Jest jakas nadzieja...

10.12.09, 21:25
mialam 3 dni migrene,kladlam sie spac ze strasznym bolem glowy i
wstawalam.Zadne tabletki nie dzialaly,moze tylko troszke.
Wczoraj czytalam wpis o migrenie w trakcie miesiaczki i mnie
oswiecilo!!!
Wlasnie taka migrene mam,wiec bede chociaz mogla sobie zaplanowac
dni inaczej, czyli robic wszystko przed i po miesiaczce,a w trakcie
starac sie relaxowac i wlasnie w te dni chodzic na akupunkture i do
fizjoterapelty.
DZisiaj wstalam rano tez z bolem,wiec pojechalam na akupunktore do
mojego wspanialego lekarza ktoremu jestem strasznie wdzieczna.

Pare igiel w nogi(od stopy do kolan)po jednej w rece(troche wyzej
nadgarstka)i wyszlam od niego UWOLNIONA OD BOLU! a do tego
powiedzialam mu o miesiaczce...
powiedzial ze zrobi mi zestaw ziolek
ktore mam pic do nastepnej miesiaczki,jezeli beda na mnie dzialac to
za miesiac nie mam miec migrny.Zobaczymy,ale mam nadzieje ze beda
dzialac.
    • minniemouse Re: Jest jakas nadzieja... 11.12.09, 01:13
      Ale masz fajnie :)

      Minnie
      • aga1200 Re: Jest jakas nadzieja... 11.12.09, 08:34
        Dzięki Minne:)Narazie jest ok zobaczymy
        po południu,czy wolność od bólu się utrzyma:):):)
      • aga1200 Re: Jest jakas nadzieja... 11.12.09, 08:37
        Ups!blad-Minnie:)
        • rejana2 Re: Jest jakas nadzieja... 11.12.09, 10:29
          A jaki to zestaw ziółek? ja tez mam związane z hormonami.
          • aga1200 Re: Jest jakas nadzieja... 11.12.09, 12:48
            Jeszcze ich nie mam.
            W poniedziałek może joz będę mogła je
            odebrać z apteki.
            To jest miaszanka ziół chińskich.
            Normalnie dostaje kartkę na której pisze
            jakie i ile gram tych ziół jest
            ale są to nazwy chińskie.
            Miałam joz takie tylko na zatoki i bardzo pomagały
            mam nadzieje ze te tez bedą skuteczne.
            Jak jeszcze chodzilam do pana od akupunktury w Szczecinie
            to wiem ze tez dysponował takimi ziolkami.
            Wiec jak joz będę miała ich nazwy to napisze.
            • Gość: MartaS Re: Jest jakas nadzieja... IP: *.cable.smsnet.pl 12.12.09, 22:10
              A gdzie obecnie chodzisz do tego "cudotwórcy":)?
              Ja jestem za Szczecina, więc jeśli masz jakis namiar na kogoś z
              moich okolic, SPRAWDZONEGO!, to bardzo prosze:)))
              • aga1200 Re: Jest jakas nadzieja... 12.12.09, 23:53
                Telefonu nie pamietam,ale jutro mogę się spytać koleżanki.
                Na warszewie,ul lisciasta z tego co pamietam.
                Swojego czasu bardzo mi pomógł na wiele dolegliwości np
                na depresję.
                Tylko jest małe ale ten pan się postarzal
                i co niektórzy zaczęli na niego narzekać:(
                wiec nie wiem
                czy ci go tak mogę polecic, ale wydaje mi się
                ze możesz spróbować.
                Warunki nie za ciekawe ale czysto.
                Nie mieszkam w Polsce joz dosyć długo:)
                chodzę do kliniki medycyny chińskiej i mój lekarz
                jest chinczykiem,z tamtad pochodzi akupunktura
                i dlatego twierdze ze oni są w tym najlepsi:)
                ze mo
Inne wątki na temat:
Pełna wersja