Migrena w ciąży! Ratunku!

06.10.05, 16:09
Wszyscy lekarze zapewniali mnie, że w ciąży pozbędę się migren, i ja im głupia wierzyłam :-((( Teraz jestem w ciąży, a migreny, jak były tak są. Przypomniałam sobie jak wygląda świat bez sumamigranu - 48 godzinne bóle, z drętwieniem całego ciała, wymiotami,itd. Po prostu wyję z bólu... Moja lekarka neurolog stwierdziła, że sumamigranu mi brac nie wolno "wziąć sobie Apap i zrobić kompres na głowę" - gdyby od Apapu i kompresu mi przechodziło, nie molestwoałabym lekarzy :-((((
Inni learze mówią co innego - drugi neurolog stwierdził, że mogę brac sumamigren w przypadku ataku, toż samo ginekolog, z tym, że ja już nikomu nie wierzę.
Nie mam pojęcia jakie są skutki uboczne brania sumamigrenu w ciąży. Boję się zażywać to lekarstwo, bo moge coś zrobić dziecku. Z drugiej strony mam przed sobą 8 miesięcy cierpień, co mnie z kolei przeraża.
Mam do Was prośbę dziewczyny - czy znacie jakiegoś neurologa, który zna się na ciążach? Może być w Warszawie, na Śląsku - jest mi obojętne, gdzie trzeba będzie jeżdzić, byle mi jakoś pomógł.
Pozdrawiam wszystkich Akkra (w trakcie dwudniowej migreny, której nie powinna mieć)
    • ikaria3 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 16:14
      Koleżanka też miała kilka ataków migreny w ciąży. Za pozwoleniem lekarki wzięła
      to co zawsze, czyli Imigran. Lekarka stwierdziła, że jeżeli dziecko też ma się
      tak męczyć to lepiej już wziąć lek. Synek koleżanki ma już ponad rok i ma się
      bardzo dobrze. Ale decyzja należy do Ciebie.
      Pozdrawiam

      • akkra Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 16:35
        ikaria3 napisała:

        > Koleżanka też miała kilka ataków migreny w ciąży. Za pozwoleniem lekarki wzięła
        >
        > to co zawsze, czyli Imigran.
        Dzięki za odpowiedź - dogrzebałam się do artykułu na ten temat przetłumaczonego przez nieocenioną Venus. Sama też znalazałam w internecie jakis biutelyn amerykańskiego stowarzyszenia neurologicznego na ten temat; wnioski były takie same jak w artykule tłumaczonym przez Venus. Branie tryptanów w ciąży grozi przede wszystkim przedwczesnym porodem. Ciekawe jednak, czym jeszcze...
        Akkra
        • n_nadia Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 17:38
          Z tego, co rozumiem, jestes dopiero na poczatku ciazy. U mnie w pierwszym trymestrze ciazy migrena sie wrecz nasilila, wlasciwie nie mialam dnia bez potwornego bolu. Nie bralam niczego, bo sie balam. Po pierwszym trymestrze migrena sie uspokoila i pojawila sie dopiero pod sam koniec ciazy, jednak nie byla juz tak silna. Moze i u Ciebie po 12-tu pierwszych tygodniach migrena da Ci troszke odpoczac.
        • venus22 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 17:59
          Bardzo mi przykro ze tak cierpisz. Niemniej jednak serdecznie gratuluje! czas
          sie wlecze ale w koncu 9 mies. minie i radosci bedzie co nie miara :)

          Ciaza jest dla nas jednym z najgorszych etapow w migrenie wlasnie ze wzgledu
          na ograniczone mozliwosci brania lekow.
          Mnie lekarz przepisal sama kodeine i mialam go brac razem z paracetamolem.
          Obydwa uznane sa za "bezpieczne". W razie gdyby nie pomoglo mialam jechac na
          pogotowie gdzie mieli mi dac narkotyczny srodek Demerol.

          Ale nie zalamuj sie. Powinna byc poprawa po pierwszym trymestrze. U mnie tak
          bylo.
          Pierwszy trymester jest najgorszy bo takze to okres kiedy wyksztalca sie maly
          czlowieczek. Po w drugim i trzecim jest mniejsze ryzyko aby cos dziecku
          zaszkodzilo. A przynajmniej tak mowia.

