Dodaj do ulubionych

migreny a planowanie ciąży

IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.11.10, 09:10
Witam wszystkie towarzyszki niedoli. Z migreną zmagam się już ponad 10 lat. Przypuszczam, że ma ona u mnie podłoże hormonalne - ataki pojawiają się w drugiej połowie cyklu. I tu jest właśnie problem, jako że z mężem staramy się o dziecko i te 2 tyg po owulacji to za każdym razem niewiadoma (zaskoczyło czy nie?), a wtedy właśnie dopadają mnie ostre ataki migreny. Ponieważ jedynym ratunkiem są dla mnie tryptany (i nawet one nie zawsze sa tak skuteczne jak bym chciała), pojawia się pytanie brać czy nie brać? Bo co jeśli się okaże, że jestem w ciąży? Z drugiej strony rezygnacja z leków za każdym razem, może oznaczać brak leczenia przez wiele miesięcy. Dodam, że byłam już raz w ciąży, która niestety zakończyła się niepowodzeniem (puste jajo płodowe) - ale tryptanów nie brałam, bo atak pojawił się w 1-szym dniu spodziewanej miesiączki, kiedy wyszedł już test. Słyszałam opinię, że przez kilka pierwszych dni raczej nic dziecku nie zaszkodzi, bo nie ma połaczeń z krwioobiegiem matki. Są również opinie, że nie stwierdzono szkodliwości tryptanów w ciąży, ale lek i tak ma kategorię C, ze względu na niewystarczającą ilość danych. Wiem, że wiele z was ma rozległą wiedzę na temat migreny, a może ktoś też borykał się z tym problemem. Będę wdzięczna za rady.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: migreny a planowanie ciąży 12.11.10, 17:57
      Niestety wiele ci nie poradzę, bo nie mam żadnych doświadczeń "ciążowych".

      Tryptany chyba mogą utrudniać zagnieżdżenie się jajeczka w macicy, bo obkurczają naczynia krwionośne (osłabiają ukrwienie). Co prawda teoretycznie powinny działać wybiórczo i tylko na naczynia w mózgu, ale do końca nie jest to pewne.

      Chyba można bez zastrzeżeń używać paracetamolu (Apap, Efferalgan). Skuteczniejszy w migrenach jest paracetamol z kodeiną, ale kodeina również lekko obkurcza naczynka
    • niwa12 Re: migreny a planowanie ciąży 12.11.10, 18:53
      Powinnaś poradzić się lekarza.
      "Przeżyłam" jedną ciążę cierpiąc na migreny. Na pewno w takim czasie nie zdecydowałabym się na branie tryptanów ani czegokolwiek co zawiera kodeinę lub inne mocne środki przeciwbólowe.
      Miałam jeden silny atak w pierwszym tyg. ciąży. O ciąży oczywiście jeszcze nie wiedziała, w kieszeni środki przeciwbólowe. I podświadomie nie wzięłam, a cierpiałam strasznie. Potem długo nic nie bolało i dopiero w drugim miesiącu. Byłam chora i pewnie od gorączki. A potem już migren nie było. To jedna z lepszych stron ciąży.
      Życzę Ci powodzenia. Wszystko skończy się pomyślnie!!
      • minniemouse Re: migreny a planowanie ciąży 14.11.10, 08:26
        Witam! W ciazy nigdy zadnych lekow sie nie zaleca, co jest zrozumiale.

        Tryptany zwezaja naczynia krwionosne, i chociaz przez ostatnie kilka lat pacjentki w ciazy
        nie donosza swoim lekarzom o jakis szczegolnie szkodliwych dzialaniach ubocznych tryptanow,
        to nie znaczy ze sa one calkiem bezpieczne a ryzyzko poronienia przez specyfike ich dzialania zawsze jakies istnieje.

        sadze wiec ze skoro masz problemy z zajsciem w ciaze,
        to lepiej by bylo na poczatku staran i przez pierwsze trzy miesiace zrezygnowac z tryptanow calkiem na wszelki wypadek.
        Zreszta omow to dokladnie ze swoim neurologiem, moze wcale to nie jest potrzebne?
        dzisiaj wiecej wiadomo o tryptanach niz 10 lat temu.

