Znowu mam zawroty glowy

08.02.05, 09:41
Znowu mam zawroty glowy. Od miesiaca nie biore divascanu i flunariziny na
zawroty glowy. I bach od wczoraj znowu sie te zawroty pojawily. Czy znowu
bede musiala wrocic do flunariziny? A juz tak sie cieszylam, ze sie dobrze
czuje. Czy to normalne, ze ja mam tak ciagle te zawroty glowy? Przypominam,
ze tomografie i rezonans glowy mam w porzadku. Regularnie przyjmuje magnez,
staram sie dbac o siebie, a te zawroty glowy wszystko psuja. Moze te zawroty
to objaw jakiejs powazniejszej choroby, a wyniki krwi tez mialam ostatnio w
porzadku. Wkurza mnie juz to i jestem bezsilna.
    • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 08.02.05, 18:43
      Zawroty glowy i dzwonienie w uszach to czesto spotykana dolegliwosc w migrenie.
      Ostatnio tak sie zlozylo ze bylo duzo na temat szumow usznych, dzwonien i
      piskow na obu stronach- polskim Zdrowiu i amerykanskiej migrenie (Ronda's
      page).
      A takze na temat zawrotow - ten temat pojawia sie dosc regularnie..

      Z tym ze jakos tak ze na amerykanskiej stronie nie maja problemow z
      zaakceptowaniem ze objawy te wystepuja w migrenie podczas gdy na Zdrowiu jest
      inaczej. Moze dlatego ze migrena jako choroba jest po tej stronie wody lepiej
      poznana i roztrzasana, rowniez mozna znalezc bardzo duzo informacji na
      Google'u.. Ale to tak moja uboczna refleksja..

      Venus

      Venus
    • nina5551 Re: Znowu mam zawroty glowy 09.02.05, 08:07
      Może zawroty głowy są spowodowane napięciem mięsni z tyłu głowy i w górnym
      odcinku szyi? Mój bio.. uważa że właśnie te nieuświadomione napięcia są
      przyczyną wielu dolegliwości w obrębie głowy (oczywiście kiedy nie ma
      ewidentnych innych schorzeń). łatwo to sprawdzić. Należy umiarkowanie
      ponaciskać mięśnie okolicy tyłu głowy i szyi. Jeśli są jakieś
      bolesności,zgrubienia i napięcia należy je dokładnie rozmasować i rozciągnąć.
      Oczywiście nie robić tego na siłę tylko z czuciem. Spróbuj.
      • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy 09.02.05, 10:00
        U mnie z pewnoscia tez jest to zwiazane z napieciem miesni z tylu glowy i szyi,
        gdyz czesto te miejsca mam bolesne. (poza tym mam zniesienie lordozy i
        dehydratacje krazkow- co nie jest dobre). jednak miesiac mialam spokoj, moze
        teraz to, ze powrocily jest zwiazane z wiekszym stresem, ale nie wiem. Moj
        neurolog przy jednej z wizyt wysnul hipoteze, ze moze moze migreny ulegly
        przeksztalceniu tzn. z wiekszej ilosci atakow bolow migrenowych, przerodzily
        sie w mniejsza ilosc i przeszly w zawroty glowy. Niezbyt to pocieszajace,
        zwlaszcza, ze jak pomysle, ze stale bede musiala brac flunarizinum, to kiedy
        znajde czas na ciaze (nie mam jeszcze dziecka) i w jaki sposob ja przetrzymam -
        bez lekarstw. A pozniej jak bedzie w okresie karmienia-tez przeciez bez lekow.
        Zupelnie sobie tego nie wyobrazam.
        • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy. do venus 09.02.05, 10:06
          Venus, droga skarbnico wiedzy, moze znalazlabys dla mnie jakies ciekawe
          materialy nt. zawrotow glowy, - jesli mozesz. Moze cos nt. leczenia, czy moze
          zapobiegania...nie wiem. Przypominam, ze u mnie zawroty glowy wystepuja w
          wiekszosci wypadkow nie konczac sie bolem migrenowym. Nie powoduja u mnie
          zachwiania rownowagi, raczej to takie wirowanie w glowie i czasem gdy odwracam
          glowe w bok, to tak jakby "mozg" i wszystko w glowie podazalo, plynelo za tym
          ruchem. Wiem, ze jak ktos tego nie przezyl trudno jest to wytlumaczyc.
          Pozdrawiam
    • nina5551 Re: Znowu mam zawroty glowy 09.02.05, 11:18
      Myslę, że gdybys spowodowała rozluźnienie tych mięśni to te dolegliwości
      ustąpiłyby. Chyba nauczyłam się, od mojego bio.., rozluźniać napięcia, może
      dlatego stan bez ataków wydłuża się. Mam coraz większą pewność że tak będzie
      stale. Bo każde nowe napięcie odczuwam już jako dyskomfort i staram się od razu
      je rozluźniać, czsami pomaga mi mąż, rozmasowując delikatnie te mijejsca.
      Trzeba zauważyć u siebie w jakich sytuacjach występuje napięcie mięśni (nie
      tylko okol. szyi ale też całych pleców, powstaje ono nie tylko w stresie ale
      też jako rezultat swoistych dla każdego "myśli przelatujących przez głowę". Z
      tego co dowiedziałam się, zawroty głowy mogą być wynikiem upośledzonego
      krążenia krwi w okol. głowy, spowodowanego właśnie uciskiem napiętych mięśni na
      naczynia szyjne. Mogą też być szumy w uszach, gorsze widzenie itp.Jest to
      szeroki temat do przemyślenia i odczucia swego własnego ciała. Mój bio..
      przekonał mnie, że samemu można bardzo dużo sobie pomódz. Poza tym upośledzone
      krążenie spowoduje też "odwodnienie" chrząstek międzykręgowych, zwyrodnienie
      stawów itp. Wiem już na pewno, że ciało jest mądrą maszynerią. Trzeba je tylko
      poznać.
      • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 09.02.05, 18:24
        Na pewno rozluznienie w jakims stopniu pomoze. Zawroty glowy i szumy uszne moga
        miec bardzo wiele przyczyn.
        Jesli chodzi o szumy to czesto wystepuja od lekow- apsiryna, ibuprofen,
        niektore antydepresanty..

