mamy karmiące

23.04.04, 20:19
Czy są tu jakieś mamy karmiące? Co bierzecie i co Wam pomaga? mnie lekarz przepisał tylko efferalgan z kodeiną. Niestety, nie bardzo to pomaga na silne bóle i ataki migreny.
    • n_nadia Re: mamy karmiące 23.04.04, 20:32
      Ja bralam paracetamol, w sumie karmilam tylko 3 miesiace i mialam 2 nieduze ataki, wiec jakos to znioslam. Znajoma musiala w ogole przestac karmic, bo nic dozwolonego nie pomagalo, a bolu zniesc sie nie dalo.
      • venus22 Re: mamy karmiące 23.04.04, 20:41
        Trudna sprawa, karmienie z migrena.
        Przewaznie leki ktore moglyby okazac sie skuteczne, sa niewskazane w karmieniu.
        Ze swojej strony moge tylko tyle doradzic ze sama karmiac sciagalam na zapas
        mleko i zamrazalam.
        Takie mleko trzymalam dwa tygodnie, ciagle mialam nowe bo im wiecej sie sciaga
        tym wiecej produkuje.
        Wtedy gdy musialam cos wziac, karmilam butelka.

        Poza tym trzeba rozwazyc za i przeciw karmienia
        bo wykonczona migrenami matka moze popelnic inne bledy przy dziecku, np
        upuscic je, pomylic sie np. w dawkowaniu lekarstwa, no rozne rzeczy moga sie
        zdarzyc.

        Venus
        • ulala72 Re: mamy karmiące 23.04.04, 21:09
          Hejka,
          ja jestem właśnie mama karmiąca i biorąca leki (zerknij do wątku Pytania
          początkującej eMigrenki, tam też mi Venus i inne dziewczyny szczegółowo kwestie
          naświetliły);
          u mnie sprawa wygląda tak, że na ogół udaje mi się uprzedzić i zdusić atak za
          pomocą Solpadine (2 saszetki) - potem staram się nie karmić jakieś 12 godz. co
          w sumie nie jest trudne, bo córa ma już 11 mies. i je też dużo innego jedzenia;
          ale kiedy jednak mam atak i muszę się ratować czymś mocniejszym, niewskazanym
          przy karmieniu, to po wzięciu nie karmię przez dobę (ściągam raz czy dwa w tym
          czasie), a dziecko je kaszkę albo mleko modyfikowane i inne rzeczy;

          chociaż ogólnie jestem fanką cyckowania, to w tym przypadku najlepiej stosować
          karmienie mieszane tj. np. dwa karmienia butlą, a resztę cycek, ale rozważ to
          sama; wszystko zależy jak często masz ataki; oczywiście warto mieć trochę
          ściągniętego mleka w zamarażarce na tzw. wszelki wypadek, nie tylko migrenowy;

          to zamieszanie z karmieniem też mnie z początku wtrąciło z równowagi, ale teraz
          nie przejmuję się, łykam co muszę i tyle; po wakacjach będę odstawiać;

          gdybys chciała jeszcze o tym pogadać, zapraszam na priv gazetowy,
          pozdrawiam
          Ula

          • ybc Re: dziękuję! 24.04.04, 12:22
            Dziękuję za odpowiedzi. Byłam ciekawa co bierzecie. Moje dziecko jest już duże, zbliża sie do 2 lat i odstawiam go powoli. Gdy był malutki, starałam się nic nie brać, gdy musiałam, to paracetamol, ale miałam wyrzuty, bo głowa wtedy bolała mnie niemal non stop. W końcu trafiłam do neurologa, który polecił efferalgan z kodeiną. Planowałam karmić ok. roku, ale moje dziecko jest wyjątkowo przywiązane do ssania. Nie tolerowało żadnych smoczków i picia z butelki przez rok. Do tej pory budzi sie kilka razy w nocy i chce possać. Oczywiście, gdybym bardzo chciała lub musiała, trzeba by było jakoś go zmusić do zmian. ALe postanowiłam zaczekać. Jak teraz na to patrzę z perspektywy czasu, widzę, że brakowało mi mądrej porady lekarza. Pozdrawiam. Y.
            Ula, odezwe sie na priv.
    • kingaolsz Re: mamy karmiące 24.04.04, 14:05
      Dodam swoje choc chyba nic nowego.
      Ja karmilam tylko 3 miesiace ( maly sam zrezygnowal) ale niestety bole mialam i
      jesil wystarczyl zwykly przeciwbolowy typu paracetamol to sie nie przejmowalam.
      Poza tym bylam po cesarce i dostawalam jakis czas sol diclofenaku i tez czasem
      to bralam 100mg , bo skoro dali w szpitalu wiedzac ze karmie to musialo byc
      bezpieczne. W razie bardzo silnego ataku bralam Maxalt ale wtedy 24 h od
      momentu wziecia leku tylko sciagalam i wylewalam. Maly albo dostawal wczesniej
      odciagniete albo mieszanke.
      Ale tak mysle ze skoro Twoje dziecie juz 2 lata bedzie miec to spokojnie mozesz
      zaczac odstawiac.
      Pozdrawiam
      Kinga
      p.s. a moja pociecha dzis konczy roczek !!!! ;))))
      • ybc Re: mamy karmiące 24.04.04, 14:29
        No to wszystkiego najlepszego dla maluszka! Co do odstawienia, to tez myślę,że czas najwyższy, choć moje dziecię jest innego zdania :-). W dzień już nie karmię, tylko jeszcze trochę w nocy jak się obudzi i nie chce zasnąć. Pozdrawiam. Y.
        • ulala72 Re: mamy karmiące 24.04.04, 15:34
          Tym bardziej wydaje mi się, że skoro są to "homeopatyczne" dawki pokarmu, to
          nie istnieje wielkie ryzyku przytrucia malucha. A w odstawianiu tez już mam
          pewną praktykę (odstawiałam sterszego w wieku 14 mies.), więc równiez w razie
          potrzeby służę jakąś radą.
          Taka dziś jestem wyszczekana i nawet ciasto upiekłam :-))) z wiśniami, bo nic
          nie boli!!! wiadomo - deszcz...
          PZDR
Pełna wersja