Dodaj do ulubionych

Nowe objawy przy pogorszeniu.

25.10.18, 13:02
Witajcie, mam migrenę od 19 roku życia, bez aury, lewostronna. No i stało się. Wczoraj późnym wieczorem zauważyłam po raz pierwszy aurę, wyłącznie w lewym, niedowidzącym oku. Rano ból z prawej strony. Wcześniej już to kilkukrotnie miałam, oczywiście nie od początku mojego chorowania, ale od dosłownie kilku razy przeciągu ostatnich m-cy. Ciężko było skojarzyć to z atakami bólu głowy, czy w ogóle z aurą, dopiero aplikacja przez przypadek pokazała mi, jak to wygląda. Mam duże pogorszenie, jeśli chodzi o nasilenie bólu. Moja migrena się zmienia, choć częstotliwość stała, najpierw przestały działać najdłużej działające tryptany, a więc moje Allegro, które od 18 lat dosłownie ratowały mi życie. Mam dwa takie ataki za sobą, dwa "dni z życiorysu", kiedy zjedzone dwie tabletki w odstępach dwugodzinnych nie dawały żadnego efektu, miałam później tak nagłe wymioty śliną, że coś mi w środku się naruszyło, bo miałam odrobiny ni to skrzepów, nie to nitek krwi w wymiotach, mikro wylew na oku. Nigdy dotąd tak nie było, do tego ta aura i "wędrowanie ataku", na zupełnie drugą półkulę. Zwykłe bóle głowy były lewostronne, rzadko przechodziły na prawą stronę, po półtorej godzinie pomagała tabletka. Czy to specyficzne, że aura występuje u mnie dopiero w 36 roku życia, skąd to pogorszenie, ciągle żyłam nadzieją, że choroba jest pod kontrolą i dobrze leczona objawowo. Mówi się, że migrena z czasem łagodnieje, chyba nie w moim przypadku, znowu mam czarne myśli. Niestety, mam też inne (lekkie) neurologiczne objawy, otóż przeinaczam słowa i choć na początku było to zabawne, to byłam tego świadoma, a teraz przeinaczam je również zupełnie nieświadomie i mój rozmówca zdziwiony powtarza moje dziwne, niepasujące słowa, a więc parafazja. Drugi objaw, poważniejszy, od kilku m-cy codziennie po przebudzeniu się mam dziwne wrażenie, jakby mi coś syczało w żyłach szyi, (głowy) odczucie głośnego syczenia, czy przepływu krwi w głowie, (cieknięcia). On też towarzyszy atakom.
Czasem kłopoty z równowagą, gdy trzymam coś nad głową albo stoję na jednej nodze.
Poza tym, że muszę iść do neurologa, to czy możecie coś jeszcze mi poradzić? U lekarza ogólnego jeszcze nie byłam, (urlop), pójdę dopiero we wtorek. Neurolog, na razie najwcześniejszy termin 6 grudnia. Termin do centrum leczenia bólów głowy dopiero 10 kwietnia.
Czy w przypadku kolejnego takiego ciężkiego ataku, na który nie pomaga Allegro, powinnam udać się do szpitala na ostry dyżur? Czy oni bedą w stanie przerwać mój atak?
Obserwuj wątek
    • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 25.10.18, 16:48
      Przebieg i objawy migreny mogą zmieniać się z czasem i nie musi to być nic złego, ale jednak jeżeli coś takiego się dzieje to lepiej iść do neurologa. Oprócz tego masz inne objawy neurologiczne, więc tym bardziej nie bagatelizuj tego.
      Czy masz możliwość pójść do neurologa prywatnie, żeby tak długo nie czekać?

      Co do tryptanów - lek Allegro znalazłam tylko niemieckich stronach i wyczytałam, że to lek z grupy frowatryptanów. Jeżeli przestał działać to możesz spróbować tryptany z innej grupy, najpopularniejsze są sumatryptany (Cinie, Sumigra, Frimig, Imigran).