        Gdyby jednak okazalo sie ze tryptanow nie mozesz na pewno, to powinien przepisac ci
        ktorys z tych srodkow p/bolowych:

        codeine -kodeina,
        Percocet (oxycodone and acetaminophen) oksykodon i paracetamol,
        morfina,

        Vicodin (hydrocodone and acetaminophen)- hydrokodon i paracetamol ( Hydrocodonum).

        sa jeszcze inne leki narkotyczne tu nie wymienione w miare bezpieczne w ciazy.
        najmniej bezpieczne sa w pierwszym trymestrze, najbardziej w ostatnim.



        Minnie
        • Gość: animal Re: migreny a planowanie ciąży IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.11.10, 20:39
          Dzięki wszystkim za rady i wsparcie. Niestety okres jesienno-zimowy dla mnie jest b. ciężki jeśli chodzi o migreny. Wiosną i latem jest trochę lepiej (oprócz urlopu - bo niestety podróże to niezawodny "wywoływacz"). Spróbuję powalczyć, ale czasami jest bardzo ciężko (same pewnie to wiecie). Co do hormonów - za duża prolaktyna czynnościowa - zaczynam brać leki i trochę niski progesteron. Pozdrawiam serdecznie.
          • bianka102 Re: migreny a planowanie ciąży 21.11.10, 11:48
            Przeszło rok temu zrezygnowałam z tryptanów planując ciążę. Niestety, ale pamiętam, że w pierwszym trymestrze za zgodą lekarza wzięłam deksaven przy silnej migrenie, pyralginę też. Migreny wcale nie ustały, tylko trzeba było się męczyć trzy dni. Mówiono mi, że jak będę karmić piersią , to na pwno mi przejdą. Hmm ... nie przeszły . Ataki są krótsze ale równie dokuczliwe. I też nic nie biorę. Babcia wtedy zajmuje się wnukiem, a ja zaliczam " 24-godzinny zgon". Ale czego nie robi się dla dziecka :)
            • minniemouse Re: migreny a planowanie ciąży 22.11.10, 00:28
              Zupelnie niepotrzebnie, gdybys odciagala pokarm regularnie i zamrazala to mozesz spokojnie brac cos lepszego i po prostu do 48 godzin karmic swoim pokarmem ale z buteleczki.

              O karmieniu podczas napadu migreny mamu sporo watkow w archiwum.

              Minnie
              • niwa12 Re: migreny a planowanie ciąży 22.11.10, 08:38
                Pobożne życzenie. Tryptany - co najmniej 12 godzin się rozkładają. Czyli cały dzień ściągać i wylewać. A karmić z zapasów. W moim przypadku trudno było tyle uzbierać.
                Przez rok karmiłam cierpiąc na migreny, które zwalały mnie z nóg. Dla dobra dziecka nie brałam nic, co mogłoby jej zaszkodzić.
                • nessie-jp Re: migreny a planowanie ciąży 22.11.10, 16:33
                  > Przez rok karmiłam cierpiąc na migreny, które zwalały mnie z nóg. Dla dobra dzi
                  > ecka nie brałam nic, co mogłoby jej zaszkodzić.

                  Przecież to koszmar. Nie można szkodzić sobie po to, żeby dziecko karmić tak, jak w telewizji kazali. Po to wymyślono sztuczne mieszanki, żeby RAZ NA JAKIS CZAS matka miała prawo się rozchorować...

                  Przyznam, że nie rozumiem tego masochizmu "dla dobra dziecka". Czy to na pewno dla dziecka takie dobre, dostawać pokarm od zestresowanej, chorej, cierpiącej, odwodnionej matki?
                  • minniemouse Re: migreny a planowanie ciąży 23.11.10, 07:34
                    Pobożne życzenie. Tryptany - co najmniej 12 godzin się rozkładają. Czyli cały dzień ściągać i wylewać. A karmić z zapasów. W moim przypadku trudno było tyle uzbierać.

