Dodaj do ulubionych

Glupot na temat migreny wciaz nie brak...

18.06.10, 02:05
poczytajcie sobie, na forum Zdrowie

forum.gazeta.pl/forum/w,22,112803166,,czuje_ze_wariuje.html?v=2
Minnie
Obserwuj wątek
    • Gość: szczęśliwa kobieta Re: To nie są głupoty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 01:36
      Nie wiem czemu tak się oburzacie i krytykujecie, i to w taki ordynarny sposób.
      Jak dziewczyna usiłuje wam coś mądrego podpowiedzieć, to wy huzia na Józia.
      Ja jestem dowodem tego, że teoria o alergicznym pochodzeniu migreny jest
      słuszna. Na migrenę cierpiałam od 10 roku życia i przez dwadzieścia lat leczyłam
      się u neurologa. Skutek tego leczenia był żaden, jeśli nie liczyć dodatkowych
      problemów (z wątrobą i trzustką) z powodu ubocznych skutków stosowania coraz
      większej ilości leków.
      Kiedy z trudem dożyłam do trzydziestki miałam po dwa ataki migreny w tygodniu
      z torsjami, światłowstrętem, niewidzeniem na jedno oko i czuciami opacznymi w
      połowie ciała(głównie odczuwanie palącego gorąca), co tydzień miałam wyłączone z
      życia cztery, pięć dni. Wtedy ktoś mi powiedział, że migrena jest spowodowana
      alergią. Też w to nie uwierzyłam, no bo skąd alergia? Nigdy nie miałam nawet
      najmniejszych oznak żadnego uczulenia! Ale ten ktoś był uparty(sam był
      alergikiem i dużo wiedział o alergii) i niemalże siłą zawlókł mnie do alergologa
      na testy. Skórne nic nie wykazały oprócz uczulenia na mleko krowie, ale miałam
      też jakieś testy z krwi(alkat, czy altat nie pamiętam, jak się to nazywało),
      dużo za nie zapłaciłam, ale to była najlepsza inwestycja w całym moim życiu.
      Wyszło sporo uczuleń. Teraz nie jem mleka i jego przetworów, wołowiny,
      cielęciny, wieprzowiny, kukurydzy, ryżu, buraków, szpinaku, cukru buraczanego,
      słonecznika i żadnej sałaty i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, bo
      nie miałam ani jednego ataku migreny od pięciu lat, to znaczy odkąd przeszłam na
      dietę. Tylko w czasie pylenia komosy czasami boli mnie głowa(to podobno normalna
      reakcja przy uczuleniu na buraki i szpinak), ale co to za ból, który przechodzi
      w ciągu godziny po jednej tabletce paracetamolu! Teraz dopiero wiem, że żyję!
      • annthonka Re: To nie są głupoty! 20.06.10, 09:58
        Droga e-kasiu, czy jaki tam masz nick, jednostkowy przypadek nie potwierdza
        żadnej teorii. Pomogło Ci - to świetnie, ale spróbuj przyjąć do wiadomości, że
        innym nie pomaga.

        P.S. Dziewczyny, myślicie, że ona tak sama z siebie, czy że za chwilę pojawi się
        tu reklama gabinetu alergologicznego?
      • nessie-jp Re: To nie są głupoty! 20.06.10, 14:48
        Miła Kasiu. Proponuję, aby zajrzała do swojego podręcznika alergologii i
        poszukała tam hasła pod tytułem "paranoja" i "urojenia". Być może znajdziesz
        jakąś alergologiczną metodę, która ci na to pomoże. Ale wątpię. Tak utrwalone
        zaburzenia kontaktu z rzeczywistością musi leczyć psychiatra, a nie alergolog.

        Już różne rzeczy tu mieliśmy, od elektrowstrząsów i węgorków przez
        bioenergoterapeutów, ale przypadków tak ewidentnej paranoi na tle alergii to
        jeszcze nie widziałam.
        • e-kasia_mm9 Droga Minni, Annthonko, Nessie 21.06.10, 13:54
          Gdybym chciała tu coś napisać, to z pewnością nie ukrywałabym się pod obcym
          nickiem. Nie napisałam, no bo co można napisać w odpowiedzi na głupotę???????

          Nie odczuwam potrzeby dowartościowywania się poprzez pisanie oszukańczych
          postów, wszak jestem "oszołomem" i mam "paranoję".
          Nie wiesz, że tacy ludzie nie potrzebują pochwał i mają nadmiar odwagi, bo
          wiedzą, że są najlepsi??????????????

          A sprawiałaś wrażenie osoby, która tak dobrze zna się na psychiatrii!!!!!!!

          Jestem rozczarowana, buuuuuuuuuuuuuuuuuu

          Masz rację, jednostkowy przypadek niczego nie potwierdza, ale wiele przypadków,
          to już reguła.

          Mnie akurat nie miało, co pomóc, bo ja nigdy migreny nie miałam i pewnie już jej
          mieć nie będę, chociaż tego nigdy nie da się przewidzieć, ale wiem że innym to
          pomaga.

          Tak, ja tak sama z siebie, nie zamierzam reklamować żadnych gabinetów
          alergologicznych, chociaż kilka znam takich, które na reklamę zasługują.

          Teraz to już ewidentnie koniec naszej rozmowy.

          Wprawdzie jeden ze znanych alergologów twierdził, że ludzie dają się przekonać o
          tym, że powinni przejść na dietę (średnio) dopiero po trzech latach, ale ja nie
          zamierzam z Tobą aż tak długo dyskutować.
          W końcu, aż tak bardzo mi nie zależy na tym, żebyś nie cierpiała z powodu
          migreny. Chcesz żeby Cię głowa bolała, to niech Cię boli.

          Ps. Nie ma innej metody na alergię, jak unikanie określonych pokarmów(tylko
          najpierw trzeba sprawdzić jakich). Łykanie lekarstw nic nie daje w przypadku
          alergii pokarmowej, więc jeśli to robiłaś, to było to działanie zupełnie bez sensu.
      • jahreshka Re: To nie są głupoty! 21.06.10, 21:41
        Gość portalu: szczęśliwa kobieta napisał(a):

        > Nie wiem czemu tak się oburzacie i krytykujecie, i to w taki ordynarny
        sposób.

        Przepraszam bardzo - kto TU jest ordynarny, bo nie zauważyłam?
        • minniemouse Re: To nie są głupoty! 22.06.10, 02:16

          Wprawdzie jeden ze znanych alergologów twierdził, że ludzie dają się przekonać o
          tym, że powinni przejść na dietę (średnio) dopiero po trzech latach, ale ja nie
          zamierzam z Tobą aż tak długo dyskutować.


          No to ja jestem wyjatkiem bo ja sie dalam alergologowi od razu przekonac i
          poszlam na diete po pierwszej u niego wizycie i to na ostra. na trzy miesiace.
          wolno mi bylo jesc tylko biale mieso, czyli ryby i indyka, kure i to raczej
          taka organiczna bez hormonow i antybiotykow jesli mnie bylo na to stac,
          warzywa nie czerwone, nie buraki, nie szpinak, nie ziemniaki tylko ryz,
          owoce bez pestek, wykluczone cytrusowe, i rozne inne rzeczy czego nie pamietam
          bo to dawno bylo. i co? bardzo niewielka roznica.

          Migreny jak byly tak byly, nie zredukowane wylacznie do menstrualnych, moze z
          10% 20% mniejsza czestotliwoscia.

          Co ci zreszta juz napisalam raz na forum Zdrowie ale zauwazylam e-Kasiu ze
          stosujesz bardzo wygodna metode - jak cos napiszemy niezgodnego z twoja teoria
          albo zadamy ci niewygodne pytanie np JAKIE MASZ 'alergiczne' WYTLUMACZENIE NA
          MENSTRUALNE MIGRENY
          to ingorujesz nas i pozostawiasz bez odpowiedzi.


          Z wieloletniego doswiadczenia na forum wiemy juz, ze tak zachowuja sie osoby
          ktore maja luki w swoich teoriach i po prostu brakuje im argumentow - nie
          odpowiadaja bo PO PROSTU NIE WIEDZA CO.


          Ale ja e-kasiu nie jestem widzisz jedyna osoba ktora probowala leczyc migrene u
          alergologa - od tego wlasnie sa forumy zeby dzielic sie wlasnym doswiadczeniem,
          i wyobraz sobie ze dzieki temu znam innych migrenikow ktorzy probowali
          szczescia u alergologa z zerowym skutkiem.
          Tak ze nie wyobrazaj sobie ze ty jedna wpadlas na to ze z migrena mozna probowac
          szczescia u innych lekarzy.
          Migrenicy probuja, probuja a jakze, takze u dentysty, u laryngologa, u
          osteopaty, gdzie sie da- ale to niewiele daje a wiesz dlaczego?
          Bo to jest choroba NEUROLOGICZNA - dotarlo juz?

          A my o zwiazkach pokarmowych i alergii z migrena wiemy, i lepiej od ciebie na
          czym to polega.


          Minnie
          • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 23.06.10, 02:15
            No i znowu złamię swoje postanowienie nie kontynuowania tej dyskusji, ale skoro
            wreszcie zaczynasz mówić, jak cywilizowany człowiek, bez tego napadania na mnie,
            to może warto tę rozmowę jednak kontynuować?


            minniemouse napisała:

            >
            > No to ja jestem wyjatkiem bo ja sie dalam alergologowi od razu przekonac i
            > poszlam na diete po pierwszej u niego wizycie i to na ostra. na trzy miesiace.
            > wolno mi bylo jesc tylko biale mieso, czyli ryby i indyka, kure i to raczej
            > taka organiczna bez hormonow i antybiotykow jesli mnie bylo na to stac,
            > warzywa nie czerwone, nie buraki, nie szpinak, nie ziemniaki tylko ryz,
            > owoce bez pestek, wykluczone cytrusowe, i rozne inne rzeczy czego nie pamietam
            > bo to dawno bylo. i co? bardzo niewielka roznica.
            >
            > Migreny jak byly tak byly, nie zredukowane wylacznie do menstrualnych, moze z
            > 10% 20% mniejsza czestotliwoscia.


            Białe mięso? Organiczna kura? Warzywa nie czerwone? Owoce bez pestek? - to
            pachnie jakimś średniowieczem! Niestety teraz też dla wielu alergologów nic się
            od tamtej pory nie zmieniło.

            A jednak pomimo tak nieudolnie dobranej diety jakieś efekty jednak były.
            Czy to nie jest przynajmniej zastanawiające?
            A może kierunek działania właściwy, tylko wykonanie szwankowało?
            Miałaś przynajmniej jakieś testy zrobione?

            >
            > Co ci zreszta juz napisalam raz na forum Zdrowie ale zauwazylam e-Kasiu ze
            > stosujesz bardzo wygodna metode - jak cos napiszemy niezgodnego z twoja teoria
            > albo zadamy ci niewygodne pytanie np JAKIE MASZ 'alergiczne' WYTLUMACZENIE NA
            > MENSTRUALNE MIGRENY
            > to ingorujesz nas i pozostawiasz bez odpowiedzi.

            >
            > Z wieloletniego doswiadczenia na forum wiemy juz, ze tak zachowuja sie osoby
            > ktore maja luki w swoich teoriach i po prostu brakuje im argumentow - nie
            > odpowiadaja bo PO PROSTU NIE WIEDZA CO.
            >

            Nie ignoruję. Pozostawiam bez odpowiedzi, bo:

            po pierwsze - zadajecie je tylko po to, żeby mi udowodnić, że nie mam racji, a
            nie po to żeby się czegoś dowiedzieć, więc każda moja odpowiedź wywoła tylko
            lawinę następnych tendencyjnych pytań.
            Czy w takiej sytuacji warto sobie zadawać trud i odpowiadać, skoro każda
            odpowiedź od razu z góry będzie odrzucona, jako nieprawdziwa i skrytykowana?

            po drugie - nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to konkretne pytanie, bo
            nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi.

            Wszystko zależy od konkretnego przypadku.

            W alergii w ogóle nie ma jednoznacznych odpowiedzi na nic. Każdy alergik jest
            inny i każdy reaguje inaczej. Nie ma żadnych reguł, chyba że za regułę uznać
            brak reguł.

            Migrena tylko w czasie miesiączki może mieć np. takie przyczyny:

            - Nakłada się na siebie działanie alergenów i hormonów - prosto mówiąc - zmiany
            w poziomie hormonów mogą być przysłowiową kroplą przepełniającą dzban. Dopóki w
            organizmie panuje równowaga, wszystko jest w porządku, organizm jakoś daje sobie
            radę z alergenami. W momencie jak coś się zmienia bomba wybucha. Na podobnej
            zasadzie może też migrenę u alergika wywoływać stres, uraz, wirus, bakteria,
            przemęczenie itp.

            - Kobiety często przed miesiączką mają "smaki" na określone jedzenie(bardzo
            często na słodycze), co może skutkować tym, że przed miesiączką zjada się
            coś(albo więcej czegoś), co wywołuje atak właśnie w czasie miesiączki.

            - Można też być uczulonym (nadwrażliwym) na niektóre hormony. Podobno w takich
            przypadkach pomóc może odczulanie metodą neutralizacji.
            >

            > ,
            > i wyobraz sobie ze dzieki temu znam innych migrenikow ktorzy probowali
            > szczescia u alergologa z zerowym skutkiem.


            Jeśli chodzi o ten zerowy skutek, to jest to całkowicie normalne zjawisko w polskich
            warunkach(może gdzieś za granicą jest lepiej?).
            Znam mnóstwo przypadków, gdy ludzie próbowali się leczyć u alergologa z powodu
            pokrzywki, wysypki, AZS, astmy, czy choćby zwykłego kataru alergicznego i też
            skutek niestety był zerowy.

            Kiedy sama próbowałam znaleźć jakiegoś alergologa dla mojego syna, to
            dowiedziałam się na przykład takiej rewelacji:(od pani profesor pracującej
            wówczas w Centrum Zdrowia Dziecka), że "dziecko masło musi jeść, bo masło jest
            dobrym źródłem białka"???????).
            Jak pokazywałam listę rzeczy na które jest uczulony(testy zrobiłam prywatnie, bo
            państwowo nikt nie widział takiej potrzeby, bo przecież nie jest alergikiem), to
            wszyscy lekarze zgodnie twierdzili, że jak się to wszystko wykluczy z jedzenia,
            to dziecko umrze z głodu. Nie umarło, ma się dobrze i jest zdrowe.
            Przestałam szukać lekarza który by się tym zajął, jak któryś z kolei alergolog
            powiedział mi, że alergia pokarmowa to u nas biała plama, i że jak chcę coś z
            tym zrobić, to muszę sama. No więc zostałam Zosią samosią, bo co miałam zrobić?

