smutna_kochanka
16.02.10, 09:39
chyba już powoli się poddaję. ryczę ciągle, mam fatalny nastrój, marzę o
tabletkach na sen. Nic nie mogę robić. Niczym nie mam sił się zająć.
chciałam iść do psychiatry, dzwoniłam chyba ze 2 tyg temu i mam wizytę na
kwiecień. nie wiem, co gorsze. ten nastrój czy ból. czy wszystko naraz. nie
wiem już co robić wiem, że dłużej nie wytrzymam.
Na pogotowiu byłam znów. znów dali tramal mimo ZLECENIA, które miałam od
lekarza. nazleceniu było napisane 'TRAMAL NIE DZIAŁ< proszę NIE PODAWAĆ
TRAMALU". Zlecenie od lekarki onkolożki, akurat taka była "pod ręką" i mnie
jako jedna z niewielu, rozumiała. Wczoraj dostałam ketonal. pomógł, ale dziś
nawet nie to, że boli... najgorsze, że popadam w straszną dolinę, w jakiś
niekończący się czarny dół i muszę to Wam napisać, bo muszę się komuś wygadać,
bo naprawdę nikt z bliskich mnie nie rozumie. Jestem żałosna, wiem....