      Jeżeli nie pomagają leki to jak najbardziej jedź na SOR i koniecznie powiedz, że masz atak migreny. Powinni Ci podać wtedy dożylnie sterydy + leki przeciwwymiotne + niesterydowy lek przeciwzapalny. Taki koktail zazwyczaj pomaga.
      • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 26.10.18, 13:19
        Niestety, z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu lekarz, który mi kiedyś pomógł, po raz kolejny nie chce mnie na nowo przyjąć, (asekurują się stwierdzeniem, że "przeładowanie starymi pacjentami", dając alternatywny termin u innego neurologa w grudniu). Spróbuję porozmawiać jeszcze z lekarzem domowym, co można ewentualnie zrobić, ale generalnie czuję się bezradna i pozostawiona sama sobie. Ogarnia mnie duża złość, pewnie potraficie sobie to wyobrazić. Szpitale omijam szerokim łukiem, a sprawa testowania innej grupy tryptanòw... cóż, one mi nigdy nie pomagały. Byle nie wykitować przed świętami ;) Chociaż z drugiej strony, byłoby to pewnego rodzaju wyjście z sytuacji, mówiąc ironicznie :) Dziękuję ci annthonko za odpowiedź, powiedz, bo pewnie jesteś na bieżąco, co za grupa leków, jak nie tryptany?Jakie są teraz modne i skutecznie leki zapobiegające, (nie licząc szczepionki oczywiście)?
        • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 26.10.18, 16:56
          Naprawdę żaden inny tryptan oprócz frowatryptanu Ci nie pomaga? Zakładam, że próbowałaś sumatryptanów, ale są jeszcze zolmitryptany (Zomig, Zolmiles), ryzatryptany (Maxalt), naratryptany (nie wiem, czy dostępne w Polsce).

          Szpitali ja też unikam, ale jeżeli boli tak, że tracę przytomność to uwierz mi, pojechałabym i do piekła, gdyby mi to miało pomóc.

          Co do profilaktyki to możesz próbować, beta blokerów, antagonistów kanałów wapniowych czy leków przeciwpadaczkowych. U mnie te ostatnie sprawdzają się nieźle. Poszukaj na forum, wszystkie z nich były już opisywane.

          Jeżeli cierpisz to serio polecałabym iść do porządngo neurologa prywatnie, a nie czekać do grudnia.
          • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 29.10.18, 23:43
            Sprobuj Maxalt (rizatriptan), mi pomaga lepiej od sumatryptanu poza tym jest w formie rozpuszczalnej na języku co jest dobre przy wymiotach.
            I tez jeśli możesz isc prywatnie to idz, czekanie do grudnia z takimi bolami to za długo.
            Zrobilabym jeszcze na twoim miejscu MRI aby sprawdzić czy sie nic nie dzieje.

            Minnie

            --
            https://www.cosgan.de/images/smilie/nahrung/e045.gif
            SV a ekologia
            • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 16.11.18, 12:51
              Dziękuję ci za odpowiedź minniemouse. Dziewczyny, jak zwykle nie zawodzicie. U mnie chwilowo jest ok. Niestety, najprędzej dostanę się do lekarza ogólnego 26 listopada. Z nowości. Dowiedziałam się, że moja babcia, (ta z migrenami), cierpiała na "zespół pustego siodła", czyli najprościej mówiąc, miała ucisk czaszki na przysadkę mózgową. Gdy przeczytałam o objawach, to jakbym znalazła odpowiedź. W teorii, bo teraz czeka mnie rozmowa z lekarzem. Czy przewinął się podobny wątek na forum?
              • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 16.11.18, 22:12
                szczerze, nie pamietam. ale z opisu zaburzenia w necie widze ze mozna to relatywnie zbadac przy pomocy TK i chyba poziomow hormonow we krwi, na pewno prolaktyny w surowicy krwi i dodatkowo MRI z kontrastem.
                T badania pomga dobrac odpowiednie leczenie. paradoksalnie trzymam kciuki ze moze u ciebie to jest wlasnie to (zwlaszcza ze migreny 'lubia' przeskakiwac pokolenie) i wychwycenie tego oraz stabilizacja hormonalna jak nie pogoni calkowicie to chociaz radykalnie zmniejszy napady.

                Minnie
                  • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 26.03.19, 12:43
                    Witajcie,

