migrena + karate

26.08.07, 10:51
chcialabym od wrzesnia zaczac karate, jak myslicie czy nie wywola to u mnie
jeszcze wiekszych migren?
    • mcbeal28 pojęcia nie mam... 26.08.07, 11:27
      to wszystko zalezy jak twoja łepetyna reaguje m.in na przewroty.
      trzaskanie o matę...pewnie używam niepoprawnej terminologii;-)
      ale wiesz o co chodzi.
      Przemyśl sytuacje, w którcyh przychodziła migrena...czy było to po
      wysiłku fizycznym? czy wręcz odwrotnie...czułas się wtedy lepiej.

      Mi było zawsze trudno...wf w szkole to była udręka...szczególnie
      bieganie..., po którym nastepowała zwiększenie ciśnienia krwi( nie
      miałam z tym problemu samego w sobie)...ale migrena nawiedzała mnie.

      Nie wiem jak ty reagowałas na zapach sali gimnastycznej (stare
      czasy)..(nie chodzi mi o nowoczesne fitness club'y)..od tego samego
      zapachu po prostu mi sie zbierało...

      Po latach prób i błędów...(chciałam znaleźć jakoś formę aktywności
      fizycznej)...znalazłam rower...i na razie daje mi dużo
      odprężena...mozna się zdrowo zmęczyć..a głowa jakby nie było
      pozostaje na swoim miejscu.

      Poważnie: zastanów się...bo może dojdziesz do ciekawych wniosków.

      Ja już dawno się nauczyłam...że nawet jak coś byłoby moja pasją...a
      powodowałoby bóle głowy to i tak zrezygnuje...bo najważniejsza jest
      moja głowa...głowa bez bólu.

      Pozdrawiam
      Ally Mcbeal
      • eni40 Re: pojęcia nie mam... 26.08.07, 11:38
        mnie tez słuzy tylko rower.. bieganie odpada , nawet szybki spacer
        wywoluje migrene.. karate balabym sie wlsnie ze wzgledu na nierowny
        wysilek , mocowanie, nagłe upadki.. musisz sie zastanowic..ia moze
        sprobowac po prostu.. przeciez w razie czego zawsze mozna
        zrezygnowac..
        • toolkien witam w klubie rowerzystów ;) 26.08.07, 12:04
          witam w klubie rowerzystów ;). Karate nie uprawiałam... Niegdyś
          tylko judo i musiałam zrezygnować ze względu na wstrząsy łepetyny
          podczas treningów. Wytchnienie daję sobie na pływalni. Dla
          mojej "kalarepki" to ulga, gdy przepłynę kilka kilometrów :)
          pozdrowionka cieplutkie :)
          ewunda ;)
        • annt3 Re: pojęcia nie mam... 26.08.07, 12:08
          czuje ze stracilam kondycje, praca siedzaca, dolozyl sie do tego jeszcze moj
          wypadek samochodowy w konsekwencji przytylam. Pomyslalam sobie nowy miesiac wiec
          moze przydaloby sie troche pocwiczyc. Kiedys chodzilam na karate, zajecia byly
          b. meczace ... czulam sie jak w wojsku...bede musiala zrezygnowac,,, pozostaje
          rowerek, mysle ze basen chocby raz w tygodniu bedzie ok :) joga - kiedys sie
          czulam po zajeciach ok ale pewnie bedzie trzeba unikac pewnych pozycji. buziaki
Pełna wersja