        Aniu ja bym miala materialy ale po angielsku - moze byc?

        Venus
      • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy 10.02.05, 09:30
        Dzieki Nina. Ja tez staram sie rozluzniac ale nie zawsze mi to wychodzi. Moze
        zdradzisz mi jakis ze sposobow Twojego bio- poza masazem? Bylabym wdzieczna,
        Pewnie w jakis sposob to tez sila sugestii...
    • maenka Re: Znowu mam zawroty glowy 09.02.05, 22:18
      Niestety mnie tez po 2 miesiacach przerwy powrocily migreny z roznymi
      przyleglosciami. Bralam i biore neurentin. przez te 2 miesiace jakos dzialalo
      ale najwyrazniej przestalo. Rozmyslam nad odstawieniem go w sumie to psychotrop
      a jak nie pomaga to po co brac. Troche sie tez podlamalam po tym powrocie
      migren.
      Pozdrawiamm.
      • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 10.02.05, 08:35
        Przypomnialo mi sie ze zwykle leki zapobiegawcze zaczyna sie od malych dawek, i
        stopniowo zwieksza.

        Moze czas na zwiekszenie dawki a moze przydalby sie dodatkowo inny lek
        wspomagajacy?
        Wiem ze to przeraza branie tyle lekow ale tak jest w migrenie niektorzy biora
        po kilka roznych na raz aby zapobiec.
        Mimo to beda pojawiac sie ataki bo nie ma takiego leku ktory by je w 100%
        zlikidowal ..

        Decyzja oczywiscie zalezy od pacjenta czy chce czy nie chce brac i od ilosci i
        sily migren.

        Venus
        • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy 10.02.05, 09:32
          Dzieki Nina. Ja tez staram sie rozluzniac ale nie zawsze mi to wychodzi. Moze
          zdradzisz mi jakis ze sposobow Twojego bio- poza masazem? Bylabym wdzieczna,
          Pewnie w jakis sposob to tez sila sugestii...czy tez autosugestii. Dzisiaj ide
          do mojego neurologa, zobacze co on znowu powie.
          • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy 10.02.05, 09:35
            Droga venus moga byc po angielsku,(z tym ze moge miec problemy z
            przetlumaczeniem niektorych specjalistycznych wyrazen, ale moze sprobuje...)
            Pozdrawiam
            • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 10.02.05, 20:08
              Jesli Aniu bedziesz miala problem ze zrozumieniem jakiegos zwrotu, po prostu
              skopiuj mi go. Postaram sie pomoc. Sama nieraz mam problemy z przetlumaczeniem
              na polski.
              Wtedy szukam po "dictionarach". (slownikach)