          Trzeba jeszcze ustalic pewne rzeczy zanim dzidzius sie urodzi. Lepiej byc
          przygotowanym. Np. karmienie - butelka czy piers? jesli bedziesz musiala
          cokolwiek brac to wiedz ze jest to w mleku matki. Tryptan, antybiotyk, lek
          p/bolowy- wszystko. Zawsze moze sie zdarzyc dzien dwa kiedy bedziesz musiala
          cos wziac.
          Mleko mozna sciagac na zapas i zamrazac. Mieszanka ma inny smak. Dobrze jest
          wiec dawac raz tak raz tak dopoki sie nie rozjasni jakie sa perspektywy - czy
          bedziesz miala czesto ataki, czy rzadko, itd.
          Trzeba tez zapewnic sobie pomoc na czas kiedy bedziesz musiala sie polozyc i
          nie bedziesz w stanie zajmowac sie dzieckiem. To jest bardzo wazne bo jak
          bedziesz sie meczyc sama to atak moze trwac dluzej. Zreszta wiadomo jak sie
          czujemy podczas, juz samo to wystarczy aby miec mozliwosc spokojnie pocierpiec.

          Ale nie ma co sie martwic na zapas. Po prostu, jak masz takie rzeczy "co by
          bylo gdyby.." wczesnie zaplanowane to masz spokoj ducha, dlatego warto. Ale
          niekoniecznie musi sie zaraz stac najgorsze.

          Trzymaj sie i zycze dobrego neurologa oraz aby glowa przestala bolec.

          Venus


          ps w jednym artykule znlazlam takie zdanie:

          ""Voluntary US registries of women using triptans during pregnancy have not
          identified negative consequences to the baby from this exposure, although only
          a few hundred pregnancies have been observed.""

          Zaoferowane rejestrowane przypadki w USA kobiet ktore uzywaly tryptany w ciazy
          nie stwierdzily negatywnych konsekwencji dla dziecko z powodu wystawienia go na
          ten lek, ale tez tylko kilka setek przypadkow ciaz bylo obserwowanych.


          Mysle ze moze nie jest tak tragicznie. Moze jeden tryptan ma miesiac - ale to
          juz absolutnie do twojego uznania i za porada lekarska.

          Artykul jest z Winter 2003-2004 - winter-zima, czyli calkiem swiezy. Byc moze
          wczesne ostrzezenia pochodza z okresu kiedy tryptany dopiero wchodzily na rynek
          i ich dzialanie uboczne nie bylo dokladnie poznane. Do tej pory na ten temat
          nie ma zadnych studiow ale praktyka troche cos tam wniosla.
          Niemniej jednak pamiteajmy ze tak na pewno to nitk nic nie wie.

          tu link po ang.
          www.achenet.org/articles/99.php



          • akkra Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 18:42
            Dziewczyny - wielkie dzięki.
            Byłam u ginekologa, który dopuścił możliwość stosowania sumamigrenu. Będe się starała wytrzymac, ale zawsze dobrze mieć w zanadrzu tę możliwość.
            Trzymajcie kciuki!!! Pozdrawiam i dziekuję za wszystkie miłe słowa
            Akkra
            • tres_ka Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 06.10.05, 20:43
              Ja też na początku ciąży czułam się fatalnie i nie zapomnę tego chyba do końca życia. Nie brałam nic prócz paracetamolu, bałam się. Jednak po 2-3 miesiącach było już lepiej i tak bywa b. często, najgorsze są te pierwsze tygodnie/miesiące. Mam nadzieję, że tak też będzie u Ciebie, czego Ci bardzo serdecznie życzę. Trzymaj się :))))
            • maadga Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 07.10.05, 08:32
              Dodam tylko że ja w ciąży miałam migreny tylko do 7-8tyg ciąży (bardzo silne)
              potem jeszcze wróciły na miesiąc w okolicy 5-6miesiąca (ale były w miarę
              słabe), a po urodzeniu Kuby miałam spokuj jakieś 1,5 mies. Życzę tobie mniej
              bulu
              • maadga Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 07.10.05, 08:32
                ó oczywiście a nie u.... :)
    • alkop5 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 07.10.05, 11:30
      > Wszyscy lekarze zapewniali mnie, że w ciąży pozbędę się migren, i ja im głupia
      > wierzyłam :-((( Teraz jestem w ciąży, a migreny, jak były tak są.

