malaherba
10.02.06, 18:15
Jestem kobietą po 40-ce. Migrenę mam od ok 20 roku życia. Najgorszy był dla
mnie 1999r- wtedy bolała mnie głowa praktycznie codziennie, a jak nie ból to
aura, koszmar, byłam zdesperowana, leki nie pomagały- no może
przeciwobrzękowe przynosiły ulgę. Przełom to luty 2000r. w "Gazecie
Wyborczej" maleńki artykuł o tym, że migrena jest bardzo chęsto objawem
alergii na gluten i u 9 osób na 10 mija ból głowy po włączeniu diety
bezglutenowej. Od następnego dnia już byłam na bardzo restrykcyjnej diecie
bezglutenowej. Ból po 2 dniach ustąpił całkiem. To niemożliwe!- pomyślałam po
miesiącu i eksperymentalnie pojadłam sobie ciasta, na drugi dzień ból
powrócił. Teraz ilekroć zaczyna mnie pobolewać głowa sprawdzam skład potraw
które jadłam poprzedniego dnia i zawsze znajdę jakiś przemycony
gluten. "Gazeta" dała mi nowe życie. Lekarze śmieją się ze mnie, ale ja
jestem naprawdę zdrowa i szczęśliwa. Chętnie podzielę się przepisami na
potrawy bez glutenu z każdym zainteresowanym :)