            Gdy pediatrze mówiłam, że on choruje z powodu alergii, to też mnie wysyłała do
            psychiatry(więc to dla mnie nie nowość) i mnie(jako stukniętą matkę) i mojego
            syna, bo w wieku sześciu lat ponoć symulował chorobę - leżał w łóżku przez
            tydzień plackiem i twierdził, że się źle czuje, że go głowa boli od zapachu
            parówek, że go skóra boli i nie ma siły wstać.



            > Tak ze nie wyobrazaj sobie ze ty jedna wpadlas na to ze z migrena mozna probowa
            > c
            > szczescia u innych lekarzy.


            Wcale sobie nie wyobrażam, że to ja na to wpadłam. Wpadli na to inni już dawno
            temu(jakieś trzydzieści lat z hakiem), ja tylko to wiem, nic więcej.



            > Migrenicy probuja, probuja a jakze, takze u dentysty, u laryngologa, u
            > osteopaty, gdzie sie da- ale to niewiele daje a wiesz dlaczego?

            Tak wiem dlaczego.
            Dlatego, że większość lekarzy nie ma pojęcia o alergii(w tym tez duża część
            alergologów, niestety).
            Tylko nie wiem dlaczego, nie maja pojęcia, bo jest mnóstwo książek i innych
            publikacji napisanych po polsku, więc każdy może je przeczytać. Zagadką dla mnie
            jest to, dlaczego tego nie robią, tylko uparcie trzymają się przedpotopowych zasad.


            > Bo to jest choroba NEUROLOGICZNA - dotarlo juz?


            A co to jest, według Ciebie, choroba neurologiczna?

            >
            > A my o zwiazkach pokarmowych i alergii z migrena wiemy, i lepiej od ciebie na
            > czym to polega.


            A możesz mi to wyjaśnić? I powiedzieć na czym to polega według Ciebie?


            • minniemouse Re: To nie są głupoty! 23.06.10, 06:15
              Opisuje ona migrenę jako manifestację wrodzonej lub usposobionej wrażliwości reakcji neuronaczyniowej na pewne bodźce zewnętrzne lub cykliczne zmiany endogenne w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN).

              www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=15&article_id=2547&magazine_subpage=ABSTRACT

              www.emedycyna.info/migrena

              na poczatek postudiuj powyzsze linki, to ci wiele wyjasni.
              zupelnie inny proces chorobowy niz w chorobie autoimmunologicznej, to na poczatek.

              Zwiazek migreny z alergia jest tylko taki ze u alergikow moze byc podwyzszony poziom histaminy w organizmie.
              Histamina moze rozszerzac naczynia krwionosne, moze powodowac rozne obrzmienia co ma oczywscie wplyw na migrene bo dziala jak WYWOLYWACZ.

              to samo w sobie nie jest oznaka ze przyczyna migreny jest alergia, ale dla migrenika WYWOLYWACZ, czyli podrazniacz - to jak napiety cyngiel pistoletu, pociagniety uruchamia reakcje

              i podraznia i tak juz nadwrazliwy uklad nerwowy wywolujac tym atak migreny.

              Podobnie jest a pokarmami (ktore nawet wcale nie musza uczulac
              tylko wystarczy ze zawieraja susbtancje rozszerzajace naczynia krwionosne
              np tyramine- wlasnie ser zolty ma go duzo, i u migrenika szczegolnie podatnego na ten rodzaj wywolywacza dojdzie do napadu migreny po zjedzeniu sera) ale zalozmy ze uczulaja- wiec nie tylko ze moga zaliczac sie do pokarmow tzw bodzcow wyzwalajacych napady migrenowe to jeszcze moga rzeczywscie uczulac i podwyzszac poziom histaminy we krwi, dodatkowo rozszerzajac naczynia krwionosne.

              mam nadzieje ze wyczerpujaco wytlumaczylam.

              > Miałaś przynajmniej jakieś testy zrobione?

              oczywscie ze mialam, wprawdzie skorne tylko ktorymi tak wzgardzilas ale za to duzo na obu rekach.
              wyszlo mi ze jestem uczulona na koty, i brzozy oraz wykazuje wrazliwosci na rozne rzeczy
              a ta "sredniowieczna dieta" miala wykluczyc czerwone mieso, gluten, szpinakowate i buraki, pomidory cytrusy i wiele innych
              jak pisalam byla to drastyczna dieta aby calkowicie wyeliminowac wszystko co moze uczulac i powodowac migreny.


              > - Kobiety często przed miesiączką mają "smaki" na określone jedzenie(bardzo
              > często na słodycze), co może skutkować tym, że przed miesiączką zjada się
              > coś(albo więcej czegoś), co wywołuje atak właśnie w czasie miesiączki.
              >
              > - Można też być uczulonym (nadwrażliwym) na niektóre hormony. Podobno w takich
              > przypadkach pomóc może odczulanie metodą neutralizacji.


              Kasiu - migreny hormonalne Kasiu sa powodowane zupelnie normalnym wzrostem i nastepnie spadkiem hormonow zwlaszcza estrogenu, dlatego trzy -cztery razy tyle kobiet je ma co meczczyzni, a mezczyzni moga je miec od wahan testoteronu. podobnie bowiem jak histamina,
              dzialaja jak wywolywacz. przede wszystkim dochodzi do stanu zapalnego na skutek prostaglandyn.
              poszukaj i poczytaj sobie o zwiazkach hormonow, prostaglandyn, menstruacji i migreny.


              > Jeśli chodzi o ten zerowy skutek, to jest to całkowicie normalne zjawisko w pol
              > skich
              > warunkach(może gdzieś za granicą jest lepiej?).


              Ja jestem za granica Kasiu- w Kanadzie.

              że go głowa boli od zapachu
              > parówek, że go skóra boli i nie ma siły wstać.


              to jest klasyczny objaw w migrenie- aura olfaktoryczna
              , wez pod uwage ze twoj syn moze miec DWIE choroby -
              migrene i alergie,
              i obie powinnas leczyc osobno.
              nie swiruj na punkcie samej alergii.

              brawa dla ciebie ze walczylas o dziecko, ale teraz nie popadaj w przesade w druga strone.

              Minnie


              • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 24.06.10, 03:35
                minniemouse napisała:

                > Opisuje ona migrenę jako manifestację wrodzonej lub usposobionej wrażliwości
                > reakcji neuronaczyniowej na pewne bodźce zewnętrzne lub cykliczne zmiany endog
                > enne w ośrodkowym układzie nerwowym
                (OUN).


                Szkoda, że nie zastanawia się nad tym skąd się ta "wrodzona lub usposobiona
                wrażliwość" bierze(jak jest jej przyczyna).
                '
                >
                > na poczatek postudiuj powyzsze linki, to ci wiele wyjasni.


                Przeczytałam. Pierwszy ciekawy, w drugim nic odkrywczego nie ma.


                > zupelnie inny proces chorobowy niz w chorobie autoimmunologicznej, to na
                > poczatek.


                Dla mnie to nie jest zupełnie inny proces chorobowy. Artykuł ten wręcz
                potwierdza alergiczne pochodzenie migreny. Napiszę potem dokładniej, co mam na
                myśli.

                >
                > Zwiazek migreny z alergia jest tylko taki ze u alergikow moze byc podwyzszony p
                > oziom histaminy w organizmie.
                > Histamina moze rozszerzac naczynia krwionosne, moze powodowac rozne obrzmienia
                > co ma oczywscie wplyw na migrene bo dziala jak WYWOLYWACZ.


                Nie tylko taki. Histamina to tylko jeden z wielu mediatorów uwalnianych w wyniku
                reakcji alergicznej. Dotyczy to reakcji natychmiastowej, występującej po kilku
                minutach(nawet sekundach)od kontaktu z alergenem i kończącej się około godziny
                później. Ale u co najmniej 50% alergików stwierdza się też reakcję późną,
                występującą w kilka godzin po ekspozycji na alergen(najczęściej 6-8) i
                ustępującą po 12-24 godzinach.

                >
                >
                >
                > Podobnie jest a pokarmami (ktore nawet wcale nie musza uczulac
                > tylko wystarczy ze zawieraja susbtancje rozszerzajace naczynia krwionosne
                > np tyramine....


                Zgadza się. Pokarmy zawierają dużo różnych amin biogennych, ale to nie wyklucza
                wpływu alergii, zwłaszcza, że często u alergików występują zaburzenia funkcji
                enzymów rozkładających te aminy, a poza tym aminy biogenne są też wyzwalane z
                komórek układu immunologicznego w wyniku kontaktu z alergenem, więc następuje
                ogólne przeładowanie aminami i po prostu organizm nie może sobie z nimi poradzić.
                >
                >
                >

                >
                > wprawdzie skorne tylko ktorymi tak wzgardzilas

                Skąd to wytrzasnęłaś, że wzgardziłam? Wcale nie wzgardziłam! Uważam, że testy
                skórne są najtańszym i najprostszym testem, i czasem w zupełności wystarczają do
                całkowitego opanowania alergii.
                Gorzej jeśli w nich nic nie wychodzi, bo wtedy większość ludzi jest przekonana,
                że alergii nie ma, a tymczasem może być i to o wiele gorsza niż ta, która w
                testach skórnych wyjdzie.
                >
                > >
                >
                >
                > Kasiu - migreny hormonalne Kasiu sa powodowane zupelnie normalnym wzrostem i n
                > astepnie spadkiem hormonow zwlaszcza estrogenu, dlatego trzy -cztery razy tyle
                > kobiet je ma co meczczyzni, a mezczyzni moga je miec od wahan testoteronu. podo
                > bnie bowiem jak histamina,
                > dzialaja jak wywolywacz. przede wszystkim dochodzi do stanu zapalnego na skutek
                > prostaglandyn.

                >
                >Tak zgadza się, tyle tylko, że wspomniane przez Ciebie prostaglandyny uwalniane
                są na skutek reakcji alergicznej(oczywiście nie tylko).

                cyt. z książki "Alergia pokarmowa u dzieci"(dr Golińska, prof. Kurzawa)
                "W wyniku wniknięcia alergenu i mostkowania przez niego przynajmniej dwóch
                cząsteczek IgE na powierzchni komórek efektorowych, następuje indukcja przemian
                biochemicznych, co w rezultacie prowadzi do uwolnienia mediatorów. Z jednej
                strony następstwem otwarcia kanałów wapniowych i aktywacji kinazy białkowej C
                jest "wyrzut" mediatorów preformowanych, a z drugiej strony następuje synteza z
                kwasu arachidonowego mediatorów "de novo". Największe znaczenie kliniczne mają
                następujące mediatory:
                - preformowane(histamina, tryptaza)
                oraz
                - generowane"de novo"(leukotrieny, prostaglandyny, PAF)"


                Stąd dla mnie wniosek jest oczywisty. Jeśli nie ma innego czynnika(wirus,
                bakteria, itd...), a stan zapalny jest, to jedynym słusznym wytłumaczeniem
                istnienia zapalenia jest...ALERGIA.
                >
                >
                >
                > Ja jestem za granica Kasiu- w Kanadzie.


                To może napisz, jak tam jest ze służbą zdrowia, bo nigdy nie byłam za oceanem.


                >
                > że go głowa boli od zapachu
                > > parówek, że go skóra boli i nie ma siły wstać.

                >
                > to jest klasyczny objaw w migrenie- aura olfaktoryczna
                > , wez pod uwage ze twoj syn moze miec DWIE choroby -
                > migrene i alergie,
                > i obie powinnas leczyc osobno.
                > nie swiruj na punkcie samej alergii.

                Skoro, to jest klasyczny objaw migreny, to jak wytłumaczysz fakt, że objaw minął
                całkowicie, po wykluczeniu z diety alergenów? I powraca czasem po imprezie, albo
                świętach u babci, gdzie się diety prawie nie stosuje?(choć w tych wypadkach jest
                znacznie łagodniej i jednorazowo, wystarczy potem dzień postu, aby wszystko
                wróciło do normy)

                Nie leczy żadnej choroby, tylko dieta wykluczająca alergeny i to wystarcza, żeby
                być zdrowym.

                >
                > ale teraz nie popadaj w przesade w dru
                > ga strone.


                Nie popadam w przesadę, tylko żal mi tych ludzi, którzy się męczą prze całe
                życie, chodzą od lekarza do lekarza, a żaden nie potrafi im pomóc, a najbardziej
                żal mi dzieci, bo te zupełnie nie mają wpływu na to co się z nimi dzieje.
                Poczytaj sobie forum Alergie, jeśli Cię to interesuje , to zobaczysz jak wiele
                jest tam tragedii i cierpienia, które można by było w większości przypadków
                łatwo zlikwidować, albo chociaż złagodzić, gdyby świadomość lekarzy i matek była
                większa. Wiem, że wciskam ludziom alergię trochę nachalnie(no, może bardzo),
                ale jeśli to może komuś pomóc i naprowadzić go na właściwy trop, to ja nie mam
                nic przeciwko temu, żeby mnie nazywano "oszołomem", "psycholem", czy czymkolwiek
                innym i wysyłano do psychiatry.
                >
                Syn nie jest jedynym alergikiem w mojej rodzinie, ale dopiero po jego urodzeniu
                byłam zmuszona bardziej zainteresować się alergią. Pewnie gdybym sama nie była
                alergiczką, to wierzyłabym lekarzom w to, co mówili o jego chorobach i pewnie
                teraz by był ciężko chorym człowiekiem z migreną, astmą, zapaleniem stawów i
                diabli wiedzą z czym jeszcze, a tak jest zdrowy, tylko jeść, jak normalny
                człowiek nie może, ale to mu zupełnie nie przeszkadza.
                >
                >
                >
                >
                >
                • minniemouse Re: To nie są głupoty! 24.06.10, 06:19
                  Szkoda, że nie zastanawia się nad tym skąd się ta "wrodzona lub usposobiona
                  wrażliwość" bierze(jak jest jej przyczyna).


                  jak to "sie nie zastanawia"??????????????????????????????
                  i skad wiesz ze sie nie zastanawia?

                  naprawde myslisz ze jestes jedyna ktora "ma jakis olej w glowie i nad
                  czymkolwiek sie zastanawia" ??? bierze rozne czynniki pod uwage??


                  > >Tak zgadza się, tyle tylko, że wspomniane przez Ciebie prostaglandyny uwal
                  > niane
                  > są na skutek reakcji alergicznej(oczywiście nie tylko).


                  kluczowe slowa Kasiu- NIE TYLKO, wiec moze wreszcie dopusc do siebie mysl ze
                  migrena nie musi byc na podlozu alergicznym, a juz na pewno nie hormonalna.