                    Bo trzeba planowac.
                    Pokarm tak czy siak trzeba sciagac codziennie, po kazdym karmieniu aby nie zostawaly resztki, i pomiedzy jesli dziecko nie zje. i to trzeba wykorzystywac, nie wyrzucac.

                    To wystarczy aby przez dzien dwa po troszke po troszke zbieraly sie zapasy.
                    zamrozone mleczko mozna trzymac do dwoch tygodni a jak sie ma dobra zamrazarke i dluzej,
                    a wiec zapas na jeden - dwa dni jest calkiem wystarczajacy nawet z mizernego sciagania przez tygodnie.
                    Ponadto, takie sciaganie pokarmu pobudza dodatkowo produkcje mleka, wiec tym lepiej i dla matki i dla dziecka.

                    Dwa, aby sobie ulatwic prace - doskonale, szybko i bez trudu sciaga pokarm porzadna "industrialna dojarka". taka powinno sie miec juz od narodzin dziecka. a nawet przed.

                    cos takiego:
                    advwellness.files.wordpress.com/2010/08/breast-pump.jpg
                    albo takiego:
                    ecx.images-amazon.com/images/I/31ahWWd%2BXKL._SL500_AA300_.jpg
                    i moment pokarm sciagnety bez zadnego wysilku.

                    gdzie w PL takie maszyny wypozyczyc lub kupic nie wiem,
                    ale na pewno mozna latwo dowiedziec sie na emamie.
                    nigdy nie jest za pozno to miec, a zwlaszcza jak sie cierpi migreny.

                    no i w najgorszym wypadku zawsze mozna oczywscie dac te formule,
                    ale z tym jest taki problem
                    ze dziecko przyzwyczajone do mleka z piersi moze nie zechciec mieszanki.

                    Minnie
                    • niwa12 Re: migreny a planowanie ciąży 23.11.10, 08:59
                      Wszystko wiecie najlepiej.
                      Jak można odnosić się i komentować tak intymne sprawy jak relacje i emocje pomiędzy matką a dzieckiem! Widocznie mogłam przetrwać ból, jeżeli uważałam, że jednak bezpieczniej jest nie łykać silnych środków.
                      Ja najwyraźniej nie byłam dojną krową, a porady książkowe i z internetu może sprawdzają się u Was, ale nie sprawdziły się u mnie. A na pewno nie są dla mnie wytycznymi jak żyć i wychowywać dzieci.
                      Traktuję to forum jak miejsce wymiany doświadczeń. I o swoich doświadczeniach napisałam.
                      • nessie-jp Re: migreny a planowanie ciąży 23.11.10, 14:45
                        Twoja sprawa.

                        Ale takich wynurzeń "dla dobra dziecka tak się straszliwie męczyłam" nie można zostawić bez komentarza, bo potem przeczyta to jakaś inna dziewczyna i nie daj Boże pomyśli, że tak trzeba, bo nie ma innego wyjścia.

                        Jak ktoś lubi się umartwiać, to przecież nikt mu nie broni. Ale konieczne to to nie jest.
                        • niwa12 Re: migreny a planowanie ciąży 23.11.10, 15:46
                          "dla dobra dziecka tak się straszliwie męczyłam" - niczego takiego nie napisałam

                          CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM - jak widać dla wielu może być wyzwaniem.
                          Jesteś bardzo aktywna na wielu forach - głównie drwiąc i komentując, bo jesteś anonimowa.
                          Ja tu szukam czegoś innego.
                      • minniemouse Re: migreny a planowanie ciąży 24.11.10, 06:10
                        Widocznie mogłam przetrwać ból, jeżeli uważałam, że jednak bezpieczniej jest nie łykać silnych środków.
                        Ja najwyraźniej nie byłam dojną krową, a porady książkowe i z internetu może sprawdzają się u Was, ale nie sprawdziły się u mnie.


                        Po pierwsze, ja tez kiedys karmilam i mialam migreny
                        wiec nie sa to tylko "porady ksiazkowe i z internetu".

                        jest tylko taka sprawa ze mieszkajac w Kanadzie nie jestem w stanie podeslac ci linka
                        z gotowym urzadzeniem do sciagania pokarmu, robie wiec co moge, okay?
                        chyba na tyle wysilic sie mozna ze majac jakas IDEE w glowie reszte mozna juz zrobic samemu?

