tuticzka
20.01.06, 14:20
Witajcie, wielce prawdopodobne, że dołącze do waszego grona.. 2 tygodnie temu
zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne, po których zaczął mi swiat wirować
przed oczami.. i strasznie boleć głowa. Tabletki poszły w kąt, ale niestety
ból pozostał. Lżej mi, ale do stabilizacji daleko. Trwa to już półtora
tygodnia, mam lekkie zawroty głowy, ćmiący ból skroni, nasady nosa, czasem
karku. Spęte mieśnie karku, do tego mdłości, które potęgują się po zapachach
jakich nie lubie, np. spaliny aut. Neurolog wykluczył udar, topmografia głowy
nic nie wykazała, tarczyca ok. morfologia ok. Już sama nie wiem, Jak myslicie
czy to migrena???? Czytałam że mija po kilkunastu godzxinach, a mi nie
minęło.. Prochy nie pomagają - brałam apap forte, ibuprom, aspiryne, nawet
ketona forte.. nic. Chyba tabletki wywołały migrene, o ile to jest migrena.
Pozdrawiam Iwona z Krakowa