                    Jestem bardzo skonsternowana moją sytuacją. Jak bardzo, to możecie (chyba tylko Wy dziewczyny) zdawać sobie sprawę. W ogóle dzięki za zrozumienie- brakuje mi bardzo tego w kontaktach z lekarzami. Przez pół roku od mojego wpisu odwiedziłam czterech różnych lekarzy i wylądowałam w szpitalu. Oczywiście jestem rozczarowana diagnostyką i podejściem do pacjenta cierpiącego na chroniczny ból. O samym bólu napiszę tylko, że jest coraz gorzej, zmieniony i coraz częściej. Do 8 dni w m-cu. Przychodzą fazy migrenowe, gdzie potrafi boleć z krótkimi przerwami po dwa tygodnie. Od listopada nie jadłam żółtego sera, nie piłam alkoholu, żadnej czekolady, kakao. Codziennie suplementuję magnez 2x 300mg. Piję melisę, a odkąd zaczęłam pić pokrzywę, jakimś cudem pozbyłam się mdłości i wymiotów. Nie wymiotuję od pół roku, nie mam aury, nie zawsze pomaga frovatriptan, brany od 18 lat. Rezonans głowy ok, choć te szmery z tyłu głowy są codzienne i towarzyszą zarówno atakom, jak i codziennemu rozbudzaniu się i leżeniu w łóżku.
                    Od roku jestem niepłodna, mam obustronny operacyjny zespół cieśni nadgarstka, nietolerancję fruktozy. Lęki, że coś mi się stanie, albo, że nie wytrzymam. Mam dziecko, to jest trochę budujące.
                    Neurolog zleciła rezonans magnetyczny, a ponieważ staramy się bezskutecznie o dziecko proponuje jedynie sumatriptan, którego objawy uboczne są gorsze od ataku. Leczenie profilaktyczne, choć wskazane, odpada. Nie chce przepisać niczego, tym bardziej na sen. Bo przecież nie można brać tabletek na wszystko. Po każdej migrenie doświadczam tak samo uciążliwego przesunięcia, nazwijmy to umownie "strefy czasowej". Wiadomo przecież, że nie podróżuję samolotem do Kanady, tylko śpię podczas ataków po dwie doby. I tak jest coraz częściej.
                    Lekarz ogólny do dzisiaj nie zrobiła nic. Dopiero jutro mam termin na całodobowe mierzenie ciśnienia, bo sytuacja zaczęła mnie już wyprowadzać z równowagi i były incydenty, gdy ciśnienie skakało, (np. w nocy 150/115/68). Problemy z zasypianiem i wybudzanie się przedwcześnie. Sugerowanie, że można zbadać szmery naczyniowe, (no bo jak nazwać te moje objawy), kwituje na razie stwierdzeniem, że mam dopiero 37 lat.
                    Laryngolog, uszy i test słuchowy- czysto. Stara baba sobie wymyśla, ale uszy na nowe. Dosłownie tak mi powiedział.
                    Dentystka, cudem znaleziona kieszonka zębowa na jedynej koronce, ale pojawiła się w międzyczasie druga.
                    Tak pisałyście kiedyś o szpitalu. Widocznie macie bardzo dobre doświadczenie. Mnie nie podano żadnych leków, oprócz nawadniającej kroplówki, która po czterech godzinach leżenia na kozetce w towarzystwie przysypiającego męża- pomogła. Przepraszali, że nie zrobili nic, bo mieli reanimację na oddziale ratunkowym itd., a ja przecież "nie umieram". Przy okazji zrobili badanie krwi, podwyższone MCHC i w normie limfocyty, (choć pod górną granicą).
                    • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 28.03.19, 06:20
                      Czesc Ambi, serdecznie ci współczuje, 8 dni napadów w miesiącu to rzeczywiście bardzo meczące. rozumiem ze starasz sie o dziecko ale moze do tego rizatryptanu gdy nie pomaga dodawaj środek przeciwbólowy - za (stosunkowo) bezpieczny w czasie ciąży uważa sie paracetamol.
                      poza tym sprobuj spac na dwoch poduszkach, abys miala wyżej glowe uniesiona. lub spraw sobie taki klin pod materac - moze ci pomoze na te poranne bole, mnie pomaga (odpukać).
                      Z twoich badan krwi moze wynikać ze jesteś niedotleniona - nie masz lekkiej anemii? spróbuj tez pobrać kwas foliowy (ale uważaj na żołądek!) - tak czy siak jest wskazany przy ciąży (wiec i przed) oraz Vit B6, B 12.
                      Poza tym - wiem, łatwo mówić - nie boj się, ale - naprawdę nic ci nie jest, to "tylko" migrena. taka jest migrena :( ja wiele razy w ciągu 40 lat migren na pewno 'umierałam' przez te objawy.
                      to JEST okropne. ale nie umrzesz, nie zostawisz dziecka. po prostu to takie uczucie w tej chorobie. tak ze, trzymaj się jakoś.
                      Aha - a te szmery naczyniowe to co jest?
                      ~ życzę dni bez bólów,

