ybc
04.07.04, 22:41
Ostatnio miałam trochę problemów tzw. kobiecych i ginekolog zalecił mi tabletki antykoncepcyjne jako profilaktyke na przyszłość. Mówiłam, że mam migrenę, wspomniałam też, że brałam kiedyś, ale źle się czułam i całkiem zrezygnowałam. Pani dr zaproponowała plastry, które, podobno łagodzą wszelkie skutki uboczne. Być może, ale to przecież też hormony... Chodzi mi o to, że nie chcę wypróbowywać na sobie różnych tabletek (lub innych środków) w poszukiwaniu tych, które okażą się najlepsze. Boję się o moją głowę! Ale wiem też, że coś trzeba z tym zrobić.
Wiem, że powinnam iść do neurologa i porozmawiać o tym i pewnie tak zrobię. Ale tak się składa, że "moja" pani neurolog akurat zmieniła przychodnię i nie wiem gdzie jej szukać, a do nowego lekarza trudno się wybrać. Wiecie jak to jest: znowu od nowa wszystko opowiadać... A w ogóle to nachodziłam się ostatnio "po lekarzach" i mam tego serdecznie dość.
No, trochę się pożaliłam, o to mi głównie chodziło...
Pozdrawiam