                  Z jednej
                  > strony następstwem otwarcia kanałów wapniowych i aktywacji kinazy białkowej C
                  > jest "wyrzut" mediatorów preformowanych,


                  acha, to przeczytaj teraz to:
                  www.headacheaustralia.org.au/?p=162
                  no chyba ze nie znasz angielskiego to tu
                  www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?&slowo=genie&start=40&nr=11
                  Okazało się, że wszyscy badani mieli mutację w genie o nazwie ATP1A2
                  znajdującym się na chromosomie 1 - jednym z najlepiej poznanych i opisanych
                  ludzkich chromosomów. Gen koduje białko pełniące rolę tzw. pompy jonowej,
                  która ma udział w wymianie jonów sodu i potasu między komórką a
                  środowiskiem.


                  > Skąd to wytrzasnęłaś, że wzgardziłam?

                  Sorry, pomylilam cie z kims innym.


                  > Skoro, to jest klasyczny objaw migreny, to jak wytłumaczysz fakt, że objaw miną
                  > ł
                  > całkowicie, po wykluczeniu z diety alergenów?


                  normalnie Kasiu, moze byc tak ze jego najsilniejszym bodzcem sa jakies produkty
                  pokarmowe, skoro je wyeliminowal z diety to juz nie dostaje napadow, wiec i
                  zapachy mu tak nie przeszkadzaja.

                  poza tym, migrena migrenie nierowna, jeden dostaje napadu OD zapachu parowek,
                  drugi tylko go nie znosi PODCZAS napadu.

                  I powraca czasem po imprezie, alb
                  > o
                  > świętach u babci, gdzie się diety prawie nie stosuje?(choć w tych wypadkach jes
                  > t
                  > znacznie łagodniej i jednorazowo, wystarczy potem dzień postu, aby wszystko
                  > wróciło do normy)


                  no toz przeciez oczywiste, dopoki unika bodzca to nie ma migren, jak tylko
                  spozyje bodziec to i pojawia sie napad.
                  a ze rzadko go spozywa i w mniejszej ilosci, to i reakcja nie jest az tak
                  drastyczna jak kiedys.
                  oprocz tego, migrena inaczej przebiega u chlopcow niz u dziewczat,
                  chlopcy czesciej 'wyrastaja' z migren niz dziewczynki
                  i chocby z tego powodu syn moze teraz reagowac inaczej.

                  jest zdrowy, tylko jeść, jak normalny
                  > człowiek nie może,


                  tzn, czego konkretnie nie moze?



                  Minnie






                  • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 01:51
                    minniemouse napisała:

                    > Szkoda, że nie zastanawia się nad tym skąd się ta "wrodzona lub usposobiona
                    > wrażliwość" bierze(jak jest jej przyczyna).

                    >
                    > jak to "sie nie zastanawia"??????????????????????????????
                    > i skad wiesz ze sie nie zastanawia?


                    Może źle się wyraziłam - zastanawia się, tylko że kręci się cały czas wokół
                    objawów(biorąc jedne za przyczynę drugich), nie widząc przyczyny ich wszystkich
                    jednocześnie i nie łącząc ze sobą oczywistych faktów.


                    >
                    > naprawde myslisz ze jestes jedyna ktora "ma jakis olej w glowie i nad
                    > czymkolwiek sie zastanawia" ??? bierze rozne czynniki pod uwage??


                    Nie. Teoria, którą tu przedstawiam NIE JEST MOJĄ TEORIĄ. Nie ja ją wymyśliłam(a
                    szkoda!). Została wymyślona już dawno temu przez innych. Ja się tylko z tą
                    teorią całkowicie zgadzam.


                    >
                    >
                    > > >Tak zgadza się, tyle tylko, że wspomniane przez Ciebie prostaglandyn
                    > y uwal
                    > > niane
                    > > są na skutek reakcji alergicznej(oczywiście nie tylko).

                    >
                    > kluczowe slowa Kasiu- NIE TYLKO, wiec moze wreszcie dopusc do siebie mysl ze
                    > migrena nie musi byc na podlozu alergicznym, a juz na pewno nie hormonalna.



                    Pisząc "nie tylko" miałam na myśli bakterie, wirusy i inne tego typu rzeczy, ale
                    o tym przecież nie dyskutujemy. To się mieści w tych 10%, które zostawiłam na
                    inne przyczyny migreny poza alergicznymi.

                    Więc z tym mogę się zgodzić, że migrena nie musi mieć podłoża alergicznego, ale
                    gdyby tak było w konkretnym przypadku, to zapewne lekarze by jakąś przyczynę
                    organiczną znaleźli np. zakażenie czymś tam, albo guz w mózgu, albo jakąś wadę
                    wrodzoną. Po to przecież robi się te wszystkie badania, jak głowa boli. Tyle, że
                    to rzadkie przypadki kiedy coś znajdują.


                    >
                    > Z jednej
                    > > strony następstwem otwarcia kanałów wapniowych i aktywacji kinazy białkow
                    > ej C
                    > > jest "wyrzut" mediatorów preformowanych,

                    >
                    > acha, to przeczytaj teraz to:
                    > www.headacheaustralia.org.au/?p=162
                    > no chyba ze nie znasz angielskiego to tu
                    > www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?&slowo=genie&start=40&nr=11
                    >

                    Przeczytałam.
                    O tym genie było też a artykule w Termedii, ale to o niczym szczególnym nie
                    świadczy, jak już przy tamtym artykule napisałam, bo badania genów są na razie
                    tak wyrywkowe, że żadnych wniosków się z tego wysnuć nie da, poza tym że migrena
                    ma coś wspólnego z dziedziczeniem, ale to i bez badań genetycznych wiadomo od
                    dawna, bo się lubi rodzinnie powtarzać, podobnie zresztą jak inne alergiczne
                    choroby.
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > no toz przeciez oczywiste, dopoki unika bodzca to nie ma migren, jak tylko
                    > spozyje bodziec to i pojawia sie napad.



                    Czyli przyznajesz mi rację, że PRZY POMOCY DIETY MOŻNA SIĘ POZBYĆ ATAKÓW
                    MIGRENY. Tak?


                    >
                    > jest zdrowy, tylko jeść, jak normalny
                    > > człowiek nie może,

                    >
                    > tzn, czego konkretnie nie moze?


                    Naprawdę chcesz wiedzieć? Bo musiałaby bym długo wyliczać.

                    • nessie-jp Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 15:15
                      > Może źle się wyraziłam - zastanawia się, tylko że kręci się cały czas wokół
                      > objawów(biorąc jedne za przyczynę drugich), nie widząc przyczyny ich wszystkich
                      > jednocześnie i nie łącząc ze sobą oczywistych faktów.

                      Hoho, aleś samokrytykę złożyła! :)

                      Kasiu, ty właśnie uparcie kręcisz się wokół objawów. To, że ból głowy może być
                      objawem niektórych alergii ORAZ może być objawem migreny nie oznacza, że alergia
                      powoduje migrenę, ani że migrena powoduje alergię.

                      Jeśli chcesz nas przekonać, że jest inaczej, zacznij podawać źródła naukowe
                      swoich rewelacji. Poszukaj artykułów w Internecie, przedstaw nam opinie ekspertów.
              • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 01:09
                minniemouse napisała:

                > Opisuje ona migrenę jako manifestację wrodzonej lub usposobionej wrażliwości
                > reakcji neuronaczyniowej na pewne bodźce zewnętrzne lub cykliczne zmiany endog
                > enne w ośrodkowym układzie nerwowym
                (OUN).
                >
                > www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=15&article_id=2547&magazine_subpage=ABSTRACT
                >
                > www.emedycyna.info/migrena
                >
                > na poczatek postudiuj powyzsze linki, to ci wiele wyjasni.
                > zupelnie inny proces chorobowy niz w chorobie autoimmunologicznej, to na
                > poczatek.
                >


                No właśnie, postudiowałam i.........moja opinia jest taka, że artykuł(mówię o
                tym w Termedii, bo ten drugi nic nowego do dyskusji nie wnosi) potwierdza teorię
                alergicznego pochodzenia migreny i to bardziej niż byłam przekonana do tej pory,
                bo jak pamiętasz napisałam, że migrena o podłożu alergicznym to jakieś 90%
                wszystkich migren, a tu się okazuje, że może być i więcej.

                Ogólnie artykuł ciekawy. Ma tylko jedną wadę, wszystko jest w nim prawdopodobne,
                niejednoznaczne i nie ma dokładnego potwierdzenia(jedne badania potwierdzają,
                inne wykluczają każdą opisywaną teorię). To w zasadzie normalne, bo daleko
                jeszcze do dokładnych ustaleń, ale jako dowód na to że migrena nie ma podłoża
                alergicznego się nie nadaje. Zwłaszcza, że wiele poruszanych kwestii wręcz
                potwierdza alergiczne podłoże migreny.

                Na przykład to:

                "Potwierdzeniem genetycznej etiologii migreny może mieć również fakt, iż jest
                ona składową obrazu klinicznego zespołu MELAS i CADASIL. Oba te zespoły są
                uwarunkowane genetycznie"

                Alergia też jest genetyczna, więc to że migrena jest uwarunkowana genetycznie
                niczego nie dowodzi, bo mogą to być dokładnie te same geny.

                Dodatkowo np.zespół CADASIL potwierdza biopsja skóry i mózgu w czasie której
                stwierdza się ZIARNISTE ZŁOGI EOZYNOFILOWE W BŁONIE TĘTNIC. Złogi eozynofilowe
                powstają w wyniku alergii. Mogą też być wynikiem infekcji bakteryjnej, czy
                pasożytów, ale "genetyczna choroba" wyklucza przecież z założenia zarówno
                bakterie, jak i cokolwiek innego - oprócz alergii.
                >
                Następny fragment potwierdzający alergię:

                " W wyniku tej stymulacji w zakończeniach nerwu trójdzielnego antydromowo
                uwalniana jest substancja P, CGRP, neurokinina A, które zwiększają
                przepuszczalność ścian naczyń, rozszerzają je (prawdopodobnie przy udziale
                tlenku azotu – NO) oraz nasilają działanie czynników krwiopochodnych (m.in.
                histaminy uwalnianej z komórek tucznych i serotoniny z trombocytów). W
                konsekwencji powstaje odczyn zapalny i obrzęk naczyń krwionośnych, czyli tzw.
                jałowe zapalenie tętnic "

                Mowa o komórkach układu immunologicznego, które biorą udział w obronie organizmu
                przed pasożytami, bakteriami, wirusami... - skoro to tylko genetyczne
                schorzenie, to przed czym te komórki tak usilnie usiłują bronić, wydzielając te
                neuroprzekaźniki?????????? Dlaczego dochodzi do zapalenia, skoro nie ma żadnej
                przyczyny??????????
                Teoria alergiczna wyjaśnia tę sprawę - bronią przed.... alergenami.


                No i dalej:

                "Rola tlenku azotu (NO)
                Molekuła ta jest wszechobecna w organizmie, silnie rozszerza naczynia
                krwionośne, jest neuroprzekaźnikiem i bierze udział w odpowiedzi immunologicznej."

                "Potwierdzeniem uczestniczenia tej cząsteczki w łańcuchu patogenetycznym migreny
                są badania poziomu NO we krwi, płytkach krwi w czasie napadu i w okresie
                międzynapadowym. W niektórych badaniach stwierdzono, np. znacząco podwyższone
                poziomy NO w osoczu krwi u pacjentów z migreną okresie międzynapadowym, w
                porównaniu ze zdrowymi [68,69]. Również poziomy metabolitów NO w moczu pacjentów
                cierpiących na migrenę były wyższe w okresie międzynapadowym i tuż po napadzie w
                stosunku do zdrowych [70]. Część badaczy zaobserwowała wzrost poziomu NO w
                płytkach tylko w okresie napadu [71,72]. Badania przy użyciu spektroskopii
                elektronowego rezonansu paramagnetycznego pokazało wzrost stężenia NO w krążeniu
                mózgowym podczas napadu, w porównaniu z okresem międzynapadowym."

                Neurologia nie wymyśliła tu nic nowego, tlenek azotu już od jakiegoś czasu jest
                dobrze znany alergologom. Jest wykorzystywany np. jako marker zapalenia w
                astmie. Jego ilość wzrasta w wyniku toczących się procesów alergicznych.


                "Wciąż nie wiadomo, jaki proces wywołuje atak migreny." - wiadomo, to proces
                alergiczny.

                To tyle na temat tego artykułu. W dalszym ciągu pozostaję nie przekonana o tym,
                że migrena, to choroba neurologiczna. Dla mnie to przede wszystkim alergia.
                • minniemouse Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 01:53

                  Mowa o komórkach układu immunologicznego, które biorą udział w obronie organizmu
                  przed pasożytami, bakteriami, wirusami... -


                  Czyli ze jak zlapie wirusa, albo bakterie,
                  i moj system immunologiczny (odpornosciowy) rusza do obrony
                  to to jest alergia? wymiekam i poddaje sie...

                  Minnie
                  • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 02:24
                    minniemouse napisała:

                    >
                    > Mowa o komórkach układu immunologicznego, które biorą udział w obronie organ
                    > izmu
                    > przed pasożytami, bakteriami, wirusami... -

                    >
                    > Czyli ze jak zlapie wirusa, albo bakterie,
                    > i moj system immunologiczny (odpornosciowy) rusza do obrony
                    > to to jest alergia? wymiekam i poddaje sie...

                    Nie, to nie jest alergia, ale za alergię odpowiedzialne są dokładnie te same
                    mechanizmy. Organizm broni się przed alergenami w dokładnie taki sam sposób, jak
                    przed bakteriami, wirusami, grzybami i innymi pasożytami. Myślałam , że takich
                    oczywistych rzeczy nie muszę wyjaśniać.
                    >

                    >
                    • maadga Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 08:46
                      E-kasiu włączę się do rozmowy bo mnie bardzo ciekawi a nie znalazłam
                      odpowiedzi (niestety nie mam siły przebrnąć przez ten wątek jeszcze
                      raz). Moje migreny są wywływane przez pogdę i stres jak to powiązać
                      z alergiami. jak to wytłumaczyć?
                      • e-kasia_mm9 Re: Do Maadga 25.06.10, 12:43
                        maadga napisała:

                        > E-kasiu włączę się do rozmowy bo mnie bardzo ciekawi a nie znalazłam
                        > odpowiedzi (niestety nie mam siły przebrnąć przez ten wątek jeszcze
                        > raz). Moje migreny są wywływane przez pogdę i stres jak to powiązać
                        > z alergiami. jak to wytłumaczyć?


