urselka
25.01.08, 21:07
czy ktos z Was tez tak ma?
mieszkam w Warszawie
wystarczy, ze pojade do Krakowa, Jury krakowsko-czestochowskiej,
Bieszczady, Tatry (to juz w ogole..) a natychmiast dosteje
koszmarnej migeny na 3-5-7 dni! (te konkretne miejsca sprawdzalam,
reszty nie wiem, ale boje sie sprawdzac)
Tak samo jest gdy zmieniam klimat, np gdy jade na mazury.
przyjade i zaraz 3-dniowa migrena... :(
od 3 lat nie jezdze w gory bo to po prostu nie ma sensu. :(
caly wyjazd leze w lozku i po prostu umieram z bolu...znajomi nie
lapia co sie dzieje, a jak mowie, ze tak po prostu mam to najpierw
sie nade mna rozczulaja (pierwszy dzien) a potem sie wkurzaja i
stwierdzaja, ze z kolei ja sie rozczulam nad soba... :/
Mam migreny jeszcze po nurkowniu.
i wysilku (jazda na rowerze jest niezawodna ;) , WF w 3 kl liceum
byl juz niemozliwoscia...)
Mam 20 lat, wiec to nie jest takie przyjemne nie moc robic prawie
wszystkiego, co sie kocha...
(moge malowac-tak, zeby nie narzekac zupelnie)