venus22
05.01.06, 23:11
Zaciekawilo mnie, czy problemy ze spaniem sa zwiazane z migrena czy to tylko
niezalezne cechy osobnicze.
Bowiem ja mam okropne problemy nie tyle ze spaniem co ze wstawaniem rano.
rano, obojetnie o ktorej bym nie poszla spac, nie moge sie obudzic. czy pojde
spac o 20-tej czy o 2-giej w nocy, rano chce mi sie okropnie spac. no moze
jak po 20-stej to mniej ale i tak jest to jak wydobywanie sie z bagna. jak
juz z niego wyjde to jest OK ale samo wyjscie...
Natomiast w nocy, o w nocy cale zycie funkcjonowalam najlepiej - w nocy
mialam najwiecej energii, najlepiej sie koncentrowalam, moglam siedziec
prawie do rana bez zmeczenia.
Z rana i do poludnia, nawet jesli spalam 8-9 godzin dziennie, z koncentracja
bylo gorzej. Gorzej bylo mi sie zebrac do jakiejkowliek roboty ktora wymagala
planowania.
Ale siedzenie po nocach to pozne wstawanie i coraz pozniejsze kladzenie sie.
Oczywscie odbija sie to na migrenie - im pozniej ide spac i pozniej wstaje to
nawet jesli przesypiam owe przepisowe 7-8 godzin to migrena jest murowana.
jak nie od razu to pozniej.
I tak do dzis...
a jak jest z wami?
Venus