mika_1
20.10.10, 22:59
Pożałujcie mnie, może będzie mi lżej...
Siedzę właśnie w hotelu, a w zasadzie w pensjonacie i czuję, że zaraz umrę. A jeśli nie zaraz, to do rana z pewnością.
Przez okna, jakieś szczeliny, nie wiem wdziera się dym z komina. Zmiana miejsca zakwaterowania nie wchodzi w grę, bo cudem udało mi się znaleźć miejsce - tu gdzie jestem są jakieś mistrzostwa Europy lekkoatletyczne i wszystkie hotele są obłozone, więc muszę tu zostać.
Ale chyba umrę. Głowa mi odpada. Zaraz będę rzygać... :(
Musiałam się wyżalić...