      Witam.
      Serdecznie Ci współczuję, bo dobrze wiem, co to migrena (mam nawet 2 w
      tygodniu). Dwa razy byłam w ciąży i ani jednej migreny przez cały okres! Jakże
      ja byłam szczęśliwa:) Jak tylko urodziłam, migreny powróciły:((
      Lekarz stwierdził, że powinnam chodzić w ciąży non stop (dowcipniś). Mam jednak
      nadzieję, że po pierwszym trymestrze ciąży migreny ustąpią i chociaż trochę od
      nich odpoczniesz, czego szczerze Ci życzę! A dzidziuś wynagrodzi Ci wszystkie
      cierpienia, nawet te upierdliwe migreny:)
      Pozdrawiam
      alkop
      • akkra Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 07.10.05, 14:32
        Dziewczyny kochane! Jeszcze raz Wam wszystkim dziękuję za porady i wsparcie. Dzieki Waszym odpowiedziom nabrałam nadziei, że migreny dość szybko mogą się skończyć. Oby!! Jak już pisałam, trzymajcie kciuki i nie miejcie za złe, że czasem będę się wyżalać (oby nie było to konieczne w ogóle). Pozdrawiam wszystkich serdecznie
        Akkra
        • mamahanki Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 07.10.05, 20:35
          hej hej ja tez mialam migreny tylko na poczatku ciazy, a potem w ogole, to bylo
          zycie, teraz jestem 4 tygodnie po porodzie i migrena juz jest, pojawila sie po 2
          tygodniach, jak nowa, dorodna, z aura. Brak snu oczywiscie dopisuje jej rozwojowi.
    • pocahontas3 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 08.10.05, 10:28
      Należę do grona tych szczęśliwych kobiet, którym ciąza upłynęła bez migren. po
      urodzeniu dziecka przez 7 miesięcy karmiłam piersią. przez cały ten okres
      laktacji nie było zadnej migreny. moja córeczka była bardzo spokojnym
      niemowlęciem, w pierwszych miesiącach życia budziła się tylko dwukrotnie kazdej
      nocy. życzę Ci, żebyś i Ty mogła przesypiać noce i w pełni cieszyć się z
      przyjścia na świat dziecka.
      pozdrawiam
      poca
    • kingaolsz Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 08.10.05, 16:38
      Wspolczuje Ci bardzo.
      U mnie w pierwszej ciazy tez sie migreny nasilily i pogorszyly, kilka razy na
      poczatku zdarzylo sie, ze wzielam rizatriptan, pozniej juz nie bralam, w koncu
      lekarz przepisal mi propranolol ( mialam tez wysokie cisnienie) i to pomoglo do
      konca ciazy.
      Teraz jestem ponownie w ciazy ( 6-ty miesiac) i na szczescie tym razem jest
      lepiej. Mialam kilka atakow w pierwszym trymestrze tylko. Rozmawialam z moim
      neurologiem i tez powiedzial, ze jesli naprawde bedzie zle to moge wziac
      triptan. Niestety okazalo sie, ze jak wzielam juz triptan to coprawda bol nieco
      zelzal, ale za to mialam nieziemskie torsje, a w rezultacie atak niby z
      mniejszym nasileniem, ale przeciagal sie na 3 dni. Po dwuch razach
      skapitulowalam, ale tez po 3 miesiacu nie musialam sie tym martwic.

      Moze u Ciebie tez z koncem pierwszego trymestru sie polepszy, zycze Ci tego
      bardzo.

      Aha, Venus poruszyla temat co bedzie po przyjsciu dziecka na swiat. Moja
      odpowiedz po pierwszym dziecku brzmi - jakos to bedzie ;) Jak bralam triptan to
      mialam w zamrazarce odciagniety pokarm i go podawalam, a organizacyjnie tez
      jakos bylo, spalam z dzieckiem ile sie dalo, maz jak wracal z pracy to
      przejmowal dziecko ode mnie i wtedy szlam spac dalej. Poprostu jak sie juz cos
      dzialo to jakos to sie ukladalo. Z reszta moj syn do tej pory jak mam atak, to
      jakby wiedzial, ze cos sie dzieje i w te dni jest aniolem.

      Jeszcze raz zycze Ci wszystkiego naj i zero bolu.