                        a przy okazji mam pytanie - a TY wypozyczylas taka maszyne o mocy dla krow prawie, bo takie sciagaczki -reczne pompki i nawet elektryczne ale o malej mocy
                        to mozna o kant d..y roztrzaskac.
                        wiem bo na poczatku kupilam taka nawet a jakze ekektryczna w drogerii, to o malo pokarmu nie stracilam.
                        nie, taka powazna o silnej mocy to u nas wypozycza sie albo kupuje w aptece albo w sklepie ze sprzetem medycznym.

                        wiem tez co mowie ze aby miec i produkowac pokarm, to trzeba sie tez na poczatku napracowac, i wiem ile z moich kolezanek twierdzilo ze "nie maja pokarmu",
                        ale jak obserwowalam ich zachowanie to widac bylo ze wszystko robia na pol gwizdka - po karmieniu nie sciaglay porzadnie do konca, nie sciagaly pomiedzy, sciagaly za krotko,
                        a przede wszytkim zadna nie szarpnela sie na taka maszyne jak ja,
                        bo to jednak troche kosztowalo - wtedy 20 lat temu 20 dolarow na miesiac zeby tylko wypozyczyc, a za tyle mozna bylo kupic reczna pompke w drogerii, zgadnij ktora wygrywala. ale za to moja jak mnie pociagnela to prawie pol piersi mi wessalo w tube od razu.

                        no a ale u nich to sie nazywalo "nie mam tyle pokarmu". a ja karmilam do roku, bez problemu.

                        tak ze wybacz Niwa ze z powatpiewaniem podchodze do takich tekstow,
                        jakkoklwiek oczywscie biore pod uwage ze twojej historii nie znam, i oczywscie mozesz mowic prawde ze faktycznie pokarmu masz malo niezaleznie od wszystkiego.

                        Druga sprawa, czy bezpieczniej nie lykac silnych srodkow - oczywscie ze nie,
                        ale przeciez nikt tu nie kaze lykac i karmic
                        bo - ponownie - doskonale mozna zrobic przerwe w karmieniu na rozne sposoby.

                        Mamy owczywscie wolny wybor takze - jesli ktos woli cierpiec, nie brac nic i byc w bolu i karmic, to takze ma do tego prawo, jak najbardziej.

                        Minnie




                        • kozzy82 Re: migreny a planowanie ciąży 24.11.10, 09:24
                          Ja rowniez planowalam ciaze ale nie moglam odstawic tryptanow i z ciazy zrezygnowalam.
                          Mam juz jednego malego aniolka ale tamtem okres , kiedy glowa bolala mnie niemal codziennie , nie byl dobry na planowanie kolejnego...
                          Niestety , trzy miesiace abstynencji , od tryptanow , to wymog , ja nie dalam rady...
                          Jezeli chodzi o leki , ktore zazywa sie profilaktycznie , to wymog ten , jest jeszcze bardziej rygorystyczny , bo , az 6 miesiecy -przerwy.

                          Ja nie mam doswiadczen , zwiazanych z zazywaniem tryptanow w czasie karmienia , bo po prostu nie mialam dostepu , do takich lekow , w tamtym czasie ale chcialam zabrac glos , w dyskusji.
                          Na moich tryptanach stoi , ze trzeba zachowac 24 h odstep i rzeczywiscie , przy karmieniu piersia jest on trudny do realizacji , szczegolnie jezeli bole trwaja dluzej niz jeden dzien , badz sa nasilone i musimy zazyc wiecej tabletek.
                          Ja mialam pokarmu wystarczajaco duzo , (pompowalam sie profesjonalna, wypozyczona pompa) ale moja corka nie byla przyzwyczajona do uzywania smoczka i nigdy nie chciala pic, z butelki , nawet mojego pokramu...
                          I tu mozna pojsc , na pewnien kompromis , jezeli od malego przyzwyczai sie dziecko rowniez do picia z butelki , wtedy nie trzeba sie meczyc i mozna zazywac tryptany.
                          Karmienie piersia , to naprawde fanatystyczna rzecz ale nie kosztem cierpienia , to prawda.
                          Choc matki sa zdolne do wielu poswiecen dla swoich dzieci i to tez jest piekne.
                          Ale jak jest bardzo ciezko , jak mama karmiaca bardzo cierpi i mysli o odstawieniu , to lepiej znalezc, jakis kompromis.
                    • aleksandra1357 Re: migreny a planowanie ciąży 04.02.14, 14:04
                      minniemouse napisała:

