venus22
08.11.04, 09:55
= rano migrena.
Albo nie od razu ale czai sie czai az dopada kolo poludnia.
Spokoju nie da na pewno.
A mimo to, glupota moja, w kazdy weekend siedze pzred telewizorem bo fajne
filmy leca.
wymyslili kanal filmowy w soboty i tak lecial po kolei Powrot do przyszlosci
z Michael J fox, potem Psycho z Anthony Perkins. (Byly inne ale wszystkich
nie ogladalam..)
(O rany, ale Perkins to byl przystojny gosc !!!!!!)(uuuaaa)
W koncu o 2-giej w nocy musialm przerwac ogladanie Psycho bo juz nie dawalm
rady - wiec nie ogladnelam do konca.. ale wiem jak sie skonczylo.. cos tam
pamietam..
rano okolo 9-tej- zaczelo sie..
Zomig potem cos w rodzaju panadolu, (bo robie przerwe z moja kodeina)
I caly dzien do kitu...
Errare humanum est!!
venus