                        Stres źle wpływa na każdego alergika. Jest to szok dla organizmu, który zaburza
                        równowagę. Stresem mogą być wyzwalane ataki astmy, pokrzywki, wysypki, świądu i
                        inne. Nawet w cukrzycy wzrasta poziom cukru we krwi w wyniku stresu.
                        Pogoda, to zależy jaka. Trzeba by to było dokładnie poobserwować, żeby znaleźć
                        jakieś zależności.
                        Na przykład przed burzą bardzo wzrasta w powietrzu stężenie zarodników pleśni i
                        grzybów. Jeśli ktoś jest na pleśnie uczulony, to może to wywoływać ataki.
                        • maadga Re: Do Maadga 28.06.10, 08:58
                          e-kasia_mm9 napisała:

                          > Pogoda, to zależy jaka. Trzeba by to było dokładnie poobserwować, żeby
                          znaleźć
                          > jakieś zależności.
                          > Na przykład przed burzą bardzo wzrasta w powietrzu stężenie zarodników
                          pleśni
                          > i
                          > grzybów. Jeśli ktoś jest na pleśnie uczulony, to może to wywoływać ataki.


                          Pogoda jak się zmienia z brzydkiej na ładną. Wypogadza się, ociepla.
                    • minniemouse Re: To nie są głupoty! 25.06.10, 23:24

                      Nie, to nie jest alergia, ale za alergię odpowiedzialne są dokładnie te same
                      mechanizmy. Organizm broni się przed alergenami w dokładnie taki sam sposób, jak
                      przed bakteriami, wirusami, grzybami i innymi pasożytami. Myślałam , że takich
                      oczywistych rzeczy nie muszę wyjaśniać.


                      No to widzisz - skoro tak jest w tym przypadku nie potrafisz zrozumiec ze w podobnym stylu moze byc z migrena? cos gdzies podobne, ale nie to samo.

                      (co prawda, nie o to mi chodzilo, tylko o to ze dla ciebie najwyrazniej wszedzie tam gdzie dzwieka slowo "immunologiczne" to zaraz kojarzy ci sie z alergia)


                      widzisz Kasiu jak to jest - tylko dlatego ze te same MECHANIZMY czegos tam sa podobne to nie wszystko.

                      Drug sprawa
                      pytanie co moze uczulac:
                      W takim razie podaj proszę link do postu, w którym wyjaśniasz jaki alergen
                      odpowiedzialny jest za ból głowy występujący na skutek niesprzyjających warunków
                      pogodowych, nagłej zmiany temperatury otoczenia, czy głośnej muzyki. Byłaś o to
                      pytana parokrotnie.

                      Chyba, że koniecznie domagasz się ode mnie podania nazwy konkretnego alergenu
                      np. "kartofel". Czy o to Ci chodzi?
                      Jeśli tak, to jest to NIEMOŻLIWE, bo każdy może być uczulony na coś zupełnie
                      innego, a ja nie jestem duchem świętym , ani jasnowidzem i nie wiem na co Ty
                      akurat jesteś uczulona.

                      Domagając się takiej odpowiedzi ośmieszasz się po prostu, bo to świadczy o tym,
                      że nie masz zielonego pojęcia o alergii.
                      A tym samym nie powinnaś zabierać głosu w dyskusji na temat tego, czy migrena
                      ma, czy nie ma podłoża alergicznego. Bo żeby czemuś zaprzeczać, trzeba najpierw
                      wiedzieć, czemu się zaprzecza.


                      KASIU - nikt sie ciebie nie pyta abys podala jaki KTOS ma alergen, tylko abys ogolnie wymienila jakie moga to byc cudowne alergeny w tych konkretnych przypadkach - np w przypadku glosnej muzyki - no prosze, konrektnie, wymien ten zwiazek chemiczny co tak alergicznie powoduje migrene w tym przypadku!

                      Kasiu, to ty sie osmieszasz i raz po raz udowadniasz ze pomimo szafowania naukowymi terminami kinaza to, kinaza tamto tak naprawde zbyt wiele pojecia nie masz o co w tym wszystkim chodzi.

                      Jesli chcesz z tego jeszcze wyjsc z honorem, to wiedz ze znacznie gorzej jest glupio jest upierac sie przy bledzie niz rozumnie uznac ze mialo sie niepelna wiedze.

                      na koniec Kasiu jak cie to nie przekonalo to moze to

                      co ty sobie wlasciwie wyobrazasz,
                      ze jak ty taka gaska, kura domowa jakby nie bylo po przeczytaniu paru podrecznikow od alergologii
                      powpadalas na takie genialne pomysly na temat przyczyn migreny,
                      nad czym od dziesiecioleci zastanawiaja sie najtezsze umysly medycyny a tym alergologii i neurologii, i nauki majace do dyspozycji laboratoria, technologie, kroliki doswiadczalne doslownie i w postaci prawdziwych pacjentow,
                      i oni nie sa w stanie do tej pory ustalic co konkretnie jest przyczyna migreny a ty po przeczytaniu paru ksiazek ze swoja mizerna srednia szkola czy dwuletnia czy to tam masz skonczone to zes sama genialnie odkryla w zaciszu pieleszy domowych?
                      Oh, Please!

                      Minnie
                      • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 26.06.10, 00:30
                        minniemouse napisała
                        >
                        > na koniec Kasiu jak cie to nie przekonalo to moze to
                        >
                        > co ty sobie wlasciwie wyobrazasz,
                        > ze jak ty taka gaska, kura domowa jakby nie bylo po przeczytaniu paru podrecz
                        > nikow od alergologii
                        > powpadalas na takie genialne pomysly na temat przyczyn migreny,
                        > nad czym od dziesiecioleci zastanawiaja sie najtezsze umysly medycyny a tym al
                        > ergologii i neurologii, i nauki majace do dyspozycji laboratoria, technologie,
                        > kroliki doswiadczalne doslownie i w postaci prawdziwych pacjentow,
                        > i oni nie sa w stanie do tej pory ustalic co konkretnie jest przyczyna migreny
                        > a ty po przeczytaniu paru ksiazek ze swoja mizerna srednia szkola czy dwuletnia
                        > czy to tam masz skonczone to zes sama genialnie odkryla w zaciszu pieleszy dom
                        > owych?
                        > Oh, Please!
                        >
                        > Minnie
                        >
                        >
                        A to mnie rozbawiłaś! Rewelacja!

                        A może masz do czynienia z geniuszem i tracisz jedyną w swoim rodzaju okazję do
                        obcowania z wybitnym specjalistą, próbując go obrazić?

                        Ale mnie to ani nie przekonuje(bo gdzie argumenty merytoryczne?), ani nie
                        odstrasza(może spróbuj dorzucić jeszcze trochę brzydkich wyrazów, to może
                        zadziała), ani nie obraża, bo jak mam się obrazić na kogoś, kto mając mózg
                        zatruty, nie panuje nad swoimi emocjami?
                        Wszak to nie Twoja wina, że nie możesz w tej chwili myśleć logicznie.
                        Jak Ci przejdzie, to zapraszam do dalszej rozmowy.
                        • minniemouse Re: To nie są głupoty! 26.06.10, 02:14
                          no nie, jedno trzeba przyznac- ta Kasia jest "nie do zdarcia"!


                          A może masz do czynienia z geniuszem i tracisz jedyną w swoim rodzaju okazję do
                          obcowania z wybitnym specjalistą, próbując go obrazić?


                          No to na co czekasz Kasiu - ten kto wygra walke z migrena jest automatycznie
                          billionerem, zyskuje nagrode Nobla i licencje na produkowanie lekow na migrene
                          nie wspominajac o slawie i zaslugach dla ludzkosci.

                          WHO oficjalnie uznalo migrene jako jedna z najbardziej uposledzajacych chorob na
                          swiecie i w zwiazku z czym jedna z najdrozszych chorob - najwiecej ludzi
                          opuszcza dni pracy w powodu migreny.
                          Uczeni drapia sie w glowe, co prawda proprocjonalnie niezbyt energicznie jak
                          na taki alarm, niemniej jednak zawsze jakos,
                          jak byt tu zapobiec wysokim kosztom ekonomicznym tej choroby (bo nikt sie nawet
                          nie ludzi ze to dla "dobra chorych") a ty... no prosze..


                          Skoro jestes taki geniusz i wiesz jakie sa przyczyny migreny- OD ALERGII - to
                          dlaczego tego jeszcze nie oglosilas w jakims naukowym czasopismie, gdzie twoje
                          rewelacje, stosowne metody leczenia, i w zwiazku z tym szacowne nagrody, itd, co ???



                          Minnie
                          • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 26.06.10, 15:37
                            minniemouse napisała:



                            Rozmowa z Tobą staje się coraz ciekawsza i....zabawniejsza.


                            >
                            > Skoro jestes taki geniusz i wiesz jakie sa przyczyny migreny- OD ALERGII - to
                            > dlaczego tego jeszcze nie oglosilas w jakims naukowym czasopismie,



                            Dlatego, że już o tym było wiele razy, w niejednym naukowym czasopiśmie i w
                            niejednej naukowej książce.

                            Problem polega na tym, że ludzie by chcieli, tak jak i Ty, żeby jak znana jest
                            przyczyna, to zaraz było lekarstwo - jakaś tabletka, którą można by było łyknąć
                            i się wyleczyć, nawet na operację wielu by się zgodziło, ale nie na to co może
                            zaproponować alergolog.

                            Bo alergolog może zaproponować tylko ciężką pracę, życie pełne wyrzeczeń(ja
                            nazywam to zmianą stylu życia - ładniej brzmi, prawda?), ciągłą obserwację
                            własnego organizmu i dostosowanie swojego życia do genów, jakie się posiada.

                            Z alergią jest jak z kolorem włosów, wzrostem, budową ciała, za krótką nogą, czy
                            brakiem ręki - trzeba nauczyć się z tym żyć.
                            Jak się jest krzywym, garbatym, niskim, to się modelką nie zostanie, żeby nie
                            wiem jak się chciało.
                            Nie ma na to lekarstwa, żeby przestać być rudym i piegowatym, podobnie jak nie
                            ma na to lekarstwa, żeby można było wyleczyć się z alergii.

                            Jak głowa boli od jedzenia, to trzeba nie jeść tego od czego boli, bo żadne
                            tabletki tego nie wyleczą, mogą najwyżej stłumić trochę ból.

                            Może kiedyś ktoś wymyśli jakąś terapię genową i będzie sobie można modyfikować
                            geny i zmienić na takie, które by był bardziej odpowiednie, ale do tego jeszcze
                            baaaaardzo daleka droga. Może za jakieś tysiąc lat?

                            Póki co, jedynym sposobem na alergię i wszystkie choroby z niej wynikające(jest
                            tego sporo oprócz migreny) jest dieta wykluczająca alergeny pokarmowe.
                            A i to nie zawsze gwarantuje całkowity powrót do zdrowia, bo trzeba jeszcze
                            wziąć pod uwagę na przykład te alergeny, które fruwają sobie w powietrzu.

                            Więc jak widzisz zasług żadnych i zaszczytów żaden alergolog się spodziewać nie
                            ma co, bo za co? Za to, że powie choremu, żeby nie jadł ziemniaków, nie pił
                            mleka, nie jadł kiełbasy? - za to, to można się tylko spodziewać wyśmiania,
                            postukania się po głowie, albo nazwania oszołomem, bo przecież wszyscy to jedzą!

                            Piszę o alergii, nie po to żeby się z Tobą, czy innymi wykłucać i udowadniać
                            swoją rację, ale dlatego, że z własnego doświadczenia wiem, jakie życie może być
                            ciężkie, gdy się jest chorym, gdy nie ma się siły zwlec z łóżka, gdy chodzi się
                            od lekarza do lekarza i każdy zapisuje jakieś tabletki, które nic nie pomagają(a
                            często jeszcze szkodzą), gdy robi się dziesiątki badań, które niczego
                            konkretnego nie wykazują. Wiem też jak bardzo dobrze można się czuć, gdy się
                            wreszcie znajdzie przyczynę swoich dolegliwości i wyeliminuje ze swojego życia
                            chorobę.
                            Nie twierdzę, że jest to łatwe, ale może ktoś będzie chciał spróbować, jeśli ma
                            już dość bycia chorym. Trzeba tylko, żeby ktoś mu powiedział, że taka możliwość
                            istnieje, że można pozbyć się choroby stosując dietę.
                            • nessie-jp Minnie 26.06.10, 15:55
                              > Dlatego, że już o tym było wiele razy, w niejednym naukowym czasopiśmie i w
                              > niejednej naukowej książce.

                              Minnie, czy ty ją możesz zapytać, w KTOREJ naukowej książce? Niech poda chociaż
                              jeden tytuł, skoro w niejednej o tym czytała.

                              Pytałam ją o to już co najmniej trzy razy, ale jakoś nie udało jej się znaleźć
                              tytułu, żeby tu podać...
                              • e-kasia_mm9 Re: Minnie 26.06.10, 16:25
                                nessie-jp napisała:

                                >
                                > Pytałam ją o to już co najmniej trzy razy, ale jakoś nie udało jej się znaleźć
                                > tytułu, żeby tu podać...
                                >

                                Podałam na forum zdrowie i autora, i tytuł książki w sam raz dobrej do
                                przeczytania na początek. Ale mogę powtórzyć jeszcze raz. "Alergie" dr Danuta Myłek.
                                • nessie-jp Re: Minnie 26.06.10, 16:34
                                  > Podałam na forum zdrowie i autora, i tytuł książki w sam raz dobrej do
                                  > przeczytania na początek. Ale mogę powtórzyć jeszcze raz. "Alergie" dr Danuta M
                                  > yłek.

                                  Dziękuję uprzejmie. Nie omieszkam się zapoznać. Jak tylko przypomnisz sobie
                                  jakiekolwiek inne pozycje
                                • nessie-jp Re: Minnie 26.06.10, 16:48
                                  A tu masz Kasiu do poczytania informacje, które pozwolą ci zrozumieć, jakiego
                                  rodzaju błąd popełniasz (i twoja pani alergolog też):

                                  allergies.about.com/od/noseandsinusallergies/a/ar_migraines.htm
                                  Zwracam uwagę na akapit:

                                  Do Food Allergies Cause or Worsen Migraine Headaches?

                                  There is much controversy in the area of food allergies related to migraines.
                                  While some experts believe that foods can worsen migraines through an allergic
                                  process, others believe the trigger is a result of food intolerance. It is
                                  possible that migraines are triggered by both allergic and non-allergic
                                  reactions to foods.


                                  Does Treatment of Allergies Help Migraine Headaches?

                                  Most studies using anti-histamines for the treatment and prevention of migraine
                                  headaches do not show that these medications are helpful. However, it has been
                                  suggested that the aggressive treatment of allergic rhinitis, which may include
                                  nasal sprays and allergy shots, may help treat and prevent headaches in those
                                  people who appear to have allergic triggers to their migraines.