              Tutaj na Ronda's Page ostatnio byla dyskusja - widzisz jak wiele osob z migrena
              cierpi na zawroty glowy albo uczucie jakby mialo sie za chwile zemdlec
              (dizzines, vertigo, going to faint)

              www.migrainepage.com/dcforum/discussion/13515.html
              www.migrainepage.com/dcforum/discussion/10602.html
              Basilar Arety Migraine (BAM) - migrena podstawna

              www.wrongdiagnosis.com/b/basilar_artery_migraine/symptoms.htm
              groups.msn.com/BasilarArteryMigraineBAM/symptomsofbam.msnw
              Vestibular migraines (migrena przedsionkowa)

              www.medicinenet.com/vestibular_balance_disorders/page6.htm
              z tego watku dla wszystkich:

              Vertigo is very common in persons with migraine, occurring in about 25% of
              them. Actually, in one series, 42% of migraine patients experienced vertigo not
              in association with their headaches.
    • nina5551 Re: Znowu mam zawroty glowy 11.02.05, 09:11
      Po kilku spotkaniach z moim bio.., rzeczywiście zaczęłam inaczej patrzeć na
      chorobę i to co się wokół niej dzieje. Logicznie rozważając to wszystko- nie
      można przecież nazwać leczeniem łykania chemicznych prochów, które oprócz
      chwilowego uśmierzenia bólu nie dają trwałej poprawy. Prawie zawsze wytwarza
      się błędne koło różnego typu uzależnień. Dostarczając organizmowi jakąkolwiek
      dawkę środków chemicznych, wpływających na fizjologię doprowadzamy do czegoś w
      rodzaju przestrojenia przemian biochemicznych na tym odcinku np. transmisji
      odczuć bólowych.Owszem rzadkie stosowanie leków p.bólowych nie stanowi
      problemu, organizm da sobie radę z odtruciem. Jeśli organizm dostaje te związki
      chemiczne stale, zaczyna się problem.Każde odstawienie tego preparatu powoduje,
      że nasza fabryka biochemiczna zaczyna wykazywać objawy rozstrojenia bo
      przecierz cały czas, na siłę,ingerowaliśmy w jej precyzyjny mechanizm. To samo
      dzieje się przy każdym uzależnieniu, alkohol,czekolada,papierosy itp.Jest to
      tylko działanie na planie fizycznym. O wiele bardziej skomplikowane i
      trudniejsze do okiełznania jest uzależnienie psychiczne- w podświadomości i
      świadomości. Samo odczuwanie bólu powstaje w mózgu, dlatego np. blokady dają
      natychmiastowy efekt-przerwanie neurotransmisji. Każdy musi się zastanowić co
      tak naprawdę u niego wywołuje bóle głowy (oczywiście po wykluczeniu schorzeń
      organicznych. Musi to byc coś w rodzaju autopsychoanalizy. Najlepiej obserwacje
      i przemyślenia spisywać- czytając po pewnym czasie, patrzymy na to pod zupełnie
      innym kątem.Najczęściej ataki bólu mamy po określonych sytuacjach, albo kiedy
      podświadomie czekamy na nie np. jak było u mnie 'OCZEKIWANIE NA WEEKEND'.
      trzeba to wszystko uświadomic sobie bez litości. Wszystko w przyrodzie ma swoją
      przyczynę. Po pewnym czasie, przeglądając wcześniejsze sytuacje, zacznie nam
      się wszystko układać w logiczny ciąg "przyczyny i skutku". Każdy ból, patrząc
      z tej perpektywy jest wołaniem organizu o zmianę. Jeśli dojdziemy, o jaką
      zmianę chodzi- jesteśmy w domu.Zrozumienie istoty bólu, po co on jest, uwalnia
      od lęku przed nim a każda z nas wie co robi lęk przed atakiem migreny.
      Naprawdę, wiem po sobie, jest to do zrobienia-potem człowiek dziwi się jak
      wcześniej nie mogłam tego dostrzec. Działanie mojego bio.., jak on sam
      mówi,ogranicza się do uświadomienia tych zależności, nauczenia rozluźniania
