Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...?

07.06.10, 12:50
Witajcie kochani ,

Zainspirowana opowiescia - mojej kolezanki migreniczki , chcialam Was zapytac
, czy spotkaliscie sie , z sytuacja , kiedy tryptany dzialaly tez na ,
"zwyklych" , "normalnych" ludzi , nie majacych migreny , tylko zwykle bole
glowy...?
Badz pojedynczy incydent bolu glowy...?
Mam taka teze..., ze tryptany dzialaja tez na ludzi , ktorzy nie maja migren.

Czy one dzialaja skutecznie , na wiekszosc ludzi...?
Czy zgodzicie sie , ze mna...?

Czy trypytany , to bardzo silne leki...czy dzialajace , w sposob specyficzny...?

Ja do tej pory myslalam , ze tryptany dzialaja tylko na , migrenikow , ale
kolezanka opowiedziala mi historie , kiedy dala swojemu mezowi Sumatriptan ,
na zwykly bol glowy.

Ponoc slubny bardzo sie spocil i trzasl sie , jak w febrze ale tabletka pomogla.
Bardzo sie zle czul i pytal , co mu diablica dala. :)

Kolezanka wstydzi , sie , ze dala mu taka tabletke , uwaza , ze mogl sie przyz
to : "przekrecic , na tamten swiat" , dostac zawalu lub cos , w tym stylu...

Ta historyjka zainspirowala mnie do tego , zeby zapytac Was , czy macie jakies
doswiadczenia , w tej materii...?

Bede wdzieczna , za kazda opinie.

Pozdrawiam serdecznie...!

"Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi
trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech."
    • nessie-jp Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 07.06.10, 15:42
      Po pierwsze i najważniejsze, wielu "zwykłych ludzi" ma w swoim życiu kilka bólów
      migrenowych. To się zdarza. U nas jest to stan przewlekły, u innych występuje,
      ale sporadycznie. Dlatego leki obkurczające pomagają.

      Po drugie i jeszcze bardziej najważniejsze, dawanie swoich leków na receptę
      małżonkowi, dziecku, babci, kotu, psu albo sąsiadce to SKRAJNE, CHORE
      KRETYŃSTWO, które ktoś może przypłacić życiem. Tryptany to są leki bardzo silnie
      działające na układ krążenia. W dodatku przy wielu bólach głowy mogą przynieść
      więcej szkody niż pożytku (zaostrzą bardzo napięciowe bóle głowy).
      • kozzy82 Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 07.06.10, 16:15
        Wiem , ze kolezanka zrobila glupio.
        Ona tez wie.
        Nie pomyslala ale chciala pomoc mezowi.
        Na szczescie , nic sie nie stalo , ponoc jej maz ma nadcisnienie (nie leczy go , co jest tez kretynskie) , moze stad , te nasilone objawy.
        Co najwazniejsze trzeba czytac ulotki.
        • minniemouse Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 03:18
          Tryptany dziaja na konkretny mechanizm podczas bolu glowy - na receptory
          serotoniny stymulujac ja
          i poprzez to zwezaja naczynia krwionosne i redukuja inflamacje

          nie powinny byc stosowane u osob z wysokim cisnieniem, chorobami serca,
          cukrzyce, bedacymi na pewnych lekach.

          tryptany nie dzialaja na inne bole glowy niz migrenowe bo to nie sa leki p/bolowe.

          Minnie
          • minniemouse Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 03:26
            ale jako ciekawostke dodam ze kiedys wyczytalam podczas moich wyszukiwan na
            internecie o migrenie (po ang.)

            jak jakis neurolog wypowiadal sie ze jego zdaniem wszystkie bole glowy maja to
            samo zrodlo, wspolne pochodzenie,

            ze wszystkie bole glowy to jeden gwizdek tylko jedna tak sie objawia druga tak
            bo inne czesci mozgu sa akurat bardziej "porazone"
            czy cos w tym stylu
            ale basically wszystko to wywodzi sie ze wspolnego poczatku

            i jesli sie na to spojrzy w ten sposob to mozna zalozyc ze wszystkie silne bole
            glowy to potencjalnie moga byc migreny lub migrenopodobne bole glowy, lub w
            pewnym momencie maja wspolne "punkty odniesienia",
            i w tym przypadku tryptan moze pomoc

            ale ze wzgledu na przede wszystkim przeciwwskazania lepiej nie brac tego na
            wlasna reke.

            Minnie
    • annthonka Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 12:05
      Należy się tylko cieszyć, że koleżanka niechcący nie zafundowała mężowi
      przejażdżki na tamten świat i mieć nadzieję, że więcej tego nie zrobi.

      Podawanie komuś specjalistycznych leków "na oko" nie jest - oględnie mówiąc -
      najlepszym pomysłem...
    • kingaolsz Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 13:37
      Ja mam dwa rodzaje bolow glowy - migrenowe i zwykle ( najczesciej napieciowe).

