maciek_dm
18.07.05, 11:52
dopadla mnie rano, takim lekkim,prawie nie zauwazalny,slodkim bolem w okolicy
lewej skroni. to w zasadzie ten bol mnie wybudzil w niedziele gdzies tak ok.
6.30 rano. od prazu podalem 2x ketorpom wraz z 1 tabl. metoclopramidu. do
poludnia pomoglo. w tzw miedzy czasie zrobilem sobie dlugi spacer. po po
ludniuMg zaczela do mnie wracac jak zly sen, zaczela sie dobijac, upomina co
swoje. powtorzylem wiec dawke lekow. potem polozylem sie i zasnalem. niestety
nie przechodzila. pod wieczor znowu powtorka dawki... noc jakos przeszla w
miare lagodnie, ale i tak chyba polowy nie przespalem. dzis rano koszmar,
lewy oczodol oraz skron bolaly jak ni eiwem co, do tego mialem sztywna z bolu
lewa czesc szyi. I znowu 2 ketopromy, tak podziewatej zapadlem w slodki seen.
bol zaczal odpuszczac. ale nadal jestem jakis nieprzytomny, jak bym dostal
czyms w glowe. niestety nie poszedlem do pracy - kolejny dzien wolnego na
marne...