      ciała i bezpośredniego działania bioenergetycznego,przywracającego stan
      fizjologiczny (dotyk). Wpływ bezpośredniego działania utrzymuje się ponoć
      jakis czas-nawet do 2 tyg., dlatego trzeba zabieg powtórzyć. w tym czasie,
      kiedy nie ma ataków bólu jest właściwy moment na rozpracowanie tego wszystkiego
      o czym pisałam wcześniej. Teraz wiem na pewno, że nie ma cudotwórców, którzy
      wykonają za nas tę wredną robotę, uporania się samej ze sobą. W każdym razie
      mój bio.. bardzo mi w tym pomógł, za co jestem mu wdzięczna. Efekt jest
      wspaniały chociaz to dopiero kilka miesięcy. Wiem na pewno,że przyczyna została
      usunięta, czyli jestem ZDROWA.Teraz ode mnie zależy co dalej. Gdyby tak
      szerokie rozumienie stosowali w swej praktyce lekarze medycyny, większość
      chorób byłaby wyleczona. Tylko co oni by robili, kiedy zamiast comiesięcznych
      wizyt "kontrolnych" do końca życia-po receptę, pacjent przyszedłby kilka razy i
      zdrowiejąc naprawdę, więcej by do nich nie wracał.A co zrobiłby cały "wspaniały"
      przemysł farmaceutyczny ze swoimi coraz większymi zyskami, apteki- po kilka na
      jednej ulicy itp. Czy tak naprawdę, medycyna jest zainteresowana uzdrowieniem
      pacjenta? Jest to oczywiście duże uogólnienie,nie można wrzucać wszystkich
      lekarzy do jednego wora.Nie neguję wspaniałych osiągnięć medycyny w ratowaniu
      życia itd.(Warto jednak przeczytać statystyki ile jest np. wykonywanych
      niepotrzebnych operacji). Chodzi mi jednak o pewien mechanizm, który wręcz
      wymusza na medycynie takie a nie inne działanie. Co do samej bioterapii, to
      ciągle trwa nagonka "jedynie słusznej medycyny" na wszelkie inne formy pomocy
      drugiemu człowiekowi. Autrytety cały czas powtarzaja, że nie ma dowodów na
      skuteczne działanie innych form terapii. Jest to przecierz niaprawda ale nikt
      oficjalnie nie jest zainteresowany ani badaniem tych zjawisk ani tym bardziej
      włączeniu ich do oficjalnej medycyny. Wystarczy spojrzeć teraz na naszą służbę
      zdrowia- tam gdzie chodzi tylko o kasę wszystko się wali. Najgorzej wychodzą na
      tym ci biedni pacjenci, WIERZĄCY ze tylko oficjalna medycyna może im pomóc. Tu
      też widać uzależnienie ludzi od często nieskutecznych, ale oficjalnie uznanych
      form terapii. Kiedy tabletki nie pomagają, nikt nie ma o to pretensji- bierze
      inne. Kiedy nie pomoże jakiś naturalny sposób leczenia, wszyscy mówia że to nie
      działa bo to bajki i zabobony itd., itp. Dużo w tym wszystkim jakiegoś smutku,
      ale to pewnie wpływ niskiego ciśnienia atmosferycznego.
      • ania261 Re: Znowu mam zawroty glowy 11.02.05, 10:53
        Dzieki nina za te refleksje, z ktorymi zreszta sie zgadzam.Wczoraj bylam u
        swojego neurologa i co? Wypisal mi kolejna recepte na flunarizine. I co? I tak
        ma byc bez konca? Znowu podwyzsze wyniki sprzedazy jakiego przedstawiciela
        medycznego... Dziekuje takze venus za materialy. Posiedze troszke nad nimi i
        potlumacze.
    • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 11.02.05, 20:19
      Wszystko ladnie i pieknie Nino, bardzo sie ciesze ze czujesz sie lepiej i cos
      ci pomaga.
      Zgadzam sie z niektorymi rzeczami ktore napisalas, najwazniejsze jest bowiem
      znalezc cos co komus pomaga i jesli pomaga trzymac sie tego.

      Ale nie podoba mi sie ze zaczynasz byc doktrynowana. Bo oto zaczyna sie
      komentowanie lekarzy, przemyslu farmaceutycznego, powiela sztampy zreszta
      niekoniecznie prawdziwe.