                                  Jeśli nie znasz angielskiego, chętnie przetłumaczę.
                                  • e-kasia_mm9 Re: Minnie 27.06.10, 23:03
                                    nessie-jp napisała:

                                    > A tu masz Kasiu do poczytania informacje, które pozwolą ci zrozumieć, jakiego
                                    > rodzaju błąd popełniasz
                                    >
                                    > Jeśli nie znasz angielskiego, chętnie przetłumaczę.


                                    Dzięki, nie ma potrzeby.

                                    Błędu żadnego nie popełniam. Zaraz wytłumaczę o co chodzi. Po prostu w
                                    alergologi, jak i w innych dziedzinach nie wszyscy zgadzają się ze wszystkimi.

                                    Istnieją różne mechanizmy wyzwalania reakcji alergicznych w organizmie.
                                    Do tej pory opisano cztery takie mechanizmy:
                                    - atopia - nadwrażliwość komórek tucznych tzw. alergia IgE-zależna
                                    - mechanizm cytotoksyczny
                                    - mechanizm krążących kompleksów immunologicznych
                                    - mechanizm alergii komórkowej

                                    Istnieje podział wśród alergologów na dwa obozy.

                                    Obóz pierwszy za alergię uznaje tylko pierwszy z tych mechanizmów, czyli alergie
                                    IgE-zależną, pozostałe nazywając nietolerancją pokarmową.

                                    Obóz drugi za alergię uznaje wszystkie wymienione mechanizmy, rozróżniając
                                    alergię IgE-zależną i alergię IgE-niezależną. Nazwę nietolerancja zachowując dla
                                    nietolerancji glutenu, laktozy, fruktozy itp.

                                    Ostatnio pojawiły się doniesienia, że czwarty z tych mechanizmów(alergia
                                    komórkowa) też jest w rzeczywistości alergią IgE-zależną o opóźnionej fazie
                                    działania, więc ta systematyka pewnie niedługo znowu ulegnie zmianie.

                                    Istnieje jeszcze jeden termin - pseudoalergia, którym niektórzy określają
                                    nietolerancje pokarmowe, ale w rzeczywistości w pseudoalergii objawy
                                    chorobowe(do złudzenia przypominające objawy alergii) powstają w wyniku
                                    działania związków chemicznych(bez udziału uczulania) na układ hormonalny,
                                    nerwowy i immunologiczny, albo uczulający mechanizm ich działania jeszcze nie
                                    został odkryty.

                                    Więc jak widzisz wszystko się zgadza. Sama znalazłaś artykuł, który potwierdza
                                    to, co do tej pory usiłuję Wam wytłumaczyć.

                                    Jak się jest alergikiem, to NALPRAWDOPODOBNIEJ ma się migrenę z powodu alergii.
                                    A jak ma się migrenę, to NAJPRAWDOPODOBNIEJ jest się alergikiem.

                                    Więc jeśli, po badaniach u neurologa, nie znaleziono żadnej konkretnej przyczyny
                                    migreny, to trzeba przyjąć, że migrena wynika z szeroko pojętej
                                    alergii(wliczając w to też pseudoalergię i działanie amin biogennych - które w
                                    ścisłym znaczeniu alergią nie są) i przyłożyć się do szukania alergenów(czyli
                                    tego, co szkodzi), bo to
                                    jedyne wyjście, żeby pozbyć się bólu. Jest to żmudna detektywistyczna praca, ale
                                    warta zachodu, bo można żyć bez bólu. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkim się
                                    to uda, ale spróbować warto.
                                    A żeby wiedzieć jak to zrobić, trzeba sięgnąć do literatury o alergologii, bo
                                    można to zrobić tylko samemu, będąc świadomym zasad jakie rządzą w alergii.
                                    Lekarz alergolog może być tylko pomocą, bo nie ma fizycznych możliwości, żeby
                                    zrobić to za pacjenta.
                                    Trzymiesięczna dieta, jaką stosowała Minnie, to zaledwie wierzchołek góry
                                    lodowej, kropla w morzu(chociaż efekt i tak był zauważalny), czasem potrzeba
                                    lat, żeby ustalić na co i jak się reaguje.

                                    >
                                    • nessie-jp Re: Minnie 27.06.10, 23:14
                                      Chyba jednak, Kasiu, trzeba ci przetłumaczyć z angielskiego, bo niestety nie
                                      zrozumiałaś.

                                      Dwa najważniejsze zdania:

                                      It is possible that migraines are triggered by both allergic and
                                      non-allergic reactions to foods.

                                      "Czynnikami wyzwalającymi atak migreny mogą być zarówno reakcje
                                      alergiczne, jak i inne reakcje pokarmowe"


                                      (...) aggressive treatment of allergic rhinitis, which may include nasal
                                      sprays and allergy shots, may help treat and prevent headaches in those
                                      people who appear to have allergic triggers
                                      to their migraines.

                                      "(...) intensywna terapia nieżytu nosa na tle alergicznym (np. leki w sprayu i
                                      zastrzyki) może pomóc uniknąć bólu głowy tym osobom, u których
                                      wyzwalaczem ataku migreny jest alregia



                                      Zrozum raz na zawsze
                                      • e-kasia_mm9 Re: Minnie 28.06.10, 00:05
                                        nessie-jp napisała:

                                        > Chyba jednak, Kasiu, trzeba ci przetłumaczyć z angielskiego, bo niestety nie
                                        > zrozumiałaś.
                                        >
                                        > Dwa najważniejsze zdania:
                                        >
                                        > It is possible that migraines are triggered by both allergic and
                                        > non-allergic reactions to foods.
                                        >
                                        > "Czynnikami wyzwalającymi atak migreny mogą być zarówno reakcje
                                        > alergiczne, jak i inne reakcje pokarmowe"


                                        Przecież to właśnie napisałam.

                                        Według pierwszego obozu alergia, to alergia IgE-zależna, a inne reakcje
                                        pokarmowe, to nietolerancja pokarmowa, reakcja na aminy biogenne i na związki
                                        chemiczne zawarte w żywności.

                                        Według drugiego obozu alergia, to alergia IgE-zależna i alergia IgE-niezależna,
                                        a inne reakcje pokarmowe, to reakcja na aminy biogenne i związki chemiczne
                                        zawarte w żywności.

                                        Oba obozy uznają jeszcze takie reakcje, jak nietolerancje glutenu, fruktozy,
                                        laktozy itp.
                                        Czy jeszcze coś jest nie jasne?



                                        >
                                        > (...) aggressive treatment of allergic rhinitis, which may include nasal
                                        > sprays and allergy shots, may help treat and prevent headaches in those
                                        > people who appear to have allergic triggers
                                        to their migraines.
                                        >
                                        > "(...) intensywna terapia nieżytu nosa na tle alergicznym (np. leki w sprayu i
                                        > zastrzyki) może pomóc uniknąć bólu głowy tym osobom, u których
                                        > wyzwalaczem ataku migreny jest alregia



                                        Nie wydawało mi się istotne, żeby o tym fragmencie coś napisać, ale skoro Cię to
                                        interesuje, to nie istnieje żadna intensywna kuracja, która mogłaby wyleczyć
                                        katar alergiczny.
                                        Spreje do nosa albo obkurczają śluzówkę, żeby się dało oddychać, jeśli jest
                                        obrzęknięta, albo zmniejszają wyciek, czyli niczego nie leczą, tylko łagodzą
                                        objawy kataru. Więc nie sądzę, żeby to mogło wpływać na migrenę. Wpływać mogą
                                        ewentualnie spreje zawierające w swym składzie sterydy.

                                        Jeśli chodzi o zastrzyki, to piszący mógł mieć na myśli, albo zastrzyki ze
                                        sterydów, ale trzeba by chyba być kompletnym baranem, żeby z powodu kataru
                                        faszerować się sterydami w zastrzykach.
                                        Albo miał na myśli odczulanie(też może być w zastrzykach).
                                        Jeśli ktoś jest uczulony na pyłki drzew, traw, żyta, chwastów, to rzeczywiście
                                        taka kuracja(trwająca zwykle kilka lat)może przynieść poprawę(około 50%
                                        skuteczności), chociaż zdarzają się przypadki(sporadyczne), że odczulanie
                                        jeszcze pogarsza stan chorego.


                                        >
                                        > Zrozum raz na zawsze
                                        • nessie-jp Re: Minnie 28.06.10, 00:12
                                          > Czy jeszcze coś jest nie jasne?

                                          Tak, Kasiu. Nie jest jasne, czy wreszcie zrozumiałaś, że alergie (nieważne, jak
                                          je zdefiniujesz) to tylko JEDEN z bardzo, bardzo wielu czynników, które MOGĄ,
                                          ale nie muszą wyzwolić atak migreny. W żadnym razie natomiast alergie nie są
                                          "przyczyną" ani podłożem migreny.

                                          Pojęłaś?


                                          > W większości przypadków jest.

                                          Nie, nie pojęłaś...

                                          To poczytaj wreszcie coś na temat migreny, bo po prostu jesteś nieprzemakalna na
                                          wiedzę.

                                          I choćbyś na rzęsach stanęła, nie udowodnisz, że migrena spowodowana hałasem
                                          albo miganiem światełek po oczach to jest "alergia".

                                          Tu masz najprostsze kompendium wiedzy o tym, jak liczne i zróżnicowane są
                                          czynniki wyzwalające migrenę:

                                          en.wikipedia.org/wiki/Migraine#Triggers
                                          Zwróć szczególną uwagę na takie wyzwalacze, jak zmiany pogody, głodówka, ból
                                          napięciowy głowy (tak! ból głowy może wywołać atak migreny!), cykl menstruacyjny
                                          itp.

                                          Jak mi udowodnisz, że zmiany pogody są powodowane przez alergie, to ci uwierzę :)
                                          • e-kasia_mm9 Re: Minnie 28.06.10, 00:43
                                            nessie-jp napisała:

                                            >
                                            > Tak, Kasiu. Nie jest jasne, czy wreszcie zrozumiałaś, że alergie (nieważne, jak
                                            > je zdefiniujesz) to tylko JEDEN z bardzo, bardzo wielu czynników, które MOGĄ,
                                            > ale nie muszą wyzwolić atak migreny. W żadnym razie natomiast alergie nie są
                                            > "przyczyną" ani podłożem migreny.
                                            >
                                            > Pojęłaś?


                                            Nie.
                                            Alergia jest przyczyną. Hałas jest wyzwalaczem i jednym z wielu czynników.
                                            Alergia jest organiczną przyczyną, która powoduje zmiany w mózgu, wpływa na
                                            naczynia krwionośne, na neurony, powoduje zmiany wydzielania neuroprzekaźników i
                                            wpływa na wiele jeszcze innych rzeczy, które w sumie razem powodują
                                            nadwrażliwość na czynniki wyzwalające takie jak hałas, stres, tyramina,
                                            serotonina, dym, czy migające światło.



                                            >
                                            > I choćbyś na rzęsach stanęła, nie udowodnisz, że migrena spowodowana hałasem
                                            > albo miganiem światełek po oczach to jest "alergia".


                                            No widzisz, sama sobie zaprzeczasz. Najpierw twierdzisz, że hałas jest
                                            czynnikiem wyzwalającym, a teraz mówisz o "migrenie spowodowanej hałasem". To w
                                            końcu hałas jest czynnikiem wyzwalającym, czy powodem migreny?



                                            >
                                            > Jak mi udowodnisz, że zmiany pogody są powodowane przez alergie, to ci uwierzę


                                            Zmiany pogody powodują alergię, a ściślej są czynnikiem wyzwalającym ataki
                                            alergii i mogą też w ten sposób wyzwalać ataki migreny.
                                            Na przykład gdy jest ładna słoneczna pogoda drzewa pylą bardzo intensywnie, co u
                                            alergika może wywołać atak alergii(także w postaci migreny), albo przed burzą w
                                            powietrzu jest bardzo dużo zarodników grzybów i pleśni, jeśli ktoś jest uczulony
                                            na grzyby, to atak gotowy.
                                            > :)
                                            >
                                            >
                                            • nessie-jp Re: Minnie 28.06.10, 17:54
                                              > Nie.
                                              > Alergia jest przyczyną. Hałas jest wyzwalaczem

                                              Nie. Alergia NIE jest przyczyną. Może być wyzwalaczem. Kropka.

                                              Zapoznaj się z literaturą naukową na ten temat, bo dalsza dyskusja jest
                                              pozbawiona sensu.
                                        • e-kasia_mm9 Re: Minnie 28.06.10, 00:23
                                          Chyba masz rację, że jestem tempa.
                                          Przeczytałam to co napisałaś jeszcze raz i dopiero teraz do nie dotarło, że
                                          chodzi dokładnie o to sformułowanie, napisane tłustym drukiem:"czynnik
                                          wyzwalający atak migreny" i "Wyzwalacz ataku migreny".
                                          Czyli alergię uznajesz za jeden z czynników wyzwalających, na równi z hałasem,
                                          zapachem, dymem, stresem, światłem itp. Czy tak?
                                          A jeśli tak, to jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że u migreników, którzy
                                          stosują dietę wykluczającą alergeny, ataki migreny pod wpływem stresu, hałasu,
                                          światła, dymu, zapachu itd. nie występuj wcale, lub występują bardzo rzadko?
                                          • minniemouse Re: Minnie 28.06.10, 06:11
                                            A jeśli tak, to jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że u migreników, którzy
                                            stosują dietę wykluczającą alergeny,
                                            ataki migreny pod wpływem stresu, hałasu,
                                            światła, dymu, zapachu itd. nie występuj wcale, lub występują bardzo rzadko?


                                            Migrenicy ktorzy stosuja diete wykluczajaca alergeny maja nadal ataki
                                            migreny
                                            tak czesto jak czesto sa wystawieni na światło, dym, zapach, zmiany
                                            klimatu, hormony, nadmiar snu, niewyspanie, i wiele innych.
                                            jesli sa wystawieni codziennie, to beda mieli napady codziennie, jesli raz w
                                            tygodniu, to raz w tygodni itd.

                                            Minnie
                            • minniemouse Re: To nie są głupoty! 27.06.10, 02:35
                              Póki co, jedynym sposobem na alergię i wszystkie choroby z niej wynikające(jest
                              tego sporo oprócz migreny) jest dieta wykluczająca alergeny pokarmowe.




                              My migrenicy mamy podany caly szereg bodzcow mogacych wywolywac napady migreny, (patrz: linki w naglowku) i zwykle skrupulatnie je sprawdzamy aby dojsc do zrodla co wywoluje u nas te napady.

