Gość: kasienka242
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.10.10, 15:12
Z reguly starm się nie uzalac nad soba, ale ostanie dni wyprowadzily mnie totalnie z równowagi. Ataki migreny miewam glownie w okolicy owulacji i miesiaczki a właściwie powinnam napisac miewalam. Ostanio bol Glowy towarzyszy mi niemal codziennie Sumigre staram się zażywać rzadko już na prawde w skrajnych przypadkach mojego bolu a tutaj niestety. Tydzień temu poszla jedna w niedzile druga i dzis szykuje się na nastepna. W zasadzie przez 2 tyg z małymi 1-2 dniowymi przerwami Glowa peka codziennie. Biore zwykle ibuproma maxa w polaczeniu z eferelganem kodeina. Czasami zastanawiam się czy mam jeszcze zoladek :) zapisałam się do swojej Pani neurolog ale mam cos obawe, ze nic mi nie pomoze, mialam robione EEG, rezonans i wszystko wyszlo w porzadku. W rezonansie torbiel szyszynki 0,9 mm czym neurolog nie kazala się przejmowac. Swego czasu powiedziala, ze na migrene niestety nie ma lekarstwa. Ja jednak mam dosyc mam faszerowania się tabsami, w pracy patrza jak na wariata, w domu ani dzieci ani maz słuchać nie mogą o moich bolach martwia się o mnie i stresuja ze nic mi nie pomaga. Co robic, jak radzicie sobie takich sytuacjach, sama nie wiem zmoenic lekarza, czy ktos ma podobne doświadczenia.?? przeciez nie mogę tak w nieskończoność, jak mam z tym zyc codziennie dzien od tabletki i koncze tez tabletka, kolko się zamyka a im wiecej zazywam tych przeciwbolowych to przeciez tez nie pozostaje bez wpływu … proszę odpiszcie cos bo zwariuje chyba :(