      Do tej pory udawalo nam sie dzielic wszystkim bez doktrynowania, i niech tak
      prosze zostanie.

      badzmy tez logiczni...
      nawet gdyby lekarze leczyli tak jak twoj bioenergoterapeuta to chorych nigdy
      nie bedzie brakowalo, chocby dlatego ze codziennie rodza sie nowi ludzie ktorzy
      wczesniej czy pozniej dostana chocby grypy..
      a przemysl farmaceutyczny to tylko przemysl nikt nie jest zmuszony kupowac i
      brac leki jak nie chce.

      Znacznie bardziej od "farmacji", jak sie dobrze zastanowic, sa przemysly
      zatruwajace srodowisko czyli wode, powietrze, takie np samochody czyz nie
      zatruwaja nas codziennie a kto protestuje p/ko produkcji samochodow? albo
      pzremysl zywnosciowy z wscieklymi krowami i zatrutymi rybami.

      Oczywiscie ze lykanie proszkow p/bolowych to nie leczenie tylko usuwanie bolu.
      Bo niesty prawdziwa przyczyna wielunchorob, nie tylko migreny nie jest poznana.

      ...wez tez pod uwage ze kazdy przypadek jest inny, nie kazdy ma tak jak ty,
      niektorzy maja kilka napadow w ciagu tygodnia i musza jakos funkcjonowac -
      pracowac, zajmowac sie domem, nie mowiac o tym ze nikt tego bolu na dluzsza
      mete nie wytrzymuje. ..

      Nie zgadzam sie z opinia ze podswiadomie bojac sie bolu niejako zapewniamy
      sobie napad w weekend. jest to tez niestety czesto powielana bzdura przez ludzi
      majacych niewiele doswiadczenia z migrena. Rownie dobrze mozna podswiadomie bac
      sie zlamania nogi czy to oznacza ze sie noga zlamie?
      Poza tym takie banie sie to tylko naturalna faza w chorobie, po lepszym
      poznaniu wlasnej choroby kazdy z czasem nabiera dystansu i nie reaguje tak
      bardzo emocjonalnie. Najgorzej jest na poczatku kiedy spada na nas swieza
      diagnoza i pierwsze powtarzajace sie straszne ataki.

      Kazdy ma swoja agende Nino i twoj bio jest bez wyjatku. Wiadomo ze jak leczy
      biopradami to nie bedzie propagowal lecznia chemicznego. Ale to nie znaczy ze
      chemia jest z gruntu zla.
      Poza tym, przepraszam ze musze cie oblac kublem wody, ale ja cierpie na migreny
      ponad 20 lat, a ty? nie zycze ci tego bron boze ale jeszcze nie wiadomo jak sie
      twoja migrena potoczy...
      moze sie zdziwisz, ale tez mialam okres w zyciu ze przerzucilam sie na
      medytacje i co. I nic, wrocilam do chemii.

      Zycze aby w twoim wypadku migrena juz nigdy nie wrocila, a kazdemu kto chcialby
      probowac metod Niny jak najbardziej zachecam tak!

      byle tylko bez doktrynowania..
      Venus
      • maenka Re: Znowu mam zawroty glowy 12.02.05, 14:48
        Do mojego postu sprzed kilku dni i odpowiedzi Venus.

        Rzeczywiscie moze powinna zwiekszyc dawke neurontinu (moj neurolog to tez
        proponowal) ale troche sie boje . Do czego to moze doprowadzic ? do coraz
        wiekszej i wiekszej dawki psychotropow (ta obecna jest minimalna). Ja chce tez
        normalnie zyc ( o ile to mozliwe u migrenikow). Moze jednak lepsza jest zmiana
        leku na inny o malej dawce niz zwiekszanie dawnego leku? Bede to musiala
        przedyskutowac w czasie wizytu u mojego neurologa. Ale to dopiero za miesiac.