                      Minnie

                      --
                      Matactwo na weselu - czy to już przestępstwo?
                      ***
                      Wpadnij, zapraszam!...
                      • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 11.04.19, 13:18
                        Witaj Minnie, witajcie migrenicy. Z tą poduszką to wydaje się rozsądne, ale nie umiem spać wyżej. Mam co prawda jaśka małego i dużego, ale one są raczej płaskie, (pianka visco). Najdłużej czekałam na najlepszego lekarza, niestety nie miałam możliwości iść prywatnie. U nas liczą się tylko prywatni ubezpieczeni, nawet jak bym chciała,to nie spełniam wymogów. Dostałam Zolmitryptan do nosa (Ascotop 5 mg), MCP 100 ml, Rizatriptan sublingual 10mg- wszystko na kasę chorych, więc chyba nieźle, tylko czekać efektów w postaci ulgi w bólu. Tak niewiele chcemy przecież od świata, tego, co inni mają na co dzień. Kazał mi zmienić lekarza domowego, unormować sen, odradził leki nasenne, (szybkie uzależnienie), schudnąć, relaksacje nauczyć się robić (jak mam to zrobić, możecie coś polecić po polsku?) i sport 3x 30 minut w tygodniu. Jak za pół roku nie będzie lepiej, leczenie profilaktyczne.
                        Z tym spaniem niestety mam problemy już od dawna. Długo śpię, do 10-12 tej, ciężko mi się wybudzać, czasem głośno krzyczę we śnie, budząc domowników. Najchętniej bym wcale nie spała, bo po śnie rano jest migrena. Im częściej ktoś mnie budzi, tym dłuższe spanie i częstsze migreny. Zwykle siedzę do drugiej. Nie jestem śpiąca.
                        Neurolog powiedział, że migrenicy postrzegają świat inaczej, głównie chodzi o objawy oczne, ale też uszne. To fenomeny, których doświadczają migrenicy i te szmery powinnam tak traktować, ale żebym sama zredukowała ryzyko miażdżycy. Dziękuję Wam za wsparcie i pomoc, pozdrawiam serdecznie!
                        • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 15.04.19, 03:00
                          o fajnie ze jakis poczatek zostal zrobiony.
                          ale powiem szczerze, powinnas byla zostac wyslana do kliniki od badania snu bo ewidentnie masz nienormalny rytm spania, ja mam identycznie, pozno sie budze, wieczorem nie chce mi sie spac, w nocy zcasem tez krzycze ( ale to chyba jest zwiazane ze stresem w ciagu dnia nie z samym snem). w migrenie absolutnie nie wolno sie wysypiac bo za dlugi sen powoduje spadek cukru, spadek tlenu wwe krwi it a to w rezulatcie migrene.
                          tak ze pilnuj bardzo abys nie spala dłużej niz 8g dziennie i staraj sie chodzic spac o tej samej porze np 11:30 i wstawac zawsze o 7:30 albo 8:30 nawet jesli poprzedniego dnia poszlas pozniej spac. nie spij w dzien w zadnym wypadku (chyba ze masz napad).
                          najprawdopodobniej masz to:
                          Zespół opóźnionej fazy snu (ang. Delayed Sleep Phase Syndrome, DSPS) a moze nawet Zespół zaawansowanej fazy snu (ang. Advanced Sleep Phase Disorder, ASPD): wiec powinnas byc przebadana pod tym katem. ja tez ale w tym okropnym systemie pies z kulawa noga sie nie interesuje :(

                          Dobrze ze lekarz wyjaśnił ci ze te omamy wzrokowo-słuchowe to po prostu aura, i nie masz się czym przejmować. mam nadzieje ze cie to uspokoi, bo bedziesz teraz wiedziala ze to "przyjdzie i pojdzie".
                          Na temat relaksacji wiem tyle samo po polsku co ty, wiec musisz sama poszukać, wierze ze znajdziesz, osobiscie na twoim miejscu zapisalabym sie na yoge, bo to zalatwi ci dwa w jednym - ćwiczenia (sport) i relaksacje :)
                          schudnac to bardzo polecam diety z The Doctors dr Travis Stork jego ksiazki bo jest bardzo rozsadna chudnie sie wolno ale systematycznie i najwazniejsze, bez glodu, oparta jest na porcjowaniu jedzenia i na obcinaniu tluszczu, cukru na korzysc chudych protein i malo karbs plus zwiekszenie aktywnosci w zyciu ale nie od razu bieg na silownie itp tylko np spacery.
                          tak ze jesz po prostu zdrowo, najlepiej z cala rodzina od razu, przy okazji obnizasz ryzyko miazdzycy, i nie katujesz sie dietami cud na ktorych jestes glodna
                          np
                          kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/recepta-na-plaski-brzuch/x4gvvpowodzenia!

