venus22
27.09.05, 21:13
Zauwazylam, nie po raz pierwszy ze zycie, a zwlaszcza towarzyskie, migrenika
jest niezwykle skopmlikowane.
Oto przyszla do mnie kolezanka z corka, corka nie przyzwyczajona do mojej
migreny nie pomsylala i wyperfumowala sie, delikatnie ale zawsze, moj
owczarek niemiecki- czyli wlasny nos natychmiast podchwycil slodka nutke juz
z drugiego konca pokoju i juz cos tam przy gardle stoi...juz po wyjsciu gosci
trzeba polknac paracetamol z kodeinka i modlic sie zeby pomoglo...
-