        A co do wypowiedzi Niny. Ja bardzo czesto nastawiam sie pozytywnie. Mam
        nadzieje ze jak atak przeszedl to na dluzej i wcale nie wygladm nastwpnego. A
        mimo to po bardzo pozytywnym nastawieniu budze sie w srodku nocy z koszmarnym
        bolem, ktory wole zdusic ta koszmarna chemia niz cierpiec bez ustanku przez
        kilka dni.
        Pozdrawiam wszystkich z M. i szczesliwcow bez ataku dzisiaj
        m.
        • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 12.02.05, 19:49
          Leki profilaktyczne czesto wlasnie umozliwiaja w miare normalne zycie, ale
          trzeba je konsekwentnie brac.
          tak jak chorzy z padaczka, ktorzy sa zmuszeni brac lekarstwa przez cale czasem
          zycie tak musza niektorzy z nas.

          Ale ja nie namawiam, aboslutnie nie.
          sama zrezygnowalam wiele lat temu z lekow profilaktycznych bo prostu w moim
          przypadku byly niekuteczne.


          Ale jak najbardziej przedyskutuj to z twoim lekarzem, bez obawy zdawaj pytania
          zwlaszcza o efekty uboczne dlugotrwalego leczenia.
          Wez tez pod uwage ze mala dawka jeszcze nie swiadczy ze to lepiej dla organizmu
          bo to jeszcze zalezy od tego jakie dane lekarstwo ma skutki uboczne. Jest o
          czym dyskutowac.

          najwazniejsze aby pomagalo przy jak najmniejszych skutkach ubocznych.

          Co do tego 'nastawiania sie' - jestem bardzo przeciwna takim opiniom i
          sformulowaniom. Jest to kompletna bzdura wymyslona przez ludzi nie majacych
          pojecia co to jest migrena.
          Owszem pozytywne myslenie pomaga jakos lzej zniesc te chorobe ale nie ma
          najmniejszego wplywu czy glowa bedzie bolala, czy nie.

          Venus


    • nina5551 Re: Znowu mam zawroty glowy 12.02.05, 21:20
      Droga Venus. Daleka jestem od indoktrynownia kogokolwiek. Na migreny cierpiałam
      od 14 roku zycia a jestem już po ..dziesiątce. Naprawdę próbowałam chyba
      wszystkiego i dobrze wiem co to jest ból migrenowy. Moje przemyślenia nie są
      wynikiem jkiejkolwiek doktryny tylko próbą szerszego spojrzenia na samą istotę
      choroby. Oczywiste jest,że przyczyna może byc u każdego inna, ale to co
      napisałam, u wielu ludzi może mieć sens. Moje ataki "wekendowe" były raczej
      spowodowane nie tak jak zrozumiałaś, oczekiwaniem na ból, ale na dni wolne z
      którymi wiązały się różne osobiste komplikacje.Oczywiście nie musi to wyglądać
      tak samo u wszystkich, chociaż strach przed bólem z całą pewnością powoduje
      napięcia emocjonalne, które same z siebie już mogłyby wystarczyć... Tym postem
      chciałam raczej namówić do indywidualnego poszukiwania przyczyn podświadomych
      napięć, które nistety u większości, mogą być prawdziwą przyczyną migren. Nie ma
      jednej przyczyny dla wszystkich, ale na logikę, przecież musi coś wywoływać
      ataki. Nie namawiam przecież do rezygnacji z wizyt u neorologa, ale kiedy od
      lat sprowadzają się one tylko do wypisywania recept i stwierdzenia,że przyczyna
      nie jest znana i "proszę spróbować tego leku.." to chyba coś nie jest tak.
      Rozumiem, że Twoje zdanie na temat wpływu podświadomości na nasze zachowanie i
      reakcje jest inne niż moje.
      Nie są też żadną indoktrynacją zdania na temat koncernów farmaceutycznych, bo
      chyba każdy widzi bzdurę i brak etyki w reklamach leków w telewizji. Każdy,
      uważnie obserwując w ciągu dnia swoje zachowanie i myśli, może sam zobaczyć,
      jak ogromny wpływ na nas ma podświadomość, w której "zapisane są" reakcje
      automatyczne, nie zawsze zgodne z naszym świadomym wyborem, niewspółmierne
      często do potrzeb wynikających z sytuacji. NIe musi to przemawiać do
      wszystkich. Mnie bardzo pomogło, uświadomienie sobie niektórych
      spraw.Przestałam po prostu reagować na nie automatycznie, nie spinałam się
      wewnętrznie. Często bardzo gwałtowne, nieuświadomione reakcje występują na
      sprawy zupełnie błache, do których świadomie nie przywiązujemy wagi.
      Co do lekarzy- nie mam nic przeciw lekarzom lecz mechanizmom, które widać w
      praktyce. Chodzi i o to aby każdy pacjent miał możność prawdziwego wyboru we
      współpracy z lekarzem a nie "albo ja albo do widzenia". Choroba jak każde
      zjawisko przyrodnicze ma swoją przyczynę (jestem biologiem)i naprawdę nie musi
      to być tylko bakteria czy wirus. Każdy organizm będący w równowadze jest
      zdrowy. Jest to oczywiste dla wszystkich, dlatego trzeba poszukać przyczyny
      zaburzenia równowagi w szerokim tego słowa znaczeniu. Ja już to, mam nadzieję,
      zrozumiałam. To co piszę nie jest przecież rzadną doktryną tylko namową do
      szrokiego spojrzenia na siebie, a nie tylko ból-tabletka-dochodzenie po bólu,
      przerwa itd....Pozdrawiam wszystkich.
      • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 13.02.05, 00:58
        Hey Nino,
        twoje watki sa bardzo ciekawe i potrzebne.
        Wnosisz cos nowego, i co najwazniejsze nadzieje ze moze znajdzie sie jakas rada
        na te cho**ne migreny.