      Pozdrawiam
      Kinga
      • minka76 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 18.10.05, 15:50
        Kochana, mnie migrena przeszła w drugim trymestrze ciaży. Wcześniej miałam,
        czego ja nie robiłam, okłady na czoło, lezałam w ciemnym i cichym pokoju i nic.
        Apap ale niewiele pomagał. Jakoś prztrwałam, zyczę Ci zby to się skończyło
        najpóźniej w drugim trymestrze. U mnie wróciła dopero po zakończeniu laktacji
        pozdrawiam
    • miss_dronio Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 31.10.05, 23:54
      > Wszyscy lekarze zapewniali mnie, że w ciąży pozbędę się migren, i ja im
      głupia
      > wierzyłam :-(((

      Taaaa, skąd ja to znam:) Jestem w 16 tyg ciąży a migreny mam jak w zegarku
      piatego dnia cyklu, który przeciez nie istnieje....
    • mcbeal28 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 30.11.05, 17:34
      Kochane Dziewczyny!
      Dla mnie jestescie Wielkie!!!
      ja nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje sie na zajscie w ciąże ze wzgeldu na mój
      mój nieodłączny tzn.:mieszany ból głowy:migrena+bóle napieciowe(z przewaga bóli
      napieciowych).Przeraża mnie fakt wypisywania na tych wszystkich ulotkach leków,
      które zażywam:NIE STOSOWAC W CIAZY...a co mam stosowac jak jestem chora?
      Apap...czyli paracetamol...jeżeli nie jest to paracetamol+kodeina+kofeina czyli
      solpadeine-to apap mi nie pomoże.Wszystkie dziewczyny w ciąży, które cirepicie
      na migrene-JESTESCIE DLA MNIE WIELKIE.Mam nadzieję, że wasze dzieci dowiedza
      się kiedyś ile ich mamy musialy sie nacierpiec, żeby ich maleństwa byly zdrowe.
      Serdecznie pozdrawiam!!!!
      • kamilka2 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 02.12.05, 20:50
        ...troche pózno sie dowiedzialam o tym wątku.Pisalam do dziewczyn teraz ale
        raczej dziwily sie ze biore Apap.Ze nie wolno itp.wiec tak sie balam o
        maluszka....Ja wlasnie jestem po 2 "ataku"- czterodniowym!I znowu w dni
        spodziewanej miesiaczki.lekarz polecil mi brac polopiryne bo w sumie nigdy nie
        musialam stosowac typowych leków.3 ibupromy pomagaly....A
        teraz??????????ratunku!Poczekam do końca m-ca.....jestem w 13tc moze minie?
        • venus22 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 02.12.05, 21:05
          jesli jestes w ciazy, to lepiej nie brac aspiryny tylko paracetamol.
          Chyba polopiryna zawiera ja?

          lepiej sprawdz, i mam nadzieje ze ci bole przejda..

          Venus
          • kamilka2 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 02.12.05, 21:15
            zawiera.ale lekarz powiedzial że nic się nie stanie.Ze niby w jakis tam
            schorzeniach jest podawana kobietom w ciązy i nic sie nie dzieje z
            plodem.paracetamol mi nie pomaga!moglabym zjesc go z 6 szt i nic!!!!
            • venus22 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 02.12.05, 21:29
              no to rzeczywiscie nie masz wyjscia.. chyba ze.. spytaj sie czy moglby ci dac
              osobno kodeine zeby brac w polaczeniu z paracetamolem- 15 mg- mi tak lekarz
              zalecil w czasie ciazy.
              ale to juz na recepte, za zgoda lekarza i wlasne ryzyko.

              Venus
              • kamilka2 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 02.12.05, 21:59
                też juz czytalam o kodeinie....ale to w sumie narkotyk-zależy tylko od
                stezenia.Zobacze jak mi pójdzie z polopirynką no i dziewczyny na forum ciąża i
                poród piszą tez o pyralginie!Jak to nie zadziala to powiem mu o kodeinie!Dzieki!!!!!
                • kingaolsz Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 03.12.05, 20:55
                  Z pyralgina bym chyba nie probowala osobiscie.
                  Co do aspiryny, to ja przez cala ciaze ( do 34tc) mam ja brac w dawce 75mg na
                  dobe ( chodzi o to, zeby troche rozrzedzic krew, aby lozysko lepiej
                  funkcjonowalo). Takze pod kontrola lekarza wiem, ze wolno brac.
                  Co do Apapu , to na forum Ciaza i porod dziwnie panikuja niektore dziewczyny,
                  ze nie wolno, chociaz wolno i jest uznany ten lek ( a dokladnie paracetamol) za
                  bezpieczny. Za to zastanawia mnie, ze te same laski no-spe lykaja jak cukierki
                  a jest o wiele bardziej szkodliwa....ale to na inna dyskusje ;)

