Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementacji...

28.01.10, 11:59
Każda/y z nas próbował zapewne różnorakiej suplementacji, z różnorakimi skutkami.
Z tych, do których wracałam kilka razy, dając im kolejną szansę, wymienić mogę
magnez. Niestety, w moim przypadku ta suplementacja niewiele daje, jeśli
chodzi o migrenę.
Podobnie jest z witaminami grupy B i żelazem.
Jakiś czas temu spróbowałam lecytyny i po czterech miesiącach przerwałam - nie
odczuwałam żadnej różnicy.
Kiedyś (jakieś 10 lat temu) przez jakiś czas piłam mariomigran (złocień
maruna, również powszechnie znany). Pamiętam jednak, że wtedy stosowałam go
bez rezultatów i krótko.
Ostatnio w jakimś medycznym (polskim) artykule na temat suplementacji
przeczytałam, że jednak nie można oceniać jej przed upływem 6 miesięcy.
Zawzięłam się i teraz mariomigran piję codziennie (10 ml) od czterech
miesięcy. Dodatkowo (od dwóch miesięcy) stosuję castangus (także drugi raz).
Po tym czasie, w sumie 4 miesięcy, stwierdzam poprawę ok. 20 procentową. Lubię
określać ból w procentach:) jest więc o 1/5 lżej.
Oczywiście suplementacji nie będę przerywać.
Nadal mam prawie codzienne poranne bóle głowy (wybudzają mnie na ok. godzinę
przed wstaniem, czyli ok. 5 rano), które mnie męczą i stresują, ale po wstaniu
i "tozchodzeniu" mijają. Przed rozpoczęciem tej suplementacji miałam ok. 8-10
migren w miesiącu, w styczniu miałam 6. Zjadłam o 1/4 tabletek mniej.
Niestety, nadal bóle okołookresowe (i owulacyjne) są nie do przerwania.
Zobaczymy, czy coś się jeszcze poprawi i na ile to starczy.

Wiem, że nie wniosłam na forum nic nowego, bo sama znam je na pamięć:)
Tak się tylko chciałam pochwalić swoją wytrwałością ;)

Pozdrawiam
    • nessie-jp Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 28.01.10, 15:27
      Jakie nic nowego, to są bardzo cenne obserwacje! :) Gratuluję wytrwałości, ja
      ciągle zapominam o swojej suplementacji. Zmotywowałaś mnie, żeby znowu zacząć!

      Zapisuj na bieżąco swoje spostrzeżenia
      • minniemouse Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 29.01.10, 07:10
        Tak tak, koniecznie tutaj zapisuj! szkoda ze efekty nie sa bardziej oszalamiace
        ale jak sama piszesz - nie minelo jeszcze pol roku.

        Trzymam kciuki aby nastapila wieksza poprawa.

        Minnie
    • niwa12 Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 29.01.10, 14:36
      Tak jak już pisałam, od ponad 4 miesięcy piję złocień maruny, biorę
      lecytynę fortę i inne ziółka na lepszą koncentrację. Zdecydowanie lepiej. Jak
      się przytrafi migrena,to bez wymiotów, boli dużo mniej, czasami da się przeżyć
      nawet bez cinie, czy innych na migreny. A czasami pozwalam sobie na kieliszek
      wina, co wcześniej było nie do pomyślenia.
      Też słyszałam, że należy co najmniej 6 miesięcy, żeby efekty.
      • niu_82 Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 30.01.10, 16:37
        Dzisiaj mogę dodać, że jestem właśnie po miesiączce i pierwszy raz od dwóch lat
        nie miałam takiego bólu, który by mnie zmusił do wzięcia L4.
        Tylko raz podczas tych 7 dni miałam migrenę, wzięłam Triptagram 50 + 2
        solpadeiny. Nie da się tego porównać do poprzednich migren okołomiesiączkowych.
        Ale w zeszłym miesiącu jeszcze było źle.
        Może akurat na mnie zaczyna działaś to połączenie, castangusa z mariomigranem.
        Minnie - fakt że 20% ulgi to jeszcze mało, ale to już jak na mnie ogromne
        osiągnięcie (prawie 20 lat z bólem, wiesz o czym mówię).
        Mam nadzieję po pół roku na jakieś 50% ;) Potem zrobię przerwę.
    • niu_82 Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 06.03.10, 21:20
      Teraz sama sobie odświeżę mój post:)

      Mam taki kolejny wynik:
      Grudzień - 600 mg tryptanów + wiele leków przeciwbólowych (tych nie liczę)
      Styczeń - 450 mg tryptanów + dużo (ale mniej) leków przeciwbólowych
      Luty - 350 mg tryptanów!!! + trochę leków przeciwbólowych

      Ponieważ ostatnio nigdzie nie mogę dostać mariomigran, zakupiłam Feverfew firmy
      Lifeplan. Ten niestety zawiera tylko 0,2% parthenoidu, podobnie mało jak
      Mariomigran, i 250mg złocienia w 1 kapsułce.
      Może uda mi się dostać inny wrotycz (z ebay). Ideałem byłby ten: Swanson
      Feverfew Extract - 60 capsules 500mg - parthenolid 0,8% i aż 500 mg w jednej
      kapsułce. Cena na ebay ok 23 zł za opakowanie. Czy to nie jest aż podejrzane?

      W każdym razie... chciałam pokazać Wam kolejne wyniki suplementacji:)
      • minniemouse Re: Sprawozdanie po trzech miesiącach suplementac 07.03.10, 02:40
        super! tak trzymac ! :)

        Minnie
        • niu_82 Po pół roku - poprawa o 50% !!! 31.03.10, 16:14
          Drogie Panie i Drodzy Panowie... jak w tytule - ogłaszam poprawie 50% jeśli
          chodzi o ilość pożartego sumatryptanu (w stosunku do grudnia).
          Z 650 mg w grudniu, do 300 mg w marcu :)))
          Odczuwam jednak większą poprawę niż 50% bólu, ponieważ ta pozostała połowa to
          ataki znacznie łagodniejsze, góra raz w miesiącu jest taki, na który nie działa
          nic. Nie mam już tak silnych ataków miesiączkowych:)
          A zaznaczam, że łykam najsłabszy złocień i to w małej dawce:) na silniejszy
          dopiero czekam, przyjdzie z allegro.
          Pozdrawiam:)
Pełna wersja