                      > Pokarm tak czy siak trzeba sciagac codziennie, po kazdym karmieniu aby nie zos
                      > tawaly resztki, i pomiedzy jesli dziecko nie zje. i to trzeba wykorzystywac, ni
                      > e wyrzucac.

                      Co to za BZDURY???? Jakie resztki? Pokarm jest wytwarzany, kiedy dziecko ssie. Brakuje Ci podstawowej wiedzy o laktacji, więc nie powinnaś wypowiadać się w tych kwestiach.
                      Naturalne karmienie nie wymaga ściągania. Nie miałam laktarora, nigdy nic nie ściągałam, wykarmiłam dwójkę dzieci. Ściąganie po każdym karmieniu to jakiś koszmar i szkodliwy zabobon.
                      A co do odciągania i karmienia butelką, to nie każde dziecko się da nakarmić butelką. Większość akceptuje tylko pierś. Mając migrenę z dwojga złego wolałabym nakarmić niż ściągać, to na pewno. Poza tym mleko naturalne z apapem jest nadal na pewno lepsze niż sztuczne.
    • maadga Re: migreny a planowanie ciąży 24.11.10, 09:31
      JUż kiedyś pisałam ja w obu ciążach miałam migreny, okropne i nie dało rady bez środków. Za poradą ginekologa i neurologa wypracowaliśmy schematy na przetrwanie. Bo niestety 9miesięcy bez leków bym nie wytrzymała. W każdym trymestrze miałam inne zalecenia.
      Brałam Tramal100mg i Migee 200, inne leki nie działały tyrptanów nie brałam.
      Mleko się da odciągnąć ja wyjechałam na 9dni zostawiając 3miesięczne dziecko, odciąganie zaczęłam 2tyg przed wyjazdem, dziecko było karmione na zmianę moim i modyfikowanym. Przy obu dzieciach do 6miesiąca (czyli do momentu wprowadzenia kaszek) zawsze miałam zapas mleka w zamrażarce. Każdy lek ma czas wchłaniania i wydalania z organizmu, trzeba tylko wiedzieć jak długi i odpowiednio ustawić życie.
    • Gość: julia_wiktor Re: migreny a planowanie ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.10, 20:38
      A ja życzę Ci żebyś miała tak jak ja- pierwszym objawem ciąży był brak migren ! Zarówno w pierwszej jak i drugiej ciąży (wyjątek przez 6 tyg. brałam luteinę na podtrzymanie- migreny ale do przeżycia miałam co dzień)- do dziś baaardzo miło wspominam ten okres!

      Mam nadzieję że u Ciebie też tak będzie!