                          Minnie

                          --
                          Szlachetność w praktyce
                          ***
                          Wpadnij, zapraszam!...
                          • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 13.06.19, 16:51
                            Witajcie, będę co jakiś czas pisała co u mnie słychać. Aktualnie jestem po dwudziestogodzinnej migrenie. Zaczęło się wczoraj o dziesiątej rano, od razu wzięłam Rizatryptan w pastylce do ssania, chwilę potem jak poczułam pierwsze mdłości dwie dawki płynnego MCP, (to chyba było już za późno, tak mniemam, choć to było prawie równocześnie). Wszystko po dłuższej chwili, (ok. dwie godziny) zwrócone, o 14-tej allegro i znowu MCP (zwrócone natychmiast). Męczyłam się koszmarnie do 5-tej rano wziąwszy Vomox. Przespałam cały ten czas. Właściwie nie powinnam była mieszać tych tryptanów, ale jakie miałam wyjście? Poza tym wychodziłam z założenia, że pewnie źle się wchłonęły. Było już blisko wyjazdu do szpitala, o 5 rano ponownie wzięłam Vomox i Zolmitryptan do nosa. Po godzinie przeszło. Przy tym ataku bardzo wymiotowałam, bardzo się odwodniłam, pulsowała mi nerka. Tak silne wymioty, że po prostu z mimowolnym oddawaniem moczu. Starałam się dużo pić, zjadłam jedno jabłko i trochę posiłku w nocy. Nie wiem, jak miałabym w takim stanie jechać do szpitala i być "przesłuchiwaną" przez lekarza, kiedy każde zapalenie światła, zmiana pozycji w łóżku, czy zapach smażonej cebuli wywołuje koszmarne wymioty. Dlaczego nie pomogło, co zrobiłam źle?
                            • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 13.06.19, 17:37
                              Nie wiem, dlaczego nie pomogło, czasami niestety zdarza się tak, że nie pomaga i wtedy pozostaje szpital. Od strony praktycznej poradzę Ci, żebyś przy najbliższej wizycie u neurologa poprosiła o wystanienie takiego zaświadczenia, z pieczątką itp. które mogłabyś pokazywać na SORze. Niech napisze, że masz migreny i co Ci należy podać podczas ataku.

                              Wtedy nie musisz się wykłócać z doktorkami, którzy niestety często przyjmują takie informacje od pacjenta jako pouczanie, tylko pokazujesz to zaświadczenie i zazwyczaj honorują.

                              • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 22.08.19, 13:21
                                Cześć dziewczyny, wpadłam powiedzieć, co u mnie słychać. Na tę chwilę pomaga mi jedynie Zolmitryptan spray do nosa, oczywiście brany w pierwszych minutach ataku, (metoda prób i błędów). Objaw uboczny, (chyba?) to ogromne zaburzenia pamięci krótkotrwałej i spore rozkojarzenie. Dziwne, w ulotce nic nie jest napisane, o takich objawach.

                                @annthonka mam taki zalaminowany paszport migrenika wystawiony od 2010 roku, niestety nie ma tam nic o medykacji. Nigdy jeszcze nie podano mi w szpitalu żadnego leku, choć przywlekłam się do nich nieprzytomna z bólu...
                                      • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 20.11.19, 21:17
                                        Trudno będzie, bo i nietolerancja fruktozy, (owoce, warzywa, etc.) teraz jeszcze nabiał. Co tu jeść. Dodam, że mam (niestety) sporą nadwagę. Co za paradoks. Co myślisz o białej czekoladzie, czy nijak ma się do ciemnej? I jeszcze jedno pytanie, czy znacie jakąś aplikcję na telefon, która skupiona jest nie tylko na zapisywaniu napadów, ale przede wszystkim na wywoływaczach?
                                        • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 21.11.19, 01:10
                                          Sprobuj brac enzymy razem z jedzeniem, moze pomoze. nie wiem jakie u was sa firmy ale sa zestawy enzymow trawiennych wspomagajace trawienie wlasnie laktozy, cukrow w owocach i wielu innych rzeczy dzieki czemu ustepuja problemy zwiazane z rozkladem tychze nastepnie w wchlanianiem z przewodu pokarmowego a w efekcie - brak migren.
                                          U nas przykladowo takie produkuje firma SISU ale sa tez np enzymy do zucia o smaku ananasowym firmy Webber Naturals