                              to jest wlasnie dokladnie to samo co ty nazywasz (w tym przypadku blednie) "alergenami" i "wykluczeniem alergenow z zycia"

                              i poniewaz migreny sa tak bolesne i tak uposledzajace ze jak migrenik droga eliminacji znajdzie taki jak ty nazywasz blednie "alergen", to stara sie go omijac jak ognia zawsze i wszedzie

                              w tym takze PRODUKTY ZYWNOSCIOWE

                              wiec wybij sobie z glowy te glupia teorie ze nie mielibysmy ochoty zrezygnowac na cale zycie z jedzenia czegos co nam szkodzi!!!!!!!!!

                              I ODPOWIEDZ NAM WRESZCIE NA PYTANIE JAKIE TO CHEMIKALIA NAS UCZULAJA W HALASIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!! TY wszechwiedzaca madralo


                              a co - nie mozesz?? pewnie ze nie mozesz,

                              bo bredzisz glupoty i tu sie wylozylas ty pseudo naukowcu,
                              lyknelas pare ksiazek o alergii i myslisz ze pozjadalas wszelkie rozumy, zalosny niedouku.
                              dlatego do tej pory nie poruszylas tego tematu z czego zdajemy sobie swietnie sprawe :)

                              i dlatego tez nie zrobilas i nie zrobisz zadnej publikacji
                              ze swoich debilizmow, bo doskonale czujesz ze ryzykujesz ze by cie zwyczajnie wygwizdali :)


                              Do widzenia Kasiu juz i tak za duzo czasu stracilismy na ciebie. pa!

                              Minnie
                              • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 27.06.10, 23:22
                                minniemouse napisała:


                                > My migrenicy mamy podany caly szereg bodzcow mogacych wywolywac napady migreny,

                                > to jest wlasnie dokladnie to samo co ty nazywasz (w tym przypadku blednie) "ale
                                > rgenami" i "wykluczeniem alergenow z zycia"


                                Nie jest to dokładnie to samo, bo nikt Was nie uczy o zależnościach pomiędzy
                                poszczególnymi pokarmami od strony alergii, brane są pod uwagę głównie zawarte w
                                żywności aminy biogenne i inne związki chemiczne zawarte w żywności, których
                                działanie nie ma nic wspólnego z alergią. Czyli bierzecie pod uwagę tylko część
                                z możliwych przyczyn i to zdecydowanie mniejszą część.



                                >
                                > wiec wybij sobie z glowy te glupia teorie ze nie mielibysmy ochoty zrezygno
                                > wac na cale zycie z jedzenia czegos co nam szkodzi
                                !!!!!!!!!



                                Wcale nie twierdzę, że nie chcielibyście zrezygnować z czegoś, co szkodzi.
                                Twierdzę, że brak Wam informacji do tego, jak znaleźć to, co szkodzi, bo
                                zakładając, że migrena nie ma podłoża alergicznego, pomijacie w swoich
                                poszukiwaniach przynajmniej połowę możliwych przyczyn.


                                Resztę Twojej wypowiedzi pominę milczeniem, bo coś Ci znowu nerwy puściły.
            • annthonka Re: To nie są głupoty! 23.06.10, 08:19
              Ręce opadają. Nie spotkałam do tej pory nikogo, kto by miał takie klapki na oczach.

              A ja nadal nie uzyskałam odpowiedzi, jaki to alergen powoduje, że migrena dopada
              mnie po nieprzespanej nocy. Tylko proszę Cię nie mów, że jak nie mogę spać to na
              pewno z nudów opróżniam pół lodówki, w której czają się produkty uczulające.

              A w wyniku słuchania głośnej muzyki? Jestem uczulona na kurz, który się sypie z
              głośników???

              A co z gwałtowną zmianą temperatur? (np. wejście z mrozu do mocno nagrzanego
              pomieszczenia).
            • nessie-jp Re: To nie są głupoty! 23.06.10, 20:44
              > Gdy pediatrze mówiłam, że on choruje z powodu alergii, to też mnie wysyłała do
              > psychiatry

              O, widzę więc, że nie tylko ja mam takie podejrzenia...

              Dziecka szkoda. Mieć matkę, która dzieciaka z bólem głowy i objawami
              neuropochodnego zapalenia opon mózgowych nie zaprowadzi do neurologa, bo ONA WIE
              LEPIEJ, że to alergia
              • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 24.06.10, 01:28
                nessie-jp napisała:


                >
                > O, widzę więc, że nie tylko ja mam takie podejrzenia...


                Twoje podejrzenia okazały się niesłuszne. Psychiatra nie był potrzebny.
                A pediatra musiał uznać poprawność mojej teorii na temat alergii, po tym jak
                kilka lat później mój syn oblazł ze skóry po pogłaskaniu królika, co niestety
                skończyło się leczeniem w szpitalu sterydami, bo innej możliwości nie było.
                Wypis ze szpitala, był tak jednoznaczny(miał porobione badania, które
                potwierdziły polialergię), że od tamtej pory nasz pediatra nie śmiał już
                kwestionować niczego, co mówiłam na temat alergii.
                A co ciekawsze inne dzieci też na tym skorzystały, bo od tego czasu podejście
                lekarza do różnych chorób dziecięcych uległo znacznemu zmodyfikowaniu(częściej
                zaczął odsyłać do alergologa i widział alergię tam, gdzie jej niby przedtem nie
                było).


                >
                > Dziecka szkoda. Mieć matkę, która dzieciaka z bólem głowy i objawami
                > neuropochodnego zapalenia opon mózgowych nie zaprowadzi do neurologa, bo ONA WI
                > E
                > LEPIEJ, że to alergia
                • nessie-jp Re: To nie są głupoty! 24.06.10, 02:12
                  > A pediatra musiał uznać poprawność mojej teorii na temat alergii, po tym jak
                  > kilka lat później mój syn oblazł ze skóry po pogłaskaniu królika,

                  Dobrze, że nie królik oblazł ze skóry... :))

                  A tak na poważnie, naprawdę czekałaś KILKA LAT z leczeniem dziecka, które
                  ewidentnie cierpiało na bóle o neurogennym podłożu? Nie przyszło ci do głowy, że
                  mały może mieć "zwyczajne", niealergiczne (!!!) zapalenie opon mózgowych?
                  • e-kasia_mm9 Re: To nie są głupoty! 24.06.10, 03:49
                    nessie-jp napisała:

                    > >
                    > A tak na poważnie, naprawdę czekałaś KILKA LAT z leczeniem dziecka, które
                    > ewidentnie cierpiało na bóle o neurogennym podłożu? Nie przyszło ci do głowy, ż
                    > e
                    > mały może mieć "zwyczajne", niealergiczne (!!!) zapalenie opon mózgowych?


                    Nie czekałam, zastosowałam dietę wykluczającą alergeny i wszystko przeszło.
                    Problemy zaczęły się gdy miał siedem lat(wcześniej tylko był niejadkiem i miał
                    krwotoki z nosa, ataki kichania i czkawki z odbijaniem), jak miał osiem był już
                    na ścisłej diecie i nie chorował(alergeny wykluczałam kolejno i każda
                    eliminacja przynosiła poprawę).

                    Tyle tylko, że zrobiłam to wbrew lekarzom, którzy twierdzili, że alergii nie ma
                    i że takie objawy jakie miał, nie mogą być wynikiem alergii i zalecali inne
                    leczenie.

                    Epizod z królikiem wydarzył się gdy miał lat 12 i dopiero wtedy lekarze
                    potwierdzili alergię i w nią uwierzyli.
    • ksera_10 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 23.06.10, 15:31
      Uważam że Kasia ma duzo racji w tym co pisze.
      Sama cierpię na migreny juz 20 lat, z każdym rokiem jest ich więcej
      i jest coraz ciężej.
      Odwiedziłam już setki lekarzy. Miałam robione rezonansy,
      prześwietlenia itp.
      Podczas żadnego badania, wywiadu nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi na
      to co jem.
      Każdy wymienił pokarmy które mogą uczulać i ja je wyeliminowałam.
      Niestety to nic nie dało, ponieważ jestem uczulona na rzeczy które
      nie są wymieniane w żadnej broszurce dot. migreny, a które niestety
      przyczyniały się do moich bólów głowy.
      Kilka miesięcy temu wprowadziałam dietę eliminacyjną, później
      rozszerzyłam ją o kolejne produkty i po każdym z nich obserwowałm
      swój organizm.
      Jeśli zjem (nieświadomie - np. składnik batona lub pasztetu) coś
      szkodliwego dla mnie, mam burczenie w brzuchu, wzdęcia, przelewania
      i na końcu ból głowy.
      Jeśli komuś doskwiera mniej lub więcej, wszystko na raz lub raz to
      raz coś innego -
      krwawienie z dziąseł,
      afty,
      biegunki lub zaparcia,
      łzawienie,
      częste anginy lub ból gardła,
      konieczność wydmuchania nosa z rana -
      to powinień zacząć szukać alergenta, bo to nie jest normalna rzecz.
      Ja myślałam że to wszystko co wymieniłam to konsekwencja dużej
      ilości tabletek która brałam. W ogóle nie łączyłam tych rzeczy z
      uczuleniem na określone produkty.

      Dodam że w dalszym ciągu mam bóle głowy. Rzadziej i słabsze. Testy
      alergiczne nie są doskonałe i ważna jest obserwacja. Już nie mówiąc
      o silnej woli, kiedy na stole stoi mnóstwo pysznych rzeczy a w
      wiekszości z nich jest np. tylko jeden składnik który uczula i który
      powoduje że t potrawa jest dla mnie niejadalana, a skuszenie się
      nawet na mały kawałeczek jest równoznaczne z bólem głowy.

      Łączy nas ból głowy, mniejszy lub większy, rzadziej lub bardzo
      często. Każdy sygnał powinień nam dać do myślenia.
      Nie dyskredytujmy zanim nie spróbujemy.
      Ważne jest tylko świadomość że jeżeli jesteśmy uczuleni na nabiał to
      nie możemy jeść ani jogurtu, ani kefiru/żadnego sera/fety i
      wszystkich produktów z mleka. Takiej osobie szkodzi dosłownie
      łyżeszka mleka dodana do kawy, albo kawałeczek masła.
      Jeśli ktoś myśli że łyżeczka mleka nie zaszkodzi albo ugryzie
      kanapkę z masłem - to niech wie że ta ilość wystarczy żeby uruchomić
      w organiźmie reakcję obrony, która skutkuje bólem
      głowy/aftami/krwawieniem z dziąseł/biegunką itp.


      • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 23.06.10, 18:01
        Po pierwsze - to świetnie, że udało Ci się opanować migrenę i że bóle są słabsze
        i rzadsze - oby tak dalej :). Takie posty lubię czytać na tym forum.

        Po drugie - większość osób piszących na tym forum ma migrenę od wielu lat i
        doskonale wie, że pewne pokarmy mogą wywołać atak bólu. Zresztą niejednokrotnie
        poruszany był ten temat.
        My po prostu usiłujemy wytłumaczyć niedoinformowanej koleżance, która zresztą
        sama nigdy w życiu migreny nie miała, że alergia nie jest jedyną i wyłączną
        przyczyną naszego schorzenia.
        • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 23.06.10, 23:58
          annthonka napisała:

          >
          > My po prostu usiłujemy wytłumaczyć niedoinformowanej koleżance, która zresztą
          > sama nigdy w życiu migreny nie miała, że alergia nie jest jedyną i wyłączną
          > przyczyną naszego schorzenia.


          Nigdzie nie napisałam, że alergia jest "jedyną i wyłączną" przyczyną migreny.

          Na forum zdrowie(od którego cała ta dyskusja się zaczęła) użyłam dwóch
          sformułowań: "najczęściej" i "90%", a to według mnie nie oznacza
          "jedynej i wyłącznej " przyczyny.
          Z moich rachunków wynika, że na inne przyczyny zostaje jeszcze całe 10%. Chyba,
          że może w liczeniu, też jestem niedoinformowana????????????????????
          • nessie-jp Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 24.06.10, 00:14
            > Na forum zdrowie(od którego cała ta dyskusja się zaczęła) użyłam dwóch
            > sformułowań: "najczęściej" i "90%", a to według mnie nie oznacza
            > "jedynej i wyłącznej " przyczyny.

            A my ci usiłujemy wytłumaczyć, że ból głowy to objaw, a migrena to choroba, oraz
            że ty uparcie mylisz popularny objaw wielu schorzeń z chorobą i nie rozumiesz, o
            czym piszesz.

            Migrena jako choroba nie ma podłoża alergicznego. 0% przypadków migreny wynika z
            alergii. Nie trzeba zaawansowanej edukacji, żeby wiedzieć, że 0 to 0...
            • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 24.06.10, 01:38
              nessie-jp napisała:

              >
              >
              > A my ci usiłujemy wytłumaczyć, że ból głowy to objaw, a migrena to choroba, ora
              > z
              > że ty uparcie mylisz popularny objaw wielu schorzeń z chorobą i nie rozumiesz,
              > o
              > czym piszesz.
              >
              > Migrena jako choroba nie ma podłoża alergicznego. 0% przypadków migreny wynika
              > z
              > alergii. Nie trzeba zaawansowanej edukacji, żeby wiedzieć, że 0 to 0...
              >


              Ogłoś te rewelacje w jakimś piśmie medycznym. Może wtedy alergologia wróci
              wreszcie na właściwe sobie miejsce. Bo według alergologii, MIGRENA JEST OBJAWEM
              ALERGII, chyba że jest spowodowana jakimiś innymi chorobami albo wadami.
              • nessie-jp Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 24.06.10, 02:11
                >
                > Ogłoś te rewelacje w jakimś piśmie medycznym.

                Może być PubMed?

                www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/pubmed
                Nie znajdziesz tam ani jednej publikacji naukowej o rzekomo alergicznym podłożu
                migreny, za to zapoznasz się z tysącami publikacji omawiających podłoże
                neurologiczne, naczyniowe, toksykologiczne, nawet zakaźne (infekcje
                pierwotniacze). Tylko o alergiach nic.


                > Może wtedy alergologia wróci
                > wreszcie na właściwe sobie miejsce.

                To znaczy jakie? Zacznie się zajmować schorzeniami układu odpornościowego, a nie
                nerwowego?

                Wiesz, Kasiu, myślę że po prostu nie masz wystarczającego wykształcenia
                medycznego, żeby zrozumieć głębię swojej niewiedzy. Coś tam kiedyś przeczytałaś
                i uwierzyłaś, że skoro ALERGOLOG tak napisał, to to już jest Pismo Święte. A to
                wcale nie musi być prawda. Alergolog może się znać na migrenach jak kura na
                pieprzu. Może głupoty pisać w swoich publikacjach. Nikt mu nie zabroni.