        jedno tylko o co prosilabym, zreszta kazdego , to starac sie unikac za wszelka
        cene stosowania argumentacji typu "chemia jest zla, trzeba szukac w sobie
        przyczyny".
        Bo ja np czuje sie tym dotknieta, dlatego ze ja wierze w chemie i odczuwam to
        sila rzeczy jako krytyke pod moim adresem.
        I w tym momencie automatycznie przestaje myslec o przeslaniu jakie jest w danym
        watku i zamiast skoncentrowac sie na idei ktora byc moze rzeczywiscie by mi
        pomogla, jestem skoncentrowana na kontrataku ideologicznym.. a przeciez nie o
        to chodzi, prawda?

        Krotko mowiac dzielmy sie naszymi spostrzezeniami otwarcie i chetnie, ale bez
        niepotrzebnych wstawek ktore nie maja wlasciwie zwiazku ze zdrowiem czy
        stosowana metoda.

        Zgadzam sie z toba Nino ze komponent psychiczny istnieje w kazdej chorobie,
        ale moze nie az do takiego stopnia jak ty uwazasz.
        Co nie znaczy rzecz jasna ze ja mam racje..

        Piszesz ze:
        Moje ataki "wekendowe" były raczej
        > spowodowane nie tak jak zrozumiałaś, oczekiwaniem na ból, ale na dni wolne z
        > którymi wiązały się różne osobiste komplikacje.

        To jest mozliwe, oczywiscie, bo stress jest bodzcem, jeszcze bym sie spytala
        czy w dni wolne spalas dluzej? bo to jest najczestszy powod weekendowego b.g.
        i np co by bylo gdybys oczekiwala tego stresu a on by nie nastapil? pomimo
        oczekiwania, bylby atak migreny czy juz nie?


        ""Tym postem
        > chciałam raczej namówić do indywidualnego poszukiwania przyczyn podświadomych
        > napięć, które nistety u większości, mogą być prawdziwą przyczyną migren. Nie
        ma
        >
        > jednej przyczyny dla wszystkich, ale na logikę, przecież musi coś wywoływać
        > ataki. Nie namawiam przecież do rezygnacji z wizyt u neorologa, ale kiedy od
        > lat sprowadzają się one tylko do wypisywania recept i stwierdzenia,że
        przyczyna
        >
        > nie jest znana i "proszę spróbować tego leku.." to chyba coś nie jest tak. ""

        temat bardzo ciekawy.

        moja opinia jest taka, ze medycyna alternatywna do ktorej zaliczam takze
        bioenergo.., tez nie zna przyczyny. sa to tez tylko pewne spekulacje..
        Jest w koncu wiele chorob ktorych przyczyny sa nieznane, rak, cukrzyca a
        osiagniecia w dziedzinie leczenia tych chorob rowniez sa nielepsze po stronie
        alternatywnej..
        dlatego uwazam ze nie jest to "cos nie tak" tylko brak dostecznej wiedzy na ten
        temat powoduje smutny brak skutecznego leczenia.. na obydwu frontach.