                                          --
                                          Savoir Vivre czyli jak się zachować
                                          • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 05.12.19, 12:44
                                            Najgorsza opcja jest taka, że to jest jednak alergia na mleko i przetwory mleczne. Jak rozróżnić nietolerancję laktozy od alergii? Ponoć alergia na mleko właśnie odpowiedzialna jest za migrenowe bóle głowy. Jakie badania zrobić, u kogo? Pytam, bo moja babcia ma całe spektrum nadwrażliwości, nie tylko pokarmowych. U mnie jest też alergia na leki, więc skłonności do alergii na pewno mam odziedziczone po babci. Sama nie wiem, w którą stronę się zwrócić. Ludzie z nietolerancją jeszcze mogą pić mleko bez laktozy itd. , ale z alergią to już jest klops. Wykluczenie normalnego mleka nie wpłynęło w żaden sposób na moje 9 dni bólu. Nos mam zatkany od ponad m-ca, mam czasem ataki swędzenia ciała. Może powinnam wybrać się do laryngologa (alergologa) i porozmawiać?
                                            • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 05.12.19, 14:11
                                              Ale czy Ty masz zdiagnozowaną alergię? albo nietolerancję, czy tylko podejrzewasz, że możesz mieć? Miałaś oznaczane przeciwciała IgE? Robiłaś testy oddechowe? Bo jeżeli to tylko gdybanie, to może się okazać, że idziesz w zupełnie złym kierunku, bo na przykład masz polipy w nosie, które trzeba wyciąć.

                                              Nietolerancja i alergia dają podobne objawy, tylko różni się mechanizm ich powstawania. No i w skrajnych przypadkach skutki alergii mogą być dużo poważnejsze (wstrząs anafilaktyczny) - ale gdyby tak było w Twoim przypadku, to już byś na pewno wiedziała.

                                              Nawet jeżeli masz alergię to da się to wszystko ogarnąć - ja mam alergie pokarmowe (zdiagnozowane) i do tego zespół jelita drażliwego i daję radę :-)
                                              • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 09.01.20, 15:53
                                                Kochane migreniczki/ migrenicy, z całego serca- wszystkiego, co najlepsze w 2020 roku.

                                                Z nowości- złożyłam w Niemczech, gdzie aktualnie mieszkam od 18 lat, podanie o uznanie mojej niepełnosprawności (nie wiem, czy tak to się poprawnie nazywa po polsku, ale pewnie domyślicie się, że chodzi o walkę o jakąkolwiek rentę u osoby, która w swoim życiu przepracowała tylko pół roku, a zwolniono ją z przyczyn zdrowotnych).

                                                Otrzymałam stopień 30% upośledzenia ze wzg. na migrenę, odwołałam się, też ze względu na pogarszający się stan zdrowia- w tym większą częstotliwość migreny- do 9 dni w m-cu). Walczę nadal.

                                                Odpisując ci annthonka- diagnozę nietolerancji fruktozy posiadam od prawie dwóch lat i jest coraz gorzej. Jeśli chodzi o alergię, to będzie trudniej, bo mnie jakoś specjalnie nie diagnozowano w tym kierunku. Z mojego wielkiego pudła wszystkich dokumentów, jakie posiadam, (na szczęście wszystko się zachowało, a mam tego naprawdę sporo, począwszy od okresu noworodkowego do dziś) mam zapis w książeczce zdrowia noworodka o skazie w wieku 2 m-cy, (mama mówiła o skazie białkowej, a w dokumentach jest napisane, że mam po marchewce zielone stolce). Potem wieku 13 lat małopłytkowość ostra, w wieku 24 lat operowano nos i zatoki wtedy robiono IgE całkowite i jest wynik 373. W wieku 29 lat kolejna małopłytkowość ostra i diagnoza, że płytki spadły w wyniku antybiotyku, (hematolog nieoficjalnie mówił o alergii na konkretne dwa antybiotyki- cefiksym i davercin).

                                                Aktualnie byłam u laryngologa (alergologa), zrobił testy skórne, (pytałam- nie na pokarmy tylko na kurz, itp.) , stwierdził na tej podstawie, że alergii nie mam, dał steryd do nosa, (zatkany od 2 m-cy) zrobił posiew, coś wyszło, bo dostałam amoksycyklinę 1000 mg x 3. Skończyłam leki, zaczął krwawić nos. Dalej zatkany, ale nie duszę się. Termin za tydzień, pokażę mu te wszystkie dokumenty.


                                                Do internistki chodzę z problemami z układem pokarmowym od 4 m-cy. Stanu zapalnego nie znalazła, zrobiła badanie kału i usg, ze względu na bóle górnej części pleców zrobiła EKG, wszystko dobrze. Ponieważ próbowałam już nabiał bez laktozy, jak z również brałam laktozę do posiłków zawierających i fruktozę, poprawy większej nie ma, (trochę lepiej jest po fruktozie). Dostałam skierowanie na endoskopię żołądka i jelit. Twierdzi, że testy na nietolerancje pokarmowe wychodzą fałszywe.