                A mądry czytelnik powinien zweryfikować wiedzę uzyskaną z jednego źródła,
                zapoznając się z innymi, krytycznymi źródłami.
                • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 02:10
                  nessie-jp napisała


                  > Nie znajdziesz tam ani jednej publikacji naukowej o rzekomo alergicznym podłożu
                  > migreny, za to zapoznasz się z tysącami publikacji omawiających podłoże
                  > neurologiczne, naczyniowe, toksykologiczne, nawet zakaźne (infekcje
                  > pierwotniacze). Tylko o alergiach nic.



                  No i w tym cała bieda, że alergia pokarmowa to wciąż "biała plama" w medycynie.
                  >
                  >
                  >
                  >
                  > Wiesz, Kasiu, myślę że po prostu nie masz wystarczającego wykształcenia
                  > medycznego, żeby zrozumieć głębię swojej niewiedzy. Coś tam kiedyś przeczytałaś
                  > i uwierzyłaś, że skoro ALERGOLOG tak napisał, to to już jest Pismo Święte. A to
                  > wcale nie musi być prawda. Alergolog może się znać na migrenach jak kura na
                  > pieprzu. Może głupoty pisać w swoich publikacjach. Nikt mu nie zabroni.



                  Neurologowi też niestety nikt nie zabroni, a też może się znać na migrenie jak
                  kura na pieprzu. A z tego, co tu czytam to nawet wynika, że tak się właśnie zna,
                  bo jakoś żadna z Was nie napisała, że neurolog pomógł wyeliminować ataki z życia
                  - ciągle je przecież macie pomimo łykania wielu leków.


                  >
                  > A mądry czytelnik powinien zweryfikować wiedzę uzyskaną z jednego źródła,
                  > zapoznając się z innymi


                  No więc bądź mądra, zweryfikuj swoją wiedzę i zapoznaj się choć trochę z
                  alergią, bo TO JEST JEDYNA SZANSA NA TO, ŻEBY NIE MIEĆ ATAKÓW MIGRENY.
                  >
              • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 12:10
                e-kasia_mm9 napisała:

                > Bo według alergologii, MIGRENA JEST OBJAWEM ALERGII, chyba że jest
                > spowodowana jakimiś innymi chorobami albo wadami.

                Dziewczyno, przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i nie kompromituj się więcej.
                MIGRENA TO CHOROBA - SAMODZIELNA OSOBNA I "PEŁNOPRAWNA" JEDNOSTKA
                CHOROBOWA
                - A NIE OBJAW. Równie dobrze mogłaś napisać, że grypa jest
                objawem alergii, bo wtedy przecież cieknie z nosa, kicha się i ma się czerwone oczy.
                • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 12:30
                  annthonka napisała:

                  > e-kasia_mm9 napisała:
                  >
                  > > Bo według alergologii, MIGRENA JEST OBJAWEM ALERGII, chyba że jest
                  > > spowodowana jakimiś innymi chorobami albo wadami.
                  >
                  > Dziewczyno, przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś i nie kompromituj się więcej
                  > .
                  > MIGRENA TO CHOROBA - SAMODZIELNA OSOBNA I "PEŁNOPRAWNA" JEDNOSTKA
                  > CHOROBOWA
                  - A NIE OBJAW. Równie dobrze mogłaś napisać, że grypa jest
                  > objawem alergii, bo wtedy przecież cieknie z nosa, kicha się i ma się czerwone
                  > oczy.
                  >


                  Ile razy będziesz jeszcze to samo w kółko powtarzać?
                  To nic nowego do dyskusji nie wnosi.
                  >
                      • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 13:29
                        Ale mi wcale nie zależy na przekonywaniu Ciebie do czegokolwiek, bo po pierwsze
                        nie jesteś dla mnie nikim istotnym, a po drugie dyskusja z Tobą jest dosyć
                        jednostronna - nie odpowiadasz na pytania podważające Twoje teorie, tylko jak
                        mantrę w kółko powtarzasz swoje.

                        Chcesz wyznawać swoje jedynie słuszne prawdy i eksperymentować na dzieciaku -
                        Twoja sprawa i Twój problem.

                        Zależy mi jedynie na tym, żebyś nie wprowadzała dezinformacji na tym forum.
                        Trafia tu wiele osób, które jeszcze nie wiedzą zbyt wiele o chorobie, z którą
                        przyszło im żyć i powinny móc uzyskać tu wsparcie i rzetelne informacje na jej
                        temat. Niekoniecznie wzięte z podręcznika do alergologii ani innych
                        nierelewantnych źródeł (tak, tak nie jesteś pierwsza - przed Tobą pojawiały się
                        tu inne odporne na wiedzę osoby).
                        • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 14:06
                          annthonka napisała:

                          > Ale mi wcale nie zależy na przekonywaniu Ciebie do czegokolwiek, bo po pierwsze
                          > nie jesteś dla mnie nikim istotnym,


                          No widzisz i tu się trochę różnimy, bo dla mnie wszyscy ludzie są istotni i
                          jeśli mogę komuś pomóc, to pomagam.



                          a po drugie dyskusja z Tobą jest dosyć
                          > jednostronna - nie odpowiadasz na pytania podważające Twoje teorie



                          Odpowiadam na wszystkie pytania.
                          Widocznie nie czytasz wszystkiego, co piszę, albo masz problem ze zrozumieniem
                          teksu pisanego.



                          , tylko jak
                          > mantrę w kółko powtarzasz swoje.


                          Powtarzanie to akurat Twoja domena ...


                          >
                          > Chcesz wyznawać swoje jedynie słuszne prawdy i eksperymentować na dzieciaku -
                          > Twoja sprawa i Twój problem.



                          Nie doczytałaś(jak zwykle), że dzieciak dawno już przestał być dzieciakiem, to
                          dorosły mężczyzna i od jakiegoś czasu sam się sobą zajmuje.
                          A problemu żadnego nie ma - jest zdrowy i nic mu nie dolega. Cały czas jest na
                          ostrej diecie i sam jej pilnuje.


                          >
                          > Zależy mi jedynie na tym, żebyś nie wprowadzała dezinformacji na tym forum.
                          > Trafia tu wiele osób, które jeszcze nie wiedzą zbyt wiele o chorobie, z którą
                          > przyszło im żyć i powinny móc uzyskać tu wsparcie i rzetelne informacje na jej
                          > temat.



                          No właśnie, powinny uzyskać wszelką możliwą widzę(bo tylko taka jest naprawdę
                          rzetelna), żeby miały wybór.

                          Ja właśnie im taką możliwość stwarzam, bo to co Ty proponujesz, to tylko
                          jednostronny punkt widzenia.
                          Ja patrzę na to z przeciwnej strony, więc widzę coś zupełnie innego niż Ty.

                          A każdy inny człowiek ma prawo popatrzeć z takiej strony, z jakiej będzie
                          chciał i wybrać to, co mu przyniesie ulgę w cierpieniu.



                          > Niekoniecznie wzięte z podręcznika do alergologii




                          A czemu niekoniecznie?
                          Jeśli to może komuś pomóc, to ma być pozbawiony takiej możliwości, bo TOBIE się
                          to nie podoba??????????????




                          > tak nie jesteś pierwsza - przed Tobą pojawiały się
                          > tu inne odporne na wiedzę osoby).




                          Zapewne jedną z pierwszych jesteś Ty. Prawda?

                          • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 15:04
                            e-kasia_mm9 napisała:

                            > No widzisz i tu się trochę różnimy, bo dla mnie wszyscy ludzie są istotni i
                            > jeśli mogę komuś pomóc, to pomagam.

                            Istotne są dla mnie kwestie zdrowotne osób pytających o poradę na tym forum.
                            Twoje poglądy i przekonania nie.

                            >
                            > Odpowiadam na wszystkie pytania.
                            > Widocznie nie czytasz wszystkiego, co piszę, albo masz problem ze zrozumieniem
                            teksu pisanego.

                            No tak, jak zwykle w obliczu braku konkretnych argumentów pojawia się
                            nieśmiertelny zarzut dotyczący rozumienia tekstu pisanego.

                            W takim razie podaj proszę link do postu, w którym wyjaśniasz jaki alergen
                            odpowiedzialny jest za ból głowy występujący na skutek niesprzyjających warunków
                            pogodowych, nagłej zmiany temperatury otoczenia, czy głośnej muzyki. Byłaś o to
                            pytana parokrotnie.

                            > Ja patrzę na to z przeciwnej strony, więc widzę coś zupełnie innego niż Ty.

                            Problem polega na tym, że Ty patrzysz TYLKO z przeciwnej strony. Bardzo
                            przeciwnej nawet. Postrzegasz chorobę neurologiczną przez pryzmat alergii i
                            dlatego Twoje pojęcie o migrenie jest szczątkowe.

                            > A każdy inny człowiek ma prawo popatrzeć z takiej strony, z jakiej będzie
                            chciał i wybrać to, co mu przyniesie ulgę w cierpieniu.

                            Oczywiście.


                            >
                            > > Niekoniecznie wzięte z podręcznika do alergologii
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > A czemu niekoniecznie?

                            Bo migrena to nie alergia tylko choroba neurologiczna. Widzę, że nawet metoda
                            zdartej płyty na Ciebie nie działa. Może gdybyś miała migrenę (czego absolutnie
                            Ci nie życzę), łatwiej byłoby z Tobą rozmawiać.


                            > > tak nie jesteś pierwsza - przed Tobą pojawiały się
                            > > tu inne odporne na wiedzę osoby).
                            >

                            >
                            > Zapewne jedną z pierwszych jesteś Ty. Prawda?

                            Pudło :).

                            Mylenie pojęć i błędne założenia i wnioski to Twoja domena.

                            Miłego weekendu życzę :)
                            • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 15:53
                              annthonka napisała:
                              >
                              >
                              > No tak, jak zwykle w obliczu braku konkretnych argumentów pojawia się
                              > nieśmiertelny zarzut dotyczący rozumienia tekstu pisanego.



                              Teraz to już mam pewność, że nie rozumiesz tego, co czytasz, bo przecież przed
                              chwilą napisałam Ci odpowiedź, a Ty dalej zadajesz to samo pytanie.

                              Chyba, że koniecznie domagasz się ode mnie podania nazwy konkretnego alergenu
                              np. "kartofel". Czy o to Ci chodzi?
                              Jeśli tak, to jest to NIEMOŻLIWE, bo każdy może być uczulony na coś zupełnie
                              innego, a ja nie jestem duchem świętym , ani jasnowidzem i nie wiem na co Ty
                              akurat jesteś uczulona.

                              Domagając się takiej odpowiedzi ośmieszasz się po prostu, bo to świadczy o tym,
                              że nie masz zielonego pojęcia o alergii.
                              A tym samym nie powinnaś zabierać głosu w dyskusji na temat tego, czy migrena
                              ma, czy nie ma podłoża alergicznego. Bo żeby czemuś zaprzeczać, trzeba najpierw
                              wiedzieć, czemu się zaprzecza.


                              > W takim razie podaj proszę link do postu, w którym wyjaśniasz jaki alergen
                              > odpowiedzialny jest za ból głowy występujący na skutek niesprzyjających warunkó
                              > w
                              > pogodowych, nagłej zmiany temperatury otoczenia, czy głośnej muzyki. Byłaś o to
                              > pytana parokrotnie.


                              Spróbuj poszukać sama, może w końcu Ci się uda. Czytanie naprawdę nie jest aż
                              takie męczące.
                              (Wiem złośliwa jestem, NIECH MI TO INNI WYBACZĄ, ale pomimo mojej dużej
                              cierpliwości, mam Cię już dosyć.)
                              Nie dość, że ciągle powtarzasz w kółko to samo, to jeszcze zarzucasz mi, że
                              ignoruję Twoje pytania, mimo że odpowiedziałam na nie już trzykrotnie.

                              Dlatego od tej pory naprawdę BĘDĘ IGNOROWAĆ Twoje pytania i w ogóle wszystko, co
                              napiszesz. Pisz sobie co chcesz, to dla mnie już nie będzie istnieć. Wyłączam
                              się a dyskusji z Tobą.
                              >
                              >
                              >
                              > > A każdy inny człowiek ma prawo popatrzeć z takiej strony, z jakiej będzie
                              > chciał i wybrać to, co mu przyniesie ulgę w cierpieniu.
                              >
                              > Oczywiście.


                              Dobrze, że chociaż w jednym punkcie mogłyśmy się zgodzić. I na tym zakończmy, bo
                              dalsza dyskusja nie ma sensu.
                              Ty o gruszce, a ja o pietruszce, więc do porozumienia nie dojdziemy.
                              Z tym się chyba też zgodzisz. Prawda?

                              Życzę powodzenia w walce z migreną( od Twojej strony oczywiście), ale jakby Cię
                              to zawiodło i miałabyś już dość, to spróbuj wtedy przejść na moją stronę.
                              Może się okaże, że z mojej strony widać lepiej?
                              • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 16:16
                                e-kasia_mm9 napisała:

                                > Jeśli tak, to jest to NIEMOŻLIWE, bo każdy może być uczulony na coś zupełnie
                                > innego, a ja nie jestem duchem świętym , ani jasnowidzem i nie wiem na co Ty
                                > akurat jesteś uczulona.


                                Ułatwię Ci może - jestem uczulona na trzy alergeny, co zostało stwierdzone w
                                wyniku różnorodnych badań. Wszystkich trzech w 100% unikam (na szczęście jest to
                                łatwe i mam na to wpływ, na pewno gorzej byłoby w przypadku np. alergii
                                wziewnych). Nie ma to najmniejszego wpływu na moją migrenę.

                                Nadal twierdzę, że kompromitujesz się wypowiadając się z pozycji eksperta
                                zupełnie nieznany Ci temat. Jeżeli Twoją domeną są alergie, to może lepiej
                                udzielaj się na forum im poświęconym.

                                Mi również szkoda czasu na dyskusję z Tobą. Twoje ograniczenie na początku było
                                nawet zabawne, lecz pomału staje się coraz bardziej nużące.

                                Aha - Nie czuj się w obowiązku odpisywać. I tak nie przeczytam. EOT.
                                • e-kasia_mm9 Re: Do Annthonki 25.06.10, 23:55
                                  Nie czuję obowiązku odpisywania, ale odpiszę, bo chcę to zrobić.
                                  Może nie odpiszesz, ale przeczytasz na pewno, więc może coś pozytywnego z tego
                                  wyniknie.
                                  Nawrzucałyśmy sobie nawzajem już dość, może teraz porozmawiamy, jak cywilizowani
                                  ludzie? Co Ty na to?

