Jak to sobie lepiej zrobiłam......

02.04.10, 08:34
Moje nocne perypetie ku przestrodze :D hehehe
Kładąc się spać coś mnie głowa ćmiła, ale postanowłam że prześpię.
Może się uda bez leków.

W nocy obudził mnie kładący się do łóżka mąż. Więc wstałam na tzw
obchód czy dzieci są przykryte i czy oddychają (taką schizę mam wiem
wiem muszę się leczyć psychiatrycznie ale nic nie poradzę jak się
obudzę w nocy to muszę sprwdzić i tyle).

Zapaliłam światełko a tu takie piękne zygzaki przed oczami NO po
prostu aura jak marzenie dla wykładowcy na prezentację.

Niewiele myśląc łyknęłam standardowy zestaw
Cinie+solpadeine+coca-cola
i to był mój gwóźdź do trumny.

Kto o zdrowych zmysłach wali kodeinę+kofeinę i na dodatek zapija to
kolejną dawką kofeiny o godzinie 1:00 w nocy no KTO chyba tylko ja
mogę wpaść na tak wspaniały pomysł.
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

Gdyby nie śpiąca rodzina i egipskie ciemności okna mogłabym pomyć, a
tak leżałam plackiem i czekałam aż budzik zadzwoni i co zasnełam jak
dziecko 10min przed pobudką :(
    • minniemouse Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 02.04.10, 23:12
      hahahahaha

      wspolczuje ale dla pocieszenia podam ze ja tez taka madra bywalam,
      i bywam
      nieraz do trzeciej rano kiedy jeszcze nie mialam dziecka to wlasnie chalupe
      sprzatalam (maz ma dobry sen).

      Co mozesz zrobic na przyszlosc a przy okazji pomoze i na bol - zazyj Aviomarin.
      jesli nie masz od razu extra silnej dawki w jednej tabletce,
      to wez dwie na raz.

      Minnie
    • nessie-jp Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 03.04.10, 01:45
      No dobra, ale alternatywa była taka, że i tak byś nie spała, bo by cię głowa
      bolała... Więc moim zdaniem i tak jesteś na plusie :)

      A dzisiaj był jakiś fatalny dzień dla migreników i nawet niemigreników głowy
      bolały...
      • aga1200 Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 03.04.10, 02:32
        Dobrze,ze to napisalas,bo pewnie tez bym tak zrobila w przyszlosci,a
        tak nauczylam sie czegos na twoim doswiadczeniu:)ale i tak
        wspolczuje takiej nocki.

        A tak na marginesie,moj syn ma 6lat i tez sprawdzam czy oddycha i
        jak:)
        • annt3 Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 03.04.10, 08:16
          ja robie podobny zestaw czyli tryptan+solpadeine+aviomarin.
          Powiedzcie mi, bo ja wzykle od razu popijam tryptan solpadeinka a aviomarin po
          paru minutach. Czy to prawidlowo robie? Czy powinnam w innej kolejnosci zazywac?
          • annthonka Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 07.04.10, 10:14
            Ja na dzień dobry biorę metoclopramid, a po chwili Cinie 100mg, które popijam
            efferalganem z kodeiną. Taki koktail ostatnio najlepiej pomaga.

            Leki przeciwwymiotne lepiej wziąć chwilkę wcześniej, żeby Ci się potem tryptan
            nie zmarnował...
    • kozzy82 Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 03.04.10, 11:04
      maadga napisała:

      > W nocy obudził mnie kładący się do łóżka mąż. Więc wstałam na tzw
      > obchód czy dzieci są przykryte i czy oddychają (taką schizę mam wiem
      > wiem muszę się leczyć psychiatrycznie ale nic nie poradzę jak się
      > obudzę w nocy to muszę sprwdzić i tyle).

      Tzw. " obchód " - tez robie. :)
      Zadna " schiza "...tak ma po prostu wiekszosc mam...takze leczenie psychiatryczne , w tym przypadku mozna sobie odpuscic... ;)
    • Gość: wieliczka Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... IP: 212.76.37.* 06.04.10, 18:10
      Ja też ku przestrodze, żeby bezmyślnie nie łączyć leków i nie brać
      ich "hurtowo"
      Od listopada biorę Toramat (odpowiednik Topamaxu) i generalnie jest
      barrrdzo duża poprawa - zwłaszcza jak doszłam do odpowiedniej dla
      mnie dawki terapeutycznej. No ale migreny się zdarzają..
      I właśnie kilka dni temu - a biorę Toramat zawsze przy śniadaniu -
      pominęłam dawkę i przypomniałam sobie koło południa jak już łeb mnie
      rozbolał tak, że wzięłam zestaw Cinie+Solpadeine i mój
      przeciwpadaczkowy za "jednym łykiem" niemalże.
      Parę minut potem miałam uczucie totalnego rozrywania żył w głowie i
      masakrycznego ciśnienia w czaszce, takie uczucie schodzenia ze
      świata żywych - co tu dużo gadać przed oczami stanęła mi "Pani z
      kosą" a wokół żywego ducha...minęło po jakiś 30min, ale zdałam sobie
      sprawę, że z chemią ne ma żartów. Trzeba naprawdę uważać, robić
      jakieś bezpieczne odstępy w zażywaniu leków! I nie bądźcie takie
      bezmyślne jak ja ! Pozdrawiam.
      • minniemouse Re: Jak to sobie lepiej zrobiłam...... 08.04.10, 07:01
        ja z kolei biore Topamax wieczorem, i czasem razem z Maxalt i odpowiednik
        Efferalgan 30mg x2
        ale jak na razie zyje :)

        moze to zalezy od tryptanu albo taka reakcja osobnicza - jeden bardziej
        wrazliwy, drugi mniej.

        pewnie nastepnym razem mnie porabie jak wezme, po napisaniu tego :)

        Minnie
Pełna wersja