ag-su
23.04.06, 10:29
Witam forumowiczów, jestem tu nowa, ale też migrenowiec.
Migreny mam od wielu lat. Jakieś trzy lata temu zaczęłam się leczyc
(divascan, flu...coś tam, i coś przeciwpadaczkowego - nie pamiętam nazwy) -
skutek był taki, że przytyłam sporo, a migreny miałam nadal. Zostało leczenie
p-bólowe. Pomaga mi migea (ok. 30 zł za 10 tabletek). I co najważniejsze,
biorę ją już ze 2 lata i nie przestaje działac. A nawet wydaje mi się, że
jest coraz bardziej skuteczna. Na początku brania czasem nie działała i wtedy
brałam Maxalt 10 mg. Ostatnio atak przechodzi po 1 tabletce.
Migreny atalują mnie zawsze przed okresem i w połowie cyklu miesiączkowego.
Teraz czuję, że żyję. Wcześniej ok. 10 dni urolpu marnowałam na migreny. W
tym roku jak dotąd z powodu migreny nie byłam w pracy 1 dzień.
Pozdrawiam życzę zdrowia
Agnieszka