                                                Czy powinnam sobie prywatnie testy z krwi na alergeny pokarmowe zrobić? Jak uważacie?

                                                Migreny jak wiecie od roku 9 dni. ..
                                                Nie piję mleka, nie jem nabiału, gdyż ciągle mam dolegliwości ze strony układu pokarmowego i bóle głowy. Jak odstawiam sery itp. migren brak. Nie toleruję mleka, czekolady, alkoholu, nabiału. Mam bardzo silne bóle żołądka (kolki) po 4-5 suszonych śliwkach, czy podwójnej porcji brukselki. Wcześniej tak nie było, nie widziałam żadnej zależności częstotliwości migren od wywoływaczy.
                                                Muszę schudnąć, bo czeka mnie operacja zastawek żylnych i żylaków. Nie wiem co mam zdrowego jeść, choć śmierć głodowa mi nie grozi, bo ważę przy 160 cm wzrostu prawie 90 kg.
                                                • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 10.01.20, 14:35
                                                  Acha, zapomniałbym, miałam przed pierwszą małopłytkowością ataki duszenia się w nocy, co potwierdzałoby teorię o uczuleniu na antybiotyk. Nawet byłam w szpitalu, ale nie zrobili diagnostyki. Miesiąc później wylądowałam już na hematologii w stanie krytycznym.
                                                • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 10.01.20, 17:39
                                                  Więc po kolei:

                                                  Wiele noworodków ma skazę białkową, która bardzo ładnie potem przechodzi. Podobnie z zielonymi kupami po marchewce. Tym bym się ani nie przejmowała, ani nie kierowała.

                                                  Czekolada, ser i alkohol to produkty bogate w histaminy i większość migreników trzyma się od nich z daleka. Podobnie jak od śledzi czy cytrusów.

                                                  Podsumowując - oczywiście, że zrób sobie testy na alergeny pokarmowe, bo błądzisz po omacku.

                                                  Zrób sobie też test na helikobaktera, najlepiej niech Ci zrobią gastroskopię, pobiorą wycinki i na tej podstawie oznaczają. Sporo ludzi to ma, jak się przeleczysz to z żołądkiem powinno być trochę lepiej. Przynajmniej u mnie tak jest.

                                                  Co do żylaków - w tej chwili to nie operacja tylko zabieg, więc tym się w ogóle nie stresuj. Miałam usuwane żylaki trzykrotnie, ostatni raz niecałe pół roku temu. Tego samego dnia wychodzisz do domu, no chyba, że bardzo chcesz zostać w szpitalu to możesz ;-). A jeżeli będziesz miała tylko ostrzykiwanie albo laser to w ogóle jest to robione podczas wizyty lekarskiej, która w sumie trwa pół godziny.

                                                  W kwestii diety odchudzającej nie pomogę, bo ja mam niedowagę (zespół jelita drażliwego się kłania), ale na pewno nie głodówka, bo po pierwsze niezdrowo, a po drugie wywołuje migreny.

                                                  Nie stresuj się tak. Kroczek po kroczku to się wszystko da ogarnąć. Powodzonka.
                                                  • minniemouse Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 11.01.20, 03:55
                                                    nie tyle histaminy co tyraminy ktore rozszerzaja naczynia krwionosne, dlatego sa tak zabojcze dla migrenikow. popieram projekt zbadania sie na Helicobakter zwlaszcza ze obecnosc tej bakterii wziaze sie i z dolegliowsciami zoladkowymi jak i migrena - czesto towarzyszy migrenie. ja nie ma zylakow (szczesliwie) ale mam znjaoma ktora wykonala te jakies zabiegi i jest bardzo zadowolona.

                                                    Minnie

                                                    --
                                                    Savoir Vivre czyli jak się zachować
                                        • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 21.11.19, 10:21
                                          A próbowałaś nabiał bez laktozy? Sporo tego teraz wszędzie.
                                          Jeżeli chodzi o fruktozę, to może rzeczywiście warto sprawdzić, czy są jakieś enzymy wspomagające jej trawienie?
                                          Bo wychodzi na to, że nic nie będziesz mogła jeść :-(
                                          • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 03.02.20, 00:30
                                            Z nowości- całkowicie zrezygnowałam z produktów pochodzących od krowy, również tych ukrytych w innych produktach. Efekt- 17 dni bez żadnego bólu głowy, ale o sukcesie będzie można dopiero rozmawiać pod koniec tego m-ca. Testy na alergię z krwi i na produkty mleczna zrobione u laryngologa wyszły negatywnie. Leczyłam się dwa razy antybiotykami, (jakaś bakteria w nosie). Utrzymuje się silna zgaga po jedzeniu i częste, nagłe wypróżnianie się, rozwolnienia. Terminy na gastro-kolonoskopię dopiero za 5 m-cy. Tak poza tym doczepiło się zapalenie pęcherza i hemoroidy dają się we znaki. Żyć nie umierać :)
                                                • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 03.02.20, 14:49
                                                  Faktycznie, pantoprazolu nie możesz. Idziesz na gastro z pobraniem wycinka? To jest najpewniejsza metoda określenia ile masz tego helikobaktera, a poza tym rozejrzą Ci się ogólnie po żołądku, bo wygląda na to, że potrzebujesz.
                                                  • annthonka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 05.02.20, 13:41
                                                    Gratulacje :-)