      I raz pomylilam sie w "rozpoznaniu" jaki to bol - ogolnie nie mam z tym
      problemu, ale wtedy bylam zmeczona, w dlugiej podrozy i wzielam tryptan -
      myslalam, ze mi leb eksploduje. To byl zupelnie inny bol/odczucie, ale bylo
      koszmarne.
      Teraz nic nie biore dopoki nie jestem pewna, a to niestety oznacza czekanie, az
      sie rozchula wszystko :(
      • kozzy82 Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 19:30
        Do czego zmierzam...
        Chcecie powiedziec , ze jest mozliwa , taka sytuacja , ze ktos moze byc zle
        zdiagnozowany i lykac tryptany , myslac , ze napewno ma migrene... skoro mu
        tryptany pomagaja...a to moze byc , cos innego , niz migrena...?

        Skoro kazdemu teoretycznie pomaga , to czy takie pomylki moga sie czesciej
        zdarzac , niz nam sie wydaje...?
        Czy migrena jest tylko wymowka , ostatecznoscia dla tego , co jeszcze niepoznane.
        Moze przepisywanie lekow jest tansze , niz diagnostyka...?
        Zastanawialiscie sie kiedys nad tym...?

        Przeciez , zeby zdiagnozowac migrene , to nie trzeba zadnych dodatkowych badan ,
        tylko wywiad.
        Nie ma badania potwierdzajacego migrene.
        Czy mozliwa jest pomylka?

        Ciekawa jestem waszych opini.
        • nessie-jp Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 08.06.10, 20:01
          > Do czego zmierzam...
          > Chcecie powiedziec , ze jest mozliwa , taka sytuacja , ze ktos moze byc zle
          > zdiagnozowany i lykac tryptany , myslac , ze napewno ma migrene... skoro mu
          > tryptany pomagaja...a to moze byc , cos innego , niz migrena...?

          Czy ja wiem? Teoretycznie tak
          • leonoela Re: Czy tryptany dzialaja na "niemigrenikow"...? 07.07.10, 01:23
            Ja niedawno miałam taką sytuację. Ból był - zdaje się - innego
            pochodzenia. Wzięłam tyle sumigr, a nic nie pomogły. Zazwyczaj po
            godzinie zaczynają działać. Łeb bolał przez 3 dni non stop. Wszystko
            zawaliłam. Ale co najdziwniejsze, jak umierałam w pościeli, leżąc na
            lewym boku, przechodził, a na prawym - wracał.
            Tak, czy owak, moja teoria na temat tego typu bólu brzmi
            następująco: niedokrwistość mózgu w pewnym miejscu mózgu, która nie
            przerodziła się w obrzęk, któremu służą tryptany.
            Co na to wziąć, nie wiem. Może polopirynę na rozrzedzenie krwi???
            Jak rozpoznać, który to ból: czekać aż się rozhula, jak ktoś już
            wcześniej napisał.
    • niwa12 Tryptany groźne??? 07.07.10, 09:52
      Tryptany takie groźne??
      Neurolog specjalizująca się w bólach migrenowych powiedziała, że biorąc na bóle
      tryptany, z czasem, ataki mogą się stać rzadsze i nie tak uciążliwe.
      Zaś moja lekarka, do której chodzę po recepty ze zgrozą na mnie popatrzyła, jak
      jej powiedziałam, jak często biorę efferalgan z kodeiną (a nie biorę często i
      nie przekraczam dawek dziennych). Powiedziała, że lepiej brać cinie. Mniej
      szkodliwe.
      Zdarzało mi się brać cinie, kiedy ból głowy był męczący i dość silny, ale raczej
      niemigrenowy. Zawsze pomagało.
      • minniemouse Re: Tryptany groźne??? 07.07.10, 23:48
        Ja niedawno miałam taką sytuację. Ból był - zdaje się - innego
        pochodzenia. Wzięłam tyle sumigr, a nic nie pomogły. Zazwyczaj po
        godzinie zaczynają działać. Łeb bolał przez 3 dni non stop. Wszystko
        zawaliłam. Ale co najdziwniejsze, jak umierałam w pościeli, leżąc na
        lewym boku, przechodził, a na prawym - wracał.


        Migrney nie diagnozuje sie poprzez skutecznosc tryptanow- tak czy siak dzialaja one tylko na 70% -80% migrenikow.

        NIE MA po prostu naprawde skutecznego leku na migrene, ani zapobiegawczego ani doraznego.

        To ze tryptan nie dziala to jeszcze nie dowod ze dany bo glowy nie jest migrena - to tylko znaczy tyle ze bol jest tak silny ze lek jest za slaby, albo ze w gre wchodza jeszcze inne czynniki niz receptory serotoniny na ktore dziala tryptan.

        To ze wystepowal po jednej stronie to raczej swiadczy ze byla to migrena. moze jakbys sprobowala innego tryptanu, i moze polaczyla z lekiem p/bolowym, silnym lekiem p/bolowym, to by ci sie udalo przerwac atak.