                                  Nie chodzi przecież o to, czyje będzie na wierzchu, tylko o to, żeby sobie pomóc
                                  zapanować nad chorobą, jeśli to się okaże możliwe. Nie upieram się przy tym, że
                                  akurat Twoja migrena musi wynikać z alergii.

                                  Ale czy nie jest przynajmniej zastanawiające, to że prawie każda z
                                  Was(migreniczek)miała jakąś przygodę z alergią? Czy już sam ten fakt, nie
                                  świadczy o tym, że migrena i alergia w jakiś sposób są jednak ze sobą powiązane?

                                  Twierdzisz, że jesteś uczulona na trzy rzeczy. Tak pewnie wykazały jakieś testy.
                                  Ale testy są bardzo niedokładną diagnostyką. Jeśli coś w nich wyjdzie, to
                                  dobrze, ale bardzo często nic nie wychodzi pomimo dużego uczulenia.
                                  Testy sprawdzają tylko niektóre mechanizmy wyzwalania alergii, a jest tych
                                  mechanizmów sporo. Na większość z nich jeszcze wiarygodnych testów nie
                                  wymyślono. Jedno jest tylko pewne, że jak wyszedł choćby jeden uczulający
                                  składnik(w jakimkolwiek teście), to na 100% jest się alergikiem. A jeśli jest
                                  się alergikiem, to można być uczulonym na wszystko, także na to, co testy
                                  pozornie wykluczyły i na dodatek można się uczulić w każdej chwili na coś
                                  zupełnie nowego, albo coś, co do tej pory nie dawało żadnych dolegliwości raptem
                                  zacznie sprawiać problemy.
                                  Może też być tak, że dolegliwości, które dany alergen sprawiał, nie są uznawane
                                  za skutek alergii.
                                  Jeśli alergia objawia się wysypką, katarem. pokrzywką, czy dusznościami to
                                  stosunkowo łatwo jest to powiązać z uczuleniem, ale takich objawów może w ogóle
                                  nie być.
                                  Alergia może równie dobrze objawiać w postaci powiększonych węzłów chłonnych,
                                  zapalenia zatok, ucha, płuc, czy choćby zwykłego bólu gardła, zajadów,
                                  powtarzających się infekcji pochwy, zaburzeń pracy serca (np. w postaci
                                  tachykardii, hiperkinezy), albo hemoroidów, czy bólu wątroby, zgagi, albo
                                  nieustannego zdenerwowania, bezsenności, albo ciągłego zmęczenia...- jest tego
                                  jeszcze znacznie więcej.
                                  Czy z takimi dolegliwościami ktoś idzie do alergologa? Nawet lekarze nigdy nie
                                  biorą pod uwagę faktu, że to może być alergia.

                                  To, że wykluczenie trzech alergenów nie przyniosło poprawy, wcale nie świadczy o
                                  tym, że Twoja migrena nie ma związku z alergią. Możesz być uczulona na wiele
                                  innych rzeczy. Przeczytaj książkę, którą polecałam na forum Zdrowie, ona może Ci
                                  wiele pomóc w powrocie do zdrowia.

                                  Gdybyś napisała, jakie to były testy i co dokładnie w nich wyszło(i nie wyszło),
                                  to może mogłabym jeszcze coś na ten temat napisać, jeśli oczywiście chcesz to
                                  czytać.
                              • nessie-jp Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 18:27
                                > Jeśli tak, to jest to NIEMOŻLIWE, bo każdy może być uczulony na coś zupełnie
                                > innego, a ja nie jestem duchem świętym , ani jasnowidzem i nie wiem na co Ty
                                > akurat jesteś uczulona.

                                Ależ jesteś duchem świętym i jasnowidzem, bo wiesz, że na pewno JEST uczulona?

                                Kasiu, napisz proszę jasno i wyraźnie, co może być alergenem. Nie chodzi o
                                konkretne produkty, tylko o typy związków chemicznych.

                                Właśnie, związków chemicznych. Nie można być uczulonym na głośną muzykę
                                ani na niewyspanie, co uparcie i namolnie sugerujesz, każąc nam szukać alergenów.

                                To ty usiłujesz nam udowodnić, że jeśli ktoś ma migreny z niewyspania, to na
                                pewno cierpi na alergię
            • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 02:19
              annthonka napisała:

              > Kasiu, rozumiem, że na niewygodne dla Ciebie pytanie o alergen powodujący
              > migrenę po nieprzespanej nocy, głośnej muzyce lub gwałtownej zmianie
              > temperatury, odpowiedzi już nie otrzymam, tak?
              >
              > Ciekawe, czemu mnie to nie dziwi.


              Musisz chyba przeczytać wszystko od początku, bo już na to pytanie odpowiedziałam.
              • annthonka Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 07:57
                Nie, na moje kilkukrotnie zadane pytanie dotyczące migreny wywołanej głośną
                muzyką albo gwałtowną zmianą temperatur odpowiedzi w Twoich obszernych wywodach
                brak. Wygodniej zignorować, niż przyznać że sensowna odpowiedź, która obroniłaby
                Twoją teorie nie istnieje :).

                Co do nieprzespanej nocy, to nie mówimy o balangowaniu z wódką i papierosami,
                tylko o sytuacji, kiedy np. do późna w nocy rozmawiam przez telefon z dawno
                niesłyszaną przyjaciółką, przez co czas snu skraca mi się do 4 godzin.
                Uprzedzając ewentualne tezy - nie, nie jestem uczulona na słuchawkę od telefonu.
                Ani tym bardziej na przyjaciółkę.
                • e-kasia_mm9 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 25.06.10, 12:58
                  annthonka napisała:

                  > Nie, na moje kilkukrotnie zadane pytanie dotyczące migreny wywołanej głośną
                  > muzyką albo gwałtowną zmianą temperatur odpowiedzi w Twoich obszernych wywodach
                  > brak. Wygodniej zignorować, niż przyznać że sensowna odpowiedź, która obroniłab
                  > y
                  > Twoją teorie nie istnieje :).
                  >
                  > Co do nieprzespanej nocy, to nie mówimy o balangowaniu z wódką i papierosami,
                  > tylko o sytuacji, kiedy np. do późna w nocy rozmawiam przez telefon z dawno
                  > niesłyszaną przyjaciółką, przez co czas snu skraca mi się do 4 godzin.
                  > Uprzedzając ewentualne tezy - nie, nie jestem uczulona na słuchawkę od telefonu
                  > .
                  > Ani tym bardziej na przyjaciółkę.
                  >


                  Kobieto! Czy Ty znasz takie pojęcie, jak STRES????????????
                  Brak snu, głośna muzyka, gwałtowna zmiana temperatury i wiele innych, to STRES
                  dla organizmu!

                  A o stresie już pisałam.

                  Organizm nie obciążony alergią na ogół sobie ze stresem radzi, chociaż też nie
                  zawsze i zależy z jak dużym stresem.
                  Organizm alergika zatruty alergenami nie daje rady, bo każdy alergen wprowadzony
                  do organizmu, to dodatkowy stres.
                  Jeśli zmniejszy się obciążenie alergenami(a jeszcze lepiej wyeliminuje
                  wszystkie), to równowaga w organizmie znacznie się poprawi i ataki migreny
                  wywoływane stresem(innym niż alergeny) mogą całkowicie ustąpić, albo chociaż
                  zdarzać się rzadziej lub być łagodniejsze.
      • minniemouse Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 24.06.10, 02:14
        Ksera, wydaje mi sie ze ty masz rzeczywscie jakies pojecie o alergii, co
        to jest i na czym polega choroba autoimmunologiczna.
        ale na podstawie ponizszego tekstu,

        Jeśli zjem (nieświadomie - np. składnik batona lub pasztetu) coś
        szkodliwego dla mnie, mam burczenie w brzuchu, wzdęcia, przelewania
        i na końcu ból głowy.


        zwracam uwage ze nie zawsze takie objawy sa objawem ALERGII.
        czasem zwyczajne nietolerancje, np na skutek braku pewnych enzymow w ogranizmie
        moga powodowac takie objawy ale to jeszcze nie jest alergia, jak mylnie sadzi
        wiele ludzi
        .

        Najczesciej brana za alergie a nia nie jest jest nietolerancja laktozy
        -
        -gdzie nie trawi sie tego cukru mlekowego z powodu nie wytwarzania juz
        enzymu laktazy


        i symptomami po spozyciu produktow zawierajacych laktaze (nie musza to byc
        wcale mleczne! bo laktaza jest dodawana np do niektorych tabletek jako np
        slodzik) glownie mlecznych

        sa wlasnie takie burczenia, wzdecia, gazy, biegunka, bole glowy i rozne inne.
        Ale, podkreslam, to NIE JEST ALERGIA - to jest tylko nadwrazliwosc na pewne
        produkty pokarmowe.
        Alergia to jest bowiem nieadekwatna, nadmierna reakcja systemu
        immunologicznego
        na dany skladnik. a w tym przypadku nie zachodzi takowa. to
        jest po prostu brak enzymu ktory rozklada laktoze na dalsze cukry proste latwe
        do strawienia.
        dostarczenie organizmowi enzymu laktazy w postaci tabletek lub kropelek, lub
        stosowanie np mleka oczyszczonego z laktozy nie spowoduje takich dolegliwosci po
        spozyciu nabialu.

        Prawdziwa alergia na mleko to zwykle alergia na bialko mleczne, nie
        laktoze, tak przy okazji.

        > Dodam że w dalszym ciągu mam bóle głowy. Rzadziej i słabsze. Testy
        > alergiczne nie są doskonałe i ważna jest obserwacja.


        absolutnie, to prawda, ale nalezy wziac takze pod uwage na przykladzie
        powyzszego ze niekoniecznie wszystkie wyzej wym. objawy pochodza od alergii,
        moga to byc po prostu nietolerancje.

        Np celiakia -nietolerancja glutenu,
        to kolejny przyklad kiedy nie jest to alergia na zboze
        a nietolerancja glutenu pomimo ze zachodza w tej chorobie pewne reakcje
        immunologiczne - to jest choroba AUTO - immunologiczna, podobnie jak np.
        Hashimoto, Toczen.

        zachecam tez do przeczytania linkow jakie mamy pod naglowkiem naszego forum -
        moze oprocz alergii tez cierpisz, jak my, na migrene i masz inne bodzce o
        ktorych nie wiesz, i poczytanie pomoze ci w znalezieniu wiecej.
        mamy tez podpiety watek w jakich chorobach moga wystepowac migreny lub
        migrenopodobne bole glowy, i na co wiec warto by sie badac pod tym katem..

        > Łączy nas ból głowy, mniejszy lub większy, rzadziej lub bardzo
        > często. Każdy sygnał powinień nam dać do myślenia.


        tak, oczywscie,
        wiele chorob ma "wspolne punkty" - np katar.
        moze byc wirusowy, bakteryjny, sienny, nawet plyn mozgowo rdzeniowy moze
        przeciekac nosem.
        z nosa sie leje prawie tak samo, ale za kazdym razem z innego powodu - co
        laczy te wszystkie choroby - jedno - katar,
        ale czy to znaczy ze przyczyna jest taka sama - absolutnie nie!
        dlatego nie nalezy popadac w przesade i wierzyc ze skoro tu migrena i tam
        migrena, tu wymioty i tam wymioty to na pewno przyczyna wszystkiego jest alergia.

        Migrena to jest migrena, jest choroba samoistna neurologiczna,
        alergia jest samoistna choroba systemu immunologicznego, obie moga miec wspolne
        punkty, przecinac sie czasami, w alergii alergeny dla migreny moga byc
        wywolywaczami - tak to jest mozliwe, oczywscie.

        Minnie
        • minniemouse Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 24.06.10, 02:59
          Bo według alergologii, MIGRENA JEST OBJAWEM
          ALERGII,


          dziewczyny ja chyba rozumiem juz o co chodzi.

          Kasia pewnie mysli ze jak migrena jest wymieniona jako jeden z objawow w
          alergii, to znaczy ze alergia jest przyczyna migreny jako choroby.

          Kasiu tak nie jest. Objawem (jednym z) alergii owszem moze byc migrena, ale
          alergia nie jest przyczyna migreny.


          Kasiu wiesz np taka serotonina - jej zaburzenia wystepuja i w depresji i w
          migrenie to znaczy ze czlowiek majacy chorobe psychiatryczna czyli depresje tez
          moze miec bol glowy migrenowy ale to wcale nie znaczy ze zaraz ma migrene jako
          chorobe neurologiczna.
          Taki chory tylko od czasu do czasu doswiadcza bolow jak migrena na skutek
          wahan seorotoniny,
          podczas gdy prawdziwy migrenik ma ja ZAWSZE, nawet gdy go glowa nie boli.



          przyczyna migreny wiec NIE JEST ALERGIA
          !!!

          A twoj syn, na to wyglada, moze cierpiec na migreny, ktorych bodzcem moga byc
          produkty pokarmowe i byc moze ma celiakie, jesli wykluczylas z diety gluten to
          juz bardzo duzo pomoglas bo celiaka bardzo czesto daje silne bole glowy,

          migrena jeszcze przed bolem glowy daje jadlowstret,
          i odruch wymiotny, chorzy w czasie napadu czesto prowokuja wymioty bo to im
          przynosi ulge, wiec objawy jak najbardziej sie zgadzaja,
          sine rece i nogi - migrenicy nagminnie narzekaja na lodowate konczyny,
          swiatlowstret, zapacho-wstret - klasyczne objawy w migrenie,
          w chorobie Raynauda jak pisalam wystepuje migrena (choc glownie u kobiet)

          nie wiem czy kiedykowliek badalas mu hormony, w tym kortyzol i czy
          przeswietlalas przysadke mozgowa.

          Tak ze ja uwazam ze oprocz alergii doskonale moze miec tez migrene a ze
          glownymi bodzcami sa produkty pokarmowe ktore szczesliwym trafem wyeliminowalas
          mu z zycia, to i czuje sie dobrze pod tym wzgledem.

          a czy kiedykolwiek badalas go na borelioze? to opuchniete stawy moga na
          to wskazywac.

          Minnie

        • marynia37 Re: Glupot na temat migreny wciaz nie brak... 12.08.10, 13:27
          Większość lekarzy powinna wiedziec,że podwyższony poziom histaminy
          często wskazuje na zarażenie pasożytami.100% chorych na astmę ma
          podwyższony poziom histaminy.Powinni więc być badani na obecność
          pasożytów-a nie są to skandal!(Wg Clark są to mikroskopijne larwy
          glisty ludzkiej).
          A migrenowcy?Nie wiem czy wszyscy macie podwyższony poziom histaminy
          (przynajmniej w czasie ataków).Ale jesli tak to powinniście być
          badani na obecność pochopnie znienawidzonych...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka