Skowronek czy Sowa?....

05.01.06, 23:11
Zaciekawilo mnie, czy problemy ze spaniem sa zwiazane z migrena czy to tylko
niezalezne cechy osobnicze.

Bowiem ja mam okropne problemy nie tyle ze spaniem co ze wstawaniem rano.
rano, obojetnie o ktorej bym nie poszla spac, nie moge sie obudzic. czy pojde
spac o 20-tej czy o 2-giej w nocy, rano chce mi sie okropnie spac. no moze
jak po 20-stej to mniej ale i tak jest to jak wydobywanie sie z bagna. jak
juz z niego wyjde to jest OK ale samo wyjscie...

Natomiast w nocy, o w nocy cale zycie funkcjonowalam najlepiej - w nocy
mialam najwiecej energii, najlepiej sie koncentrowalam, moglam siedziec
prawie do rana bez zmeczenia.

Z rana i do poludnia, nawet jesli spalam 8-9 godzin dziennie, z koncentracja
bylo gorzej. Gorzej bylo mi sie zebrac do jakiejkowliek roboty ktora wymagala
planowania.

Ale siedzenie po nocach to pozne wstawanie i coraz pozniejsze kladzenie sie.
Oczywscie odbija sie to na migrenie - im pozniej ide spac i pozniej wstaje to
nawet jesli przesypiam owe przepisowe 7-8 godzin to migrena jest murowana.
jak nie od razu to pozniej.

I tak do dzis...

a jak jest z wami?

Venus


    • rupertgiles Re: Skowronek czy Sowa?.... 05.01.06, 23:31
      Identycznie! Ja w ogóle funkcjonuję dobrze w nocy, a że pracuję jako freelancer,
      to głównie między 18 a 4 rano...

      Mam ten problem, że codziennie chce mi się spać o godzinę później, a co za tym
      idzie, o godzinę później chce mi się wstawać następnego dnia. Nie jest łatwo nad
      tym zapanować, bo niedosypianie powoduje na 100% bóle głowy, a leki nasenne
      zamulają mnie na cały następny dzień :(
      • dorcia1974 Re: Skowronek czy Sowa?.... 06.01.06, 00:31
        jakbym czytała swoje objawy! codzien to gorzej i w gorszy dół wpadam
        • venus22 Re: Skowronek czy Sowa?.... 06.01.06, 07:28
          >>>Mam ten problem, że codziennie chce mi się spać o godzinę później, a co za
          tym
          idzie, o godzinę później chce mi się wstawać następnego dnia.<<

          ja tez, ja tez !!!

          Venus
          • mamakluska Re: Skowronek czy Sowa?.... 06.01.06, 10:02
            witaj venus,
            jest nas więcej w takim razei, od zawsze byłam osobą z grupy "oddam sniadanie
            za spanie". Niestety teraz jest to niemozliwe bo mam małe dziecko które rano
            wstaje i już w łóżeczku woła "mniam, mniam", znaczy ze chce jesć. Więc jakie
            mam wyjśćie!! Ale najchętniej zwlekałabym sie z łóżka we wczesnych godzinach
            popołudniowych.

            pozdrawiam
            • venus22 Re: Skowronek czy Sowa?.... 06.01.06, 21:54
              czyli jednak te kilka z nas ma tendencje do problemow ze wstawaniem rano a
              pewnie najbardziej to z wybudzeniem, i znacznie lepiej czujemy sie wieczorem i
              w nocy.
              Ciekawe czy to zwiazane z migrena bo mnie sie zdaje ze tak.
              jak ja widze innych ludzi ktorzy czasem pospia rano, to jednak to inaczej
              wyglada niz u mnie.

              Venus
              • anusia1980 Re: Skowronek czy Sowa?.... 10.01.06, 15:56
                Zdecydowanie zgadzam się z tym. Mam okropne trudności ze wstawaniem a wieczorem czuję się zdecydowanie lepiej. Jak nie miałam tych bólów głowy to u mnie wyglądało to zupełnie inaczej. Aneta
    • tres_ka Re: Skowronek czy Sowa?.... 11.01.06, 13:59
      Mam to samo.
      Jeśli jest to związane z migreną, to przynajmniej mam wytłumaczenie, bo
      strasznie mam wyrzuty sumienia, że jestem leniuch jakiś czy co ;))). Rano budzi
      mnie zawsze mąż lub dzieci: Mama, no wstawaj!
    • aani Re: Skowronek czy Sowa?.... 11.01.06, 20:22
      Zapisuje sie do tej grupy.
      Wstawanie rano to koszmar

      Prawie taki sam, jak kladzenie sie spac
      kiedy ma sie dopiero ochote zaczac dzien
      po polnocy
    • syrka1 Re: Skowronek czy Sowa?.... 22.01.06, 00:10
      Zdecydowanie SOWA. Mogłabym w nocy tanćzyć, śpiewać, uczyć się , pracować,
      jedzonko gotować i co tam jeszcze wymyśleć zdołam. Natomiast rano jest
      katastrofa. Ciągle przestawiam budziK. Chociażby o minutę, o godzinę, byle jak
      najdłużej pod kołderką.
      Efekt jest taki że dostaję przez to migreny :(
      • bergamotka11 Re: Skowronek czy Sowa?.... 22.01.06, 12:01
        no a ja mam odwrotnie. Nie to ze uwielbiam rano wstawac (szczegolnie do pracy
        szczegolnie w taka pogode jak teraz brrrr), ale zawsze bylam z tych co to
        wczesnie klada sie spac- na imprezach pierwsza wymiekam, filmu nigdy nie moglam
        do konca obejrzec...
        i wlasnie przez migrene jeszcze bardziej probuje byc zdyscyplinowana, klasc sie
        wczesnie i spac nie za dlugo. jak spie za dlugo to albo migrena murowana albo
        kac moralny ze marnuje dzien..
Pełna wersja