      Migreny wróciły ok. pół roku po porodzie, piersią karmiłam po 2 lata i łykałam paracetamol- dość dobrze na mnie działa
    • autorek Re: migreny a planowanie ciąży 30.11.10, 09:45
      Moja żona też cierpi na ból głowy a chcemy zacząć planować dziecko. Spodziewam się, że będzie ciężko. Często dopada ją dość silna migrena. Poradźcie mi jak mogę jej pomóc w radzeniu sobie z bólem głowy bez tabletek? Są jakieś sposoby?
      • anaranjado Re: migreny a planowanie ciąży 05.01.11, 21:28
        Mi pomaga mocna zielona herbata i maść tygrysia na skronie i brwi. Poza tym, jak byłam w ciąży to migreny minęły:) myślałam, że odeszły w zapomnienie, ale niestety po porodzie wróciły... ale są już rzadziej:) Powodzenia:)
    • anaranjado Re: migreny a planowanie ciąży 05.01.11, 21:26
      Witam, ja też mam migreny, ale chyba w mniejszym stopniu cierpię niż Twoje. Jak zaszłam w ciążę to wszystko odeszło!! było cudownie, ale gdy po porodzie doszłam do siebie, niestety migreny wróciły. Nie polecam brać w ciąży leków - postaw na zdrowie dziecka!!
      I pamiętaj - dziecko jest najważniejsze, z radości i szczęścia zapomnisz o migrenach!! Poza tym możesz pójść sobie na zwolnienie 100% i przespać cały dzień:)
      Powodzenia!!
      • aura1508 Re: migreny a planowanie ciąży 06.01.11, 07:21
        Mam 2 śliczne córeczki :-) Obydwie ciąże jak się okazało były dla mnie wybawieniem od migren. Ponieważ między moimi dziećmi jest mała różnica wieku, podczas obydwu ciąż oraz okresu między nimi miałam jedynie bóle głowy sporadyczne. Lekarz pozwolił mi brać pyralginę, paracetamol w razie potrzeby. Niestety mój urlop się po drugiej ciąży skończył a ponieważ bóle znowu stały się nie do zniesienia, przestałam karmić piersią. Uważam, że dobrze zrobiłam. Uszy do góry, nie każda ciąża jest migrenowa :-)
        • Gość: gość Re: migreny a planowanie ciąży IP: 194.29.130.* 07.01.11, 14:13
          Ptzeraziłyscie mnie. Ja planuje ciaze ale u mnie w zasadzie nie ma tyodnia bez tryptanów....a co jesli przez nie nie zajde w ciaze? Co do samej ciazy to moj neurolog powiedzial,ze w ciazy migreny moga przejsc, niemniej w połogu (na skutek hormonow0 moga sie nasilic- dlatego tez nie bede nawet zaczyc karmienia piersią, poc co sie meczyc z bólem i niemowlakiem - nic nie jest tego warte.
          • anaranjado Re: migreny a planowanie ciąży 09.01.11, 22:03
            Lekarz powiedział "mogą", a nie "muszą",więc dlaczego nie chcesz nawet spróbować karmić?? spróbuj! weź pod uwagę, że nie ma nic lepszego dla niemowlaka jak mleko matki (no i to duuuuuża oszczędność i czasu, i pieniędzy)!! A jeśli nie dasz rady, bo będziesz miała bóle, to wtedy zdecydujesz. A co to znaczy "męczyć się z niemowlakiem"?? przecież to sama przyjemność, dziecko daje tyle radości, że zapomina się o bólu:)
    • marina_nie_vlady1 Re: migreny a planowanie ciąży 10.01.11, 00:26
      To i ja się wypowiem. Brałam leki jeszcze w pierwszych dniach ciąży, nie wiedziałam, że w niej jestem. Nie planowałam w ogóle tej ciąży, więc nie odstawiałam niczego wcześniej. lekarka uspokoiła mnie, że w pierwszych dniach niektóre kobiety gorsze rzeczy przyjmują i nic się nie dzieje..;) na razie, odpukać, młode rozwija się zdrowo.

      Co do karmienia piersią, cóż. Nie zgadzam się zupełnie,że trzeba się poświęcać. W ciąży ( w tej chwili 4 msc) mam migreny koszmarne. Nie bardzo mam wyjście, więc się męczę. jest to potworny ból, wyję, męczę się, ryczę, chodzę po ścianach. Jeśli ma tak być po porodzie, żadna siła nie zmusi mnie do odstawienia leków. Nie wyobrażam sobie zestawu ból+noworodek+ dziecko, które już mam.

      Jeśli będę mieć wybór albo karmienie albo leki wybiorę to drugie i to właśnie ze względu na dobro dziecka! Nie przekonają mnie żadne terrorystki laktacyjne o wyższości karmienia piersią nad wszystkimi innymi możliwościami. Moje pierwsze dziecko karmiłam 3 miesiące. i ma się świetnie. Karmienie piersią, nawiasem mówiąc, było najgorszym doświadczeniem mojego macierzyństwa. Żadne kolki, wstawanie w nocy, nic nie było takim koszmarem jak karmienie właśnie. I ani położne ani laktacyjne poradnie nic nie zmieniły. to był dramat. Przeżyję jednak, jeśli nie będzie bólu. jeśli będzie migrena, nie będę walczyć.