        ""przecież musi coś wywoływać ataki."'

        tak jak najbardziej zgadzam sie z toba.
        jak juz wspomnialam nie raz na forum sa przyczyny i wywolywacze. Ja lubie ten
        podzial.
        Przyczyna- ta sama dla wszystkich- lezy gdzies w zaburzeniu pracy naszego
        organizmu ale gdzie to nikt nie wie.
        Uwaza sie ze migrena to choroba systemu nerwowego. Znaleziono geny migreny,
        przestudiowano co powoduje bol glowy- roszerzenie naczyn krwionosnych. Odkryto
        powiazania z wieloma innymi chorobami, I to na razie wsio..

        A co ponadto wywoluje atak migreny u migrenika - bodzce, albo wywolywacze jak
        kto woli, i to moze byc wlasnie stress, jedzenie, hormony, pogoda, zapach itd.
        zauwaz ze u osoby nie majacej choroby-migreny te same czynniki nie wywolaja BG..

        wtedy wlasnie bardzo moze pomoc taka "wyciszajaca terapia" bo stress bedac
        jednym z bodzcow moze wyzwalac istotnie bole.

        Rowniez uwazam ze kiedykolwiek mozna uniknac stosowania chemii, to powinno
        sie ..

        mam nadzieje ze nadal bedziesz sie z nami dzielic swoimi spostrzezeniami Nino i
        czesto..

        Venus
    • nina5551 Re: Znowu mam zawroty glowy 13.02.05, 11:36
      Przez te wszystkie lata kiedy dopadały mnie bóle głowy były także okresy
      spokojniejsze, kiedy myslałam że na stałe już ta przypadłość mnie opuściła.
      Moje migreny nie zawsze miały taki charakter jak ostatnie, "weekendowe". Pogoda
      taka jak dziś (w Olsztynie ciśnienie spadło teraz do 658 HPa)na bank
      manifestowała się okropną migreną, do tego wiatr-następny czynnik wzbudzający.
      Dlatego właśnie tak długo i z naciskiem kontynuuję ten wątek, bo w tej chwili
      czuję się bardzo dobrze, chociaż według starych kryteriów nie powinno tak być.
      Przez te tygodnie, uważnej obserwacji siebie widzę wyraźnie jak często zwykłe
      sytuacje powodują, właśnie podświadome napięcie mięśni, szczególnie okol. szyi,
      barków, łopatek. Sprawdźcie sami czy w tych okolicach mięśnie Wasze są naprawdę
      rozluźnione. Rozłuźnione partie mięśni pod umiarkowanym uciskiem np. kciuka,
      poddają się swobodnie, bez odczucia bólu. Każdy ból, przy nacisku jest obiawem
      napięcia (kwas mlekowy). Napięcia mięśniowe, z tego co teraz wiem mają
      tendencję do kumulowania się, z tąd właśnie mogą brać się np. zawroty głowy,
      szumy w uszch, pogorszenie widzenia czy mrowienie w rękach. Łatwo to przecierz
      sprawdzić, dokładnie obmacując odpowiednie okolice, nie tylko większych partii
      mięśni ale i tych mnniejszych, położonych głębiej wzdłuż kręgów szyjnych i z
      przodu szyi, obok krtani i tchawicy. Ważne są napięcia mięśni żuchwy,
      policzków, ust, wokól uszu, czoła i skóry głowy-tam też jest bardzo dużo
      mięśni. Niech ktoś z domowników zrobi Wam (z wyczuciem)taki delikatny masaż
      tych okolic. Bardzo skuteczne jest, czgo nauczył mnie mój bio.. delikatne,
      rozciąganie skóry nad bolesnymi miejscami, np. kładąc palce wskazujące obu rąk
      obok siebie na bolesnej okol., lekko uciskając odsuwamy je od siebie, jakby
      rozciągając skórę. Wszystkie te zabiegi oczywiście wykonywać z czuciem bo
      szczególnie okol. szyi ma bardzo dużo pni nerwowych, naczyń.Wartospróbować
      • venus22 Re: Znowu mam zawroty glowy 13.02.05, 23:14
        jest jeszcze inna teoria dlaczego wzrok sie pogarsza i wystepuje mrowienie w
        rekach:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=19996322&a=19999608
        ale masz racje masaze sa bardzo dobre. mam nawet maszynke do masazu a takze
        czasem robi masaz maz..

        Venus

Pełna wersja