                                                    No widzisz - to masz wytłumaczenie na ostatnie problemy żołądkowe.

                                                    Niektórym na czas ciąży migreny przechodzą. Oby tak było i u Ciebie.

                                                    Żylaków oczywiście teraz nie rób, bo po pierwsze niebezpiecznie, a po drugie i tak Ci się w ciąży pogorszą. Radzę kupić sobie pończochy uciskowe, albo chociaż podkolanówki. Najlepiej drugiego stopnia ucisku, a jak nie to chociaż pierwszego. Tylko nie w ciemno - idź do sklepu niech Cię wymierzą i dobiorą rozmiar.
                                                  • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 08.02.20, 12:47
                                                    Jestem po trzydniowym ataku od czwartku, oczywiście z krótkimi przerwami, ale końca jeszcze nie widzę. Bez wymiotów. Ból z początku średni, z góry głowy zmienił się po paracetamolu w ciągu jednego dnia w migrenę. Oczywiście paracetamol nie przynosił ulgi, ale obyło się na szczęście bez wymiotów. Zmuszałam się, by jeść i pić, ale na wadze ubyło kilogram. Dwa dni spędziłam w łóżku.
                                                    Szukałam pomocy u lekarza, który mnie diagnozował i do którego "chodzę" (właściwie kończy się tylko wysyłaniem recept) od czasu pogorszenia mojego stanu. Ta Pani wydała książkę o migrenie w ciąży. To ta sama, która nie chciała mnie znowu przyjąć, w zastępstwie chodzę do jej koleżanki, która dla mnie nie zrobiła nic poza tym, że zleciła mi rezonans magnetyczny głowy.
                                                    Leki zlecił mi zupełnie ktoś inny, a mianowicie centrum leczenia bólu głowy, do których też bardzo długo czeka się na termin. W ogóle z tymi neurologami zawsze straszny problem był, a to, co się teraz dzieje, to już w ogóle jakiś cyrk jest.
                                                    Wraz z mężem skontaktowaliśmy się z nimi, że jestem w stanie migrenowym, nie pomaga paracetamol 3x1000 mg i że jestem w ciąży, pytaliśmy o informacje zawarte w tej książce, a mianowicie jest w niej napisane, że jeśli tabletki nie pomagają, to są jeszcze inne alternatywy, a mianowicie wlewy dożylne. Kazali w piątek przyjechać, obiecali, że podadzą dożylnie. Tymczasem na miejscu okazało się, że proponują kortyzon, który do 8 tygodnia ciąży powoduje wady u płodu w postaci np. zajęczej wargi. Odmówiliśmy, prosząc o paracetamol lub zwykłą kroplówkę z płynami, (miałam objawy odwodnienia). Zaproponowali vomox dożylnie i małą kroplówkę, ale w gabinecie zabiegowym znowu ta sama gadka, że kortyzon w zastrzyku (już otworzyli fiolki), bo nic innego nie mają, albo mogę sobie iść do szpitala na SOR, ( w sumie to w weekend się tam idzie).

                                                    Neurolożka mówiła też o tym, że Zolmitryptan w sprayu do nosa jest już zatwierdzony w krajach skandynawskich, więc mogę go brać, choć u nas w ciąży nie jest zatwierdzony, bo brak danych odnośnie do zażywania w ciąży.
                                              • ambiwertyczka Re: Nowe objawy przy pogorszeniu. 03.02.20, 12:02
                                                Nie jestem pewna tego, co naprawdę mi pomogło, czy antybiotyki, czy odstawienie nabiału i innych paskudztw, bo w grudniu moja przewlekła migrena miała już tendencję do wycofywania się- 6 ataków, a w styczniu 4...ale jest wyraźnie lepiej...muszę to jeszcze sama przeanalizować, a czas pokaże, co dalej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka