Nie chcę hormonów!

04.07.04, 22:41
Ostatnio miałam trochę problemów tzw. kobiecych i ginekolog zalecił mi tabletki antykoncepcyjne jako profilaktyke na przyszłość. Mówiłam, że mam migrenę, wspomniałam też, że brałam kiedyś, ale źle się czułam i całkiem zrezygnowałam. Pani dr zaproponowała plastry, które, podobno łagodzą wszelkie skutki uboczne. Być może, ale to przecież też hormony... Chodzi mi o to, że nie chcę wypróbowywać na sobie różnych tabletek (lub innych środków) w poszukiwaniu tych, które okażą się najlepsze. Boję się o moją głowę! Ale wiem też, że coś trzeba z tym zrobić.

Wiem, że powinnam iść do neurologa i porozmawiać o tym i pewnie tak zrobię. Ale tak się składa, że "moja" pani neurolog akurat zmieniła przychodnię i nie wiem gdzie jej szukać, a do nowego lekarza trudno się wybrać. Wiecie jak to jest: znowu od nowa wszystko opowiadać... A w ogóle to nachodziłam się ostatnio "po lekarzach" i mam tego serdecznie dość.

No, trochę się pożaliłam, o to mi głównie chodziło...
Pozdrawiam
    • venus22 Re: Nie chcę hormonów! 04.07.04, 23:07
      Rozumiem cie.

      Moze jak juz troche lepiej sie poczujesz, nabierzesz sily, to wezmiesz sie za
      poszukiwanie neurologa i ginekologa ktorzy by zechcieli wspolpracowac pod katem
      twojej migreny.
      DINBB
      Venus
    • n_nadia Re: Nie chcę hormonów! 05.07.04, 10:44
      Doskonale Cie rozumiem. Sama tez nie chce hormonow i jakis czas temu je odstawilam, bo czulam sie po nich ochydnie. Powiem Ci, ze wbrew temu, co sie mowi, ze plastry sa rewelacja, to ja niczego podobnego nie odczulam. Glowa mnie tak samo bolala, jak po tabletkach.
      • ybc Re: Nie chcę hormonów! 05.07.04, 21:48
        Dziękuję dziewczyny! Chociaż Wy mnie rozumiecie.

        N_nadia, dzięki za tę informację. Jak dotąd nie spotkałam się z krytyką plastrów, wszyscy wychwalają pod niebiosa. A tu okazuje się, że to niekoniecznie taka rewelacja... A cena też "rewelacyjna". Wiem, wszystko trzeba wypróbować samemu, jednym może odpowiadać, innym nie. Ale ja nie mam na to ochoty!
    • heather_morris Re: Nie chcę hormonów! 09.07.04, 14:39
      Plastry nie sa wcale taka rewelacja... Jedyna roznica polega na tym, ze hormony
      podawane sa przez skore i przez to nie obciaza sie zoladka. Watroba nadal tez
      jest obciazona bo w niej hormony sa metabolizowane (niezaleznie czy podawane
      doustnie czy przez skore). No i skutki uboczne (i przeciwskazania) sa takie same
      jak przy pigulkach.

      Pozdrowionka
      • ybc Re: Nie chcę hormonów! 09.07.04, 19:20
        no widzisz, a lekarz mi mówił co innego... Dziękuję za te informacje. Pozdrawiam
        • venus22 Re: Nie chcę hormonów! 09.07.04, 21:21
          Nie jestem pewna, ale w plastrach sa chyba mniejsze zawartosci hormonow, jako
          ze przez skore moze sie wiecej wchlonac, i dlatego powinno byc lepiej..
          Ale nie jestem pewna.
          Venus
          • heather_morris Re: Nie chcę hormonów! 09.07.04, 22:00
            Ilosci hormonow sa takie same jak w pigulkach typu Logest, Harmonet itp., a
            rodzaj hormonow jest zblizony do Cilestu. Ale hormony sa stale uwalniane,
            dlatego tez ich poziom w organizmie tez jest staly i nie waha sie dobowo jak
            przy pigulkach. Jest to jednoczesnie zaleta (nie ma dobowych wahan hormonow w
            ciagu 21 dni plastrowania) jak i wada (poprzez stale wysoki poziom hormonow
            zwieksza sie troche ryzyko zakrzepicy).

            Pozdrowionka
Pełna wersja