      I nie uważam się za złą matkę, ale rozsądną raczej. Nie wierzę, że mleko od znerwicowanej, obolałej matki ma właściwości, które pozwoliłyby się dziecku zdrowo rozwijać. Ostatnio czytałam nawet, że atak bólu wywołuje w organizmie matki powstawanie bardzo niedobrych dla dziecka hormonów. Więc lepiej butla niż byle jaki pokarm z migreną w tle. Może trochę ostry ten mój post, ale przeżyłam już jeden terror laktacyjny, na drugi sobie nie pozwolę;)
    • neojeriomina Re: migreny a planowanie ciąży 02.02.14, 14:52
      Hm, też jestem w trakcie dylematu i zasięgania opinii nt. tryptanów, ponieważ planuję ciążę. Neurolog, u którego byłam, twierdził, że po Zolmilesie nie ma śladu już po 2 godzinach od jego zażycia (tabletka podjęzykowa). Zawsze sobie obiecywałam, że jak już będę w ciąży, to nie będę brać niczego, no chyba że witaminy i minerały niezbędne.
      BTW czy ktoś orientuje się, jak z "naturalnymi" wspomagaczami? Mnie na przykład częściową ulgę w migrenie daje olejek eukaliptusowy i miętowy oraz picie herbatki imbirowej. O imbirze zawsze czytałam, że pije się herbatki z niego w ciąży na nudności, a z kolei w książce Naturalne metody leczenia bólu głowy jest mowa o tym, że kobiety w ciąży powinny unikać imbiru.
      To samo z tymi tryptanami - jedni mówią, że można, inni, że nie można. Pogubiłam się w tym już...
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: migreny a planowanie ciąży 08.05.14, 14:16
                  A co, jestes w ciazy? :) ale fajnie ! :)
                  to naprawde rob wszystko aby sie uspokoic. nie ma nic gorszego niz sie nakrecac negatywnymi myslami juz i tak majac migreny bez zbednych dodatkowych emocji.

                  wiesz no... ja wierze w przeznaczenie . co nam jest sadzone. kobiety rodzily w czasie wojny,
                  w czasie strzelaniny i nalotow bombowych, wyglodzone, niedozywione i rodzily zdrowe dzieci.
                  tak samo zdrowe dzieci rodzily sie jakims cudem w obozach koncentracyjnych, strasznych wiezieniach trzeciego swiata itd. mimo okrucienstwa na zewnatrz i wokol, stresu i niedozywienia.

                  tak samo z migrena. migrena moze byc oznaka zblizajacego sie pronienia ale tez tak moze byc dlatego nie z powodu samej migreny per se, no bo naczynia sie zwezaja i rozszerzaja ale np dlatego ze fetus ma zespol Downa, na przyklad. jesli nie zostala zrobiona amniocenteza to kobieta nawet nie wie ze tak jest, i od poczatku moze miec uciazliwe migreny w ciazy i np w trzecim miesiacu migrene rodem z piekla zakonczona poronieniem. tymczasem to nie migrena wywolala poronienie a ten Down syndrom - bo w koncu plod obumarl,
                  i zmiany hormonalne wywolaly mega -napad.


                  same zmieniajace sie w ciazy poziomy hormonalne maja wplyw na bole glowy, jesli ty na przyklad cierpisz normalnie tygodniami na silne napady to dla ciebie w ciazy moze byc to nasilone ale wcale nie musi oznaczac ze cos sie dzieje zlego - po prostu "ten typ tak ma" :)
                  o ile dobrze pamietam, to juz z 15 lat, to bylo kilka przyszlych mam ktore tak wlasnie przechodzily cala ciaze - w migrenie z piekla rodem. rodzily z taka migrena ze bol porodowy byl przyjety z wdziecznoscia jako 'odskocznia' od tego ciaglego mdlacego w glowie.
                  dzieciatka powily zdrowiutkie :)

                  tak ze, nie mysl o tym wszystkim, co ma byc to bedzie!

                  Minnie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka