Akurat w sobotnią karawałową noc ..

26.02.06, 23:49
Od listopada ub. roku systematycznie biorę Divascan i już myślałam ,że może
wreszcie będzie spokój ! Niestety , w tym roku 11 stycznia silny
kilunastogodzinny atak migreny i w lutym już dwukrotnie 11 lutego i o zgrozo
w karnawałową sobotę 25!Kazdy atak to kilkunastogodzinna gehenna ! Nie ma
mowy o jakimkolwiek funkcjonowaniu ! Chce się umrzeć ! A następnego dnia
człowiek czuje się jakby przejechał go czołg . Ale wiecie co jest najgorsze ?
Kiedy własny mąż tłumacząc znajomym powód rezygnacji z balu mówi z uśmiechem
na twarzy - " Gośka znowu miała migrenę " Oczywiscie znajomi również
podchodzą do sprawy na zasadzie - " Jaka ta nasza Gosia delikatna " . W
naszym społeczeństwie samo słowo migrena to synomim jakiechś fanaberii
duszy , a nie potwornego cierpienia !!!
    • venus22 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.02.06, 02:50
      Przydalby nam sie nam taki MAGNUM w Polsce:

      nawet sklep poswiecony migrenie jest:
      www.cafepress.com/migraines
      mozna tez bylo gdzies kupic koszulke z napisem:
      migraine is a disease, not a headache! co znaczy: migrena jest choroba nie bolem
      glowy!

      szczerze wspolczuje. wiem jakie to uczucie kiedy my prawie umieramy, i nas kwituja
      "a, rozczula sie nad soba"..

      Venus
      • ada522 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.02.06, 10:47
        Ja miałam to samo, zaczęło sie w piatek rano i do soboty do 2 rano miałam
        migrene.Ja widze, ze im bardziej mi zalezy, albo jak sobie cos zaplanuje to
        akurat wtedy mam bole głowy.Jak to jest?A mąz, znajomi ehh...szkoda gadac.Tylko
        moja przyjaciólka mnie rozumie, która własnie nie ma migren, a tak to słysze, ze
        przesadam, ze jestem hipochndyczka i rozczulam sie za sobą, albo-jakby musiała
        ciezko pracowac to wszysko od razu przeszłoby jej.Teraz juz nic nie mowie, bo
        strasznie przykro słuchac takich tekstów.Pozdrawiam:)
      • mcbeal28 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 01.03.06, 18:46
        Znamy to wszyscy z autposji....
        "Za delikatna, za wrażliwa,
        co sie tak denerwuje" itd, itd.....Noramlnie"KOŃCA NIE WIDAĆ"

        Najśmieszniejsze jest to, ze jeśli boli mnie głowa i moi koledzy z pracy sie
        bardzo dopytuja co mnie dolega, bo tak pobladłam i powiem wspłpracownikom, że
        boli mnie serce-nie ma zadnych złosliwych komentarzy. Serce znaczy lepsze od
        głowy. SUPER. .Niestety czasem muszę kłamać: wpadło mi cos do oka...mam bóle
        żoładkowe, zatrułam się....itd.
        Kłamię jednak w dobrej wierze....dla "ich: i mojego spokoju. Trudno;-((((

        Venus22- nie wiem czy słuszałaś w Polsce jest teraz boom na tolerancyjne
        koszulki.Osoby, które nie sa innej orientacji sex. nosza np. T-Shirt z
        napisem " Jestem gejem" albo narodowe: "Jestem Żydem" itd.....
        Oczywiscie juz są protesty naszego społeczęństwa, w którym jak wiemy jest tak
        dużo tolerancji, ze koszulki to jednak sa beee
        Zastanawiasie czy nie napisac sobie na swojej koszulce 'migraine is a disease,
        not a headache!



        venus22 napisała:

        > Przydalby nam sie nam taki MAGNUM w Polsce:
        >
        > nawet sklep poswiecony migrenie jest:
        > www.cafepress.com/migraines
        > mozna tez bylo gdzies kupic koszulke z napisem:
        > migraine is a disease, not a headache! co znaczy: migrena jest choroba nie
        bole
        > m
        > glowy!
        >
        > szczerze wspolczuje. wiem jakie to uczucie kiedy my prawie umieramy, i nas
        kwit
        > uja
        > "a, rozczula sie nad soba"..
        >
        > Venus
        • abepe Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 02.03.06, 08:59
          Hehe. Wszyscy, którzy widzieli mnie podczas ataku migreny, a nawet dzień
          później, teraz podchodzą do migreny z szacunkiem (zawsze możesz im zwymiotować
          pod nogi,to może się przejmą).
          • venus22 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 02.03.06, 22:04
            hehe to mi przypomnialo jedna historie. jedna z moich internetowych znajomych
            migreniczek pojechala do ER (pogotowie) z ciezkim atakiem.
            dali jej cos co nie dzialalo, i ona mowi do pielegniarki ze bedzie wymiotowac i
            prosi o jakies naczynie.
            A pielegniarka madrzejsza, mowi alez nie, dalismy srodek p/wymiotny nie bedzie
            pani wymiotowac. na co znajoma nagle przechylila sie przez porecz lozka i
            zwymiotowala jej na buty...

            zaraz tez dostala naczynie ..

            :)
          • venus22 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 02.03.06, 22:04
            hehe to mi przypomnialo jedna historie. jedna z moich internetowych znajomych
            migreniczek pojechala do ER (pogotowie) z ciezkim atakiem.
            dali jej cos co nie dzialalo, i ona mowi do pielegniarki ze bedzie wymiotowac i
            prosi o jakies naczynie.
            A pielegniarka madrzejsza, mowi alez nie, dalismy srodek p/wymiotny nie bedzie
            pani wymiotowac. na co znajoma nagle przechylila sie przez porecz lozka i
            zwymiotowala jej na buty...

            zaraz tez dostala naczynie ..

            :)

            V.
            • abepe Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 03.03.06, 11:12
              Hehe, a mnie kiedys tak podłączyli do kroplówki, że myślałam , że umrę od bólu
              ręki. Przychodzi lekarz po 3 godzinach i pyta jak się czuję a ja na to, że mnie
              okropnie ręka boli (głowy dzięki temu już nie czułam). Jaka ręka? Przeciez panią
              glowa boli? Hehe, kilka godzin wcześniej ten sam lekarz na pytanie od kiedy
              boli, dostał odpowiedź, że od kilkunastu lat :)
              Nie wiem, co mi tam wpisali do (żółtych) papierów:)
              • abepe Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 03.03.06, 11:16
                abepe napisała:

                > Hehe, a mnie kiedys tak podłączyli do kroplówki, że myślałam , że umrę od bólu
                > ręki. Przychodzi lekarz po 3 godzinach i pyta jak się czuję a ja na to, że mnie
                > okropnie ręka boli (głowy dzięki temu już nie czułam). Jaka ręka? Przeciez pani
                > ą
                > glowa boli? Hehe, kilka godzin wcześniej ten sam lekarz na pytanie od kiedy
                > boli, dostał odpowiedź, że od kilkunastu lat :)
                > Nie wiem, co mi tam wpisali do (żółtych) papierów:)

                Aha,ręka, tzn żyła od dłoni do łokcia, bolała mnie cały tydzień:)
              • slodka_zielonooka Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 07.03.06, 02:51
                Ja raz pojechałam na pogotowie po pomoc w czasie migreny , tzn. zostałam
                zawieziona , bo myślałam , ze to już ze mną koniec . Przeważnie mam objawy
                dwustronne , a wtedy zdecydowanie jedna strona od czubka głowy po bark i to nie
                dosyć , ze potworny rozpierajacy ból to jeszcze totalny paraliż i prawie
                ślepota ! Na pogotowiu ( młoda )lekarka nie przyjęła do wiadomosci , że " ja
                wiem co mi jest " tylko przez prawie 30 min eksperymentowała na mnie różne
                neurologiczne zabiegi . Ja już tylko chciałam , zeby sie zlitowała i wykonała
                eutanazję :-) . No i prawie jej się udało :-). Zaleciła pielęgniarce zrobić
                zastrzyk jak dla konia w składzie : Traumal , Ketonal , Papaweryna ,
                Hydrokortyzyna i Pexaven . Pielęgniarka dwa razy się pytała p. doktor , czy aby
                sie nie pomyliła :-). Podobno po takiej bombie powinam zasnąć jak dziecko i 48
                godz. być wyłączona zżycia . Powinnam , ale niestety ból migrenowy był
                silniejszy !!!! Zastrzyk lekko mnie tylko wyciszył , ale ból trzymał ... i to
                jeszcze przez prawie dwa dni . A co do wymiotów , to mam tzw. odruch wymiotny ,
                ale nie wymiotuję . O rany ... domyslam się , ze jeszcze wszystko przede mną :-
                ).Pozdrawiam
                • deindra Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.03.06, 11:01
                  Dlatego ja ja na pogotowiu z migreną byłam tylko raz! To jak mnie potraktowali i
                  jak się "spieszyli" z pomocą to przeszło pojecie. Że nie wspomnę o strasznych
                  męczarniach w czasie jazdy leżąc na tylnym siedzeniu samochodu i skowycząc z
                  okazji zaliczania każdej nawet najmniejszej dziury w drodze. Drodzy lekarze z
                  pogotowia - mam was gdzieś.
          • deindra Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.03.06, 10:56
            Dobry pomysł! :))) I jakże sugestywny :)
    • ada522 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 07.03.06, 09:47
      Współczuje ci, ja kiedys dostałam podwójną dawke domięsniowo Tramalu, myslałam
      ze po nim przekręce, czułam ogromne pobudzenie a tętno miałam chyba ze 140.Teraz
      unikam jak ognia pogotowia.
    • teresa995 Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 26.03.06, 20:23
      Współczuję Ci bardzo, ja też mam bardzo częste ataki migreny, też brałam
      divascan przez 8 m-cy. Mam ataki (a właściwie maratony bólowe) kilka razy w
      miesiącu 3-5 dniowe, tak że 15 dni w m-cu jestem wykluczona z normalnego
      funkcjonownaia, życia. Drugiego dnia migreny chce mi się umrzeć. Mimo, ze biorę
      triptany, działają one ok. 6-7 godzin, potem ból znów wraca. Więc w ciągu tych
      3-5 dni biore ok. 6 tabletek, więcej tabletek boję się brać, bo to przecież nie
      cukierki, mają działania uboczne (w moim przypadku zaburzenia żołądkowe,
      sercowe). Moi niektórzy znajomi tak jak i Twoi też podchodzą do mojej migreny
      z lekko wyczuwalną ironią, niedowierzeniem, może wydaje im się, że trochę
      przesadzam, bo tyle innych osób boli głowa i mogą normalnie funkcjonowac,
      pomagają im tabletki rodzaju aspiryna,apap itp., a mój organizm się na nie
      uodpornił i na moje bóle głowy już nie działają(mam migrenę już od ok. 18 lat).
      Wyczuwam też, że głośno mi współczując są jednak znużeni moim częstym
      tłumaczeniem się bólami migrenowymi. Naprawdę w Polsce migrena traktowana jest
      bardzo po macoszemu szczególnie przez służbę zdrowia. Przydałoby się pisanie -
      na łamach tego forum - do skutku do tych guru służby zdrowia petycji w sprawie
      poważnego traktowania bolów migrenowych, zniesienia pełnej opłatności za leki
      przeciwmigrenowe -triptany - przecież leki te są drogie. Może gdybyśmy odgórnie
      byli powazniej traktowani to i reszta społeczeństwa nie patrzyłaby z
      pobłażliwym uśmiechem na nasze cierpienia i rzeczywiście słowo migrena
      przestałoby być synonimem fanaberii duszy migrenowców. Myślę, że wszyscy
      cierpiący na migrenę powinniśmy coś razem zrobić w tej sprawie i pukać tam
      wysoko, aż do skutku. Trzeba się chyba jakoś "zwołac" i wspólnie coś w tej
      sprawie zrobić dla siebie samych. Co o tym myślisz, odpisz
      cierpiąca teresa
      • deindra Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.03.06, 11:12
        Ludzie uważają, że synonimem migreny jest ból głowy i stąd wszystko się bierze.
        Nikt nigdzie nie prostuje, że bólgłowy to nie migrena, ale migrena to potworny
        ból głowy.

        Aaa, jeszcze swego czasu wśród róznych przytyków czesto słyszałam "jak głowa
        boli to tyłek rosnie" na co ze spokojem przyzwycziłam się odpowiadać "czyli
        chyba juz nie ieszczę się do hali sportowej".
    • deindra Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.03.06, 10:54
      Nienawidzę ludzi, którzy wmawiają nam, że chcemy z siebie robić arystokratów:-/
      Chyba w każdej rodzinie jest na poczatku taki problem, a jeśli jest on obecny
      cały czas, niezmiennie, to tylko współczuć - wsparcie osób bliskich jest nam
      przecież bardzo potrzebne. Ja już nie rozmawiam o mojej migrenie z osobami
      postronnymi, bo reakcja zawsze była ta sama ("przesadza"). Tylko osoby z mojego
      bliskiego otoczenia wiedzą co i jak, to całe "maskowanie się" też wymaga sporego
      wysiłku. W pracy znalazłam koleżankę "po migrenie" i często wymieniamy się
      spostrzeżeniami, możemy też sobie pomóc w razie co :)
      Moim największym wsparcie jest mój mąż, który nigdy nie wątpił w siłę tej
      choroby.Zawsze mi pomaga. To ważne.Może Twój mąż musi do tego "dorosnąć"? Może
      jeszcze nie widział takiego mega ataku...?
      Trzymaj się.
      • meresanch Re: Akurat w sobotnią karawałową noc .. 27.03.06, 12:29
        niestety taki nasz los
        ale u mnie rodzice moi mnie nie rozumije (dziecko udaje, pieści sie) zawsze tak
        było i jak już mam 35 lat to też tak uważają
        szefowa w pracy wie o migrenach i rozumie to wiec czasem moge powiedzięc ze
        czegos nie zorobie z powodu migreny na szczeście dzieje sie to bardzo żadko
Pełna wersja