                  Jeszcze raz napisze o swojej ciazy ( moze wyzej pisalam ale nie pamietam). Moj
                  neurolog ( profesor kliniki w londynskim szpitalu) powiedzial, ze przy bardzo
                  ciezkich atakach, lepiej wziac triptan niz cierpiec i przedluzac atak. 2 razy
                  wzielam w pierwszym trymestrze, ale po nim wymiotowalam na potege :(
                  Na pocieszenie jednak powiem, ze od drugiego trymestru migreny nie mam i marze,
                  ze mi tak zostanie na dluzej, wiec moze i dla Was jest szansa, ze ta druga
                  czesc ciazy bedzie lzejsza - czego z calego serca Wam zycze :)

                  Pozdr
                  Kinga
                  • kamilka2 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 04.12.05, 14:37
                    Wlasnie!Mój gin mówil mi ze podaje sie kobietom w ciąży
                    polpopirynkę!!!!Zapomnialam tylko na co?Dzieki-teraz to już mnie calkiem
                    uspokoilas.co do no-spy masz rację-biora i nic nie mówią, biorą gyno-femidazol(
                    szkodliwy w I trym.) a jak napisalam o Apapie.......Dobrze ze chociaz tu mnie
                    rozumiecie!Pozdrawiam
    • syrka1 Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 15.12.05, 12:44
      Na wstępie Akkro życzę ci wszytskiego naj naj najlepszego. mam nadzieję że
      twoja główka da ci odpocząć w późniejszej fazie ciąży, a maluszek będzie
      zdrowy , cały, różowiutki i wogóle :))))))))))).trzymamy kciuki

      Ja również mam obawy co do ciąży i migreny, tylko chyba trochę innego typu. Nie
      mam jeszcze bobaska i jeszcze nie planuje, aczkolwiek zdaje sobie sprawę z tego
      że wszytsko może się w życiu stać. Moja migrena reaguje ostatnio jedynie na
      Ketonal i dlatego boje się, że moge nie wiedzieć że jestem w ciązy a normalnie
      przyjąć dawkę jaka zazwyczaj mi skutkuje. W zasasadzie problem dotyczy chyba
      każdych leków, echh, cieżkie to życie kobiety
      • akkra Re: Migrena w ciąży! Ratunku! 15.12.05, 21:53
        Wielkie dzięki za wszystkie miłe słowa (syrce, venus, mamiehanki, pocahontas i wszystkim, które zabrały głos w tym wątku). Jestem już w 15 tygodniu ciążky i migreny rzeczywiście minęły (odpukać!!!). Trzy pierwsze miesiące były zdecydowanie najtrudniejsze.
        Chciałam powiedzieć coś mcbeal i syrce - ja bardzo długo zwlekłam z decyzją o ciąży, bojąc się, jak to będzie; ciągle miałam nadzieję, że jakoś tę chorobę opanuję, może mi się poprawi i wtedy się zdecyduję. Niestety, żadnej poprawy nie było, a latka sobie płynęły... W końcu doszłam do wniosku, że nie ma z tym co czekać... Tak jak już pisałam - pierwszy trymestr, to stan daleki od "błogosławionego", choc miałam tylko trzy ataki (dawniej jeden tygodniowo). Skonsultowałam się też z fantastycznym lekarzem z Centrum Leczenia Migreny i Padaczki w Krakowie dr. Czapińskim (polecam, był już chwalony na tym forum), który uspokoił mnie co do imigranu - obserwacje objęły już ponad 5 tys. kobiet, które stosowały go w ciąży. U żadnej nie było "efektów ubocznych" w postaci uszkodzeń dziecka. Oczywiście, do wszystkich badań trzeba podchodzic ostrożnie i mieć własny rozum, ale to pocieszające, nie??
        Poza tym dr Czapiński stwierdził, że lepiej brać w razie atku imigran niż Apap - imigran działa na jedną rzecz (obkurcza naczynia), zaś Apap ma szerokie spektrum działania, a zatem nie wiadomo na co jeszcze może oddziaływać...
        Nie wiem, co o tym myslicie, czy się z tym zgadzacie, ale piszę, co usłyszałam, bo może komuś to pomoże...
        Syrka, McBeal - posyłam Wam pozytywną energię - nie martwcie się...
        Pozdrawiam
        Akkra
Pełna wersja