        A jesli chodzi o to kladzenie sie na boku, to mam to samo- jesli bol wystepuje po lewej stronie, a ja poloze sie po prawej to bol narasta.
        tez musze lezec po tej stronie po ktorej boli, inaczej nie da sie wytrzymac.
        tlumacze to sobie budowa anatomiczna, po prostu podczas obrzmienia to obrzmiale miejsce "wpada" do srodka glowy i w ten sposob jest mniejszy ucisk niz gdy po przeciwnej opiera sie o czaszke i bardziej uciska opuchniete i unerwione, przekrwione naczynie.

        Minnie
      • minniemouse Re: Tryptany groźne??? 07.07.10, 23:56


        > Tryptany takie groźne??
        > Neurolog specjalizująca się w bólach migrenowych powiedziała, że biorąc na bóle
        > tryptany, z czasem, ataki mogą się stać rzadsze i nie tak uciążliwe.


        Nie wiem skad ma takie informacje, bo wcale nie jest to prawda,
        malo tego, czesto ostrzega sie zeby ich nie naduzywac bo one tez u niektorych moga powodowac bole glowy z odbicia. moze tylko chciala cie tak "zahipnotyzowac" pozytywnie?

        A co do szkodliwosci tryptanow,
        na poczatku jak je wprowadzono bardzo obawiano sie o serce, teraz po 10 latach stosowania panuje wiekszy relaks co do skutkow ubocznych jak wiadomo juz
        jakie sa dlugo- a raczej- dluzej terminowe skutki dzialania tryptanow (bo o naprawde dlugoterminowych jeszcze trudno mowic)

        wiec juz sie tak ich bardzo nie obawia.
        ale uwazac oczywscie trzeba, bo jednak sa to leki zwezajace naczynia krwionosne.

        Minnie
        • kozzy82 Re: 27.08.10, 12:09
          Ostatnio moja tesciowa miala robiona punkcje ledzwiowa.
          Niestety skonczylo sie na zespole popunkcyjnym.
          Wymiotowala wszystkim , bolala ja non stop glowa , bol obustronny.
          Nie przyjmowala zadnych tabletek ani kropli metoklopramidu...co wypila lub
          zjadla , zaraz zwymiotowala...chlustajace wymioty...ulga pojawiala sie jedynie ,
          jak sie polozyla...jak stala i siedziala bylo gorzej...wiec przy poruszaniu sie
          , bol sie nasilal.
          Bardzo to przypominalo klasyczna migrene.
          W zespole popunkcyjnym stosuje sie sumatriptan , taka ciekawostka.
          Lecznie analogiczne do leczenia migreny.
          Tesciowa nigdy nie chorwala na migrene , ma 73 lata.
          pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_popunkcyjny
          Pozdrawiam...!
          • minniemouse Re: 31.08.10, 04:42
            Bardzo to przypominalo klasyczna migrene.
            W zespole popunkcyjnym stosuje sie sumatriptan , taka ciekawostka.
            Lecznie analogiczne do leczenia migreny.
            Tesciowa nigdy nie chorwala na migrene , ma 73 lata.


            To mogla byc, i najprawdopodniej byla, migrena.
            Tyle ze, przypominam, migrena nie musi byc zawsze samoistna.
            Migrena moze tez miec inne podloze, i w tym wypadku byla to punkcja ledzwiowa.
            Niemniej jednak proces 'chorobowy' zaszedl taki sam, tylko przyczyna byla inna.

            Minnie
            • madawi Re: 01.09.10, 08:03
              az strach się bać do czego zdolni są ludzie w imię miłości....ma
              szczęście koleżanka że mężowi nic się nie stało.
              swoją migrenę rozpoznaję od pierwszego puknięcia co nie znaczy że umiem
              jej zapobiegać, niestety mam przykry zwyczaj odwlekania połknięcia
              tabletek licząc na to że "samo" przejdzie i czasami kończy się to
              pogotowiem przez moją własną głupotę. na szczęście mieszkam w małej
              mieścinie, wszyscy mnie znają i wiedzą że jak się pojawiam to nie
              przelewki, nie ignorują moich problemów
              • kozzy82 Re: 03.09.10, 10:08
                No wlasnie , problemem jest to , ze nigdy nie wiadomo , czy slabiutki bol , nie
                przerodzi sie w horror migrenika , czyli klkudniowy maraton , z wszelkimi
                atrakcjami... :)
                Pytanie , zwlekac , czy nie zwlekac , z jak najszybszym zazyciem lekow
                przeciwymiotnych i tryptanow...trzeba uwaznie siebie obserwoac.
                Jak bol jest silny i od razu nasila sie , to nie warto chyba czekac.
                Choc bywa i tak , ze przechodzi samo , to fakt i pozniej czlowiek zdaje sobie
                sprawe , ze niepotrzebnie zazyl tabletke...


                • minniemouse Re: 04.09.10, 03:45
                  lekarze sa raczej jednoznaczni jesli chodzi o zazywanie- zazywac poki bol jest
                  maly, dopiero sie pojawia.

                  bo maly ogien ugasi sie szklanka wody, duzego- mozna juz w ogole nie ugasic.

                  Minnie
Pełna wersja