Krótka historia bólu głowy

29.11.05, 10:20
Mam około 30 lat, niedawno przechodziłem nietypową infekcję wirusową (trzy
tygodnie gorączki bez innych objawów). Kiedy gorączka ustąpiła zaczeły się
bóle głowy.

Odczuwam ból głowy lewostronny - ucisk w okolicach skroni, który czasem
rozlewa się na tylnią część aż do potylicy.
W trakcie jednej z wizyt lekarz rodzinny zauważył, że mam nierówne źrenice.
Wysłał mnie na pogotowie do neurologa. Ten kazał mi wodzić za młoteczkiem,
którym następnie mnie obstukał i stwierdził, że neurologicznie jestem zdrowy.
Dostałem jakieś leki przeciwzapalne i rozkurczowe (nie pomogły mi).

Ból o różnym natężeniu utrzymuje się nadal. Od czasu do czasu mam problemy ze
wzrokiem (jakbym słabiej widział) i koncentracją (muszę wkładać o wiele więcej
wysiłku w pracę niż kiedyś).
Czy migrena może mieć podłoże stresowe (byłem w sporym dołku ze względu na
długotrwały brak diagnozy), no i co dalej z tym robić?
Wybrać się do neurologa, a może do psychiatry?
    • n_nadia Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 14:41
      Długotrwały stres może jak najbardziej wywołać atak migreny.
      Wydaje mi się jednak, że bez wizyty u mądrego neurologa się nie obędzie. Niektórzy neurolodzy zapominają, że w XXI wieku mamy już inne przedmioty do diagnostyki niż tylko młoteczek. Czy miałeś robione chociaż EEG?
      Wszystkie objawy, które opisujesz mogą świadczyć o migrenie, ale mogą mieć też zupełnie inne podłoże, a to musi już lekarz sprawdzić.
      Te objawy mogą mieć również podloże psychiczne. Tak bardzo się boisz, że coś Ci dolega, że organizm płata Ci figle. Uwierz mi, że czasami depresja może podszyć się pod różne dziwne choroby.
      Napisz skąd jesteś, może ktoś będzie mógł polecić Ci dobrego lekarza z Twojej miejscowości.

      Pozdrawiam
      nadia
      • wxdeveloper Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 15:17
        Zapomniałem dodać, że przeszedłem również "szybką" konsultację psychiatryczną. W
        wyniku której zapisano mi Sulpiryd, który (według ulotki) wywiera lekkie
        działanie antydepresyjne. Niestety nie za dobrze go toleruję, tzn. trochę mnie
        "ogłupia".

        Stąd mój dylemat, trudno mi rozważyć czy to dolegliwości psychiatryczne, czy
        neurologiczne...

        Mieszkam na Śląsku, okolice Katowic, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej.
        • venus22 Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 20:13
          Umiejscowienie i rodzaj bolu pasuje do migreny. Czasami zdarza sie ze ujawnia
          sie ona na skutek jakiegos bodzca w tym wypadku powiedzialabym to zapalenie
          wirusowe moglo byc takim bodzcem.
          Stres tez jak najbardziej zalicza sie do bodzcow mogacych wywolac "wilka z
          lasu".

          To ze niezbyt dobrze tolerujesz Sulpiryd i cie "oglupia' noe jest wskaznikiem
          czy to migrena czy dolegliwosci psychiczne. W obu wypadkach, migreny i np
          depresji, wystepuja zaburzenia w ydzielaniu serotoniny. Obydwie choroby leczy
          sie zcesto tym samym lekiem, a w innych celach.

          Mysle ze bez dalszej obserwacji trudno bedzie ustalic poprawna diagnoze..

          A czy ktos w rodzinie, blizszej lub dalszej, cierpial na bole glowy lub
          padaczke, lub inne podobne problemy?


          Venus
          • wxdeveloper Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 20:57
            > A czy ktos w rodzinie, blizszej lub dalszej, cierpial na bole glowy lub
            > padaczke, lub inne podobne problemy?

            Moja mama chorowała na schizofrenię. Kilka lat temu przechodziłem testy
            psychologiczne, z których wynikło że nie mam skłonności w kierunku tej choroby.
            Badanie było robione przy okazji leczenia stanu depresyjnego.

            Jednak przy tamtej depresji (która była leczona prawie pół roku) nie odczuwałem
            bólów głowy takich jakie odczuwam teraz.
            Dla ścisłości dodam jeszcze, że owe bóle nie są silne. Mimo że odczuwam je przez
            większość dnia jestem w stanie prowadzić samochód i pracować.
            Nie mają również charakteru napadowego (jak to ma miejsce w przypadku migreny),
            utrzymują się od przebudzenia aż do zaśnięcia. Zmieniają jedynie nasilenie i
            ułożenie (od lewej skroni do potylicy).
            Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze lekkie stany lękowe (obawiam się, że to
            może być coś poważnego, chociaż z drugiej strony staram się nie przejmować zbytnio).
            W efekcie powstaje mieszanka, którą trudno zdiagnozować (depresja, czy migrana,
            a może jedno i drugie?).

            Pozdrawiam
            wxdeveloper
        • pocahontas3 Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 20:19
          mieszkam w Zagłębiu i tutaj leczę moją migrenę; pozwoliłam sobie polecić Ci
          lekarza neurologa; informacje na ten temat wysłałam na Twoją skrzynkę pocztową.
          pozdrawiam
          poca
          • wxdeveloper Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 20:58
            Wielkie dzięki!
            Podziękowania pozwoliłem sobie wysłać również na prywatną skrzynkę!

            wxdeveloper
            • n_nadia Re: Krótka historia bólu głowy 29.11.05, 22:56
              Wyglada mi to na bole napieciowe, albo cos w tym rodzaju, ale na moje oko problem tkwi w samej psychice. Warto jednak, zeby ocenil to neurolog, a takze psychiatra. Moze inne leki p/depresyjne lepiej by na Ciebie dzialaly.

              Pozdrawiam
              nadia
Pełna wersja