek przerwe na
            kawe/ sniadanie.
            • anka.333 Re: moja wizyta 19.09.09, 13:11
              Mnie się bardzo podoba 1. pomysł Minnie :)
              • eni40 Re: moja wizyta 20.09.09, 08:09
                mnie tez sie podoba...cos takiego zastosowalabym wobec wiekszej masy
                zobojetnialych na nas ludzi..ale mialabym radoche...uuuuu. a myslcie
                sobie o mnie co chcecie..mialabym i juz..o
                • minniemouse Re: moja wizyta 20.09.09, 22:43
                  wlasciwie nic, ona jest
                  przyjaciolka kierowniczki przychodni, wiec sobie pozwala.


                  zapominialam dodac ze babe trzeba tez uwiazac, oczywscie :)

                  totez skarge nalezaloby napisac gdzies wyzej. przy okazji moze i
                  kerowniczka dostalaby opieprz.

                  Minnie
                  • eni40 Re: moja wizyta 21.09.09, 17:51
                    i założyć kaganiec, zeby pomocy wzywać nie mogła hahah..o matko ale
                    wizja zemsty..zaraz sie posikam ze śmiechu
    • Gość: pietruszka1006 Re: moja wizyta IP: *.ntb.veo.pl 21.09.09, 10:23
      To przynajmniej się do Ciebie odezwała, bo moja rodzinna nawet sie do pacjentów nie odzywa.. Poważnie. Byłam u niej kilka razy, spytała tylko co mi jest i .... NIC więcej. Wypisała recepte w ciszy, nie powiedziała jak i kiedy brać, czy jestem na jakieś leki uczulona.. Tragedia. Ostatnio musiałam się prosić o l4 przy 39 stopniach goraczki, i zaje.. bólu głowy. Dała mi na 2 dni, a jak potem poszłam prywatnie to mi gość dał od razu na 10dni i zakazał wychodzić z domu i się przemęczać itp... Skąd się biora tacy ludzie???
      • minniemouse Re: moja wizyta 21.09.09, 23:21
        ... Skąd się biora tacy ludzie???

        a piekla? z czysca?

        pomysl kaganca popieram cala moca!
        i jeszcze bym babe wstawila w kabine z dzwiekoszczelna szybe i
        puszczala jej rap, hip hop i syrene strazacka na zmiane non-stop.
        i jeszcze owtory na wpuszczanie dymu przypalonej gumy, goracego
        asfaltu, cygara, perfum Opium itd...
        w konca mozna wode na chwile zakrecic - tak na pare sekund dac jej
        zludna nadzieje pomyslec ze tortury sie skonczyly, i nagle.....
        PSSSSSSSSSSSS i LUBUDUDBU BUMBUM MADAFAKA PSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS
        i UUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
        ale by puszczala pawie :D

        Minnie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja